„Szwedzki FMS” a pomostowy okręt podwodny dla MW RP

2 czerwca 2020, 10:50
DSC_0573
Fot. M.Dura

Pozyskanie dla Marynarki Wojennej RP pomostowego okrętu podwodnego od Szwecji będzie wymagało przerzucenia na szwedzki rząd wszystkich zadań związanych z remontem, modernizacją i utrzymaniem okrętu podwodnego typu A17/ Södermanland jak również ze szkoleniem polskiej załogi. Specyfika pozyskania tej jednostki może więc być zbliżona do programów, realizowanych we współpracy z USA, w trybie FMS.

Jest wyraźna różnica w tym, co rozumie się pod pojęciem „rozwiązanie pomostowe dla programu Orka” w Szwecji i w Polsce. W Szwecji zakłada się bowiem, że Polska zamierza pozyskać oba posiadane przez szwedzką marynarkę wojenną okręty podwodne typu A17 (HMS „Södermanland” i HMS „Östergötland”), ponieważ o taką możliwość zapytała się wcześniej strona polska. Z kolei w Polsce coraz głośniej mówi się, że Ministerstwo Obrony Narodowej jest zainteresowane wyłącznie kupnem jednego z tych okrętów A17, tylko z opcją późniejszego rozszerzenia zamówienia na drugą jednostkę tego typu.

Przypomnijmy, że w odpowiedzi na jedną z poselskich interpelacji w kwietniu 2020 r., wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz informował, że: „Program pozyskania okrętów podwodnych nowego typu „ORKA” pozostaje na etapie fazy analityczno-koncepcyjnej. Dodatkowo, jest realizowane zadanie związane z pozyskaniem okrętów podwodnych w formie rozwiązania pomostowego, tj. zakupu od partnera zagranicznego jednego okrętu podwodnego (z opcją rozszerzenia o kolejną jednostkę)”.

Ministerstwo Obrony Narodowej, pytane o tą samą sprawę na początku maja br. przez redakcję Defence24 uszczegółowiło, że: „Trwają rozmowy ze stroną szwedzką w sprawie kupna używanych jednostek projektu A17. Szczegółowe zapisy dotyczące wartości umowy, ilości i terminów dostaw okrętów podwodnych oraz zakres i sposób przeprowadzenia ich modernizacji, szkolenia załóg, a także wsparcia logistycznego zostaną uzgodnione podczas negocjacji”.

Dwugłos w sprawie liczby okrętów istnieje więc, pomimo że polsko-szwedzkie rozmowy międzyrządowe w tej sprawie toczą się tak naprawdę od prawie dziesięciu miesięcy (co najmniej od sierpnia 2019). Wiele informacji na temat polskiego rozwiązania pomostowego można się dowiedzieć w Szwecji: z informacją publikowanych przez tamtejszy parlament i media. Wynika z nich przede wszystkim, że według Szwedów za sprzedaż okrętów A17 dla Marynarki Wojennej RP ma być odpowiedzialna szwedzka Agencja ds. zamówień obronnych FMV (Försvarets materielverk – FMV).

Oznaczałoby to przeprowadzenie negocjacji w formule rząd-rząd („government to government”) i przejecie przez FMV odpowiedzialności za wszystkie aspekty tak złożonej transakcji:

  • aspekty techniczne (związane z: ocenę stanu okrętów, ich doprowadzeniem do sprawności i modernizacją);
  • aspekty logistyczne (związane z: zapewnieniem części zamiennych i serwisowania oraz ewentualnego transferu technologii i części bieżących do prac serwisowych);
  • aspekty szkoleniowe (związane ze szkoleniem załóg okrętów i obsługi technicznej),
  • aspekty operacyjne (związane z wykorzystaniem okrętu i jego uzbrojenia).

Rozwiązanie proponowane przez Szwedów jest o tyle prawdopodobne, że daje dużo korzyści dla Ministerstwa Obrony Narodowej. Strona polska nie musiałaby przede wszystkim prowadzić oddzielnych rozmów ze szwedzką administracją rządową i oddzielnych z przemysłem. Jest to bardzo ważne, ponieważ agencja FMV ma o wiele większe doświadczenie we współpracy ze stocznią Saab Kockums niż np. Inspektorat Uzbrojenia.

image
Fot. M.Dura

Z drugiej jednak strony przyzwyczajenia, jakie Polacy mają z udziału w amerykańskim programie FMS (Foreign Military Sales) mogą się okazać nie do zaakceptowania przez stronę szwedzką. Przyjęcie przez Szwedów takich samych zasad, jakie wprowadzili Amerykanie dawałoby bowiem stronie polskiej szanse na przerzucenie na szwedzką administrację rządową szerszej odpowiedzialności za potencjalnie problematyczne aspekty tej transakcji, związane chociażby z wiekiem okrętów HMS „Södermanland” i HMS „Östergötland” oraz sytuacją finansową w jakiej w trakcie umowy będzie się znajdował ich producent (Saab Kockums).

To FMV będzie więc ponosiło ryzyko związane z opóźnieniami w wykonywaniu prac przez szwedzką stocznię. A przecież jeżeli takie opóźnienia odnotowano już w programie budowy okrętu podwodnego nowej generacji typu A26/ Blekinge, to jest ono również prawdopodobne w przypadku starszych okrętów typu A17.

Te trudności dla agencji FMV niewątpliwie się zwiększą w związku z coraz bardziej prawdopodobnym planem strony polskiej przejęcia w ramach „rozwiązania pomostowego” tyko jednego Södermanlanda, a nie jak zakładali Szwedzi – dwóch.

Który okręt A17 dla Polski?

Teoretycznie polskie Ministerstwo Obrony Narodowej może wybierać z dwóch okrętów podwodnych typu A17, ponieważ oba te okręty są praktycznie w tym samym wieku (zostały wprowadzony do szwedzkiej marynarki wojennej w 1989 roku). Jednostki typu Södermanland różnią się jednak zasadniczo stanem technicznym. HMS „Södermanland” jest bowiem cały czas w linii, natomiast HMS „Östergötland” został wycofany ze służby prawdopodobnie już w 2011 r. i od tego czasu jest wykorzystywany jako magazyn części zamiennych dla bliźniaczej jednostki.

Wydawałoby się więc, że wybór HMS „Södermanland” jest oczywisty, ale jak się okazuje potrzeby: zarówno polskiej, jak szwedzkiej marynarki wojennej, wskazują na coś zupełnie innego. Ze względu na czas niezbędny na przeprowadzenie modernizacji okrętu oraz na logikę procesu szkolenia załóg może się bowiem okazać, że, właściwszym dla MON będzie wybór HMS „Östergötland” jako rozwiązania pomostowego dla polskich podwodników. Tylko wtedy mogliby oni bowiem możliwość szkolenia się na nadal sprawnym okręcie HMS „Södermanland”.

Dodatkowo Szwedzi działali by w ten sposób zgodnie z bardzo ważnym, własnym dokumentem – „Biała księga na temat szwedzkiej polityki bezpieczeństwa i rozwoju obrony wojskowej w latach 2021-2025”. Z dokumentu tego wynika, że  „Liczba okrętów podwodnych wzrośnie z obecnych czterech do pięciu, poprzez modernizację w średnim wieku i aktywację trzeciego okrętu typu Gotland.”

Działanie odwrotne i przekazanie Polsce jedynego sprawnego A17 (HMS „Södermanland”) oznaczałoby, że liczba ta nie tylko by nie wzrosła, ale spadała do trzech (do momentu wprowadzenia pierwszego okrętu nowej generacji typu A26/Blekinge – a więc około 2023-2025 roku). A na takie osłabienie może nie być zgody w szwedzkim parlamencie – szczególnie biorąc pod uwagę coraz bardziej agresywne działania ze strony Federacji Rosyjskiej.

image
Fot. M.Dura

Negatywne skutki takiego wyboru odczułaby również polska Marynarka Wojenna. Na pewno nie byłoby zysku na czasie, ponieważ oba okręty typu A17 przed przekazaniem dla Polski musiałyby przejść modernizacji w stocznie Saab Kockums. Prace te mogą trwać nawet 2,5-3 lata. W przypadku HMS „Östergötland” roboty stoczniowe będą oczywiście nieco dłuższe (jednostkę tą trzeba będzie bowiem najpierw przywrócić do sprawności, a dopiero później modernizować) jednak będzie można ją przekazać do Saab Kockums od razu po podpisaniu kontraktu. W przypadku HMS „Södermanland” harmonogram robót może być krótszy, ale tutaj z kolei będzie dłuższy proces wycofywania tej jednostki ze szwedzkiej marynarki wojennej i przekazywania stoczniowcom.

Najważniejsze jest jednak to, że wybierając HMS „Östergötland”, w czasie jego remontu polska załoga mogłaby się już szkolić na HMS „Södermanland”. Po zakończeniu zdawczych prób stoczniowych ex-szwedzki okręt mógłby więc od razu wejść do służby w MW RP. Gdyby jednak wybrano HMS „Södermanland”, to po rozpoczęciu jego remontu polscy podwodnicy nie mieli by się na czym szkolić do czasu zakończenia prac (czyli za około 3 lata), a później nie miałby ich dodatkowo kto szkolić. W szwedzkiej marynarce wojennej nie byłoby już bowiem kompletnych załóg okrętów typu A17, których nikt przecież by nie trzymał tylko dla potrzeb polskich podwodników.

Za ile okręt A17 dla Polski?

W tej całej analizie jedynym elementem, który może wywrócić całą układankę są koszty. Pojawiające się informacje o zamiarze zakupienia przez Marynarkę Wojenną RP tylko jednego okrętu podwodnego A17 oznacza, że budżet jaki w polskim MON przeznaczono na ten cel, nie jest zbyt duży. Tymczasem takie rozwiązanie, jak przejęcie przez agencję FMV pełnej odpowiedzialności za przygotowanie dla Polski jednego z Södermanlandów jest związane z przyjęciem również norm i zasad panujących w szwedzkich siłach zbrojnych. Nie będzie więc mowy o żadnych kompromisach, zamawianiu prac częściowych, w firmach, które się nagle pojawiają i znikają, opóźnieniach w płatnościach oraz stosowanie niesprawdzonych zamienników.

Modernizując okręt typu A17 pod kątem dalszej, co najmniej dziesięcioletniej służby operacyjnej, Szwedzi więc zrobią dla Polski to, na co sami się do dzisiaj nie zdecydowali. Nie bez powodu wcześniej informowano szwedzki parlament, że wydłużenie eksploatacji HMS „Södermanland” poza 2021 rok będzie wymagało znacznych nakładów finansowych i z tego powodu planuje się wycofanie tego okrętu ze służby w siłach morskich Szwecji,

Z kolei przywrócenie do pełniej sprawności kanibalizowanej wcześniej jednostki HMS „Östergötland” oznacza konieczność nie tylko jej naprawy, ale również uzupełnienia zabranego z niej wcześniej wyposażenia. Problem polega na tym, że wyposażenie to właśnie dlatego zabrano, że: ani się go nie produkuje, ani nie ma go w magazynach. Chcą usprawnić okręt dla Polski trzeba je wiec będzie zastąpić czymś zupełnie nowym - certyfikowanym do standardów bezpieczeństwa istniejących na okrętach podwodnych. Koszt takiej certyfikacji, dodatkowo przeprowadzonej przez bardzo wymagających w tej dziedzinie Szwedów, może być bardzo duży, a sam proces – czasochłonny.

Dodatkowo należy pamiętać, że ponad trzydziestoletni okręt podwodny typu A17 będzie skutecznym rozwiązaniem pomostowym, jeżeli Polska będzie miała dostęp do części zamiennych potrzebnych do jego co najmniej dziesięcioletniej eksploatacji. W przeciwnym wypadku ex-szwedzka jednostka dołączy do „kolekcji” polskich jednostek stojących przy nabrzeżach gdyńskiego portu wojennego.

Można by oczywiście spróbować stworzyć magazyn części zamiennych z planowanego do wycofania za dwa lata przez Szwedów HMS „Södermanland”, ale utrzymywanie dwóch okrętów podwodnych, po to by jeden tylko mógł pływać mogłoby być mocno niekorzystne z wielu względów (także politycznych czy wizerunkowych). Źródłem takich części zamiennych mogłyby być również zapasy przygotowane dla singapurskich okrętów podwodnych typu Archer: RSS „Archer” i RSS „Swordsman”. Nie wiadomo jednak, czy taką klauzulę udałoby się wynegocjować polskiemu Ministerstwu Obrony Narodowej.

Trudno jest dodatkowo przewidzieć, jaki kosztorys przedstawi agencja FMV za zapowiadany przez MON transfer technologii serwisowania okrętów A17 do Polski. Szwedzi przejmując odpowiedzialność za utrzymanie polskich okrętów na pewno nie zgodzą się na żadne półśrodki i podejmowanie ryzyka. Choć MON zakłada zaangażowanie polskiego przemysłu „w procesie wsparcia eksploatacji” jednostek A17, to może się okazać, że potrzebny do tego transfer technologii będzie po prostu nieopłacalny. Będzie to szczególnie widoczne, jeżeli polski resort obrony będzie chciał rzeczywiście pozyskać tylko jeden okręt. Trzeba mieć więc świadomość, że wszystkie większe naprawy oraz okresowe przeglądy specjalistyczne Polacy będą musieli przeprowadzać w Szwecji. A to znacznie podniesie koszty późniejszego utrzymania okrętu A17, drenując budżet Marynarki Wojennej RP.

Z drugiej jednak strony polski resort obrony nie ma innego wyjścia, jak tylko przekazać całą odpowiedzialność szwedzkiej agencji FMV i być zdanym na jej oceny. MON nie ma bowiem żadnego doświadczenia w operacji przejmowania okrętów. Przykładowo większość specjalistów zaangażowanych w program „Kobben to Poland” w latach 2002 i 2003 r. nie jest już obecnie w czynnej służbie.

Dlatego z polskiej perspektywy wydaje się, że rzeczywiście to agencja FMV powinna przyjąć rolę pośrednika i doradcy w kontaktach z Saab Kockums dotyczących m.in. technicznych i logistycznych aspektów przejęcia okrętów. Agencja ta będzie mogła również służyć radą, co do zasadności zaproponowanej przez Saab Kockums modernizacji okrętów, a także przejąć zadanie nadzoru technicznego w czasie prac modernizacyjnych – a więc w kolejnym obszarze, w którym polska strona nie ma obecnie odpowiedniego doświadczenia.

W takim przypadku rola administracji szwedzkiego resortu obrony w transakcji przejęcia przez Polskę jednego lub dwóch okrętów podwodnych A17 powinna być zbliżona do roli administracji amerykańskiej w zakupach realizowanych poprzez program FMS. Jest to tym bardziej zasadne, że MON ma świeże doświadczenie w prowadzeniu takich zakupów i że jak do tej pory są one gwarancją relatywnie bezproblemowego ich przebiegu. Z drugiej strony będzie to dużo kosztowało Polskę, a rola krajowego przemysłu, jeśli w ogóle będzie, znowu zostanie bardzo mocno ograniczona.

Dodatkowo zgodę na te wszystkie warunki musi wydać szwedzka agencja FMV.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 311
Reklama
LBN
czwartek, 23 lipca 2020, 17:25

Czyli będzie jak zawsze kupimy szrot czyli rozwiązanie pomostowe tak gdzies na kolejne 20 lat...a miałowych 5ak pięknie rakiety manewrujące,torpedy AIP itd a wyszlo ch...d....i kamieni kupa.

asd
środa, 10 czerwca 2020, 22:07

"Szwedzi więc zrobią dla Polski to, na co sami się do dzisiaj nie zdecydowali" Zamontują reaktor na antymaterię ;)

ryszard56
środa, 10 czerwca 2020, 21:55

a jeszcze parę lat było tak fajnie nowe okręty z rakietami a wyszedł szrot ,jakie to Polskie

SZACH-MAT
środa, 10 czerwca 2020, 17:48

Okręty podwodne typu Seehund.... i toby było na tyle.....reszta to urojenia połączone megalomanią

Andrzej
sobota, 6 czerwca 2020, 20:27

Dzień dobry Panowie. Krótko. Czy za zakup A-17 (tego w służbie) oraz Gotland 2.0 - Svenska Marinen, nie zakupiła by u nas : Kormorana (Kormorana dwóch). Ten A 17 - zakonserwowany oraz te dwa, które można odkupić, pozwolą na utrzymanie zdolności Svenska Marinen. Powyższe odpowiada ponadto, na postawione przez kogoś pytanie : "Czy możliwy jest eksport okrętów Made in Poland".

expres
sobota, 6 czerwca 2020, 14:22

totalny chaos...kupowanie byle czego , bez jakiegokolwiek planu, koncepcji i logiki. armia przypomina demobil, na który wydaje się miliardy . jednostki to parking dla praktycznie wszystkich marek motoryzacyjnych świata,a zakupy kiepskiej jakości sprzętu za astronomiczne kwoty to norma.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:44

"Chcą usprawnić okręt dla Polski trzeba je wiec będzie zastąpić czymś zupełnie nowym - certyfikowanym do standardów bezpieczeństwa istniejących na okrętach podwodnych." Kretynizm biurwializmu te certyfikaty . Wyrabiasz sobie prawo jazdy kategorii C czyli ciężarówki - dedykowane do przewozu towarów rzeczy. A biurwy wymagają certyfikatu kierowcy do przewozu rzeczy. To samo z autobusami kretynizmy do entej potęgi

Cynik
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:49

Skończmy z tym złomem... Kupmy nowe okręty. Bez względu na gigantyczne koszty. Nie narażajmy życia naszych marynarzy.

rezerwa 77r.
sobota, 27 czerwca 2020, 16:55

HDS 500 RTN KOREA POŁUDNIOWA

KrzysiekS
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:45

MW to przechowalnia etatów okręty mogą byc stare byle tylko uzasadniały etaty i pieniądze za tym płynące.

Obserwator
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:11

Jak zwykle - zero koncepcji i zero realnych decyzji odnośnie do MW. A panów Skurkiewiczów ,Jachów etc., skierowałbym na badania specjalityczne tak długie jak ich zapowiadane fazy analityczno-koncepcyjne.

alex
czwartek, 4 czerwca 2020, 08:51

Czy zawsze musi być w MON dziadostwo!?. Dawno trzeba było zamówić op 205A i nie dziadować z wypożyczaniem, dzierżawą itp. Ciągle jakieś re symulacje, re koncepcje, re analizy, re koszty i idiotyzm z pociskami manewrującymi. A prawda jest taka, że trzeba kupić klasyczne okręty podwodne od najlepszego wytwórcy i mającego największe doświadczenie w ich konstrukcji i użyciu. Czy oni nie widzą tego, że są śmieszni? NATO zaczyna kpić z MW RP i MON, że nic nie ma wartościowego, nawet nowe trałowce (klasa Kormoran) są uzbrojone w działa produkcji ZSRR z 1959 roku. To po co było kupować licencje na Oerlikony! Tak samo było z korwetami typu Gawron (projekt 621), mogliśmy mieć już trzy sztuki w linii, wybudowane w Niemczech. Ale nie, my sami, my umiemy, będzie taniej. I co? wyszła motorówka i to słabo uzbrojona. Wstyd!

Wielkopolak
piątek, 5 czerwca 2020, 00:08

Z gawronem źle się stało że projekt został stworzony i realizowany w tym samym czasie co program zakupu nowych myśliwców .Co do budowy w Polsce to koncepcja słuszna gorzej z wykonaniem pierwszą jednostkę trzeba było budować w Niemczech a drugą pod nadzorem niemieckich specjalistów w Polsce a trzecią dopiero samodzielnie zresztą już ktoś to mówił na tym portalu

vis
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:58

niepotrzebnie wzięliśmy fregaty z usa

Edward
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:09

Gdyby ktoś powiedział mi, że po 30 latach od pożegnania się z obcym systemem będę czytał o piramidalnych trudnościach w sprawie zakupów (Tak! Zakupów !!!) sprzętu, któy rzekomo ma nas przed czymś bronić (2xOP) odzyskiwanych ze złomowiska - nie uwierzył bym za żadne skarby ! Należy zdecydowanie porzucić to "rozwiązanie pomostowe" i wszystkie siły skoncentrować na możliwie najszybszym zawarciu kontraktu na budowę nowych, co najmniej dwóch jednostek (klasy Scorpene - z przyzwoitym, kompletnym wyposażeniem). Tu nie ma na co czekać. W tym czasie załogi w podstawowym zakresie mogą się szkolić na muzealnych jednostkach zacumowanych na stałe przy nabrzeżu (bez większych kosztów). Szwedom i Norwegom czasowo zlecić patrolowanie istotnych dla nas polskich akwenów - w stopniu możliwym w ten sposób do uzyskania. OP z Francji to chyba najlepsze rozwiązanie (pod wieloma względami), a korzyści (po nieudanej i koniecznej z logicznego punktu widzenia odmowie zakupu nieszczęsnych Caracali) mogą okazać się bezcenne. Do roboty, Panowie !

say69mat
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:12

;))) Koncepcja wojsk kwarciannych v/s autoramentu cudzoziemskiego została zweryfikowana w praktyce militarnej Najjaśniejszej i Szlacheckiej. I jakimś cudem nie przetrwała koncepcji politycznej budującej potencjał sił zbrojnych w odniesieniu do idei państw narodowych. Stąd tego typu rozwiązanie realizowane w czasach nam współczesnych może skutkować przyklejeniu naszemu państwu niezbyt pochlebnego miana ... selfdefence looser.

Edward
niedziela, 7 czerwca 2020, 23:24

Chyba w interesie Polski jest to, by za dłuższych kilka lat mieć nowiutkie 2 do 3 okrętów podwodnych niż to, by prężyć mizerne muskuły w przestarzałych, wiecznie remontowanych jednostkach przez kolejne dziesięciolecia. Te szwedzkie, wyeksploatowane łodzie to (jako nabytek) wstyd dla Rzeczpospolitej - mniejszy niż kilkuletnia, przykra jednakże, rola "selfdefence looser".

bc
środa, 3 czerwca 2020, 21:19

Szwedzi to solidna firma Singapur bierze OP i nie ma żadnych wyimaginowanych problemów a że trzeba zapłacić za części to chyba normalne.

Kopernik tez była kobietą
środa, 3 czerwca 2020, 19:07

Po co nam OP, przecież NATO nas obroni.

Das boot
środa, 3 czerwca 2020, 15:13

W ramach odpowiedzialności ja bym przerzucił na sprzedającego jeszcze zakup. Biednych nie stać na byle co a więc nie kupowałbym wcale albo wszedł w coś porządnego. NCBR da na granta.

zeus89
środa, 3 czerwca 2020, 14:54

Pytanie tylko po co nam tak nowe okręty? Wszak to tylko 31 lat. Dla Polski to niemal nówka :)

Kiedyś>teraz
środa, 3 czerwca 2020, 14:22

Czas pomyśleć o zbiórce jak to bylo w przypadku Orła kiedyś się dało więc obecnie nie powinno byc problemu. Narodowa inicjatywa na nowy OP z rakietami manewrujacymi problem z głowy na długie lata

Grzegorz Materla
środa, 10 czerwca 2020, 13:58

Była już zbiórka na sprzęt medyczny, na leczenie ludzi i zwierząt, na pensje dla nauczycieli, biorących udział w proteście nawet była. Nie sądzę, żeby następne zbiórki były komukolwiek potrzebne, bo to budżet RP jest od finansowania inwestycji. Polska jest chyba jedynym krajem w Europie, w którym o obywatele płacą za wszystko 2 razy i pora skończyć wyręczać polityków

zeus89
środa, 3 czerwca 2020, 16:47

wydaje mi się, że państwo już zbiera wystarczająco dużo.

Dyktatorek
środa, 3 czerwca 2020, 13:02

No cóż... jesteśmy takim dziadowskim krajem ,że jedyną alternatywą jest kupno zużytych OP A argument że to jest tzw."zakup pomostowy" to już taka ściema ,że aż w oczy szczypie !!! Program Orka na dziś i jutro jest nierealny.Kasa poszła na socjal typu 500+ itp...Sami sobie wybraliśmy taką rzeczywistość

Piękny Zenek
środa, 3 czerwca 2020, 15:46

Wczoraj dotarłem do informacji na 4 stronach portalu z USA ze polska przelała cała kwotę na program F-35 tylko nie pisze ile rozumiem z tego ze to jest straszna tajemnica ! Swoją droga z jeden strony dziadują a z drugiej cała kasę przelewają do USA ! Nic z tego nie rozumiem

rezerwista
niedziela, 19 lipca 2020, 17:50

Aby otrzymać prowizję za zakup samolotów bez targowania się ! Jasne ?

Rataj
niedziela, 7 czerwca 2020, 18:34

cala kwote pierwszej raty wymaganej do zaistnienia wykonalnosci kontraktu,,czyli 10 % ,,jezeli bysmy tego nie przelali ,to kontrakt idzie do kosza ,,wypadamy z kolejki na samolociki i mozemy sie znowu starac od nowa przechodac cala droge negocjacji ,zgody kongresu itd,,czyli samoloty dostajemy juz po wszystkich na szarym koncy w latach 2040,,,do tego czasu to latamy samolocikami ze sklejki,,albo kupujemy 4+ za wcale (i od kogo ) nie nizsza cene a o zdolnosciach nieporownywalnie mniejszych

Marek1
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:50

Dziadowanie NIE jest możliwe w stosunku do hegemona. On ma gdzieś umysłowe rozterki dyletantów i żąda kasy.

mc.
środa, 3 czerwca 2020, 22:12

Nie całą tylko 10%. Standardowe warunki kontraktu.

Centurion
środa, 3 czerwca 2020, 12:01

Kupowanie szrotów ,ciąg dalszy nastąpi.

As
środa, 3 czerwca 2020, 23:17

W Polsce to widzę dalej niektórym się wydaje, że jak gdzieś na świecie sprzęt ma 30 lat, to podobnie jak u nas przez te 3 dekady jedyne co robiono, to doraźne naprawy jak coś się zepsuło. Tymczasem w innych krajach jak się sprzęt wprowadza do służby, to już się myśli a) o MLU, b) o następcy. Szwedzi zrobili w swoich A17 konkretny Mid Life Upgrade, gdzie między innymi rozcięto kadłub i wstawiono 10 metrową sekcje z silnikami Stirlinga, dzięki czemu okręt zyskał napęd niezależny od powietrza i może przebywać wiele dni zanurzeniu. Wiele systemów jakie wtedy wymieniono wykorzystano potem przy A19 (Gotlandy) czy nowych A26: dzięki czemu łatwiej szkolić ludzi, lepsza jest cała logistyka, dostępność części itd. Pisanie więc, że ta A17 będąca w służbie to złom i tylko ignorant tak może napisać.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:09

Cały kadłub sztywny tez wymieniono, aby mógł znosić ciśnienie hydrostatyczne jak nowa stal? Tylko ignorantowi wydaje się że można włożyć w okręt wyprodukowany w 1944 roku elektronikę z XXI wieku, i będzie jak nowy, prosto ze stoczni. Wiesz dlaczego wycofano ze służby naszego Orła (292)? Bo mu zdolność do znoszenia ciśnień i w konsekwencji do zanurzania, spadła z 200 do 25 metrów.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:47

I to kadłub zawiódł czy zwyczajnie uszczelki sparciały i nie trzymają w tych dziurach w kadłubie sztywnym

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:15

Nie, stal kadłuba po latach, po setkach wynurzeń i zanurzeń, służby staje się mniej ciągliwa i bardziej krucha. Uszczelki można wymienić, wymienić kadłuba nie - bo jak wymienisz kadłub, to będziesz miał już inny, nowy okręt okręt.

As
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:51

A masz informacje, że podobnie jest z A17 czy podajesz te przerysowane przykłady ot tak sobie?

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:28

Podałem konkretny przykład, konkretnego okrętu podwodnego. Naszej własnej marynarki, projektu 613 (NATO: Whiskey). Który został wycofany po szczegółowych testach kadłuba. Przeprowadzanych co kilka lat - i kolejne testy wskazywały na coraz to mniejszą odporność kadłuba, dlatego po każdym z nich, administracyjnie ograniczana była dopuszczalna głębokość zanurzenia jednostki. W końcu jak spadła do 25 metrów, to nie było sensu administracyjnie dalej zmniejszać, bo wartość bojowa takiego okrętu była już żadna. Z dokładnie tego samego powodu pozbyliśmy się naszych jednostek projektu 641 (NATO: Foxtrot), które tylko w polskiej służby wykonały niemal 600 zanurzeń - nie licząc zanurzeń w radzieckiej WMF. Tylko że PRL dążąc do ich wymiany, zamówił nowe prosto ze stoczni jednostki 877 (NATO: Kilo), zaś 3RP wzięła z darmo dokładnie równie stare jak Foxtroty (wybudowane dokładnie w tych samych latach) Kobbeny. Jak sądzisz, A17 prawa fizyki i zasady zmęczeniowe materiału nie obowiązują?

_357
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 14:12

Podam przykład konkretnego okrętu podwodnego. Ostergotland,typ A17, praktycznie cały artykuł który komentujemy dotyczy prawdopodobieństwa tego że właśnie PMW może nim być zainteresowana. Od 2011 stoi w porcie, nie zanurza się i nie wynurza, ale twoim zdaniem z uwagi na zmęczenie materiału już się do niczego nie nadaje mimo że cały czas Szwedzi użytkują operacyjnie jego rówieśnika op Sodermanland, tak samo w Singapurze używane są okręty tego samego typu, tyle że starsze i na głębszych akwenach. No ale pewnie lepiej znasz prawa fizyki i logiki...

chateaux
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 22:49

Wprowadzony do służby w 1989 roku. Od 2011 roku stoi bezczynnie w porcie - rdzewieje, chciałeś powiedzieć? Od 1989 roku do 2011 ile wykonał zanurzeń i wynurzeń? Jak wpłynął na stan jego kadłuba dziewięcioletni postój w porcie ze szkieletową załogą? Dlaczego w końcu stał nieruchomy przez 9 lat przy nabrzeżu?

_357
wtorek, 9 czerwca 2020, 16:10

Większość odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz w artykule, nie wiem też co miałaby robić pełna załoga w porównaniu do szkieletowej (twoim zdaniem pełna lepiej odrdzewia kadłub?). Ostergotland stoi bo prawdopodobnie jest rezerwuarem części zamiennych dla Sodermanland, co oznacza, że przy przywracaniu do służby dostanie współczesne podzespoły a to chyba dobrze, chyba, że to niemożliwe to weźmiemy Sodermanland. Nie odniosłeś się do służby starszych A17 w Singapurze, idąc twoim tokiem myślenia nie powinny już od dawna do niczego się nadawać. I jeszcze jedno byłeś łaskaw porównywać jakość i technologie produkcji kadłubów (i materiały) sowieckich op typu Foxtrot i Whiskey z lat 60 i 50 do szwedzkich z lat 80:) Jasne, że lepiej mieć nowy okręt (y) ale nie tylko Polska korzysta z używanych, a szwedzka opcja wydaje się najlepsza.

chateaux
środa, 10 czerwca 2020, 15:53

Raczej na sile starasz się udowodnić przydatność tego okrętu. Robił za magazyn części zamiennych przecież nie dlatego że ktoś postanowił zmniejszyć flotę podwodna o całkowicie sprawny okręt. Kanibalizuje sie okrety, samoloty, czołgi i inny sprzęt wojskowy nie wtedy kiedy jest w pełni sprawny, lecz wtedy kiedy nawet i bez tego kanibalizowania jest już i tak niesprawny. Jakie masz informacje o ułomnościach radzieckiej metalurgii względem tej szwedzkiej? Próbujesz powiedzieć, że szwedzka stal z lat 80. nie starzeje się? Nie traci na ciągliwości? Stres związany z wielokrotnymi zanurzeniami i wynurzeniami na nie nie wpływa? Bo to szwedzka metalurgia?

Z inicjatywą
środa, 3 czerwca 2020, 12:00

A może by tak zamiast narzekać ogłosić zbiórkę pieniędzy na nowy OP jak to bylo w przypadku orła kiedyś się dało to w obecnych czasach nie powinno być najmniejszego problemu

tom
środa, 3 czerwca 2020, 16:11

Nie wchodzę w to. Co miesiąc oddaję fiskusowi kilka tysięcy "na nowy OP".

gaba
środa, 3 czerwca 2020, 11:08

Najrozsądniej byłoby opracować op wspólny dla Polski, Niemiec, Szwecji, może też Finlandii, a w wariancie huraoptymistyczny też dla krajów bałtyckich. Czyli ok 12-17 takich samych jednostek. Koszt jednostkowy znacznie niższy niż w przypadku 1-4 jak dziś to wygląda. Bazą niemieckie lub szwedzkie. Liderem Szwedzi. Tak wiem, że to mało realne, bo każdy chciałby zrobić tanio, sprzedać drogo i wszystkim swoje. Ale skala robi wrażenie

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 15:19

Jest(byla) propozycja niemiecko-norweska, ale nie skorzystano z niej. Szwecja stawia na swoja manufacture, Finlandia chyba ma za malutki budzet MON, zeby jeszcze OP zakupic i utrzymywac, ze o mini-krajach baltyckich nawet nie wspomne. Polska ma dalej szanse dolaczyc do GER-NOR-programu U212CD i byloby to najlepsze rozwiazanie, ale obawiam sie, ze najzwyczajniej chodzi o kase. Kase, ktorej Polski MON nie ma i dlatego wszystkie(oprocz kilku "strategicznych" od wielkiego brata) wazniejsze projekty upadaja, sa przeciagane o lata i na koniec nie realizowane lub w malej czesci! Polska ma, jak na swoj budzet MON, bardzo duza armie i 2% PKB (bardzo naciagane, bo sporo pieniedzy z niego idzie na rzeczy nie zwiazane z wojskiem - jest to zaplanowane dzialanie, zeby osiagnac NATOwskie 2%) sa o wiele za mala kwota. Jezeli Polska mialaby PKB per capita jak np. Niemcy czy Holandia to te 2% PKB kraju byloby (powinno byc) wystarczajace, ale tak nie ma opcji.

zeus89
środa, 3 czerwca 2020, 14:58

Nie wiem jak Finlandia ale Szwecja i Niemcy opracowały/opracowują własne konstrukcje ;D Więc w ogóle o czym piszesz? Nie mają interesu w tym.

OptymistaPl
środa, 3 czerwca 2020, 10:46

Uderzeniowa część Marynarki Wojennej PL powinna składać się minimum z : 2 OP (jestem za A26), 2 fregat (raczej lekkie konstrukcje ok 120m długości budowane w polskiej stoczni... pewnie będą brane pod uwagę za kilka lat przy wycofywaniu OHP, cięższe amerykańskie FREMM- też ciekawa propozycja) i 4 korwet (Ślązaka przerobić na korwetę + 3 lekkie korwety 60-70m długości)- Marynarka szyta na miarę naszych możliwości i potrzeb.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:51

Uderzeniowa? Raczej odwetowa i to symbolicznie. Jeśli o.p. to na Bałtyk zatem raczej niewielkie . N o dobrze byłoby mieć i oceaniczne do ochrony naszej floty handlowej. Ups flota się rozmyła to niech Cypr czy inne państwa taniej bandery jej bronią. Sens ma liczna flota na morzach jak ma co bronić . Dzięki entuzjastycznemu serwilizmowi elit ostatnich dekad nie mamy co bronić.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 14:34

Marynarka faktycznie szyta na Ciebie tyle że rękawy wystają kieszeniami. Kutry mogę zrozumieć ale fregaty, korwety na Bałtyk? Nie lepiej podnieść Tirpitza? Rosję zamykasz jednym dywizjonem NDR dyslokowanym na Saamee. Dołączasz A2AD i się śmiejesz mając kasę na rzeczywiste potrzeby WP

Olo
środa, 3 czerwca 2020, 17:44

Byłeś kiedyś nad morzem? Nie ? To polecam popływać kutrem. Powinno dac Ci do myślenia do czego takie okrety się nadają. Nam potrzebna okrety z prawdziwego zdarzenia z osłona plot. Taki okręt pozwala odsłonić bazę port i miasto. To trudne do wyobrażenia ale próbuj. We wszystkich państwach na świecie to wiedzą a w Polsce nie.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 23:17

po pierwsze primo: na fanaberie nie mamy kasy. Po drugie primo: na fanaberie nie mamy kasy. Po trzecie primo: na fanaberie nie mamy kasy! Kutry do osłony wybrzeża i po to aby mieć marynarzy. Kiedyś dla nich nadejdą lepsze czasy, taką mam nadzieję. OP jak Orzeł- remont, naprawy tylko dla podtrzymania zdolności. Na dzień dzisiejszy czytaj jak wyżej.

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:08

Po czwarte: na fanaberie i wywalanie kasy na kuterki nie mamuy ani czasu ani kasy.

Marek1
czwartek, 4 czerwca 2020, 09:54

z kutra to sobie możesz co najwyżej dorsza łowić na wędkę. Kolejny miłośnik koncepcji KTR z lat 60/70-tych.

wert
piątek, 12 czerwca 2020, 18:05

dziwne bo Tajwan trzyma ich ponad 30 szt. Ta wiem wiem ma jeszcze korwety, niszczyciele, lotniskowce trzy

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:12

Kutry nie potrafią osłonić nawet same siebie, a co dopiero wybrzeże.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 7 czerwca 2020, 00:39

Nie lepiej kupić dodatkową jedną baterię Patriot od Amerykanów, niż jeden okręt rakietowy? Tak samo obroni port z miastem, ale w razie potrzeby można zaciągnąć po lądzie gdzieś indziej. Wydaje się być więcej użytku niż z okrętu.

chateaux
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 22:53

A jak Rosjanie bez rozpoczynania otwartej wojny odholują sobie do Obłastii polską platformę wiertniczą z Bałtyku, tak jak zrobili to z ukraińską spod Odessy, to zatrzymasz ich Patriotami na brzegu obok Gdańska? Czy rozpoczniesz gorącą wojnę NSMami spod Słupska?

sten
środa, 3 czerwca 2020, 20:20

Miasto i port mozna oslonic z ladu. Taniej i skutecznej.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:13

A przed czym?

mc.
środa, 3 czerwca 2020, 10:28

Budżet MW na "inwestycje" to około 1 mld PLN/rocznie. NIKT IM WIĘCEJ PIENIĘDZY NIE DA. czyli muszą zaplanować: co potrzebują, jak uzbrojone, w jakiej kolejności. A tego Dowództwo Marynarki Wojennej (TAK, wiem że nazywają się "Inspektorat") - NIE POTRAFI !!! Po zakupieniu sprzętu trzeba zaplanować przeglądy, remonty i modernizacje na następne przyszłe 20 lat. Ale to już nie będzie za kadencji obecnie dowodzących, więc ich to nie interesuje !!! Do planowanych zadań i posiadanych okrętów, oraz tych które chce się posiadać, należy wyszkolić załogi, zapewnić im odpowiednie warunki bytowania (na lądzie), zabezpieczyć szkolenie na lądzie itd., itd. Tylko pytanie PO CO MIELIBY TO ROBIĆ ??? Etat jest etat. Odsłużyć co trzeba, i dalej się nie przejmować. Szanowni Panowie Oficerowie (zwracam się do tych wyższej rangi) - czy wy wiecie po co SŁUŻYCIE W MARYNARCE WOJENNEJ ???

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 15:29

Z budzetem na inwestycje w wysokosci 1 miliard PLN czyli 230 milionow € to... daleko nikt nie zajedzie i jest to glowna przyczyna Status Quo w MW. Mozna planowac, mzryc, bujac w oblokach, ale z takim budzetem konczy sie na... holownikach itp. Zarabiasz 4tys. PLN, marzysz o Mercedesie GLS, ale kupic mozesz sobie... uzywanego Matiza czy inna Astre!

mc.
środa, 3 czerwca 2020, 22:17

Okręt buduje się kilka lat, i tak samo jest z płatnościami. Za F-35 też płacimy w ratach. Podstawą jest właściwe planowanie. Jeżeli wiesz że przez najbliższe 10 lat będziesz co roku dostawał 1 mld płn, to oznacza że masz w sumie 10 mld płn, czyli ok. 2,5 mld euro. 2,5 mld euro to 4 uzbrojone kotlety. PLANOWANIE !!!

mc.
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:26

Nie kotlety (telefon) tylko KORWETY.

EUropa
czwartek, 4 czerwca 2020, 00:28

A reszta zakupow??? Przeciez MW Polski jest skansenem, ktory caly nalezy wymienic i to w trybie natychmiastowym! Potrzeba "ekstra" pieniedzy na zakupy MW, jak na Jastrzebie, poniewaz mikrusienki budzet samej MW na nic nie wystarczy a juz w ogole na zaleglosci w zakupie nowych systemow panujace w MW.

mc.
czwartek, 4 czerwca 2020, 12:01

I właśnie tego nie może zrozumieć DMW, i dla tego są ich bzdurne plany. 1 mld płn rocznie - więcej nie będzie, i do tego trzeba ułożyć właściwy PLAN.

chateaux
środa, 10 czerwca 2020, 15:57

DMW? Masz na myśli Dowództwo Marynarki Wojennej? Halo, pobudka - od słynnej reformy systemu dowodzenia Siemoniaka/Różańskiego z 2013 roku, Marynarka Wojenna nie ma dowództwa. Marynarką Wojenną rządzą odtąd generałowie wojsk pancernych z Inspektoratu Generalnego Sił Zbrojnych.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 14:37

Już w 39 zafundowaliśmy sobie Orła. I po co. Nie były ważniejsze np silniki dużej mocy do czołgów samolotów?

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:14

Były, tylko że nikt na świecie ich nie oferował.

zeus89
środa, 3 czerwca 2020, 16:50

Ale wiesz, że Polska szykowała się do wojny z ZSRR? I ta flota zjadała Radziecką wtedy?

wert
środa, 3 czerwca 2020, 23:32

MW II RP była tylko na wojnę z sowietami, generalnie WP było szykowane na obronę przed bratnią pomocą ze wschodu. Potrzeby, siły były policzone, jeden stawiacz min i 4 niszczyciele do jego osłony I zwalczania marynarki sowieckiej. Zatoka Ryska zamknięta, sowieci w worku. Ahistorycy się dziwią jak można było naszą MW walczyć z Niemcami. To guzik prawda. Jedyny błąd a raczej wielbłąd to był zakup supernowoczesnego i kosmicznie drogiego Orła a za operację "Worek" należał się sąd wojenny. Takie np. Łosie były również policzone i miały bombardować transporty kolejowe sowietow. Na to były zbudowane.

Erwin
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:49

Zarówno sęp jak i Orzeł były kupione. Bo mógł przewozić dużą ilość torped. To powodowało, że nie musiały zawijać do portu tak często jak inne okręty. W MW w tamtych czasach. Pomyśleli, że po czasie część okreto ZSRR może udać się przedrzeć z zatoki Ryskiej. I w wted 3 linie obrony. Okręty podwodne, niszczyciele i rejon umocnionego Helu. Miały zagrodzić drogę.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:15

Co konkretnie było błędnego w zakupie Orła? Tylko bez bajek Pertka proszę, bo fascynat morski był wielki, ale strateg żaden.

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 15:14

Wyłožone pieniądze ktòre okazały się nieadekwatne do osiągniętych celów. Termin zakupu kiedy już było wiadomo że hitler dostał zielone światło na zbrojenia tyle że zamiast walczyć z sowietami zakumplował się. A zielone poszło po manewrach na Ukrainie w 35 kiedy anglosasi z przerażeniem zobaczyli 600 czołgów w jednym ataku. Taki MRU po co adolf budował? Na kawalerię polską? Jako dym dla angoli i francoli że coś robi. Wiesz że wtedy były ograniczenia budżetowe i państwo polskie musiało utworzyć FON? Zbiegło się z przezbrojeniem sprzętu. Kupno pełnomorskiej nowoczesnej jednostki było wielkim błędem, złym wykorzystaniem ograniczonych środków. Nie dałoby się np zamiast tego zrównać etatów bardzo nowoczesnie zorganizowanej obrony ppanc z niemieckimi etatami? Skokowy przyrost możliwości obronnych, albo doposażenie jednostek rezerwowych albo albo albo. A nie tak drogi OP

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 21:56

Błędem było tolerowanie afer SEPEWE i związane z tym braki ograniczona mobilizacja sierpniowa skończyła się buntem rezerwistów z powodów finansowych. A i tak we wrześniu jednostki nie miały pełnych stanów amunicji. No ale byliśmy potęga zbrojeniową świata

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 19:02

Zronanie ppanc z niemieckim nic by Ci nie dalo, bo leżała komunikacja. Naprawa komunikacji nic by Ci nie dala, bo leżał transport. naprawa transportu nic by Ci nie dało lotnictwo. Poprawa lotnictwa była niemożliwa bo nie było dostępnych silników. Nawet poprawa lotnictwa nic by Ci nie dała, bo leżała mobilność. Uczynienie wojsk mobilnymi nic by Ci nie dało bo leżało planowanie i doktryny, tak samo jak leżała doktryna i planowanie w zakresie wykorzystania okrętów podwodnych. Które zamiast przyjecia ofensywnej strategii, przyjęły strategię z 1905 roku - dookręznej obrony Helu za pomocą okrętów podwodnych.

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 04:31

Dziwny "logiczny" ciąg. Co ma siła ognia ppanc do komunikacji? Nawet haubice 105mm były ciągane końmi i jedna bateria pod Ruszkami potrafiła zmasakrować pułk pancerny. A jak były by dwie? Zrównanie etatów ppanc to zwiększenie siły ognia bodajże o 1/3. Większa sil ognia to większe szanse na zatrzymanie przeciwnika. Transport jaki był taki był, nocami, pod ogniem ale był. Na komunikację wpłynęła susza, np. nie mieli jak wykonać zalewów. "Lotnictwo przeciwnika po 15IX znacznie zmniejszyło aktywność" z raportu gen Stachiewicza. "Poprawa" lotnictwa dopływała do Konstancy- Huricane, zawróciły bo weszli sowieci. O planowaniu i doktrynie września raczej masz słabe pojęcie, skoro tak generalizujesz. Doprecyzuj co gdzie jak źle. OP i operacja "Worek" jak najbardziej okazała się fiaskiem wartym sądu wojennego

gnago
piątek, 5 czerwca 2020, 18:08

no wiesz czołgi strzelają amunicją . A ta trzeba dowozić z magazynów /fabryk, a nie było czym i po czym plot istniała jedynie w Wawie reszta kraju polegała na biernej obronie... lotnik kryj się

wert
piątek, 5 czerwca 2020, 21:51

Odkrywcze tezy. Czołgi strzelają. Dlaczego było lotnik kryj się? Bo nie było dobrego myśliwca. A tego nie było bo nie mieliśmy odpowiednich silników. Orzeł zastąpił parę eskadr dobrych samolotów.

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:13

Wert, a wiesz cemu nie było dobrych silników?? Bo nikt ich nam nie chciał spzredac a sama Polska nie potrafiła ich opracowac. Wiec miałbys jak u Dim-a masę kadłubów samolotw bez silników:) Aha co do dobrego mysliwca o takiw Polsce nei powstał, Jastrząb był całkiem pzreciętny jak na ten okres wiec skad te myśliwce miał ysie wziąść?? Z Niemiec czy kupiłbys I-16 z ZSRS???

wert
piątek, 12 czerwca 2020, 19:01

Amerykę odkryłeś! Tylko nie tą. Silników nie mieliśmy tylko z powodu jednego człowieka , p gen Rajskiego, jego błędnych koncepcji i charakteru. Poczytaj trochą o naszych silnikach np Foka o inż Nowkuńskim, o współpracy z firmami Hispano-Suiza i Gnome-Rhone, Bristol. Jastrząb był przeciętny bo był niedopracowany, Łoś przeszedł 250 poprawek konstrukcyjnych i 4 tys usterek, zabijając pary pilotów po drodze. Jastrząb nie nadrobił zmarnowanego "Rayskiego" czasu. Zamontowano tragiczny silnik Bristola który był koszmarnym błędem decydentów, z lepszym Gnôme-Rhône 14 Kirs o mocy 900/930 KM zdziałałby cuda biorąc pod uwagę to co zrobiły jedenastki czy nawet siódemki. Więcej wiedzy, mniej taniej propagandy. Z niemiec to chcieliśmy kupić silniki Mercedesa 300KM do 14TP bodajże

chateaux
sobota, 6 czerwca 2020, 18:13

I gdyby nie Orzeł, to te silniki dla samolotów by się znalazły?

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 16:33

A pod Bzurą zdobyto całą niemiecką baterię ciężkich haubic 155 mm razem z ciągnikami. Porzuconą w stanie nietkniętym przez Niemców w panice. I nie mogąc ich wykorzystać, zniszczono na miejscu. Co napisałem Ci w poprzednim poście, zmierzało do tego, że wojnę wygrywa się dzięki systemowi obrony, a nie dzięki jakiemuś jednemu konkretnemu elementowi. Żaden element systemu obrony w pojedynkę nie zapewni Ci zwycięstwa w wojnie. A wystarczy jedna dziura w systemie obrony, aby zwycięstwo przeciekło Ci miedzy palcami.

mc.
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:28

We wrześniu 1934 roku Piłsudski zapytał swoich najlepszych dowódców: kto zaatakuje nas pierwszy i kiedy. Większość odpowiedzi była następująca: Bolszewicy w ciągu 5 lat, Niemcy w ciągu 10 lat. Nie przewidzieli jednego - że Bolszewicy dogadają się z Nazistami

wert
czwartek, 4 czerwca 2020, 17:14

nie nie przewidzieli tylko doskonale wiedzieli że w takim układzie był game over. Dlatego prowadziliśmy politykę równego dystansu tak aby żadna ze stron nie odebrała że działamy przeciw

olo
środa, 3 czerwca 2020, 10:14

nie kupujmy całej, kupmy pół, to da dodatkowe 50% oszczędności

Derff
środa, 3 czerwca 2020, 09:54

Debatują i grzebią w po papierach trzydziestolatka byleby nie przejąć okrętów od Bundesmarine. U-209 to bardzo dobry, bo pewny wybór przy braku środków.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 14:39

Już wzięliśmy A4 tanio i jak to fajnie było. Dziś też jest fajnie? Pomyśl

Darek S.
środa, 3 czerwca 2020, 03:37

Jak to po co, żeby marynarze mieli na czym pływać. Jak dla mnie dobry pomysł, nie jako rozwiązanie pomostowe, ale ostateczne. Nie ma sensu więcej inwestować ponad inwestycje w te dwa A17. Tego typu sprzęt wystarczy Polsce, przy jej możliwościach finansowych i jej sytuacji geopolitycznej.

janek
środa, 3 czerwca 2020, 00:02

A po co nam okręty podwodne do jeziora operacyjnego jakim jest Bałtyk? Znowu będą bronić wybrzeży brytyjskich i ochraniać konwoje do Murmańska???

Pawel
środa, 3 czerwca 2020, 12:34

Czyli juz wiesz czyj interes reprezentuje rzad polski

janek
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:52

wiem

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:15

Do 1989r interesy ZSRS, następnie interesy Polski a rzad PiS interesy sowjej partii.

Trzeźwy
środa, 3 czerwca 2020, 10:42

I dlatego Rosja zbroi się na Bałtyku tyle ile może? Na tym "jeziorze"? Ale głupoty wypisujesz! Aż niewiarygodne!

janek
niedziela, 7 czerwca 2020, 21:54

A co może Rosja na Bałtyku??? Zauważam ich (rosyjski) ruch tylko w powietrzu...

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:39

Po co w ogóle na takie brednie odpowiadać? Karmi w ten się sposób tylko trolla, który już więcej pod tym samym nickiem nic nie napisze.

janek
niedziela, 7 czerwca 2020, 22:01

hehehe, to napisz po co nam siły morskie składające się z dużych jednostek na Bałtyku, który jak jezioro ,,przelatywany'' jest przez samoloty w 30 min? Czyli jaka była przydatność operacyjna Yamato. To taka duuuża:))) okręta:)), którego artyleria główna strzelała do samolotów:))).

chateaux
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 23:05

Artyleria główna Yamato strzelała do samolotów, bo była do tego celu przystosowana - specjalnie dla niej skonstruowano pociski przeciwlotnicze San Shiki kalibru 460 milimetrów. Zbudowany był z 900 rurek zapalających i 600 prętów stalowych. Eksplozja czepca pocisku dzięki wykorzystaniu zapalnika czasowego powodowała rzucenie w kierunku grupy samolotów zestawu rurek zapalających i prętów, tworzących w locie stożek o rozwarciu 20°. Zetknięcie klucza samolotów z taką chmurą rozżarzonych prętów, powodowało koniec klucza samolotów. Po to nam siły morskie na Bałtyku, aby Rosjanie nie mogli prowadzić przeciw Polsce działań poniżej progu wojny. Aby nie mogli np. odholowywać polskich platform wiertniczych z Bałtyku, tak jak to zrobili z ukraińskimi spod Odessy, odholowując je spod nosa Ukraińców do Sewastopola, a Ci mogli tylko bezczynnie przyglądać się temu. Po to także, last but not least, że samolotów mamy za mało nawet do działań nad lądem, nie ma wiec szansy na korzystanie z nich nad morzem. Nie wspominając już, że nie istnieje na świecie samolot, który byłby zdolny do patrolowania Bałtyku 24/7 przez rok.

SimonTemplar
środa, 3 czerwca 2020, 10:28

Wania, a po co wam OP na Bałtyku? Przecież też je tu macie, pływają pod brzegami Szwecji, Norwegii, Finlandii, Polski i Niemiec. Po to są. Nam z kolei wystarczą 3 nowoczesne z rakietami manewrującymi. Tak na wypadek gdyby wasz Wieczny Prezydent W.Putin stwierdził, że teren Suwałk nalezeć powinien do Rosji. I zrobił to samo co w Gruzji, Ukrainie a wcześniej Afganistanie. Dlatego Polska chce miec OP z rakietami manewrującymi z możliwością umieszczenia na nich odpowiedniej typu głowic.. Bo z Wami, Wania, trzeba krótko. Może i możecie.zniszczyc cała Polske w ciagu doby, ale wówczas : buuuumm Moskwa, buuum Petersburg, nikim Królewiec.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:00

O widzę jankeską myśl poligonową, przesmyku suwalskiego. Jakoś przez wieki Moskwa atakowała prosto przez Mińsk hitler , Napoleon Żółkiewski tak samo najkrótszą drogą. Ale te strategiczne niedojdy nie znały się , bez szkół były

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:16

Gnago jak widać zatrzymałes siew czasach ZSRS:)

Offshore worker
środa, 3 czerwca 2020, 15:53

Dobrze-baaardzo dobrze: tak 3mać... ...I zbroić się gdy "chce się mieć pokój" !

As
środa, 3 czerwca 2020, 01:12

Po jajco. „Fachowców”’, którzy w kontekście MW używają wyrażeń Bałtyk-jezioro i przywołujących II Wojnę powinno się banować.

Asd
środa, 3 czerwca 2020, 11:44

Dania i Finlandia nie mają okrętów podwodnych.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:17

Dania nie ma, i już tego żałuje. Bo w tej chwili bez kadr które utraciła, nie jest w stanie ich odtworzyć.

As
środa, 3 czerwca 2020, 17:16

To poczytaj czemu nie majà. I czy może nie chcieliby mieć teraz, ale odtworzenie czegoś is 0 kosztuje trochę więcej niż upgrade gdy masz już ludzi i zdolności.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 20:11

Finlandia miała zakaz posiadania OP, ciekawe czy juz zniesiony.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 11:12

Żeby zamknąć sowietów w zatoce Ryskiej wystarczy NDR przebazować na Hiiume albo Saareme dwie wyspy Estonii. W razie czego mamy tam batalionową grupe bojową. Kwestia zmontowania na wyspie A2AD i sowieci mają znacznie większy zgryz niż nawet 3 OP

KrzysiekS
środa, 3 czerwca 2020, 19:41

wert mały problem to nie są nasze wyspy to Estonia musiała by poprosic nas już teraz, a nie poprosiła.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 23:45

takie koncepcje krążą więc coś jest na rzeczy a co do Estoni to myślę że każdą pomoc przyjmą z wdzięcznością. Nie rozumiem dlaczego już teraz? Bazy tam budować nie będziemy, wszystko cały czas w ruchu, wsparcie tylko z powietrza. Estończycy wiedzą że wielu skazuje ich na pożarcie w jeden dzień i wiedzą że jedyną realną szybką pomoc mogą otrzymać tylko od naszego wojska. Mamy pod Rygą swoją grupę bojową, wiesz żę do Saaremee to rzut beretem. Bańka A2/AD i kombinujcie teraz

KrzysiekS
czwartek, 4 czerwca 2020, 11:41

Podczas konfliktu niczego nie przerzucimy będziemy mieli ważniejsze kierunki. Pomijam brak zdolnych jednostek do osłony Lublinów gdyż tylko one mogą to wykonac i nie zapominaj o Kaliningradzie.

Pawel
środa, 3 czerwca 2020, 11:06

To jest tzw sarkazm... jezyk inteligentnych.Powiedz mi ile polskich statkow handlowych beda ochrniac? Priorytety sa gdzie indziej.Jak nie masz zadnych argumentow orocz goryczy ze twoi kolesie w MW nie maja lodzi to warto siedziec cicho

Lach_2017
czwartek, 4 czerwca 2020, 10:50

Jeśli wiesz co to jest sarkazm to wiesz też co to jest ignorancja. W każdym razie w Twojej wypowiedzi ignorancja jest dość dobrze widoczna. Ignorancja w połączeniu z chamstwem może wywoływać sarkazm...

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:19

I tylko przypadkiem 40% całego eksportu Rosji, wszystkich rodzajów dóbr, idzie przez Bałtyk. Naszego też kilkadziesiąt procent.

Napoleon
środa, 3 czerwca 2020, 00:50

Kto wie... może taki jest właśnie plan. MW jest przedłużeniem polityki państwa, a nasze państwo może mieć różne cele na morzu. Jednak patrząc na to jak się nasza flota rozwija to raczej nic takiego nam nie grozi. Dzisiaj OP są, a jutro może ich nie być.

Kiks
środa, 3 czerwca 2020, 00:46

Od kiedy Bałtyk jest jeziorem? A kto ma dostęp do morza ma wyjście na oceany.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:37

Takim samym jak Zatoka Perska.....

DasBoot
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:57

Ten bezwład decyzyjny MON przeraża. Ile potrzebujemy nowych OP? 3 sztuki, koszt circa 10 mld złotych. 3 okręty, które posłużą kilka dekad. Skoro już zdecydowano się na współpracę ze Szwecją, to wziąć te A17 ale równocześnie wpłacić zaliczkę na 3xA26. Przecież te 10 mld nie trzeba płacić dzisiaj, ale suma będzie rozłożone na 10+ lat, bo taki czas minie między umową a wprowadzeniem do służby przez nas ostatniego z okrętów typu A26. Przypomnę, że na drogi (!!) MON wydaje co roku ponad 0.5 mld.

Pawel
środa, 3 czerwca 2020, 11:07

To nie jest bezwlad. To jest efekt roznej masci lobbystow w sejmie ktorzy sieja zamet.

andrzej.wesoly
środa, 3 czerwca 2020, 10:37

I na węgiel od górników na zwały też 0,5 mld poszło, i na Straż Pożarną, i na SG, i na WOT, i na 5 samolotów dla VIP-ów - razem ponad 4,5 mld poszło się .....To już prawie mielibyśmy jeden nowy OP.

ryba
środa, 3 czerwca 2020, 08:28

znaczy kilka takich programów właśnie płacimy wiec raczej nie ma kasy na wiecej ,poza tym A 26 jeszcze nie istnieje wiec nie ma za co płacić .Rozwój wojska musi byc równoległy z rozwojem gospodarczym aby nie tworzyć kolosa na glinianych nogach niczym Korea Północna którego budżet bezpardonowo bedzie wysysał każdą złotówkę .

Pawel
środa, 3 czerwca 2020, 12:36

Zeby byl rozwoj gospodarczy musza byc optymalne warunki podatkowe. W Polsce takich nie ma. Sa Ci ktorzy sa najbardziej obciazeni tzn male i srednie firmy i korporacje ktore nic nie placa korzystajac z wplywow na rzad jakie potworzyli

ekonomista
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:10

Ale ŻENADA!!! A Niemcy i Norwegia proponowały nam dołączenie do programu 212CD.

Po co te plotki
środa, 3 czerwca 2020, 10:45

Przestań powtarzać zdrmentieane przez Norwegię bzdury. Nigdy nie podjęto żadnych rozmów z Norwegami. Skąd się "tacy" biorą i po co wypisują te niestworzone brednie?

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 15:35

Z jakimi Norwegami, jak to niemiecki OP, budowany w Niemczech itp. Niemcy proponowali nie jeden, nie dwa, ale n-razy okrety U212 i wspolprace, wiec nie wypisuj bzdur. To A.Macierewicz uparl sie na francuskie, oceaniczne OP z "klami"(smiac sie czy plakac z kilku cruise missile na pokladzie OP, ktory po wystrzeleniu pierwszego bedzie odkryty przez wroga i zniszczony!) a inni politycy bajdurzyli o budowie razem ze Szwecja A26! Jedyna rozsadna, prawdziwa, namacalna, najekonomiczniejsza i realna, na dodatek dedykowana na Baltyk(tu A26 tez) wspolpraca to ta z Niemcami! Jedyny problem, ze Niemcy sa aktualnie bee, chociaz powinno sie oddzielac jakies ideologiczne utarczki na szczeblach politykow via EU od dlugotrwalej wspolpracy gospodarczej, wojskowej itp.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 23:59

na współpracy gospodarczej wychodzimy jak podwykonawca, cała wartość dodana gdzie idzie? Na współpracy militarnej wychodzimy jak Zabłocki na mydle. Niemcy nie dawali i nie dadzą nam dobrego sprzętu bo nie chcą "drażnić" rosji. Gwarantuję Ci że w razie czego będą pierwsi do deeskalacji choćby na linii Wisły. Polska im przeszkadza w współpracy, dorzuć do tego ich teutońską wyższość nad "dzikusami" których trzeba wiecznie uczyć i wychowywać i już wiesz dlaczego są BEEE. Jeszcze gdybyśmy byli Mitteleurope to by nas strawili ale my stawiamy swoje interesy ponad ich- awantura o NS budowa Gazoportu, CPL,- TO NIEDOPUSZCZALNE, jak śmieliśmy kupić Condora, był przypisany do Lufthansy?

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 20:15

No teraz to się usmiałęm:)) Ale wyjasnij może jak z kilkuset km wykryjesz że własnie na powierzchnie wypłyneła kapsuła z MdCN i wystartował pocisk??? Od razu to sie zdemaskuje akurat okręd odpalający IDAS-a czy MICA SL

EUropa
czwartek, 4 czerwca 2020, 00:50

Davien, po kim jak po kim, ale po tobie to bym sie takich rzeczy nie spodziewal. Co ma do tego kapsula czy jej brak, liczy sie miejsce, w ktorym pojawil sie Cruise Missile(CM) i odpalil swoj silnik. Jak przeciwnik wykryje OP/CM? Zakladam, ze te CM bylyby skierowane przeciwko Rosji(tak o "klach" sie wszyscy wypowiadali) a nie jakims pastuchom. Rosja widzi wszystko na M.Baltyckim i posiada kilka systemow do tego celu. Oprocz takich jak satelity i inne srodki rozpoznania, stanowiace bezposrednio oczywiscie zadne zagrozenie dla OP wystrzeliwujacego CM, maja np. specjalnie przebudowane Tu-95, ktore zwia sie Tu-142 i patroluja caly czas morza dookola Rosji. Samoloty po wykryciu pozycji OP moga go latwo zniszczyc efektorami, ktore posiadaja na pokladzie.

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:21

Sam chciałes:) Na Bałtyku Rosja nei ma zadnych satelitów, ma całe trzy nad Atlantykiem na niskich orbitach, Tu-142 nad Bałtykiem nie widziano chyba w ogóle, radary nie widza poza horyzont radiolokayjny a Podsołnuchów nei ma na tym kierunku i oj chyba ci sie skonczyły te możliwości wykrycia? A nie zostały jeszcze Ka-31 w obwodzie kaliningradzkim, ale to taki kiepski odpowiednik AWACS-a z radarem o zasiegu mniejszym niz pociski plot przeciwnika.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:53

I te rosyjskie Tu95 krążą 24/7 nad Bałtykiem każdego dnia przez okrągły rok, permanentnie skanując każdy metr kwadratowy morza. Nic sie nie uchowa, zwłaszcza sam Tu95 świecacy na radarach jak latarnia morska. A konkretnie jakimi "efektorami" te Tu142 moga niszczyć op zanurzony akurat w Bałtyku? Słyszałeś coś o środowisku akustycznym mórz płytkich, jak Bałtyk i Zatoka Perska?

BUBA
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:56

Przeciez mialy byc dwa a teraz mowi sie o jednym a na koncu nie bedzie nic.

ryba
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:35

brawo piękny i wyczerpujący komentarz

chateaux
środa, 3 czerwca 2020, 07:59

Co w nim pięknego?

JASIO sugeruje
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:20

Polska powinna zakupić ..... zespół 3 koreańskich okrętów podwodnych HDS-500RTN/Ns koreańska modernizacja Kobbenów ( jeden działa operacyjnie ,drugi szkoleniowo ,trzeci przegląd techniczny) w zależności od wersji o wyporności 500/600 t .długość 32/36 m ....co je charakteryzuje..okręt podwodny tani w eksploatacji, ale jednocześnie z relatywnie dużymi możliwościami operacyjnymi ( myśliwiec, sabotaż,minowania,rozpoznania )... Jego autonomiczność określono na 21-24 dni, zasięg na 2000-2350 Mm, maksymalne zanurzenie na 200-230 m, natomiast maksymalną prędkość podwodną na 21 w. nawodną 16-18 w..załoga 10-12 osób ..posiada wyrzutnie lekkich torped 320 mm umiejscowione w układzie rewolwerowym (jak amunicja w bębenku rewolweru) zabiera 9 torped (MU90 Impact) lub kompilacje 6 torped i 4 rakiet taktycznych -przeciw okrętowych ( UGM-84 Harpoon/mini) uzbrojony jest w morską chowaną wersje działka vulcano oraz zestaw 4 rakiet plot bliskiego zasięgu do samoobrony typu odpal i zapomnij (modernizowany red eye 3) może zabierać dodatkowo 6 pasażerów/ specjalsów z ekwipunkiem i 4-6 lekkich min ( M/SABOT/ 80) o wadze 80 kg tzw pływowo- kontaktowych zbudowanych z kompozytów bez elementów metalowych służących do minowania portów ,wejść, czy kotwicowisk ...zakup 3 okrętów to cena 1 nowego okrętu jaki oferują nam Szwedzi, Niemcy czy Francuzi..

Ralf_S
środa, 3 czerwca 2020, 14:31

Nie jest to okręt podwodny. Bez AIP jest to zwykły okręt wojenny z możliwością zanurzania.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 11:20

Skoro się tak podniecasz powiedz jakiemu rodzajowi wojsk zabierzesz kasę. Bo na wszystko nie mamy. Absolutny priorytet to WL OPL . Do obrony mamy transmisje z Bramy Smolenskiej ew obronę państw Bałtyckich. Tyle i aż tyle. My sami bez żadnego nato bo zanim sie zbiorą może byc po wszystkim

Ejdjddj
wtorek, 2 czerwca 2020, 20:04

Co za bzdura. Jakby nie moznabylo kupic dwóch 209 od RFN

asd
środa, 3 czerwca 2020, 12:18

Jakiekolwiek dodatkowe transfery za Odrę należy ograniczać do minimum. Przypominam, że Rzesza to nasz wróg, używając określenia z RPG, "rasowy" od ponad 1000lat.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:35

Ciekawe co na to Chrobry i Otton III

Davien
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:49

Niemcy nie uzywały 209-tek.

KrzysiekS
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:34

Nie lepiej było od razu zamówic ze 3 szt. A 26 z dalszymi terminami realizacji i z umową na szkolenie załóg w Szwecji zanim odbierzemy pierwszy ? Albo to samo z Niemcami?

Nope
środa, 3 czerwca 2020, 10:47

O ile popieram zakup A26, to zanim pierwszy podniesie polska banderę, to upłynie nie mniej niż 8 lat. Zatem nie mając "pomostowego" okrętu zostajemy bez możliwości szkolenia i kontynuacji dzialan podwodnych.

Generalissimus
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:27

Pytam znawców tematu. Czy kupno 3-4 nowych okrętów podwodnych to aż tak astronomiczny koszt, że nas na to nie stać?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 2 czerwca 2020, 20:40

Stać nas na wszystko ale wojsko nie jest priorytetem.

wert
środa, 3 czerwca 2020, 11:24

Nie stać nas na zazbrojenie sie we wszelkiej postaci. Po za Tobą czy nawet większością forumowiczów jest masa ludzi którzy mówią: służba zdrowia nie wojsko. Spróbuj zrobić dziś choćby namiastkę FON

chateaux
wtorek, 2 czerwca 2020, 20:28

Trzy jednostki typu A26, to z grubsza całkowita kwota utopiona w budowie Ślązaka.

Boczek
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:38

A26 to ~800 mln €.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 12:41

W 2015r zamówili dwa A26 za sumę 959mln usd za oba.

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:31

Zaś każdy nowy niemiecki 212 ma kosztować 371 million euros (394 million), wg informacji niemieckiego rządu z 2017 roku.

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:23

Czyli jakies 1,6mld zł a ile kosztował Ślazak i czemu nie 4,8mld zł jak twierdziłes.

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 20:32

Tak podaje Wiki, ale najlepiej podac w SEK czyli 8,2 miliardow SEK, co teraz chyba nawet mniej jest niz te 960milionow . Wszystko to jest jednak mocno podejrzane i nie sa to prawdziwe koszty a te, ktore poszly w 2015 roku w eter. W 2014, rozwazano nawet zwiekszenie zamowienia z 2 do 5 OP za... Uwaga... 10,2 miliardow SEK. To wszystko pozwala twierdzic, ze koszty podawane przez Szwedow nie sa prawdziwe i prawdziwe poznamy(moze) jak okrety beda gotowe i wejda do sluzby. To zalatuje taktyka dunskiej marynarki i politykow, ktorzy chcieli nowe okrety i prawie kazdy na tym forum teraz sie na ich cene powoluje, chociaz byla nieprawdziwa, bo cena polowy okretow. Wyposazenie dostaly one z wycofywanych okretow i dlatego koszt jego wynosil 0,00 DKK, a wiemy, ze to spory koszt przy budowie okretu! W Szwecji koszty tez nie sa takie jakie beda finalnie, to jest pewne jak amen w pacierzu!

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:24

Cena jest z 2015r więc na pewno się zmieniła a ile będa naprawde kosztowac to się zobaczy. Tu na pewno nie uwzględniono np uzbrojenia. Poczekamy do 2024 to będziemy wiedzieli.

chateaux
środa, 3 czerwca 2020, 02:16

A na podstawie czego wziąłeś tą cenę?

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 15:39

Na podstawie cen OP na swiecie - tak mysle. Chateaux, popatrz na ceny OP budowanych przez np. Niemcy czy Francje, przenies do roku 2020 i masz cene plus-minus takiego SSK! Nie mowie tez o jakims efekcie skali w GER czy FRA, ale na pewno maja jednostkowa cene nizsza od szwedzkiej manufaktury!

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 16:55

Budowany przez Niemcy 212CD kosztuje 371 mln Euro

Davien
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:50

Tyle ze ta ze ślazaka w zł. a za OP w dolarach lub euro.

gaba
środa, 3 czerwca 2020, 10:47

W obydwu przypadkach-mówimy o łajbie czy kompletnym systemie z uzbrojeniem, zapasami, zapleczem, szkoleniem etc?

chateaux
środa, 3 czerwca 2020, 02:20

Przeciętna cena współczesnego hybrydowego okrętu podwodnego średniej wielkości, to około 500 mln dol. Za Ślązaka skutkiem konieczności płacenia odsetek i kar umownych od nie-płaconych zobowiązań oraz kosztów przestojów w budowie, zapłacono ok. 1,8 mld zł.

EUropa
środa, 3 czerwca 2020, 15:43

Te ceny, ktore podajesz, to ceny juz zbudowanych OP i nijak sie maja do dzisiejszych cen. Boczek napisal wyzej koszt OP, szczegolnie produkowanego przez taka manufakture jak Szwecja, i mysle, ze jest to calkiem trafiona cena. Cena zalezy tez od wielkosci i systemow, wiec >500 milionow € za 57metrowe U212A batch2 ma sie tez nijak do nowych i wiekszych U212CD czy A26!

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:08

Z definicji i układów o.p. muszą być budowane wg zasad manufaktury pojedynczo

chateaux
czwartek, 4 czerwca 2020, 03:43

Ten nowy i większy U212CD kosztuje wg niemieckiego zamówienia 371 milionów euro (394 millionów)

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 20:18

Szwecja za dwa A26 zapłaciła łacznei w zamówieni 959mln usd, teraz sobie to podziel i dowiesz sie lie im wyszło. Dla zagranicy bedzie oczywiscie drozej jak zawsze przy takich zakupach.

EUropa
czwartek, 4 czerwca 2020, 01:05

Szwecja podpisala kontrakt na 8,2mrd SEK, w tym czasie rownowartosc 959mln - wszystko sie zgadza. jest male ale, poniewaz Szwecja juz przed tym podpisaniem kontraktu wydala sporo kasy(nie pamietam co do korony, ale chyba 1,2 lub 1,5mrd SEK) na "przymiarki" do stworzenia A26 a i tak jakos nie wierze(nie tylko ja) w podany koszt budowy. Jak zakoncza budowe, OP wejda do sluzby to moze bedzie wiadomo ile kosztowaly rzeczywiscie. Juz na chlopski rozum sie kupy nie trzyma, poniewaz systemy beda w wiekszosci z zagranicy czyli przynajmniej taka sama cena jak dla niemieckich czy francuskich OP. Stocznia odkupiona od TKMS przez Saab(przy udziale panstwa), wystartowala z pusta hala w produkcje nowoczesnego, ponad 60metrowego OP z inowacyjnymi rozwiazaniami czyli od zera. Wszystko to w kraju z bardzo duzymi kosztami pracy. Ma ktos uwierzyc, ze produkuja taniej niz Korea Pld. ?? Nie wierze i poczekam cierpliwie na finalne koszty.

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:09

A dlaczego jak kupuja system walki od Thalesa, czy Atlasa, ma kosztować więcej niz ten sam system walki w niemieckich U-0Bootach?

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:11

Te przymiarki to koszt pensji i zakupów modernizacji maszyn jak twoje to spokojnie możesz je zredukować do faktycznych. Analiz ekonomicznych użycia auta do wyjazdu na zakupy raczej nie przeprowadzasz pod kątem amortyzacji zużycia zawieszenia na tym kilkunastokilometrowym dystansie

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 12:42

Slazak to ok 1,3mld zł. Zreszta nawet sam potwierdziłęś że mam rację:) Bo 500mln usd to ponad 2mld zł. A ty chciałes w niech będzie twoich 1,8mld zł zmiescic TRZY OP

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:38

Nie masz większych problemów związanych z marynarką niż 3 czy 2?

Davien
niedziela, 7 czerwca 2020, 17:27

Panei Chateaux sam zaczałes ta dyskusje podajac zupełnie neiprawdiwe dane a jak ci udowodniłem to to teraz płacz?? Bo nawet 1 OP nei zmieści sie w koszcie Slazaka.

Asd
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:20

Po co w naszych warunkach chcemy mieć OP jak chcemy ich używać, i czy najpewno są niezbędne dla nas, Duńczycy ich nie maja. Proszę o argumenty na tak i na nie.

MI6
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:45

większość naszego handlu idzie drogą morską, gaz będziemy sprowadzać głównie drogą morską i Baltic Pipe, do tego ropa, kto będzie pilnował gazowców i tankowców płynących do nas przed atakami niezidentyfikowanych okrętów "kupionych w sklepach myśliwskich"? Amerykanie? do tego farmy wiatrowe na Bałtyku, no i miejsca lądowania wojsk sojuszniczych z pomocą dla nas-chyba Szczecin jest brany pod uwagę o ile pamiętam-mało argumentów za kupnem nie tylko OP ale i porządnych okrętów nawodnych???

wert
środa, 3 czerwca 2020, 11:31

Zamykasz NDRem zatokę Ryską To już zaplanowali w IIRP , po to była nasza marynarka Gryf i 4 niszczyciele do osłony. Orzeł ile zabrał czołgów samolotów dział ppanc? I co? Bronił angoli

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:12

A jak rozpostrzesz kurtynę powietrzną przed rakietami i lotnictwem?

Kordian
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:25

Choćby do ochrony budowanego gazociągu z Norwegii

podatnik
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:30

to może zamiast starego okrętu kupmy nowy pomost - i w sumie wyjdzie prawie to samo

U 71
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:01

Przepraszam t wszystkich , dyskusja jest bardzo pasjonująca ale chyba nikt nie wziął ołówka do ręki i nie policzył , biorąc pod uwagę remont + modernizacja (konieczna) jednego z okrętów + wyposażenie go w nowy sprzęt , często z produkcji jednostkowej , co przekłada się na późniejszy brak części , oraz nasze podejście do późniejszych napraw i wymian elementów , ryzyko braku części , szklenia , urządzenia , dostosowanie portów , kupienie nowych torped , itd. Kochani wszystko przekłada się na dwie trzecie kupna nowego okrętu konwencjonalnego lub trochę mniej niż jednego okrętu atomowego , który notabene jest nam bardziej potrzebny , choćby z tego powodu że w wypadku ataku , po jednorazowym wyjściu z portu , przez wiele miesięcy ten okręt nie będzie mógł wrócić do bazy , chyba że wygramy , lub internujemy jednostkę po wyczerpaniu zapasów , jakoś tego nikt nie uwzględnia .

say69mat
wtorek, 2 czerwca 2020, 17:20

Dużo wody w Wiśle upłynie, zanim nasi gestorzy z ramienia Cywilnej Kontroli nad Armią i bukmacherzy v/s urzędnicy z ramienia Instytutu Uzbrojenia Ministerstwa ON zrozumieją znaczenie pojęcia good ... deal. Czyli, po naszemu, doskonały interes.Tym bardziej że pojęcie good deal zaciera się w ojczyźnie duchowej tego pojęcia zaczerpniętego z domeny kultury politycznej krajów Anglosaskich.

marc
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:27

Po pierwsze. Czy potrzebne są nam okręty podwodne? Jeśli tak,to sorry,ale skoro jesteśmy tak wielkim i dumnym narodem to nie dziadujmy i nie kupujmy złomu!

ryba
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:48

dumę w dzisiejszych czasam można sobie w d... wsadzić trzeba byc zaradnym odpowiedzialnym bajacym o bezpieczeństwo polaków .

chateaux
wtorek, 2 czerwca 2020, 20:29

Gdzie jest powiedziane i od kiedy, okręty podwodne kupują tylko wielkie i dumne narody? Jest raczej odwrotnie.

asd
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:27

Pomostowo to niech wydzierżawią na 5 lat od Deutsche Marine jeden U-212. Przynajmniej polscy marynarze poznają co może i potrafi nowoczesny sprzęt. A docelowo 4 takie maszyny i będzie po problemie na 40 lat bo tyle wynosi resurs eksploatacyjny. Żadnego złomu. Przestać dziadować !

asd
środa, 3 czerwca 2020, 13:13

Znaczy się będą mieli okazję dokładnie poznać procedury serwisowe i chłopaków od serwisu? Bo o ile mi wiadomo to z 6 tych cud ubotów sprawny jest 1...a chyba i tak ostatnio wracał do bazy chwilę po opuszczeniu portu...

mc2
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:24

Szumowski zadzwoni do narciarzami okręt się kupi. Odpowiednia firma w jeden dzień się zarejestruje i kasa pójdzie...choć nawet jeszcze konta nie będzie. Chłopaki z PiS dają radę!

wert
środa, 3 czerwca 2020, 11:40

Popłynąłeś jak ścieki z Czajki. A nie lepiej żeby się tematem zajęli narciarze z Włoch od Cysorza Koperty. Chłopaki dadzą radę

Jacek
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:56

Lepiej niech se kupią batyskafy . Będzie taniej . Systemy defensywne są tańsze . No i niech najpierw wymienią systemy radarowe z początków Breżniewa.

Kapitan Nemo
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:38

BŁASZCZAK mysli ze Szwed to GŁUPEK i da mu cos za darmo A tu 140mln pln się KROI

Adam
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:55

Tak jak myśleli, że niemiec im za friko remonty czołgów zrobi.

asd
środa, 3 czerwca 2020, 13:19

Szwab to powinien jeszcze przez następne 100 lat pucować nasze czołgi i robić serwis za darmo. To, że im odpuszczamy jest dla mnie równoznaczne ze zdradą. Tym bardziej, że będą coraz bardziej hardzi czym więcej czasu mija od ich kapitulacji i czym mniej jankesów na ich terytorium. A widać w ostatnich latach jak przebierają nóżkami by się pozbyć okupantów. Nowe Lebensraum im się marzy znów, a przejęcie rynku gospodarczego europy im przestaje wystarczać. Czas po prostu znów im dostarczyć nieco trotylu na gorące głowy.

Boczek
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:39

A ty byś zrobił?

Bob
wtorek, 2 czerwca 2020, 17:00

Za samoloty VIP wydali miliardy, zakup załatwili w kilka miesięcy

wtorek, 2 czerwca 2020, 19:39

Samoloty VIP były amerykańskie. Niestety Amerykanie nie pro

Gość
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:28

Z tymi okrętami to bym się nie spieszył. Dla obrony kraju są ważniejsze systemy antyrakietowe i opl.

Boczek
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:41

Nie stać nas na system OPL/antyrakietowy na długości wybrzeża MW wychodzi taniej i może 10 razy więcej.

Lach_2017
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:27

Żeby sprawować suwerenność nad morzem trzeba po nim przede wszystkim pływać. Upraszczając - mając 33 tys. km. kwadratowych morza powinniśmy zadbać o to, by pływały po nim tylko te jednostki, na które się zgadzamy. Taki jest też sens przekopu mierzei - skoro Rosja blokuje rozwój portu w Elblągu poprzez utrudnienia w korzystaniu z zalewu, to by ten rozwój uruchomić musimy połączyć zalew z morzem. Rywalizacja na morzu trwa cały czas o czym różne mądrale zapominają! Opl musi być silna i nowoczesna ale nie kosztem floty.

rydwan
środa, 3 czerwca 2020, 08:37

rywalizacja na morzu na razie nas nie dotyczy bo przegrywamy rywalizacje na ladzie .Pilnie potrzeba nam MTB ( tu podpowiem Ariete ) ,Borsuka ,Krabów ,OPL , Narwii, Śmigłowców ,Przy tak wielkich wydatkach jakim sa koszta odbudowy kraju to i tak cud że jeszcze robimy jakieś zakupy .

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 00:31

Poczytaj jaką Zalew Wiślany ma głębokość. Rosja niczego nie musi blokować, bo najzwyczajniej w świecie nic większego po tym akwenie i tak nie może pływać.

He he
środa, 3 czerwca 2020, 10:56

Owszem nie musi, ty za to musisz występować każdorazowo, z miesięcznym wyprzedzeniem o ich zezwolenie. Zasadą jest zawsze opóźnienie w wydaniu pozwolenia, wielokrotne anulowanie, bezpodstawne zatrzymanie i częsta odmowa respektowania wcześniej wydanego pozwolenia. Pływają natomiast jachty, statki pasażerskie i rybackie, małe jednostki żeglugi przybrzeżnej. A twój wpis jest p ł y t k i!

abc
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:01

Używanie pojęcia sens w odniesieniu do przekopu mierzei jest bez sensu. Za 2 mld złotych wyrzuconych na budowę nikomu nie potrzebnego przekopu można by uzbroić Ślązaka i wybudować drugiego. Albo kupić inne rzeczywiście potrzebne rzeczy dla polskiej marynarki czy wojska.

ryba
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:51

fajnie uzbroic ślązaka a nastepnie biegusiem do potencjalnego przeciwnika z prośba o pozwoleniw wpływnia do portu w Elblągu ,zaiste dziwny pogląd masz na suwerenność hehe

easyrider
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:56

No faktycznie. Odblokowanie portu w Elblągu, przywrócenie żeglugi na akwenie, niezależne od kaprysu Rosji, ożywienie koniunktury w regionie i danie roboty wielu ludziom w polskich firmach to bez sensu? I alternatywą jest władowanie kasy w kupę pływającego złomu, który i tak się zestarzeje? No ciekawe rachunki. Chyba na Kremlu, na kolanie.

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 00:30

Rosja niczego nie blokuje, tylko robi to przyroda... Zalew ma 1,5-2m głębokości. Co niby ma tam pływać? jakie 'przywrócenie żeglugi na akwenie'?

tagore
środa, 3 czerwca 2020, 12:08

Cieśniny piławskiej nie mogą przekraczać statki innej bandery niż polska,dlatego przygotowanie toru wodnego i jego konserwacja się nieopłaca.Zwłaszcza przy jego długości.

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 22:34

Ale żadne większe statki i tak nie mogą pływać po zalewie ze względu na jego głębokość (a takie argumenty ciągle padają, że Rosja nam tam blokuje żeglugę statków handlowych i okrętów) więc piszę w tym sensie, iż Rosja nam tego blokować nie musi, bo to jest po prostu niemożliwe. Tu chodzi tylko o ruch turystyczny.

Lach_2017
środa, 3 czerwca 2020, 11:30

Podaję za Wikipedią ale można to również zweryfikować samemu: "15 lipca 2009 r. Rząd Federacji Rosyjskiej wydał rozporządzenie w sprawie żeglugi w Cieśninie Piławskiej. Przewiduje ono możliwość żeglugi statków pod banderą państw trzecich do polskich portów pod warunkiem złożenia z wyprzedzeniem 15-dniowym przed planowanym wejściem na Zalew Wiślany wniosku o zgodę do kapitana portu w Królewcu. Administracja rosyjska może odmówić zgody jeśli uzasadniają to niezdefiniowane „względy obrony, bezpieczeństwa lub ekologiczne”[3]. Akceptacja rozporządzenia jako podstawy żeglugi w cieśninie oznacza rezygnację z praw, które przyznaje Polsce prawo międzynarodowe i utrwala wymienione powyżej wady (błędna podstawa prawna, tj. zgoda rosyjska, a nie powszechne prawo międzynarodowe – Konwencja o Prawie Morza z Montego Bay z 1982 r.; oraz ograniczenia podmiotowe żeglugi)[7]. Ponadto wymóg zachowania terminu 15-dniowego znacznie ogranicza żeglugę nieregularną[3]. 1 września 2009 r. zawarto samoograniczającą Polskę międzyrządową umowę polsko-rosyjską o żegludze po Zalewie Wiślanym, na mocy której dopuszczono żeglugę przez granicę na zalewie statków bandery polskiej i rosyjskiej, z wyjątkiem jednostek w niehandlowej służbie państwowej tj. okrętów Marynarki Wojennej i statków Straży Granicznej. Rosja w Umowie z 2009 roku, uzyskała prawo do zamknięcia granicy na Zalewie Wiślanym ze względów obronnych, bezpieczeństwa lub ochrony środowiska[3]. Umowa miała być stosowana od dnia podpisania, ale weszła w życie 28 listopada 2009 roku[8]. Ta umowa oznacza znaczną przewagę Rosji nad Polską."

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 22:35

Tak, ale ciągle mówimy tylko o małym ruchu turystycznym, a nie o jakimś blokowaniu nam ruchu statków handlowych i okrętów. Tego robić nie musi, bo po prostu taka żegluga jest tam w ogóle niemożliwa.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:15

No popatrz, a za Niemca była praktykowana

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:40

I Niemcy nawet okręty podwodne w Elblągu produkowali.

gnago
piątek, 5 czerwca 2020, 18:15

we Wrocku we stoczni moduły Ubotów też trzaskali i te 4 m głębokości regulowanej Odry starczyły malkontentom 5 mało

-CB-
piątek, 5 czerwca 2020, 17:15

A nawet niszczyciele, tylko nie pływali nimi po całym Zalewie Wiślanym...

chateaux
sobota, 6 czerwca 2020, 03:54

A co, transportowali je lądem do Zatoki Gdańskiej?

-CB-
piątek, 5 czerwca 2020, 00:44

A za Wikingów, to tam nawet leżało Truso. I?

He he
środa, 3 czerwca 2020, 11:01

Rosja blokuje od zawsze. A tys się dziwnie uparł żeby utrzymać zastój w tak tradycyjnie morskim regionie. Nie lubisz rozwoju Polski, nie lubisz Warmiakow? Źle im życzysz? Nic nie wiesz, jak widać, ani o regionie, ani o turystyce, ani o branży morskiej. Już sam potwierdzasz sens przekopu skoro piszesz o "przywróceniu" żeglugi.

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 22:29

Znam te tereny zapewne lepiej niż Ty. Powiedz mi zatem co z portem w Elblągu? Kto, kiedy i za co go zbuduje? Bo o tym jakoś cisza. I od razu uprzedzam odpowiedź: większość portu w głębi miasta jest odcięta przez most kolejowy i trasę Unii Europejskiej. Jak rozumiem zostaną rozebrane żeby umożliwić żeglugę? Rzeka Elbląg ma też ze 2 metry głębokości, więc to co znajduje się przed tymi mostami i jest teoretycznie dostępne, również nie jest przystosowane do większych statków. Trzeba rozwalić nabrzeża, pogłębić rzekę i wybudować nabrzeża na 5m głębokości. A co z obrotnicą dla statków? Będą je za rufę wyciągać z powrotem na Bałtyk? A co z uregulowaniem tych kilku kilometrów rzeki pomiędzy Elblągiem a zalewem? Więc jeszcze raz: kto, kiedy i za co.

abc
środa, 3 czerwca 2020, 14:54

A gdyby rząd wydał 2 mld stoczni w Elblągu budującej parowce opalane węglem, to też byłbyś za? Przecież ludzie mieliby pracę, jeszcze do tego górnicy mieliby zatrudnienie. Do tego tradycja byłaby zachowana a i turyści chętnie by to zobaczyli tak jak przyjeżdzają oglądać parowozy. Bo ma to taki sens jak budowa tego przekopu.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:17

No teraz turbiny parowe mają wyższą sprawność niż spalinowe . Zatem masz niegłupi pomysł. NAd lokomotywami parowymi pracują już od dekad i mają dobre efekty

Lach_2017
środa, 3 czerwca 2020, 10:35

To spróbuj przepłynąć jachtem przez Cieśninę Piławską. Tor wodny do Elbląga zostanie pogłębiony tak, by do portu mogły zawijać nieduże statki pełnomorskie. Nie chodzi o budowę drugiej "Gdyni". Chodzi o odblokowanie regionu północno - wschodniej Polski i ważnego miasta - Elbląga. Poniał?

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 22:40

A kto i za czyje pieniądze zbuduje port w Elblągu, bo to co jest obecnie, nie nadaje się dla tych 'niedużych statków pełnomorskich'? W dodatku większość starego portu jest odcięta przez most kolejowy i wiadukt drogowy. No i nie ma też obrotnicy. Będą statki za rufę wyciągać z powrotem na Bałtyk? Nie mówiąc już o tym, że takich 'niedużych statków pełnomorskich' już praktycznie na Bałtyku nie ma...

say69mat
środa, 3 czerwca 2020, 00:08

??? Przypomnij mi listę armatorów i frachtowców o wyporności 1/4 tysiące DWT przemierzających akwen M. Bałtyckiego. Czyli statków, które byłyby w stanie po pokonaniu przekopu zawinąć do Elbląga???

bms
środa, 3 czerwca 2020, 11:43

Zawsze ma sens swobodny dostęp do własnego portu. Podobna sytuacja ma miejsce na Morzu Adriatyckim, gdzie dostęp do południowej części Chorwacji jest tylko przez terytorium Bośni. Niby jest on swobodny, a do Dubrownika i tak można dopłynąć statkiem, ale mimo to Chorwacja buduje 2,5 kilometrowy most na półwysep Pelješac, żeby się całkowicie uniezależnić. To prawda, że Zalew Wiślany jest płytki. Prawda też, że trzeba by zmodernizować sam port w Elblągu, żeby dostosować go do obsługi współczesnych statków. Ale pogłębienie toru wodnego do portu o 3-4 m to w dzisiejszych czasach nie jest jakieś wyzwanie inżynieryjne i wykonuje się to na naszych rzekach i w zatokach morskich rutynowo (jak jest kasa, oczywiście). Poza tym, nawet udostępnienie przekopu dla ruchu turystycznego przyniosłoby zyski regionowi. Uważam, że skoro podjęto już taką decyzję o przekopie Mierzei, to należałoby to szybko i sprawnie zrealizować. Jeśli natomiast, jak w większości polskich dużych inwestycji, będzie się kombinować, "oszczędzać", zwlekać z przetargami etc., to rzeczywiście będzie to wyrzucenie państwowych pieniędzy w błoto, bo za 5 lat możemy mieć już do czynienia z zupełnie inną, trudniejszą sytuacją geopolityczną wokół Polski.

-CB-
środa, 3 czerwca 2020, 22:48

Wbrew pozorom to nie jest tylko zwykłe pogłębienie. Ktoś planujący tę inwestycję chyba nawet nie spojrzał na mapę (nie mówiąc już o wizji lokalnej), a większość starego portu (akurat tam gdzie znajdują się największe firmy) jest odcięta przez most kolejowy i wiadukt trasy UE. Wyburzymy je? Po drugie, przecież trzeba zbudować jeszcze obrotnicę, bo chyba nie będziemy wyciągać tych statków za rufę na Bałtyk? No i wreszcie trzeba też pogłębić i uregulować te kilka kilometrów rzeki Elbląg między zalewem i Elblągiem. Tu są naprawdę potrzebne potężne inwestycje, a nikt z rządu ani słowem się nie zająknie kto, kiedy i za co to zrobi. Sam przekop bez całej reszty jest zupełnie niepotrzebnym 'misiem'...

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:20

Rozumiem że jak wydawałeś forsę na prawo jazdy to już miałeś budowany garaż i kredyt na nówencję z salonu marki premium

B72
środa, 3 czerwca 2020, 07:13

Wystarczy pomyśleć, popatrzeć na zachodnich sąsiadów. Tam sie oplacaja takie tonaze to u nas tez sie opłaci.

say69mat
środa, 3 czerwca 2020, 11:47

Głębokość Kanału Kilońskiego to circa 9 metrów, tak aby żegluga była opłacalna dla inwestorów i użytkowników. Czyli, róbmy coś dobrze, albo nie róbmy wcale. Skoro nas nie stać na jakościowo dobre rozwiązania.

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:43

Polaków na nic nigdy nie stać. Tylko potem z głowę się łapią że czegoś nie mają, i żądają od innych za darmo. Bo Mesjaszowi narodów się należy.

-CB-
piątek, 5 czerwca 2020, 17:16

Więc tym bardziej należy wydawać pieniądze rozsądnie, a nie porywać się z motyką na słońce...

chateaux
sobota, 6 czerwca 2020, 03:59

Przez "nie porywanie sie z motyką na słońce" nic dzisiaj sami nie produkujemy. Gdyby Niemcy, Japończycy, a zwłaszcza Amerykanie nie porywali sie z motyka na słońce, to dzisiaj nie produkpowaliby najlepszych na świecie okretów podwodnych, ba nikt by dotad o takich nie słyszał. Nie mówiąc o lotach w kosmos, czy na Księżyc w szczególności. Od upadku PRLu ciągle tylko w Polsce słyszałem "gdzie tam, My? Polacy? Nie stac nas na to! Przecież i taaaak się nie uudaa! I tyle pieniedzy sie zmarnuje". Cały świat nie myśli o tym "ile pieniedzy się z marnuje", lecz o tym że "w końcu się uda!". I dlatego oni produkuja dziś NSMy, po dziesiatkach lat nieudanych prób z Pinquinami, i górach zmarnowanych pieniedzy. Dlatego dzisiaj zarabiaja na NSMach, i oketach podwonych, a Polska jak żebrała o darmowe ze złomowiska, tak dalej żebra. Ale nie porywała się z motyka na słońce i nie zmarnowała żadnych pieniedzy....

say69mat
środa, 3 czerwca 2020, 06:02

Typowe frachtowce czy też zbiornikowce o wyporności 3000/4000 dwt - z reguły - aby zachować dedykowaną dzielność morską. Pozwalającą na pływanie w akwenach M. Bałtyckiego, M. Północnego, M. Norweskiego, kanału La Manche, M. Celtyckiego, Zatoki Biskajskiej, M. Śródziemnego, M. Czarnego, mają zanurzenie circa 5,10 m. Czyli, tym samym, nie są w stanie pokonać przekopu Mierzei i zawinąć do portu w Elblągu. Mam tu na myśli statki należące do armatora ELS Shipping: M/S Baltic Carrier, M/S Baltic Merchant, M/S Baltic Skipper. Ktoś planując inwestycję, albo popełnił błąd, albo ...

Kałboj
środa, 3 czerwca 2020, 00:56

Przy zanurzeniu 4 metrów, do portu w Elblągu mogą wpływać kontenerowce o wyporności 1500 DWT. Dla tego portu wystarczy. Dla ciebie mało?

say69mat
środa, 3 czerwca 2020, 10:52

Masz na myśli płaskodenne barki??? Przecież ograniczenie przepustowości kanału do jednostek o wyporności 1500 t jest czystym idiotyzmem. Ponieważ jednostki o wyporności powyżej 1500 DWT będą przepływać przez kanał Mierzi na granicy pływalności. Czyli szorując kilem po dnie

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:24

TA rozbudować do tych 50 m szerokości i 12 metrów głębokości? Taki a'la panamski To dopiero byłaby chucpa

Zaq
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:27

Gdyby klasyczne OP były sprzedawane przez USA temat już byłby załatwiony. Ciekawe czy decydenci jeżdżą 30 letnimi samochodami, dziadowania ciąg dalszy.

rydwan
środa, 3 czerwca 2020, 08:41

tylko dla tego że USA maja programy pomocowe przy zakupach czego polska ślepota ekonomiczna komentujaca na Defence 24 nie rozumie.

chateaux
środa, 3 czerwca 2020, 08:03

kesli tak, to szkoda ze dla nikogo, nawet dla Izraela nie chcą ich wyprodukować. Można sobie tylko wyobrazic podwodny odpowiednik F35 na Bałtyku.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 12:46

Cos ala Shortfin Barracuda z Francji ale oparte na najnowszych Virginiach? A uzbrojone w MK 48 ADCAP mod VII i Tomahawki bl 4?

fryz5
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:15

Działajmy kompleksowo i z wizją. Kupno tylko jednego A17 byłoby błędem i właściwie tylko, moim zdaniem, problemem dla MW RP i naszych stoczni. Ja marzyłem docelowo o 4szt. A17, remoncie Orła i wycofaniu Kobbenów oraz już wyborze okrętów A26 w ramach Orki. Plan komandora o kolejności przejęcia A17 od Szwedów bardzo słuszny: Ostergotland do stoczni plus szkolenie naszych stoczniowców w obsłudze, a Sodermanland do szkolenia załóg i potem Sodermanland do stoczni plus szkolenie naszych stoczniowców, a zmodernizowany Ostergotland w linii i już szkolimy sami, czy we współpracy ze Szwedami, kolejne załogi. W międzyczasie budowa u nas centrum szkoleniowego i symulatorowego, no i nabycie kolejnych dwóch A17 od Singapuru z modernizacją już w kooperacji Saab i nasza stocznia, albo zamówienie 3szt. A26. Wiem, że A17 to 30-sto letnie okręty (A19 są tylko 7 lat młodsze), ale skoro posiadają potencjał modernizacyjny, to lepszego rozwiązania pomostowego nie mamy (Francuzi proponują symulatory, a Niemcy leasing żeby sobie popływać i każdorazowo zgoda na użycie uzbrojenia - czyli jak pieski na powrozie).

Lach_2017
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:26

Ale gdzie znajdziesz 4 x A17? Dodatkowe 2 z Singapuru(?), dość ryzykowne i skomplikowane. Szwedzi musieliby nam Gotlandy sprzedać ale na to się nie zgodzą, przynajmniej na razie. Poza tym byłaby to jeszcze dłuższa pomostówka;-)). Natomiast bardziej realistyczną wizją jest przejęcie 2 A17 i przystąpienie do programu A26 w ramach ORKI i mam nadzieję, że to w tym kierunku zmierza.

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:26

Zwyczajnie koooprodukcja i zamówienie dwóch A 26 z gratisem za koronę w postaci A 17

Codybancks !!!
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:14

Jestem pewien , że w MON i MW są tęższe głowy i cały czas nad tym myślą, co zrobić za te pieniądze , żeby był jakiś rezultat i rozwój możliwości , niż te komentarze rodzimych myślicieli !!!

gato
środa, 3 czerwca 2020, 11:48

Ależ oczywiście, że myślą!!! Biorą dobry przykład z rodziny Szumowskich. Wydanie takiej kasy na własny dom lub biznes to wg nich najwłaściwszy rezultat wydatków z państwowej kasy i rozwój własnych możliwości. Ale rzeczywiście trzeba porządnie pomyśleć, jak to zrobić.

Beka
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:12

Chyba raportu NIK gościu nie czytałeś

Kamil
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:11

Co to za paranoja! Kupić, przywrócić do sprawności, zmodernizować i odtworzyć magazyn części i to tylko po to aby mieć rozwiązanie pomostowe na 10 lat i to bez transferu technologii. To jakiś chory żart! Polska przeprowadzi remont i modernizację A17 na którą się nie zdecydowała Szwecja! Pisałem wielokrotnie że łatwiej i taniej byłoby zbudować w naszej stoczni na licencji Drass okręt DG550 w swoim tempie dostosowanym do budżetu i z zastosowaniem własnej elektroniki bo to jest najdroższe. Okret/y by się budowały a politycy mieli by spokój. A tak to wywalą kasę a i okręt/y będą najwcześniej za 3 lata i na ile posłużą?

SOWA
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:46

Jak sama nazwa wskazuje rozwiązanie pomostowe trwa dłużej niż 10 lat. Każde małe dziecko wie, że mosty potrafią bez remontu stać kilkadziesiąt lat. Cóż OHP i Kobeny też były rozwiązaniami pomostowymi. Nie wprowadziły do MW nowej jakości ani jej nie wzmocniły. Jedynie utrzymały i tak już katastrofalny potencjał.

Herr Wolf
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:11

Jakie pomostowe?! W 2017 miał być pierwszy Nowy! W 2019 drug i! W 2022 trzeci! Gdzie rozliczenie i więzienie dla winnych???

Tak tak herr wolf
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:05

Nie ma więzienia bo wciąż mnóstwo Polaków popiera polityków PO a to oni rozpuścili 300mld z budżetu powodując m.in. że nie ma kasy na okręty.

rydwan
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:54

rozpuscili kto wie czy putinowi lenna nie płacili ,po wyborach beziemy mocno szukać gzie sa te pieniądze.

Pis covid
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:58

....dawno i nieprawda .....6 lat PIS szukał , robił audyty i nic nie znalazł, ani jednego zawiadomienia do własnej prokuratury.....ha , ha za to na naszych oczach przepalony 1 mld na elektrownie w Ostrołęce itp itd rodzina na swoim ....tak się dzieje jak się wywala kompetentnych ludzi a obsadza włsnymi znajomymi i rodziną ...

asdasd
środa, 3 czerwca 2020, 13:29

Ale wy naiwni jesteście. Żaden zdrajca nie wsadzi drugiego z innej agentury. Dlaczego? Ano dlatego, że dziś my ich, a jutro??? Oni nas... Więc te wszystkie zdradzieckie kiepy sobie urzędują, jeden w pałacu prezydenckim, kilku na emeryturkach prezydenckich, masa w tzw. Polskim Sejmie. Rąsia rąsię myje...

Antex
środa, 3 czerwca 2020, 06:16

A Aleksander Grad (ten geodeta od papierowej elektrowni atomowej) nie był z PiS-u tylko z PO. Nie zrobił absolutnie nic ... biorąc pensję wyższą od łącznej prezydenta, premiera i kilku ministrów.

Adam
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:57

To co oni chcą? Tylko jeden okręt kupić i to do tego stary? To już jest wogóle szopka z tego wszystkiego!

Edi
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:06

To jest jedyne rozwiązanie na jakie nas stać.

gaba
środa, 3 czerwca 2020, 10:54

To już lepiej zgasić światło. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na inne cele.

Lechu
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:00

Ale dwa miliardy lekką rączką na TVP co roku przez dziesięć lat jakoś się znalazło?

Tommy
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:55

Nie taniej będzie podnieść z dna morza kilku U-Bootów,odmaluje się i będą jak nowe a ile kasy się zaoszczędzi będzie jak znalazł na nagrody.

wtorek, 2 czerwca 2020, 19:56

W Zatoce Gdańskiej przynajmniej jeden wrak jest. Blisko SMW. Chłopaki będą mogli robotę na 20 lat.

bropata
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:54

Wreszcie sensowny artykuł M. Dury. Pozbawiony zupełnie propagandy. Na takie czekam!

rex
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:52

z artykułu jasno wynika, że Polska w tym kontrakcie ma prawo tylko płacić i autor nie widzi w tym nic złego. Ciekawe. Lepiej wynegocjować kredyt i kupić nowy okręt od Francuzów wraz z transferem technologii. To będzie przynajmniej jakaś wartość dodana dla MW.

kj1981
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:12

Ale to by wymagało wyłożenia konkretnej gotówki, a w artykule wyraźnie jest zaznaczone, że nasi decydenci chcą kupić 1 używaną jednostkę, nawet nie dwie. Czyli chcą "przyoszczędzić" (co wiadomo jak się zazwyczaj kończy).

Adam
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:07

Nowy okręt od Francuzów byłby dopiero za 10 lat. A nam potrzebne jest rozwiązanie właśnie na te 10 lat.

Kaz
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:18

Za jakie 10 mozemy miec i za 2 tylko trzeba kase wyłożyć co moze wyjsc nawet tansze niz kupienie starocia potem remont i doposażenie

Wstyd
środa, 3 czerwca 2020, 11:11

To "tylko" weź i wyłóż! Że tez cały świat tej tak "oczywistej prawdy" nie zna! I pewnie dlatego, że to "taniej" to... nikt niczego nie remontuje i wszyscy kupują nowe? Uf, na szczęście my mamy... Ciebie!

B72
środa, 3 czerwca 2020, 07:20

Glupoty pan pisze az strach .

Antex
środa, 3 czerwca 2020, 06:19

Jeśli teraz nie będziemy mieli rozwiązania pomostowego, to za 10 lat nie będzie miał kto pływać, szkolić, dowodzić .... nawet na supernowoczesnym okręcie atomowym (gdybyśmy taki mieli)

Bosmanz Pucka
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:49

Gdanski MON nic o tych planach nie wie Czyżby kapusta wyborcza dla pomorza?

1
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:44

Hehehe zaraz się okaże że chcemy tylko peryskop. Ale dziadostwo

andrzej.wesoly
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:44

Z tego wynika wniosek, że może alternatywa niemiecka, czyli TKMS ze swoim U 212 / U 212 A, plus na dziś jeden okręt na wypożyczeniu ze szkoleniem w Eckensforde, oraz kiedyś część sekcji docelowo nawet do produkcji w Szczecinie (może tam, gdzie ta stępka promu od trzech lat rdzewieje???) ma jednak sens?

Adam
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:08

Nie ma bo niemieckie byłyby dopiero za 10 lat, a my potrzebujemy okręt jak najszybciej

Boczek
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:43

Niemieckie od natychmiast.

EUropa
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:31

I Niemcy, jako jedyni, sa w stanie zaoferowac na jak najszybciej. W Niemczech jest dostepna "glosna dywagacja" dowodztwa Dt.Marine na temat U-Bootow dla Polski, zwiazana ze zwiekszeniem zamowienia U212CD. Od reki leasing lub (preferowane)odsprzedanie dwoch najstarszych U212A i przystapienie Polski do projektu U212CD i zamowienie 1-2 OP. Polska dostaje za "jakas tam kase" uzywane OP, zamawia nowe OP, wlacza sie w produkcje i serwisowanie. Niemcy(Marine) zamawia 4 zamiast 2 nowe OP i wszyscy sa zadowoleni.

Danisz
środa, 3 czerwca 2020, 01:45

i właśnie dlatego że to proste, logiczne i niemieckie to my nigdy tego nie zrobimy. niestety

Proste i logiczne?
środa, 3 czerwca 2020, 11:16

Jakie to szczęście, że żadnych kłopotów nie mamy z niemieckimiLeopardami. Umowa jest realizowana... prosto i logicznie?? Na pewno więc umowa z Niemcami byłaby i tym razem równie udana, bez kruczków, bez problemów i oni nie zralizowaliby jej tak jak np. NordStream 1, wbrew umowie zakopanym zbyt płytko w pobliżu Świnoujścia. Bo Niemcy zawsze idą na rękę... nam, prawda?

Danisz
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:06

ile razy można prostować bzdury nt. roli Niemców w modernizacji Leo? weźmy np. te A17 od Szwecji ale bez modernizacji za 1€, a jak za 15 lat ją rozpoczniemy to zarządajmy by przy okazji remont niezmodernizowanych elementów zrobili za swoje. i narzekamy jaki to dramat że mamy je za darmo, bo bez praw patentowych i teansferu know-how, że mityczne polskie stocznie same mogły zbudować lepsze okręty, że nieprodukowane już części zamienne są drogie. niestety ale jesteśmy Januszami biznesu i polityki, my nie chcemy win-win tylko po trupie do celu, brać ile się da i nic nie dawać - a potem się dziwimy że nie mają nas za poważnego partnera i nie idą nam za frajer na rękę

gnago
czwartek, 4 czerwca 2020, 22:29

Bzdury nie bzdury, lata lecą a leośki dwa zmodernizowane

drogi kolego
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:10

A skąd masz takie info?

k230
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:41

Proponuje zamast tego szybkie łodzie pontonowe wyposażone w taran, mój szwagier Mietek udzieli wszelkiej pomocy zwiazanej z dziesięcioletną eksploatacją, akurat za tyle ile mon chcę przeznaczyć na rozwiazania pomostowe, w specyfikacji stoi ze łodzie po uderzeniu w cel przechodzi w tryb zanurzenia a ze to tanie jednostki nie opłaca się ich wydobywać. Słowem produkt uszyty na miarę finansów naszej MW (chetnych decydentów zapraszam do negocjacji w sprawie negocjacji i podzialu zysków ) podpisano Polska Grupa Stoczniowa w zbiorniku p.poż Balewko kolo Sochaczewa.

Ryszard 56
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:40

Jak zwykle pudrowanie zamiast najnowsze i najlepsze

tomtom
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:29

Tym sposobem będziemy cały czas wydawać pieniądze, mając w efekcie flotę 30-40 letnich okrętów. Mamy kilka możliwości na poprawę stanu naszej marynarki a dalej idziemy w metodę sznurka i drutu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby naprawienie Orła u Francuzów i przeczekanie z nim do czasu odebrania nowych okrętów. Można by jeszcze pójść drogą "niemiecką", ale wiadomo że prędzej cała MW zatonie niż nasz rząd pójdzie w deal z Niemcami. Szwedzkie rozwiązanie było by dobre tylko w wypadku gdyby A17 wydzierżawić i jednocześnie zamówić A26. Problem tylko w tym że nowe szwedzkie okręty to pieśń dalszej przyszłości, wybiegającej po za przewidywaną długość życia jaka została okrętom klasy Södermanland. Więc realnie najlepszą opcją jest ta francuska.

Edi
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:09

Najgorsza bo opcja francuska to dostawy za 10 lat bez rozwiązania pomostowego.

Davien
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:52

No popatrz a Francuzi jako rozwiazanei pomostowe oferuja kompletnie zmodernizowanego Orła.

No tak
środa, 3 czerwca 2020, 11:17

I do tego "już za 2,5 roku"!! Nic tylko brać i.... c z e k a c.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 20:24

A myslisz że te ze Szwecji byłyby szybciej??

Boczek
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:44

...o wartości nowego Orła.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 12:52

I wielokrotnie lepszego od 877/636. I nie w cenie nowego 877 wiec panie Boczek...

Antex
środa, 3 czerwca 2020, 06:22

tu chodzi o koszt ... czy o wartość bojową ;) A może o jedno i drugie?

ribik
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:24

Ten pomost będzie trwał 20, 30 lat, i na tym się skończy pozyskiwanie nowych jednostek.

Zenek katolik z podkarpacia
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:19

To tak jak ja? Ja tez jezdze pomostowym paskiem w tedeju. 500, 000 tysiecy km na blacie i smiga.

Kamil
wtorek, 2 czerwca 2020, 19:22

W pasku się nie utopisz. Do walki też go nie użyjesz, a ile na niego wydajesz? I jak często widzisz się z mechanikiem?

Pjoter
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:19

Mało jest przykładów zakupu zlomu przez mon ?

Adams
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:16

Do końca stycznia 2017 roku wybierzemy producenta nowych OP dla Polski..... i co tam jeszcze mówił pan Macierewicz... coś o rakietach menewrujących itp. Rząd dla siebie to kupił w tępie ekspresowym nowe samoloty VIP a dla Polskich marynarzy którzy pływają 50 letnim złomem kupi się 30 letni szrot.A co tam nasze życie jest ważniejsze niż ich,dla nas nówki dla nich używany szrot

Robson
środa, 3 czerwca 2020, 11:29

Przypomnę , że Macierewicz co podpisał to zaczął realizować, wszystkie obiecywane kontrakty. Nawet te z prywatnych polskich firm, które obecnie całkowicie są wstrzymane. A co Macierewicz obiecał to zaczął realizować. Natomiast obecny "minister" zatrzymał Kryla, Narew, Miecznika, Czaple, Orki, Kruka, polskiego Homara, itd lista obejmuje niemal wszystkie obiecywane przez Macierewicza programy. Nawet polskie radary dla Pilic zastąpił izraelskimi. Ogłosił za to szereg nowych nieoczekiwanych dotąd programów, jakby chciał "przebić" obietnice Macierewicza. Tyle, że jak dotąd to zawsze kupowane są ilości defiladowe, co świetnie się wpisuje w "defiladową manię" Błaszczak. 3 śmigłowce, 20 Homarow, 15 Aero, amunicja do Langust na pół salwy, 5 zestawów dronów, holowniki. O F35 który wydrenuje na lata budżet napiszę tylko w celach porządkowych.

Maćko
wtorek, 2 czerwca 2020, 14:10

Powinniśmy odpuścić rozwiązanie pomostowe i zwyczajnie zrezygnować z tych zdolności. Pozyskanie pomostówki pod względem bojowym nie wniesie niczego. Natomiast kiedy za 12-15 lat pozyskamy docelowe Orki to i tak trzeba będzie przeszkolić całe załogi na nowo, bo będą to zupełnie inne maszyny i inna filozofia działania. Pomostówka w przypadku okrętów podwodnych jest tylko wywaleniem kasy.

Edi
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:10

Czyli proponujesz likwidacje marynarki na 12 -15 lat?

add
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:19

Marynarka to nie tylko OP. Marynarka może działać bez OP. Natomiast co do tego co pisze Maćko - szkolenie załóg OP to długi wieloetapowy proces obejmujący o wiele więcej etapów niż szkolenie na konkretnym rodzaju okrętu. Wiele zdolności marynarze nabywają wcześniej zanim zapoznają się z konkretnym okrętem na którym pływają.

Danisz
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:53

20 lat temu zakupiono "pomostowe" 30-letnie Kobbeny przez co odłożono zakup nowych okrętów podwodnych o dwie dekady. (nie)nauczeni na błędach 20 lat później kupujemy "pomostowo" 30-letnie A17 - jak sądzicie, o ile lat odłożona zostanie w ten sposób niby priorytetowa Orka?

add
wtorek, 2 czerwca 2020, 22:16

Pomostowe rozwiązanie jest dziś potrzebne właśnie dlatego że Orka i tak była przekładana. Inaczej będziemy musieli zlikwidować załogi podwodniaków i system szkolenia i za kilka/kilkanaście lat tworzyć wszystko od nowa. Pytanie czy warto na te kilka/kilkanaście lat rezygnować całkowicie ze zdolości jakie dają na OP. Może i warto.

Danisz
wtorek, 2 czerwca 2020, 23:28

Pomostowe rozwiązanie to piękna nazwa na kupowanie złomu - zwróć uwagę, że MON nawet nie zakłada zakupu nowych okrętów połączonego z wypożyczeniem jednostek tymczasowych, które by służyły w MW do czasu dostarczenia Orki - oni chcą zrobić dokładnie to co spece Millera, czyli kupić tylko "tymczasowe" a o nowych zapomnieć na 20 lat!

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:47

Pomostowe OHPy do czasu wprowadzenia do służby Gawronów, pomostowe Kobbeny, do czasu wprowadzenia do służby nowych okrętów podwodnych, pomostowe A17 do czasu wprowadzenia Orki. Polacy są specjalistami od budowy najdłuższych mostów na świecie.

Ziggy
środa, 3 czerwca 2020, 11:38

W samo sedno. Po utrąceniu w MON Macierewicza, który parł na zakupy nowego sprzętu, ktoś teraz tak steruje Błaszczakiem , że wstrzymano wszystkie większe zakupy nowego sprzętu na rzecz utrzymania starych rupci, totalnej stagnacji, oraz stopniowego rozbrajania WP. MON wstrzymał Narew, Kryla, Baobaba, Miecznika, Czaple, Orki, Homara, Płomykówkę, Rybitwę. Za to pojawiły się Sona, Ottokar, Harpia, Harpi Szpon, i inne dotąd nie oczekiwane, nie przewidywane, nigdy nie uznawane za priorytetowe pomysły. Ale mamy też nową niezwykle mocną tendencję, czyli odkurzanie i remontowane najgorszych, najmniej efektywnych złomów. Tragedia.

chateaux
piątek, 5 czerwca 2020, 03:49

Ale za to mamy co raz lepsze nazwy programów zbrojeniowych....

myślenie nie boli...
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:45

Zmiana Planu Modernizacji Technicznej z 2016 r. zakładała podpisanie kontraktu na nowe okręty podwodne w 2017 roku i ich dostawę w latach 2024-2026 - to było opóźnienie, ponieważ pierwotny plan zakładał dostawę dwóch okrętów do roku 2022. Tymczasem po 4 latach słyszymy że "program pozyskania okrętów podwodnych nowego typu „ORKA” pozostaje na etapie fazy analityczno-koncepcyjnej" - ciekawe jakież to skutki wyanalizowano przez te lata i jakie wspaniałe koncepcje opracowano w MONie?

FoliaNaŁbie
wtorek, 2 czerwca 2020, 15:11

Macierewicz analizował z Rosją demontaż MW RP.

WETER
środa, 3 czerwca 2020, 15:17

No oczywiście ... szczegóły omawiał z Wołodią na molo w Sopot ... sory nie ta głowa to był kto inny dużo bardziej zasłużony w demontażu naszej armii a w szczególności obecności Polski na morzu

re-FoliaNa4literach
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:23

Zrób sobie dziurkę na oddech bo niedotlenienie wykazujesz. To co Rosjan może wkurzać to że z takimi jak Macierewicz niczego nie można załatwić.... pozostaje im przybijanie żółwików z Tuskiem...

ANDY
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:22

skąd takie info ...? pewnie z ruskiego Portalu ... AM dopinał zakup Scorpene od Francuzów ... i gdyby nie został odstrzelony mielibyśmy francuskie łódki razem z rakietami ...

Antex
środa, 3 czerwca 2020, 06:26

No, a może nawet mielibyśmy Mistrale ... zamiast Egiptu. Co do francuskich rakiet ... to Argentyńczycy przekonali się w 1982 r. Jakoś dziwnie głowice Exocetów nagle przestały wybuchać. Tyle jeśli chodzi o zaufanie do francuskiego sprzętu.

Davien
środa, 3 czerwca 2020, 12:54

Antex no popatrz a rakieta która trafiła Atlantic Conveyor(a miała leciec w lotniskowiec) jednak wybuchła Choć nigdy te teorie spiskowe o Exocetach nie przestana mnie rozsmieszać?:)

Davien
wtorek, 2 czerwca 2020, 21:54

Andy, Macierewisz to uwalił kontrakt na Caracale, no patrz tez z Francji. Więc bajki o zakupie Scorpene sobie daruj.

myślenie nie boli...
wtorek, 2 czerwca 2020, 17:57

Pewnie tak samo byśmy mieli jak te tysiące dronów i dwa pierwsze BH do końca 2016 r. i 10 kolejnych w 2017 r.

Czyżby
środa, 3 czerwca 2020, 11:39

Drony które podpisał Macierewicz skasował Błaszczak. Po co piszesz głupoty?

B72
środa, 3 czerwca 2020, 07:25

BH stały gotowe od dawna , problem to zanowienia ,forma przetargu itp.

Danisz
czwartek, 4 czerwca 2020, 13:12

nie było żadnego przetargu na BH. a stały gotowe bo dogadano się bez zadnego trybu - ciekawie tylko co Antek negocjował w miedzy czasie..

Meska
wtorek, 2 czerwca 2020, 13:11

Wychodzi na to, że nie jest tak różowo jak by się wydawało. Skoro szczytem marzeń Polski jest tylko jeden okręt podwodny (nawet tego nie skomentuję) to dlaczego pchać się w stare? Nie lepiej kupić nowy okręt i mieć większy spokój? W MONie pracują dziwni ludzie.

Edi
wtorek, 2 czerwca 2020, 16:11

Nowy okręt byłby dopiero za 10 lat

gaba
środa, 3 czerwca 2020, 10:58

nawet jeśli tak, to lepiej nie wydawać kasy na "pomostowe" bo i tak nie daje to ŻADNYCH korzyści ani MW, ani przemysłowi

Tweets Defence24