Siły zbrojne

Abrams z bezzałogową wieżą i napędem hybrydowym?

Fot. Sgt. Caleb Franklin/DVIDS
Fot. Sgt. Caleb Franklin/DVIDS

Jak poinformował wiceprzewodniczący podkomisji ds. środków obrony narodowej USA Tim Ryan, dzięki jego staraniom udało się uzyskać dodatkowe środki na kontynuację programu modernizacji amerykańskich czołgów podstawowych M1 Abrams. Mają one posłużyć do opracowania zupełnie nowej wersji tego czołgu.

Mowa bowiem o kwocie rzędu 65 mln USD jakie ten amerykański kongresmen miał wywalczyć w ramach ustawy o wydatkach publicznych na rok fiskalny 2022 (FY 2022 Appropriations Bill) w komisji wydatków publicznych Izby Reprezentantów USA, która odpowiada za przyznawanie finansowania z budżetu państwa. Jego zaangażowanie w tę sprawę jest związane z reprezentowaniem przez niego w Kongresie stanu Ohio, w którym to znajduje się główna fabryka produkująca Abramsy. Mowa konkretnie o Joint Systems Manufacturing Center w Limie, która należy do koncernu General Dynamics Land Systems (GLDS). Zakład te ma zatrudniać 931 osób w stanie Ohio, a także udzielać w 2020 roku kontrakty aż 778 innym podwykonawcom o łącznej wartości 187,7 mln USD.

Otrzymanie tych środków ma jednak przede wszystkim kluczowe znaczenie dla amerykańskiej armii. Otwiera ono drogę do kontynuowania intensywnych prac badawczo-rozwojowych związanych z opracowaniem perspektywicznej wersji czołgu Abrams. 

Obecnie produkowana jest wersja SEPv3 (ECP 1A), a kolejna została oznaczona jako M1A2SEPv4 (ECP 1B), a jej program rozwojowy rozpoczął się jeszcze w roku podatkowym 2018 równolegle do rozpoczęcia produkcji seryjnej najnowszej dotąd wersji tego czołgu oznaczonej jako M1A2SEPv3. Zgodnie z przyjętym harmonogramem etap ten ma zakończyć się planowo na początku 2023 roku. 

Jak dotąd według informacji ujawnionych przez U.S. Army opracowywana obecnie najnowsza modernizacja Abramsa miała skupiać się przede wszystkim na zwiększeniu jego świadomości sytuacyjnej. W tym celu zainstalowane mają zostać termowizory FLIR trzeciej generacji dla dowódcy i działonowego, a także nowe kolorowe kamery i dalmierze laserowe. Dzięki temu radykalnej poprawie ma ulec precyzja i zasięg wykrywania celów. 

image
Reklama

Jednocześnie jednak armia amerykańska deklarowała już w oficjalnych dokumentach, że będzie dążyć do dalszych usprawnień w tym związanych z obniżeniem masy czołgu czy jego zapotrzebowania na energię. Miałoby to odbywać się w ramach procedury Engineering Change Proposal (produkowany dziś Abrams SEP v3 to wóz ECP1A, planowany SEP v4 może zostać oznaczony jako ECP1B).

I choć nie mówi tego komunikat wydany przez członka Izby Reprezentantów, to prawdopodobnie właśnie na ten cel trafią fundusze, które zostały zaplanowane w budżecie, bo będzie to nie tylko samo przedłużenie żywotności czołgu. Przewiduje się bowiem także integracje nowej, bezzałogowej wieży, a także przygotowania technicznego do wdrożenia automatu ładowania, modułowego systemu ochrony aktywnej MAPS rozwijanego dla różnych platform US Army jako rozwiązanie docelowe oraz hybrydowego układu napędowego.

Wdrożenie wyżej wymienionych rozwiązań będzie stanowiło wręcz rewolucyjne zmiany w dotychczasowej konstrukcji czołgu M1 Abrams. Jak dotąd wszystkie jego wcześniejsze wersje wykorzystywały załogową wieżę z ręcznym systemem ładowaniem amunicji, a jego napęd stanowił silnik turbowałowy. 

Ujawnione obecnie informacje wskazują na daleko idące zmiany w tym czołgu. Jeśli zostaną zrealizowane, to najprawdopodobniej pozwolą na dostosowanie czołgu do przyszłych wymagań pola walki, a tym samym na znaczące wydłużenie jego dalszej służby liniowej.

Komentarze (23)

  1. LMed

    No cóż, wieża bez ładowniczego, to jest to. Zaskakująco niska kwota na kontynuowanie modernizacji. To funkcja sprawności ich przemysłu.

    1. Licznik

      Ta kwota jest wyłącznie na samą pracę projektową czy może nawet koncepcyjną! Dla porównania to na samą wieżę ZSSW HSW dostało skromne 80mln, ale już OBRUM Gliwice na "dokończenie" (cokolwiek w MON to oznacza) całego projektu ANDERS ....aż 5 mln PLN. Zatem 65 mln to dopiero na jakąś skromną pracę badawczą wystarczy!

    2. bender

      Fazę projektową można mocno przyspieszyć korzystając z nowoczesnego oprogramowania i cyfrowych modeli komponentów, coś jak obiekty BIM, tylko dla przemysłu. Warunek jest taki, że dostawcy dysponują takimi modelami (czyli koszt ich stworzenia spadł na nich). Jeśli nie będą tworzyć nowego pancerza, to opierając się na komponentach Abramsa są w stanie stworzyć prototyp za taką kasę.

    3. Chyżwar

      Żadne zaskoczenie. Opracowali sobie dawno temu i zweryfikowali w praktyce. Niemcy też tak robili. Tyle, że oni kombinowali pod większy kaliber i nie mieli okazji przetestować demonstratora technologii w praktyce. Amerykańce wyciągnęli co kurzyło się u nich w szufladzie. Dochodzi jeszcze coś, co nazywamy efektem skali. Natłuką tego do cholery i ciut, ciut. Koszt jednostkowy będzie stosunkowo niski.

  2. ito

    Wygląda na to, że zamierzają powtórzyć układ obśmiewanej Armaty. Rosjanie meli łatwiej- u nich sprawdzony system automatycznego ładowania armaty w każdym położeniu funkcjonował od lat, Amerykanie sensownego rozwiązana dla czołgu w dalszym ciągu nie mają. Ciekawy jest natomiast ten "napęd hybrydowy"- turbina jako taka jest dość kompaktowa, upakowanie innego silnika w przeznaczone dla niej miejsce może być trudne.

    1. Davien

      Ito polecam poszukac sobie M1 TTB z kt órego Armata wzięła swój układ:) A M1A3 ma miec amunicję w bezzałogowej wieży a nie bombę jak Armata czy teciaki w kadłubie.

    2. Chyżwar

      Bzdura. Autoloader w M1 TTB, choć to eksperyment z demonstratora technologii był bardzo niezawodny. Produkcyjna wersja wyszłaby jeszcze lepiej. Finalna wersja czołgu zważywszy na testowane wówczas rozwiązania byłaby bardzo ciekawa. Poza tym nie słyszałem, żeby Amerykanie musieli odpalać demonstratory z tego programu na zaciąg.

  3. R

    Jus taki istnial, M1 TTB z automatem jak w T-80.

    1. Davien

      Nie, z zupełnie innym i o wiele lepszym bo taki był wymagany dla całkowicie bezzałogowej wieży.

    2. R

      Nie znasz sie to sie nie wypowiadaj, dokladnie taka sama karuzela jak w T-64/80. Siemniac to sobie mozesz kolego na trzepaku dzieciku.

    3. Chyżwar

      Nic z tych rzeczy. Amerykańskie rozwiązanie było lepsze. Ich magazyn to faktycznie pionowa karuzela. Ale co istotne z amunicją scaloną. Ruskie takie nie są. Poza tym potrafił rozładować działo i usunąć niewypał. Załoga nie miała go pod tyłkiem i był to automat bardzo niezawodny. Prócz autoloadera pojawiła się oszczędna turbina i zawieszenie hydropneumatyczne. Szkoda, że ten temat umarł śmiercią naturalną. Inne ciekawe pomysły w Niemczech i Rosji także wtedy zdechły.

  4. karou

    przecież w bezzałogowej wieży nie ma włazu od góry, to jak oni chcą amunicję załadować do magazynu, no chyba że zbadali Opłota i chcą karuzelowy w kadłubie wsadzić.

    1. Davien

      A skad wiesz biedaczku że nei ma luku do ładowania amunicji do magazynu w wieży:)) To nie prymitywny rosyjski układ:)

  5. rzeszow

    Sekret wyszedł? ukraiński T-84 przybył do Arizony na testy?..Jak wspomniano, rozwój T-84 wyrósł z programu T-80UD w latach 80. XX wieku.,,,,,to znaczy 40. lat do tylu,,możemy tylko pozazdrościć Amerykanom Nie oszukujmy się.

    1. noityle

      po pierwsze to jedynie podali, ze go wysla, wiec nie tylko go tam nie ma tak i testow nie robi sie w pare godzin...

  6. Ryś

    Turbina gazowa nie silnik turbodoładowany

    1. Trooper

      Tam jest napisane turbowałowy. A to właśnie oznacza turbinę gazową.

    2. Trooper

      Napisane jest turbowałowy czyli turbina gazowa. Czytamy ze zrozumieniem.

    3. wert

      silnik turbowałowy.

  7. wert

    Czołg podstawowy to broń ofensywna, ale odgrywająca niezwykle istotną rolę również w defensywie. Jako jedyny środek na współczesnym polu walki nadaje się do flankowania, rozgramiania lub przecinania ciągów logistycznych pancernych zagonów wroga. Jeśli przeciwnik wbija się klinem pancernym posiadającym dobre OPL, to drony mogą okazać się nieskuteczne. Stacjonarna obrona oparta o ppnace również. Po pierwsze, bo jej stanowiska muszą być ustawione na drodze przeciwnika do jego frontu. To sprawia, że większość środków ppanc używana jest przeciw najgrubszemu pancerzowi wrogich czołgów. Po drugie, jeśli agresor posiada sprawną artylerię (a to jest akurat duży atut Rosjan), to artylerią wyeliminuje stacjonarną obronę ppanc (lub ją mocno zmiękczy - zneutralizuje przypierając do ziemi) i czołgi przejeżdżają dalej. Wrogich zagonów panc. nie da się flankować np. przy pomocy piechoty zmechanizowanej, bo jak BWP-y się natkną na broń pancerną i wejdą w jej zasięg atakując, to zostanie z nich miazga. Podobnie jak z piechoty. Czołg rozwiązuje ten problem. Może uderzeniem z flanki zagrozić czołgom przeciwnika, dotrzeć do wrogiej artylerii i ją wyeliminować oraz przeciąć logistykę. Przydaje się w stacjonarnej obronie, ponieważ środki ppanc wymagają długiego przeładowania i nie strzelają w ruchu. Czołg może atakować w ruchu. W efekcie taktyka środków ppanc jest taka, że wykorzystując przewagę większego zasięgu rakiet ppanc nad donośnością armat czołgowych, pojazdy lub piechota dysponująca śr. ppanc zasadza się, oddaje strzał, a następnie musi szybko zmienić pozycję. Również w obawie przed rozpoznaniem miejsca wystrzelenia pocisków przez wroga i zastosowania artylerii. W efekcie po jednej salwie, środki ppanc muszą "uciekać". Gdy naciera duża liczba czołgów, to te zwyczajnie mogą - kalkulując straty własne - dopaść obrońców w czasie zmiany pozycji. Gdyby pomiędzy środki ppanc ustawić własne czołgi - te mogłyby osłaniać odwrót lub nawet powstrzymać natarcie nie zniszczonych jednostek wroga. Sytuacji w których czołg podstawowy jest przydatny może być wiele na współczesnym polu bitwy. Dlatego nikt z tej broni nie rezygnuje, a są decyzje by pracować nad następcami Abramsów, Leopardów i Leclerców.

    1. były porucznik zmechu

      Zgoda @wert, wymieniłeś chyba wszystkie znane od 100 lat oczywiste atuty czołgów. ALE, zapomniałeś o jednym niezbędnym warunku brzegowym, znanym od lat 80 - to jest o panowaniu w powietrzu ! Ostatnio sytuacja stała się jeszcze bardziej zagmatwana. Dlatego twierdzę, że piszesz prawdę, ale niestety nie do końca!

    2. Fanklub Daviena i GB

      Niekoniecznie trzeba panować w powietrzu: wystarczy przy pomocy opl uniemożliwić latanie przeciwnikowi... :D

    3. wert

      ale co to ma do czołgów? OPL musi być i koniec. Po to mamy Poprada, Pilicę, oby na maxa opracowaną już KDA-35 (ostatnio zaprezentowana na Jelczu z Bystrą), każda Dywizja ma mieć swoją Narew. Nic nie robimy? Nie czaję tematu

  8. Moskwicz w F1

    Ale się rustrolle produkują i wychwalają swój niejeżdżący złom T14. Jak tam elektronika w T14? Czy francuski Sagem już wam sprzedał czy wszystko będzie na korbę?

    1. T-info

      A może uznali ze T-72b3 i T-90 wystarczą? Amerykanie kupili Oplotą od Ukraincow by go " badać" jak wcześniej" słabego " Pancyra. Nie martwił bym się Rosjan i ich T-14 a o nasze maszyny gdzie końca modernizacji-modyfikacji nie widać a interwencyjny zakup Abramsów uważam za błąd MON-u no ale kto polskiej szlachcie zabroni?

    2. butrymm

      nie niedoceniaj przeciwnika. Rosjanie maja juz wlasna optoelektronike rozbudowali caly zaklad w KRasnogorsku a technologie pozyskali z Korei Pld.

    3. fog

      Bo na korbę to jest niezbędne w przypadku EMP... ;]

  9. zxxc

    Automat ładowania.... mmm... rozmarzyłem się. Wejście w XXI wiek...

  10. historiaPL

    Tak to zakupem Abramsów wspomagamy przemysł amerykański w unowocześnieniu ich czołgów. Ba- biednego na to nie stać, a bogaty liczy każdego dolara, z tego mają jeszcze na "hulanki i swawole" - oczywiście nie mamy wyjścia i płacimy. Aby dodać łyżkę dziegciu do beczki miodu: - kiedy zakupimy licencję od USA na produkcję łodzi patrolowych do zabezpieczenia naszego wybrzeża przed „zielonymu” ludzikami (jak podaje internet proponowany Nam hit nowoczesności), a nasze stocznie będą produkować je jak „gorące parówki” – aby najszybciej, bowiem nasi sąsiedzi już w swoich motorówkach siedzą i szykują się do zajęcia przekopu na mierzei - coś zgrabnego wymyślą.

    1. ad vocem

      Jeżeli ktoś zapyta: gdzie jest logiczna spójność - czołgi Abramsy i licencja łodzi patrolowych, to należy wyjaśnić: Jak się prowadziło rozmowy w sprawie zakupu Abramsów, to należało załatwić licencję na produkcję tych łodzi patrolowych wg. zasady „coś za coś” (tu jest analogia !). One są najbardziej potrzebne do zabezpieczenia naszego wybrzeża, w tym przekopu mierzei wiślanej – są nagrania w internecie pogróżek rosyjskich generałów na ten temat, i co to nie wystarczy. Tym bardzie, iż takie kutry są tanie, proste w budowie, szybkie do wyprodukowanie w polskich stoczniach ( w dużych ilościach – przecież mamy wybrzeże większe, niż w 1939 roku), i konieczne do zastąpienia obecnych przestarzałych jednostek. Głównym elementem całej kampanii Rosyjskiej na odcinku Kaliningradu jest obecna wojna psychologiczno – hybrydowa (vide Ukraina). Ważnym jej wyznacznikiem jest inwestowanie Rosji w taki „zabawki”, i konkretne ich zastosowanie – przecież nie popłyną one na Syberię, tym bardziej do Finów / Norwegów, bowiem pamiętają nieudaną „wyprawę” w 1939-1940 rok. Rosja liczy się tylko z silnym przeciwnikiem, słabeusza przełyka na śniadanie (zawsze pretekst się znajdzie) – a taka jest obecnie III RP. Jest to smutne i prawdziwe – wystarczy poczytać komentarze, wypowiedzi tzw. polskich posłów z obecnego Sejmu III RP – przebierają Oni nogami, aby KTOŚ ich wyzwoli - sprawa III RP ich nie obchodzi?, dobre pytanie. I to na tyle.

    2. olo

      Hmmm, to ile razy Rosjanie już nas przełknęli na śniadanie od 2000?

  11. Dalej patrzący

    Ciągle powtarzam: dylemat "pancerz czy pływalność" jest fałszywy. Tak samo ogon logistyczny saperów/środków przeprawowych - to tylko opóźnianie szybkości działań, a co gorsza koncentrowanie sprzętu - idealny cel dla wroga. WSZYSTKI - powtórzę WSZYSTKIE nasze gąsienicowe i kołowe pojazdy winny być z jednej strony przystosowane do działania w strefie ABC [wliczając hermetyzację i filtrację] - a z drugiej - do napędu hybrydowego - gdzie "na wczoraj" powinniśmy przywrócić program Autonoimcznej Platformy Gąsienicowej, rozszerzyć tez na platformy kołowe. Wszystkie posiadane środki winny być zmodyfikowane w ten sposób. Druga rzecz - automaty ładowania - zmniejszanie załóg - przechodzenie do zdalnego sterowania [sieciocentrycznego] i do autonomizacji [z AI] działania - w razie operowania środowisku silnych zakłóceń. Trzecia rzecz - wszystkie efektory precyzyjne - lufowe, rakietowe, ale i dronowe - do użycia w trakcie jazdy z danego nośnika. Czwarta rzecz - maksymalna dronizacja - bo to oznacza, że sprzęt jest "combat ready" natychmiast po wyprodukowaniu i po załadowaniu oprogramowania. No i sprzęt można przeznaczyć do misji o dowolnym stopniu ryzyka, nawet poświęcić cały sprzęt na daną operację, jeżeli tylko misja jest opłacalna w kalkulacji koszt/efekt. Nie mówiąc o asymetrii strat ludzkich - a te właśnie te straty są najbardziej niszczące morale i spójność wojska i społeczeństwa. Tak generalnie - proponowałbym nie kupować od USA tych 250 Bramsów [nawet w pełni zautomatyzowanych i autonomicznych, nawet z nową armatą 130-140 mm i innymi dodatkami] - tylko kupić licencję na Kratos Valkyrie ze Skyborg do własnego rozwoju, kupić niskokosztowy C-RAM LM MHTK, zakupić know-how elektroniki [zwłaszcza IRST, i najnowszych radarów AESA], nie mówiąc o takich sprawach, jak modernizacja naszych Jastrzębi do Vipera. Co do czołgów - WSZYSTKIE T-72/PT-91 najsensowniej przerobić na ciężkie BWP, dopancerzone, hybrydowe Super-Achzarity czy Nakpadony. A wszystkie Leo 2 - zmodernizować do poziomu umownego Leo 2 A8PL - czyli napęd hybrydowy, izraelski pancerz reaktywny zabierający 50% energii pocisków podkalibrowych, armata wysokociśnieniowa przynajmniej 120 mm L55A1 [jak to to jest teraz dla Challangera 3]. Wieże T-72/PT-91 - w postaci kontenera podwieżowego - instalować [do szybkiego demontażu i relokacji - by cały czas pokazywać gotowość do "mieszania szyku" Rosji] na granicy wschodniej i z Obwodem Kaliningradzkim - jako zdalnie kierowane linie umocnione [wraz z inteligentnymi polami minowym - i z systemem W2MPIR jako "lotną artylerią"] opóźniające ewentualne włamanie rosyjskie. Jasne, że zostaną zniszczone - ale od razu narzucają wyższy próg czasowy i kosztowy - dając czas naszym siłom na rozpoznanie, izolację środkami pozahoryzontalnymi i kontrakcję.

    1. Piotr

      Ale do czego ten irst? Albo radary asea? Do tego drona Valkyrie?

  12. bc

    M1A3 Wilk już powinny być rozmowy o współpracy i montowni na Europę.

  13. były porucznik zmechu

    Można, tylko po co? Niemcy opracowali Tygrysa Królewskiego i sumarycznie dało to kiepski efekt. Kolosalne nakłady, aby chronić działo, dowódcę i kierowcę? Chyba lepiej, w podobnym koszcie wykonać kilka sterowanych "zabawek", z lekkim pancerzem; potem jeszcze dołożyć SI

    1. bc

      Na jednego członka załogi przypada ok 5t pancerza.

  14. Miedza za Miedzą

    Amerykanie opracowali w latach 80 czołg 3 osobowy. Który Rosjanie skopiowali i nazwali T -14. Te 65 mln jest potrzebne na kontynuowanie rozwoju tego projektu z lat 80-tych. I może to być ten sławny Polski Wilk.

  15. Adam

    A co z programem czołgów nowej generacji OMT ?

    1. Wot

      Trwa. To wyżej to taka "przejściówka"..

    2. Jan

      To właśnie to, Israel już nie potrafi nic nowego zaprojektować ....

  16. Hanys

    Afroamerykanie chcą zmałpować znacznie lepszy od abramsów T-14, ale jest już dla nich za późno :) Zapóźnienie USraela w stosunku do Rosji wynosi ok. 30 lat :)

    1. Fan dwóch eskadr Su-57 do końca 2020 roku.

      Widzieliśmy tego szrota z nieopancerzoną wieżą, co padł podczas defilady.

    2. Szajs

      Jedno co macie naprawdę na wysokim poziomie to propaganda. A reszta to szajs.

    3. Hanys

      No pewnie żaden USraelski kradziony od innych prototyp sie nigdy nie popsuł, bo już był sprawdzony he he :)

  17. Małpa

    Amerykanie zrobią sobie bezzałogowe Abramsy SEP 4 a my jak zwykle dostaniemy skażony azbestem szrot "refurbished".

    1. mat

      Ty będziesz jeździł czołgiem z eternitu.

    2. Pan

      Chcemy to samo, co oni teraz biorą i w żadnym razie nie jest to szrot.

    3. Fjcj

      Jeżeli Amerykanom uda się ta modernizacja to po jakimś czasie pewnie i my jej dokonamy na tych Abramsach co za dwa lata będą u nas w służbie.

  18. yaro

    Czyli to będzie taki T72B3M ... Jeśli mówimy o nowej wersji tego czołgu

    1. Sasza cichobzdzejew

      Dokładnie tak! Będzie miał nawet ten sam kadłub a w przerwach pomiędzy strzelaniem celowniczy będzie mógł grać w grę firmy elektronika wilk i zając (zbieranie jajek do koszyka)

    2. kiju

      T72B3m nie dorównuje nawet M1A2 sep v2. V4 będzie przewyższał możliwościami T14 Armata. Przyszły abrams lepsza amunicja, napęd hybrydowy, bezzałogowa wieża, ochrona przeciwko IED, BMS, lepsze sensory, APS. Rosjanie są ze wszystkimi technologiami w tyle i również z możliwościami produkcyjnymi. Na ten moment jedyną przewagą T14 jest umieszczenie załogi w kapsule. Możemy przypuszczać, że w v4 również załoga zostanie umieszczona w zwartym przedziale.

    3. Tropiciel

      Wilk Elektronik to jest polska firma i jako jedyna w europie produkuje pamięci. Chyba że o czym innym piszesz?

  19. NOC

    I może tu w przypadku 4 wersji skoro i tak wiekszosc tam kupujemy nalezy rozwazyc wilka

    1. Adam

      No przecież Abrams to będzie Wilk

    2. Chyżwar

      Ten, którego teraz chcemy nie będzie.

  20. Fanklub Daviena i GB

    Znowu Davienku USA małpuje od Rosjan? I niedawno przekonywałeś o ile ładowniczy jest lepszy od automatu i jak bardzo 4 załogant jest niezbędny... :D

    1. Kamil

      Co z tymi samolotami z pakistanu

    2. Davien

      Widzisz Fanku ale USA miało taki czołg juz w 1984r wiec to Rosja zerżneła bezzałogowa wiezę od amerykanów, do tego z beznadziejmnym umieszczeniem autoloadera:) Choc rozumiem że w rosji bezzałogowa wieża to pełna jest iwanów w srodku:)

    3. Fan desantu z Pn koreańskich An2

      Wania w czasach gdy powstawał Abrams ładowniczy był lepszy od automatu, w dodatku wasze sowieckie konstrukcję to potwierdzają, czyli wieża hop i nie trudź się bobmniej wrażliwe ładunki zmieniły to tylko średnio, a najbardziej jedynie w waszej propagandzie. Dopiero Lecreck, Typ 90, K2 pokazały, że automat jest przynajmniej tak dobry jak ładowniczy, a może nawet lepszy. Natomiast w Abramsach chodziły słuchy o automacie od kilku lat, tyle, że 4 członek załogi miał pozostać jako operator współpracujących z czołgiem dronów. Więc automat jak najbardziej tylko nie sowiecki/rosyjski, a jeśli wszystko pójdzie w kierunku coraz większego udziału dronów, to może być ten 4 członek załogi niezbędny. Napisz lepiej jak tam te paręset Armat produkowanych od 2016, bo na razie podobno ciągle zakład do produkcji budujecie, jak zamek na piasku.

  21. Juras

    Obecne pancery przechodza ewolucje jak swego czasu rycerstwo… z zakutych kopijnikow i kusznikow w husarie.

  22. Eee tam

    A mariuszowi zamówlili starą wersję. A to pech.

    1. loyd

      A co miał kupić czołg, którego jeszcze nie ma. Potrzbujemy czołgów na już a nie za 5 lat. Będziemy mieli potrzebę to się zmodernizuje. To co zamawiamy jest lata świetlne do przodu przed Leopardami o T-rupach nie wspominając.

    2. Szajs

      Nie kłam..zamówili najlepszą jaka jest do kupienia (Amerykanie też taką kupują).Upgrade zawsze jest możliwy.Zresztą na rosyjski szajs starczy..aż nadto.

    3. Eee tam

      Na już czyli za dwa lata dostawa?

  23. yaaa

    Hybryda musi być żeby armie europejskie mogły kupić.

    1. kiju

      Silnik elektryczny o mocy 300kW waży mniej niż 50kg i ma moment obrotowy ~1500Nm. Z jednostopniową przekładnią, dla zwiększenia momentu, bez problemu uzyskasz 10000Nm i będziesz mógł rozwinąć prędkość do 80km/h. Podstawowa konfiguracja dla czołgu na jedno koło napędowe. Silniki axial flux są w sposobie skalowania podobne do silników wankla. To ogromna zmiana na + w porównaniu do obecnych napędów w czołgach. MTU883 ma moment obrotowy poniżej 5000Nm.

    2. Gosc

      Nikt nie kwestionuje parametrow silnika elektrycznego, problemem zawsze pozostaje zasilanie.

    3. kiju

      To nie jest problemem w układzie hybrydowym. Silniki el. pracowałyby natywnie w trybie power assist, wspomagając jednostkę główną. Gdy do przemieszczenia pojazdu nie jest potrzebna pełna moc, to niewykorzystana moc jednostki spalinowej jest spożytkowana na doładowania akumulatorów. Silniki elektryczne mogłyby być awaryjnie wykorzystywane jako jedyny napęd np. w przypadku awarii, zniszczenia głównej jednostki, albo gdy konieczne jest ciche przemieszczenie pojazdu.