Siły zbrojne

3,5 tys. żołnierzy szczecińskiej dywizji na ćwiczeniach

Fot. mjr Błażej Łukaszewski

W pierwszej kolejności zaplanowano wielką operację, w drugiej – sprawdzono ją w realnych warunkach, w ramach ćwiczenia taktycznego RYŚ-22, w którym główną rolę odgrywali żołnierze 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Jak informuje mjr Błażej Łukaszewski zanim żołnierze wyruszyli z jedenastu garnizonów podległych 12. Dywizji szczegółowo zaplanowano dla nich złożone działania taktyczne i ogniowe. Następnie wcielono prawie 500 rezerwistów i przemieszczono się (w dużej mierze transportem kolejowym) na poligony w południowo – zachodniej Polsce. Tam przystąpiono do wykonania skomplikowanych zadań, które realizowane są do tej pory, często w nocy, przy dużym zmęczeniu, ale z jeszcze większym zaangażowaniem oraz inicjatywą.

Ćwiczenie RYŚ-22 stanowiło największe wyzwanie szkoleniowe w tym roku dla szczecińskiej dywizji.

Czytaj też

Zdecydowana większość żołnierzy wykonywała zadania w dotąd nieznanym terenie, co jest istotnym urozmaiceniem ćwiczenia. Dodatkowo na wielu płaszczyznach współpracują ze sobą jednostki, które wcześniej nie współdziałały ze sobą, jak choćby 7. Brygada Obrony Wybrzeża ze Słupska i podkorządkowana jej kompania zmechanizowana z amerykańskiej 4. Dywizji Piechoty. Dla jednych i drugich to wyjątkowa okazja, aby porównać swoje procedury, wymienić się doświadczeniem oraz sprawdzić możliwości posiadanego sprzętu wojskowego.

Fot. mjr Błażej Łukaszewski

Dynamicznie zmieniające się środowisko bezpieczeństwa uświadamia nam wszystkim jak ważne jest kompleksowe sprawdzanie własnych umiejętności, wyciąganie wniosków oraz wdrażanie ich w szkolenie, aby każde kolejne ćwiczenie potwierdzało systematyczne podnoszenie kwalifikacji. Dla „Dwunastki" ćwiczenie RYŚ-22 było zatem najlepszą okazją do weryfikacji poziomu wyszkolenia dowództw, sztabów i pododdziałów bojowych, aby stale doskonalić się w wojskowym rzemiośle.

Fot. mjr Błażej Łukaszewski

W ćwiczeniu taktycznym z wojskami pk. RYŚ-22 uczestniczyła znaczna część żołnierzy i sprzętu 12. Dywizji (ponad 3500 żołnierzy, w tym prawie 500 rezerwistów). Realizowane było nie tylko na poligonach południowo – zachodniej Polski, ale również poza ich granicami. Głównym celem ćwiczenia było sprawdzenie planowania i prowadzenia działań taktycznych oraz ogniowych. Manewry zakończyły się 23 września br.

Fot. mjr Błażej Łukaszewski

Na czas ćwiczenia oddelegowani są do „Dwunastki" m. in. żołnierze z: amerykańskiej 4. Dywizji Piechoty, 100. batalionu łączności z Wałcza, 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych z Inowrocławia, 2. pułku inżynieryjnego z Kazunia, 5. pułku inżynieryjnego ze Szczecina – Podjuch, 18. pułku rozpoznawczego z Białegostoku, 14. pułku przeciwpancernego z Suwałk, 1. Brygady Pancernej z Wesołej, oraz pułku wsparcia Dowodzenia Dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód.

Fot. mjr Błażej Łukaszewski

Komentarze (2)

  1. Rybak

    A co to jest manewr suwalski i co Twoja wypowiedź ma wspólnego z tematem artykułu ?

  2. Valdi

    250 Abramów sep3 trafi w przyszłości do 18 dywizji 116 Abramów sep2 na razie też tam żeby był bufor potem może do. 12 dywizji K2 Korei do Braniewa na manewr suwalski