Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

S-400 ćwiczą w Obwodzie Kaliningradzkim

fot. mil.ru
fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w Obwodzie Kaliningradzkim przeprowadzono ćwiczenia z wykorzystaniem nowego systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego S-400. Resort obrony potwierdził tym samym, że w składzie pododdziałów obrony przeciwlotniczej Floty Bałtyckiej jest już system S-400 oraz osłaniające go, kołowe, rakietowo-artyleryjskie zestawy przeciwlotnicze „Pancyr-S1”.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem, w czasie ćwiczeń, załogi systemu obrony przeciwlotniczej S-400 „Trumf” Floty Bałtyckiej „odparły zmasowane uderzenie rakietowo – lotnicze wyimaginowanego przeciwnika”. Rosjanie pochwalili się zniszczeniem ponad 30 takich celów. Po wykonaniu zadania wszystkie elementy wchodzące w skład baterii przemieściły się na nowe pozycje, gdzie ponownie przygotowały się do wykonywania misji bojowych.

W czasie ćwiczeń zestawy rakietowe otrzymywały dane od stacji radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania. Podczas działań i podczas przemieszczania się na nowe pozycje system S-400 był ochraniany przez rakietowo-artyleryjskie zestawy przeciwlotnicze krótkiego zasięg „Pancyr-S1”. Zestawy te są zamontowane na podwoziu kołowym i są wyposażone w dwie dwulufowe armaty 2A38M kalibru 30 mm oraz do dwunastu rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu.

Jak na razie nie jest znana organizacja oraz skład pododdziału przeciwlotniczego Floty Bałtyckiej, w skład którego wszedł system S-400 i wyrzutnie „Pancyr-S1”.

Komentarze (14)

  1. sasza

    Jestem dumny z polskich miast i miasteczek dzięki kasie jaką otrzymaliśmy przez 10 lat od zachodniego podatnika z niemiec , holandi , belgii , Włoch , szkocji , Irlandii , nawet dania i szkocja nam dała kasę abyśmy mogli nowe drogi czy autostrady pobudować a nawet parę nowych budynków pobudować może i nawet nowe oczyszczalnie postawić dla naszych zacofanych wsi . Nawet dzięki pomocy krajów zachodnich mogliśmy ocieplić nasze budynki ba nawet piece w kotłowniach wymienić . To wszystko możemy zawdzięczać UNII że nie jesteśmy podobni do ruskich . Polska jest piękny kraj a ruskie jak chcą się zbroić i żyć w zapadłych wsiach to ich rzecz ?

  2. seba

    Ludzie po co te nerwy. D24 powiedzialo, ze S-400 nie moze dzialac, bo to wbrew fizyce i ja im wierze. Co innego Aegis lub Patriot, te zestawy nie maja takich ograniczen. Zreszta nasze Kraby ze specjalnym kamuflazem podejda niezuwazone pod granice i jedna salwa zmiota caly Obwod. Nawet nie bedzie trzeba tracic drogocennych JASSM. Glupie soldaty w onucach sa wiecznie pijane i nie monitoruja naszych ruchow, a juz na pewno nie podsluchuja. Agentow wylapala juz dawno WSI, wiec nie maja szans przed bezlitosnym atakiem naszej kawalerii. Mi-24 bez rakiet sobie z nimi poradzi, zmechole na BWP-1 z RPG-7 tez wystarcza, a szarza T-72M zepchnie ich do Baltyku.

  3. Bending Rodríguez

    Nie mogę się powstrzymać i wkleję cytat z forum SSC nt pracy stacji radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania. Dla wszystkich zachwyconych ich współdziałaniem z S-400: ..."Jakie wskazywanie UHF? Na takim radarze współczesny samolot wygląda jak dym po pierdzie. Może się uda ustalić do 20 km azymut - ani elewacji, ani prędkości ani odległości już nie. Nie da się tym naprowadzić czegokolwiek na cokolwiek. To są radary typu "chyba coś leci, chyba z tego kierunku" - i na tej podstawie do gry wchodzą bardziej specjalizowane elementy IADS"...

  4. bender

    A czy podczas tego cwiczenia, kiedy odpierali "zmasowane uderzenie rakietowo - lotnicze", to poniesli w ogole jakies (wyimaginowane oczywiscie) straty? Czy tylko namierzali sobie wirtualne cele i udawali, ze je stracaja? Symulowali jakies zagluszanie, wplyw technik stealth? Artykul nic o tym nie mowi, podejrzewam, ze komunikat rosyjskiego MON rowniez. Cwiczenia bez symulowania przeciwdzialania npla to troche jak strzelanie do pustej bramki vs. prawdziwy mecz pilkarski.

    1. kdjfc

      ciekawe czy ćwiczyli też strącanie pocisków artyleryjskich tym S-400...

  5. Prosty Sołdatmen

    Może widocznie Rosjanie nie chcą mieć dobrobytu? Może nikt o tym nie pomyślał, że Rosjanie wolą po prostu biedę, no bo wyobraźmy sobie co by się stało gdyby w Rosji został wprowadzony dobrobyt. Takie zacne firmy jak Ałmaz-Antej, Suchoj, Uralwagonzawod i wiele wiele innych zostałoby prawdopodobnie "sprywatyzowanych" czyli mniej więcej wyglądałoby to tak: technologia i maszyny sprzedana za dolara na zachód, razem z kadrami, a reszta ludzi na bruk. Polska tym się m.i. różni od Rosji, że w Rosji proszę Państwa, przemysł wojenny czy zbrojeniowy jhak kto woli zatrudnia masę, masę ludzi. To ważna gałąź gospodarki, wojsko potrzebuje czapek uszanek, mundurów, amunicji, rakiet itd. Aż trudno sobie wyobrazić, ile ludzi do tego jest zatrudnionych, no a rosyjska broń też podbiła kilka rynków, to jest zysk dla państwa. Oczywiście nie chcę tutaj powiedzieć, że każdy Rosjanin składa czołgi, no ale, to jest jedna z tych rzeczy z których Rosja może być dumna, czyli zbrojeniówka, no i bezpieczna, to inna ważniejsza kwestia. Rosjanie nie muszą np. pytać Amerykanów o kody do rakiet, właściwie każdą zaawansowaną broń umieją wyprodukować na własne potrzeby, no może po za lotniskowcami, ale to nie są artykuły pierwszej potrzeby w Rosji że tak powiem... Mocarstwo kontynentalne które po prostu może obejść się bez floty. Stalin praktycznie nie miał floty, tylko kilka gruchotów z czasów carskich a wojnę jakoś wygrał. Ja nie wiem czy Ameryka byłaby takim mocarstwem gdyby nie miała floty. Takie są po prostu uwarunkowania. Natomiast co do S-400, no ja bym bardzo chciał, żeby Polska umiała SAMA zaprojektować, wyprodukować coś zbliżonego do tego, byłbym dumniejszy że tak powiem.

    1. tak tylko...

      Ja jestem dumny z Polski, kiedy widzę wygląd naszych miast, wsi i miasteczek, W Polsce oczy cieszą się widokiem ładnych domów, obejść i osiedli. Dumny jestem, kiedy widzę jak przybywa nam autostrad, zadziwia mnie postęp w jakości podróży koleją. Zwiedzając natomiast Rosję widziałem wszędzie biedę, brud i nędzę, taki jest obraz 99% jej terytorium. To zapewne kwestia etapu rozwoju cywilizacyjnego, ale ja na pewno nie był bym dumny tylko dla tego, że trzymam w ręku gruby kij bejsbolowy. No, cóż, każdy naród ma swoje powody do dumy...

  6. Jolan

    Jak widać kacerskie teorie o niemożności ostrzału poza horyzontem radiolokacyjnym rozwiało jedno zdanie: "W czasie ćwiczeń zestawy rakietowe otrzymywały dane od stacji radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania." A jedyną taką stacją w Obwodzie Kalingradzkim jest pozahoryzontalny Woroneż.

    1. zdziowiony

      To oni coś zestrzelili na taka odległość.

    2. Extern

      Przecież Rosjanie chyba nie liczą że w czasie W ten wielki stacjonarny radar będzie sobie działał i obserwował przestrzeń nad całą Europą i połowa oceanu wypracowując przy okazji wstępne namiary dla rakiet przeciwlotniczych. Ten radar to jest przecież jednorazowa stacja ostrzegająca przed pierwszym atakiem. Nie powinni w ogóle przyzwyczajać swoich sztabowców i przeciwlotników że w czasie regularnych działań mogą polegać na namiarach z tej stacji. No chyba że mają jakiś sposób aby przy pomocy rakiet balistycznych i lotnictwa prowadzić wojnę hybrydową.

    3. bender

      Nie, tego nie widac. Patrze, patrze i naprawde tego nie widze. Jakby powiedzieli, ze trafili prawdziwy cel aerodynamiczny poza horyzontem radarowym korzystajac z namiarow przekazanych z Woroneza, to byloby cos. A tak, to najwyzej udawali, ze dyzurny z Woroneza zadzwonil i podal ogolny kierunek napadu i na tym sektorze skupili uwage, dopoki wlasny radar S-400 nie wypracowal parametrow do strzalu. Umiarkowanie jest cnota. Polecam na przyszlosc.

  7. Lord Godar

    "Zgodnie z oficjalnym komunikatem, w czasie ćwiczeń, załogi systemu obrony przeciwlotniczej S-400 „Trumf” Floty Bałtyckiej „odparły zmasowane uderzenie rakietowo – lotnicze wyimaginowanego przeciwnika”. Rosjanie pochwalili się zniszczeniem ponad 30 takich celów. " No tak , na ćwiczeniach zawsze to fajnie wygląda ... Tylko jak by to wyglądało gdyby wspomniany atak poprzedził ostrzał artyleryjski z dział 155 mm pociskami z kasetowymi i paliwowo powietrznymi oraz artylerią rakietową , oraz zostało zastosowane przeciwdziałanie wobec środkom radiolokacyjnym ... Rosjanie zdają sobie dobrze sprawę z tego , że OK to pułapka dla tych jednostek , które tam stacjonują i jeśli zostaną zastosowane odpowiednie środki bojowe ze strony NATO , to będzie to miejsce spektakularnej klęski i cmentarzysko sprzętu. Potęga OK i jego siła oddziaływania funkcjonuje i rozrasta się dzięki umiejętnym działaniom propagandowym Rosji , natomiast tak jak powiedziałem oni sami zdają sobie sprawę z tego jakie plusy i minusy ma Okręg Kaliningradzki z militarnego punktu widzenia.

    1. SMUTNE USA

      z militarnego punktu widzenia OK jest utrzymywany by oddać jeden strzał zanim zostanie zdezaktywowany, a ten strzał odda .... więc mówienie, że to pułapka lekko mija się z celem

  8. bender

    A czy podczas tego cwiczenia, kiedy odpierali "zmasowane uderzenie rakietowo - lotnicze", to poniesli w ogole jakies (wyimaginowane oczywiscie) straty? Czy tylko namierzali sobie wirtualne cele i udawali, ze je stracaja? Symulowali jakies zagluszanie, wplyw technik stealth? Artykul nic o tym nie mowi, podejrzewam, ze komunikat rosyjskiego MON rowniez. Cwiczenia bez symulowania przeciwdzialania npla to troche jak strzelanie do pustej bramki vs. prawdziwy mecz pilkarski.

  9. Kiks

    Odparli zmasowany atak wyimaginowanego przeciwnika. Skoro przeciwnik wyimaginowany to atak również. Łatwo mówić o ostrzale, kiedy nikt nie strzela. Ale ruscy zawsze maja 100% skuteczność. Tylko jakoś ich historia wojenna tego nie pokazuje.

  10. tak tylko...

    …Gdy tymczasem w Rosji, według ostatnich badań (za raportem OSW), tylko w okresie od końca 2015 roku do sierpnia 2016 roku liczba osób, którą należy zaliczyć do biednych i skrajnie biednych ( nie wystarcza im środków na zakup jedzenia, czy ubrania) ze względu na subiektywne odczucia deklarowane w sondażach, zwiększyła się niemal dwukrotnie i wynosi łącznie ok. 40% społeczeństwa… Naprawdę dziwię się wszystkim tym, którzy podziwiają Rosję, czy naprawdę chcieli byście mieszkać w takim kraju?

    1. Tomasz

      Nie nie chcielibyśmy, ale nie wypowiadamy się na tym forum na temat moralności i kondycji społecznej Rosji. Natomiast jeśli chodzi o konsekwencję w finansowaniu wieloletnich programów badawczych i wprowadzanie uzbrojenia na stan - to jest to warte uznania.

  11. chorąży

    Ciekawe stwierdzenie w artykule, które zaakcentuję : ".. otrzymywały dane od stacji radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania .." .. w kontekście "owocnych" i akademickich dyskusji o tym, na jaką wysokość spoglądają Rosyjskie radary nad Krzesinami, czy innej sieci wymiany danych, podświetlania celów dla głowicy rakiety i autorytatywnych komentarzy na ten temat niektórych forumowych znaffffffccccuóuffff ...

    1. Courre de Moll

      Masz rację, rosjanie zapewnili, że otrzymywały jakieś dane. Nie napisali jakie, jaka była ich wartość, jak otrzymywane (telefonicznie?) oraz do czego byli w stanie ich użyć. Pomijając już pytanie o to ile w tym prawdy a ile propagandy, mógłbys rozwinąć swoją myśl? Tzn. czego konkretnie się dowiedziałeś z tego lakonicznego komunikatu, i które z poglądów komentatorów się zdezaktualizowały?

    2. Analityk

      Panie chorąży. To, że systemy S-400 otrzymywały dane ze stacji radiolokacyjnych wczesnego ostrzegania nie jest równoznaczne z tym, że strzelanie do celów odbywało się na podstawie współrzędnych wypracowanych przez radary VHF. Oznacza tylko, że wszelkie dane spływały do stanowiska dowodzenia obroną przeciwlotniczą kaliningradzkiego okręgu wojskowego Tam dopiero rozpoznany obraz sytuacji powietrznej został przekazany do baterii S-400 gdzie radar pracujący w paśmie fal mikrofalowych wypracowywał dane do strzelania. Radary VHF wczesnego ostrzegania nie są w stanie wypracować precyzyjnych danych dla OPL ze względu na małą dokładność, a tym samym brak możliwości śledzenia wykrytych celów.

    3. Maczer

      Co innego dostać wstępne koordynaty i naprowadzać rakiety na cel własną stacją - warunek konieczny S400, a co innego naprowadzać rakietę na sygnał z innego niż bateryjny środka wykrywania. Poza tym brak informacji o wysokości lotu i odległości od celów, więc nie wiem skąd ta uwaga.

  12. xxx

    Z tego właśnie powodu, żadna duża baza lotnicza w Malborku nie ma racji bytu

  13. Maciej

    Na czym polega odparcie ataku wyimaginowanego przeciwnika? na wyimaginowanej obronie? Rozumiem że można wyobrazić sobie coś zgodnie z własną wolą tj. zniszczeniem 30 celów ale jak się ma to do praktyki?

  14. olo

    Wiemy bo pokazali już zdjęcia satelitarne z ich dokładnym rozlokowaniem. Teraz wystarczy te namiary podać do odpowiednich efektorów NSM czy JASSM i sru nie ma S-400.Mamy szczęście że tak dużych obiektów nie ukryjesz na tak małym terenie i nie mają gdzie uciec w razie W.