82. Dywizja Powietrznodesantowa przetestuje nowy czołg lekki

3 lipca 2019, 09:45
sheridan
M551 Sheridan, amerykański czołg lekki wycofany ze służby w 1996 r. Fot. U.S. Army

Żołnierze amerykańskiej 82. Dywizji Powietrznodesantowej przetestują w przyszłym roku nowy czołg lekki.

Nowy pojazd, który zostanie poddany testom przez żołnierzy 82. Powietrznodesantowej, to wóz wsparcia bezpośredniego dla lekkiej piechoty, opracowywany w ramach projektu Mobile Procted Firepower, należącego do większego programu Combat Vehicles Next-Generation. W grudniu ubiegłego roku armia amerykańska wybrała dwa prototypy w programie MPF, opracowane przez BAE Systems oraz General Dynamics, które staną do walki o kontrakt na dostawę do 504 czołgów lekkich dla U.S. Army.

Oba koncerny podpisały umowy na opracowanie i wyprodukowanie po 12 prototypów swoich konstrukcji, które mają zostać oddane do początku 2020 roku w celu przejścia testów.

Według najnowszych ustaleń dostarczone prototypy obu koncernów przejdą szereg prób począwszy od marca 2020 roku - wśród nich testy mobilności, niszczenia i przeżywalności. Następnie pojazdy trafią do żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej, którzy przeprowadzą własną ocenę obu konstrukcji.

Każdy Brygadowy Zespół Bojowy Piechoty ma w przyszłości otrzymać, zgodnie z planem, pancerną kompanię wsparcia liczącą 14 wybranych pojazdów.

Konstrukcja przygotowana przez BAE Systems ma opierać się na zarzuconym projekcie M8 Armored Gun, pojazd ten wyposażony był w armatę kalibru 105 mm z automatem ładowania. Koncern planuje także zastosować w nim nowe podzespoły i rozwiązania, m.in. nowe systemy elektroniczne i układ jezdny.

Wóz przygotowany przez General Dynamics pozostaje nadal pewną niewiadomą z powodu braku ujawnionych detali konstrukcji. Najprawdopodobniej jednak jest on oparty na demonstratorze nowego czołgu lekkiego Griffin i wyposażony w armatę XM360 kalibru 120 mm.

Według planów ciężki samolot transportowy C-17 powinien być zdolny do transportu dwóch pojazdów MPF, co oznacza, że ich masa powinna być mniejsza niż 40 ton.

Amerykańska lekka piechota jest pozbawiona wsparcia czołgów lekkich od ponad 20 lat, od momentu wycofania nieudanych czołgów M551 Sheridan w 1996 roku.

Z tego powodu Brygadowe Zespoły Bojowe Piechoty są praktycznie pozbawione ochrony i wsparcia przed ciężkimi wozami bojowymi przeciwnika - przeciwko nim można wykorzystać w zasadzie jedynie przenośne i samobieżne wyrzutnie ppk. Brak także wsparcie ogniowego, poza lekkimi moździerzami holowanymi i samobieżnymi, które ocenia się jednak jako dalece niewystarczające. Z tego powodu armia amerykańska zdecydowało się na rozpoczęcie programu MPF. Obecnie wszystko wskazuje, że istniejąca luka zostanie skutecznie zlikwidowana wprowadzonym nowym systemem uzbrojenia.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
Zwiad Ogolnowojskowy
czwartek, 4 lipca 2019, 11:37

Widać, że nadchodzący konflikt to szybkie i krótkotrwałe operacje morsko lub powietrznodesantowe, a front nie będzie jakąś linią z własnymi tyłami.

Ok bajdur
czwartek, 4 lipca 2019, 07:33

Wszystkie państwa systematycznie wzmacniają pancerz na lekkich jednostkach, a u nas nie kończące się prace na plywajacym Borsukiem. Czy ten pojazd będzie miał zapas wypornosci na nowoczesne systemy? Nawet bezpieczni Hiszpanie kupili Iron Fist dla swoich BWP Acod/Pizzaro. życie wyszkolonych za miliony zł załóg i desantu musi być realnie chronione. jest w Polsce miejsce dla ciężkiego BWP.

Jami
środa, 3 lipca 2019, 17:07

Śmiercionośny PL01 Concept vel. Karton byłby zbyt dobry dla 82DPD. PGZ znowu ochronił naszą myśl technologiczną przed zainteresowanym

Sander
środa, 3 lipca 2019, 15:47

Nasz Anders wypisz wymaluj

Andy
środa, 3 lipca 2019, 13:53

Bardzo podobny do "Andersa" ale amerykanski to chyba lepszy.Szkoda ze od tylu lat projekt jest zamrozony bo wydaje sie ze jest zapotrzebowanie.

Davien
czwartek, 4 lipca 2019, 21:44

A niby pod jakim wzgledem podobne do Andersa? Bo to zupełnie inne pojazdy, powstałę wg zupełnie innej koncepcji

anakonda
czwartek, 4 lipca 2019, 06:53

anders może i dobry ale płyta prosto z t72 i jego przestarzałością wiec szkoda porównywać .Mocno sie za to dziwię czemu nasi nie pracuja ( chyba że czegoś niewiem ) nad nową wieża dla przyszłych naszychczołgów podstawowych jak i ( jeśli takowe wdrożymy ) lekkich ,wszak bedzie pasowac do każdego podwozia.

Fanklub Daviena
środa, 3 lipca 2019, 13:51

A tak się tu znafcy wyśmiewali z podobnych rosyjskich rozwiązań "bo pancerz gorszy niż w Abramsie"...

Ror
czwartek, 4 lipca 2019, 02:04

Tylko amerykanie będą używać tego czołgu do misji od swojego kraju więc liczy się tu mobilność, a Rosja nie jest jak USA supermocarstwem więc po co im takie czołgi w regionalnych konfliktach

Nikt
środa, 3 lipca 2019, 22:23

Kto się wyśmiewał? Jak już to w ideai zastąpienia MBT

Davien
środa, 3 lipca 2019, 21:58

Funku, jakich rosyjskich rozwiazań? Rosja nei ma zadnych lekkich czołgów, wszystkie skończyły jako pojedyńcze demonstratory albo prototypy. Ostatni to był PT-76.

czwartek, 4 lipca 2019, 12:24

A "Sprut" to niby czym jest? Nazywają to dla odmiany niszczycielem czołgów, armata 125mm, współosowy karabin maszynowy PKT, przerzut samolotami. PT-76 jest do tej pory w pewnych ilościach używany, na Ukrainie nawet go bojowo wykorzystywano po obu stronach konfliktu na terenach bagiennych itp. Jest jeszcze moździerz samobierzny "Nona" który może zdaje się pocisków kumulacyjnych używać. U sowietów do tej pory mają dużo różnego lekkiego sprzętu i co jakiś czas coś nowego wprowadzają.

Davien
czwartek, 4 lipca 2019, 21:49

Sprót panie ichtamniet jest desantowym niszczycielem czołgów i z lekkim czołgiem ma tyle wspólnego co BWP-1:) Podobnie armatomozdzierz NONA bo nie jest to mozdzierz samobiezny, tylko taka specyficzna rosyjska konstrukcja. BWP-1 tez stzrela kumulacyjnymi ale cyba czołgiem go nie nazwiesz:) Sprut wazy 18 ton, tu masa ma byc nieco poniżej 40, zupełnie inna zasada konstrukcji .

Tweets Defence24