Siły zbrojne

120 mln funtów na europejskie drony uderzeniowe

BSL Taranis koncernu BAE Systems będzie przypuszczalnie stanowił bazę dla nowej konstrukcji - Ilustracja. BAE Systems
BSL Taranis koncernu BAE Systems będzie przypuszczalnie stanowił bazę dla nowej konstrukcji - Ilustracja. BAE Systems

120 mln funtów przeznaczą wspólnie Wielka Brytania i Francja na opracowanie bezzałogowca uderzeniowego w ramach tzw. fazy wykonalności programu Future Combat Air System (FCAS). W ciągu 24 miesięcy sześć przedsiębiorstw reprezentujących oba kraje ma stworzyć zdolny do lotu demonstrator technologii. Finalnym celem jest wprowadzenie na uzbrojenie nowej platformy bojowej.

W przedsięwzięciu uczestniczą koncern BAE Systems - twórca bezzałogowca opracowanego w technologii stealth typu Taranis oraz spółki Dassault Aviation, Thales France, Selex ES, Rolls-Royce i Safran. Współpraca przemysłów lotniczych Wielkiej Brytanii i Francji ma na celu nie tylko stworzenie bojowej platformy bezzałogowej, ale też stanowi wstęp do wspólnych prac nad myśliwcem nowej generacji, następcą samolotów Eurofighter Typhoon i Dassault Rafale.

Podstawę dla podejmowanych działań stanowią porozumienia i list intencyjny, które w bieżącym roku podpisali ministrowie obrony obu krajów, Philip Hammond i Jean-Yves Le Drian oraz traktat z Lancaster, zawarty w 2010 roku. Zgodnie z kontraktem podpisanym na okres dwóch lat, w 2016 roku ma być gotowy latający demonstrator technologii, łączący francuskie i brytyjskie elementy konstrukcji.

Planowana jest kontynuacja programu w ramach kolejnych umów, w celu wdrożenia do produkcji i eksploatacji. W ramach fazy wykonalności Dassault Aviation i BAE Systems zajmą się budową odpowiedniej platformy płatowcowej, do Rolls-Royce oraz Snecma będzie należeć opracowanie napędu, natomiast Selex ES i Thales mają stworzyć odpowiednie sensory jak również systemy elektroniczne maszyny.

Komentarze (5)

  1. Triari

    Mam duże wątpliwości co do tego czy w bliskiej przyszłości dron uderzeniowy zastąpi myśliwiec. Myślę, że dron pozostanie jednak przez długi czas uzupełnieniem załogowych sił powietrznych. Z kilku powodów. Po pierwsze myślę, że przez długi czas ani polityk ani wojskowy nie zaufa na tyle technologii by wypuścić ją, uzbrojoną i autonomiczną nie mając samolotu z pilotem który jakby co to zabezpieczy wykonanie zadania. Po drugie, samoloty załogowe będą pewnie w coraz większej części same automatyzowane by odciążyć pilota i zwiększyć skuteczność. No i wreszcie obywatele państw posiadających taką broń będą musieli zgodzić się na powietrze opanowane przez uzbrojone, latające maszyny. A to sci-fi tyle, że za oknem i wątpię, żeby to działało na obywateli/wyborców krzepiąco.

    1. MRSS

      Mam taką nadzieję. :)

    2. K

      no tylko z tego co już słychać to takie "drony zabójcy" już sobie latają np. nad Afganistanem i już podejmują częściowo wprawdzie autonomiczne decyzje (np. jak ktoś ostrzela drona ten odpowie ogniem)

    3. ale konkretnie proszę

      "Myślę, że dron pozostanie jednak przez długi czas uzupełnieniem załogowych sił powietrznych " , pytanie "długi czas" to ile lat ?

  2. 0n

    he he he we Wrocławiu P0wstał prototyp drona " ratowniczego" w klasie 15 kg o właściwościach VT0L. V< 6OO km / h zdolnego zdematerializowac co nieco. LWP nie sa zainteresowane. BAE systems - tak

  3. edek0-0

    a polacy śpią jak zwykle... a pozniej wywalą kase i kupią gotowe rozwiązania zamiast przyłaczyć sie do projektu.

    1. kzet69

      Przepraszam, a jaką to przełomową technologię możemy zaoferować ?

    2. kzet69

      ps. prośba do moderatora: proszę o usuwanie postów gdzie autorzy słowa Polska, Polacy piszą małą literą!

    3. vsk3

      a ktoś nasz zaprosił do współpracy?

  4. do ci co bi

    Demonstrator w 24miesiące. U nas nie wiem czy zmieściliby się z dialogiem technicznym..

  5. inn

    Moze my bysmy sie dolaczyli? Zawsze to moze nasi szpece by sie nauczyli czegoś.