Rosyjskie myśliwce walczą w stratosferze. Jak skutecznie?

19 lipca 2018, 12:14
17141941.464029.908
Kokpit MiG-31 pokazany na filmie o działaniach w stratosferze z lipca 2018 r. Fot. mil.ru
Reklama

Rosyjskie ministerstwo obrony po raz kolejny poinformowało o ćwiczebnej walce powietrznej, jaką przeprowadziły rosyjskie samoloty w stratosferze. W działaniach wykorzystano ciężkie myśliwce MiG-31, w których najważniejsze wyposażenie pokładowe prawdopodobnie pozostało niezmienione od ponad 30 lat.

Zgodnie z komunikatem ministerstwa obrony samoloty myśliwskie należące do mieszanego pułku lotnictwa morskiego Floty Oceanu Spokojnego dokonały przechwycenia i zestrzelenia obcego statku powietrznego, który lecąc w stratosferze naruszył rosyjskie granice. W roli „naruszyciela” wystąpił samolot MiG-31, który na ponaddźwiękowej prędkości wszedł w przestrzeń powietrzną Rosji, poruszając się w niskich warstwach stratosfery na wysokości około 18000 metrów.

W trybie alarmowym podniesiono dwa kolejne samoloty MiG-31, które lecąc z prędkością ponaddźwiękową (ponad 2200 km/h), przeprowadziły: poszukiwanie i przechwycenie obiektu systemami obserwacji technicznej, a następnie przeprowadziły symulowany elektroniczny atak rakietą dalekiego zasięgu.

W czasie oceny ćwiczenia stwierdzono, że przeciwnik pomimo wykonania manewru rakietowego został ostatecznie trafiony i zniszczony. Sprawdzono również trzymanie się standardów oraz sposób współdziałania załóg obu lecących w parze samolotów.

Ten suchy komunikat byłby jednym z wielu, jakie pojawiają się na oficjalnej stronie rosyjskiego ministerstwa, gdyby nie jego ostatnie zdanie: „Aby utrudnić zadanie znalezienia „naruszyciela”  polecono załogom samolotów MiG-31 samodzielne wykonanie zadania bez udziału naziemnej obrony powietrznej”. I tego typu informacje przedrukowały również również inne agencje w Rosji, takie jak: Interfax, Sputnik, Ria Nowosti, Zwiezda, RgRu, Rambler, itd.

Rosjanie dowiedzieli się w ten sposób, że piloci rosyjskich myśliwców odszukali przeciwnika za pomocą własnej, pokładowej stacji radiolokacyjnej, i wykorzystując jej dane dokonali jego zestrzelania. Ze zdjęć jakie przy tej okazji opublikowano i filmów wynika jednak, że dokonano tego z wykorzystaniem radaru technologicznie pochodzącego jeszcze z czasów Zimnej Wojny.

image
Kokpit MiG-31 pokazany na filmie o działaniach w stratosferze z 2017 r. Fot. mil.ru/YouTube

 Jakie samoloty MiG-31 rzeczywiście wykorzystują Rosjanie?

Nie ma wątpliwości, że za pomocą starego sprzętu nadal można realizować zadania, jakie stawia się rosyjskim myśliwcom. Jednak zdjęcia i filmy mogą być ostatecznym dowodem, że tak szeroko opisywana wcześniej przez Rosjan modernizacja samolotów MiG-31 dotyczy jedynie nielicznych myśliwców tego typu, a większość jednostek lotniczych nadal lata na kilkudziesięcioletnich maszynach.

Gorzej jest, jeżeli prezentowane zdjęcia dotyczą właśnie zmodernizowanych samolotów MiG-31 (co byłoby logiczne, biorąc pod uwagę fakt, że chodzi o pierwszorzutową jednostkę lotniczą broniącą wschodniej flanki Rosji). Z ujawnionych obecnie i rok wcześniej nagrań wynikałoby bowiem wyraźnie, że prace rozpoczęte w 2005 roku nie objęły najważniejszych systemów pokładowych – w tym kokpitu i będącego jego integralną częścią wskaźnika radaru wykrywania i naprowadzania celów.

Na zdjęciach widać m.in. że rosyjscy piloci (stanowisko tylnego operatora nie było prezentowane) na myśliwcach MiG-31 lotnictwa morskiego wykonując zadanie musieliby korzystać z radarowych wskaźników panoramicznych z lampami oscyloskopowymi. Może to oznaczać, że modernizacja radaru polegała tam naprawdę jedynie na wymianie niektórych bloków stacji zbudowanych jeszcze w technologii lampowej. Tymczasem to właśnie ta zmiana miała zadecydować o zwiększeniu możliwości rosyjskich myśliwców.

Ujawnione zdjęcia z kabiny MiG-31 zgadzałyby się dodatkowo z informacjami prasowymi, jakie pojawiły się w 2012 r. w mediach rosyjskich. Dziennikarze wprost zarzucali wtedy rosyjskiemu ministerstwu obrony, że tak reklamowana modernizacja myśliwców przechwytujących w rzeczywistości miała na celu jedynie doprowadzenie je do stanu zdolnego do lotu, a nie zwiększeni ich możliwości bojowych. Rosyjskie media sześć lat temu precyzyjnie informowały, że dziesięć pierwszych „zmodernizowanych” samolotów MiG-31 otrzymało radary, które "widzą" trzy razy gorzej niż amerykańskie stacje radiolokacyjne.

image
Kokpit MiG-31 pokazany na filmie o działaniach w stratosferze z 2017 r. Fot. mil.ru/YouTube

Ujawniono wtedy, że unowocześnione samoloty otrzymały radar pokładowy „Zasłon-AM” z „cyfrowym procesorem sygnałowym Bagiet-55”. Miało to zwiększyć zasięg o 30%, a więc daleko ponad 200 km. W rzeczywistości okazało się, że radar może widzieć przeciwnika na odległościach maksymalnych 20-90 km (w zależności od położenia obcego samolotu - najdalej, gdy nieprzyjaciel leci bokiem). Taka odległość wykrycia jest zbyt mała dla myśliwców przechwytujących i to co najmniej trzykrotnie. Dodatkowo parametry ujawnione przez przemysł dotyczą sytuacji idealnej, gdy samoloty nie manewrują.

Kolejnym problemem miała być częstotliwość robocza sygnału wykorzystywanego przez radar „Zasłon” w kanale poszukiwania (ok. 6 GHz). Amerykańskie samoloty są bowiem budowane w technologii stealth skutecznej właśnie na takie pasmo częstotliwości (centymetrowe). Z tego powodu rosyjski radar może mieć ogromne problemy w ogóle z detekcją takich statków powietrznych, jak F-22, F-35 czy B-2. To, co więc się udało w odniesieniu do rosyjskiego MiG-31, może się w rzeczywistości nie udać przy walce z amerykańskimi, a nawet chińskimi statkami powietrznymi.

To właśnie dlatego niektórzy niezależni rosyjscy specjaliści sześć lat temu uważali, że stacja radiolokacyjna „Zasłon” nie powinna być modernizowana, a wymieniona na inne - produkowane w Rosji radary lotnicze, takie jak „Żuk” (wykorzystywany na samolocie MiG-35), „Bars” lub „Irbis”. Natomiast sama wymiana starego procesora i być może wskaźnika niczego w tym przypadku nie zmieniła.

Słowo „niektórzy” jest w tym przypadku bardzo ważne, ponieważ po krytycznym materiale opublikowanym w Izwiesti w 2012 r. rozpoczęła się swoista kampania propagandowa – tłumacząca niesłuszność zarzutów stawianych rosyjskim rozwiązaniom. Wskazywano np., że krytycy radaru „Zasłon” nie mogli mieć wiedzy na temat wykorzystywanej przez niego częstotliwości roboczej (6 GHz), ponieważ tego rodzaju informacje są niejawne. Założono też blokadę na wszelkie krytyczne opinie, powoli wyciszając całą aferę.

Komunikaty systematycznie powtarzane przez Minoboronę od ponad roku o przechwytywaniu naruszycieli mają za cel ponownie pokazać, że samoloty MiG-31 są nadal przydatne, a ich wyposażenie pokładowe jest skuteczne. Tylko w takim razie po co pokazywane są zdjęcia z kabiny pilota, które tym informacjom wyraźnie zaprzeczają?

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Reklama
slow-o
czwartek, 11 czerwca 2020, 11:55

Wania-Jet

zaraza
czwartek, 29 sierpnia 2019, 15:21

A czy takie lampy nie zapewniają ciagłości pracy gdy impuls elektromagnetyczny wypali cała współczesną mikroelektronikę, to co lampom się niby miałoby stać?

BUBA
czwartek, 26 lipca 2018, 10:41

W Rosji ćwiczą zarówno ząłogi MiGów-31BM jak i starszych wersji MiGa-31. Tak więc autor wysunął daleko idące spekulacje bo modernizacja MiGów-31 nie dobiegła końca. Samolot stelth ma obniżone wykrywanie z dużej odległości. Gdy odległość się zmniejsza i położenie celu zmienia względem systemu OPL czy pary MiGów-31 (Samoloty MiG-31 działają w parach) RCS rośnie nieubłaganie i decyduje o skuteczności systemu uzbrojenia zasięg jego pocisków i naprowadzanie oraz systemy WE/WRE w chwili samoobrony. O ile system uzbrojenia MiGa-31BM dominuje nad systemem uzbrojenia F-22 to pozostaje pytanie jak bardzo właściwości obniżonej wykrywalności w przypadku F-22 wpłyną na możliwości naprowadzania nowych wersji R-77. Davien, by F-22 doleciał do systemu Struna-1 i teoretycznie wrócił musi zabrać dodatkowe zbiorniki paliwa i startować z Mińska Mazowieckiego. Davien nie doczekałem się wyjaśnienia jak AIM-120 C-5 lata dalej niz R-27 Ext. skoro sam AIM-120 C-5 wazy tyle co silnik R-27 ET/ER

Davien
poniedziałek, 23 lipca 2018, 21:28

Panie rzeszów, system Struna-1jest tak samo wrazliwy na stealth jak kazdy, do tego to system wczesnego wykrywania , łatwy do namierzenia i zniszczenia a jego przewagą nad zwykym radarem wczesnego wykrywania jest większy zasieg wykrycia, nie ignoruje wbrew twoim fantazjom powłok RAM, nie ignoruje rozproszenia fal, jedynie nieco je ogranicza, bo odbita fala radaru ciagle musi trafić do odbiornika. System jest bardzo łatwy do wyeliminowania , Rosja uzywa go od 2009r na granicach jako systemu wczesnego wykrywania i to wszystko. Do tego pułap Struny-1 nie przekracza 10km wiec F-22/35 omina go spokojnie

Piotr
niedziela, 22 lipca 2018, 19:33

yaro - jakby w jakimś innym kraju latało tyle samolotów co w USA to by by cud :P a ilości spadających ruskich złomów ( nawet na taką nikłą ilość co lata ) żaden inny kraj nie przebije :P

RZESZOW
niedziela, 22 lipca 2018, 18:51

KOLEGO BENDERStruna-1 rozwiązuje ten problem, umieszczając nadajnik w innym miejscu niż odbiornik. Połączenie pomiędzy nadajnikiem i odbiornikiem ma zwiększoną moc w stosunku do konwencjonalnego radaru, ponieważ spada zgodnie z prawem odwrotnego kwadratu, w przeciwieństwie do odwrotnego czwartego prawa mocy. Dzięki temu radar jest bardziej czuły, ponieważ skutecznie działa jako radarowy potyk. Według rosyjskich źródeł, to ustawienie zwiększa efektywny przekrój radaru (RCS) celu prawie trzykrotnie i ignoruje wszelkie powłoki antyradarowe, które mogą rozpraszać fale radiowe. Pozwala to na wykrywanie nie tylko niewidocznych samolotów, ale także innych obiektów o niskim RCS, takich jak lotnie i pociski samosterujące. Jak wiele z dziesięciu par wieży odbiornika / nadajnika - każda wieża nazywa się Priyomno-Peredayushchiy Post (PPP) w rosyjskich publikacjach - może być umieszczona. Źródła różnią się potencjalnymi konfiguracjami wież, ale maksymalna rozpiętość pomiędzy dwiema pojedynczymi wieżami wynosi 50 km. Prowadzi to do maksymalnego teoretycznego obwodu 500 km.

Wania
sobota, 21 lipca 2018, 17:13

Do Voodoo... nie bardzo widzę związek niemieckich lamp diodowych z z zabytkowym wyposażeniem miga-31... chcesz powiedzieć, że Rosja rozwinęła te lampy w tajemnicy i mają wydajność współczesnych procesorów? W najnowszym zapóźniony i wstrzymanym programie su-57 Rosja bazowała jednak na prototypie nowej generacji radarze aesa i wyświetlaczach ciekłokrystalicznych. Więc teksty o rozwoju lamp można między bajki rosyjskiej propagandy włożyć.

AXI
sobota, 21 lipca 2018, 17:11

Nie wiem jak to wygląda dzisiaj, ale kiedyś większość Rosjan miała ,,z tyłu w głowie\" art.193.16 kk (szpiegostwo wojskowe=kara śmierci). Nikt z wychowanych w Związku Socjalistycznych...nie opublikuje zdjęć aktualnego uzbrojenia i to po jego modernizacji. Polscy dziennikarze mogą zrobić coś tak idiotycznego, Rosjanin na samom myśl dostał by drgawek ze...strachu.

Fanklub Daviena
sobota, 21 lipca 2018, 16:41

Davien, a kiedy pierwsze loty amerykańskiego następcy SR-71, czyli Aurory, które obiecywałeś? ;)

gnago
sobota, 21 lipca 2018, 16:36

To maszyna niszowa opracowana specjalnie i wyłącznie dla ochrony bezludnych bezmiarów Syberii, stąd zastosowano specyficzne i właściwe dla tego typu samolotu systemy . Jak radar zasłon duży zasięg i pułap. A to najtańsze rozwiązanie dla dozoru tych obszarów bo inaczej to kilkadziesiąt posterunków radiolokacyjnych na ziemi zaopatrywanych na bezdrożu etc. Dyżur półroczny bo dojazd/dolot możliwy co kilka miesięcy?

Yaro
sobota, 21 lipca 2018, 15:44

Czyli jedyne latające Migi31 to te z kokpitem z lat 50ych ubiegłego stulecia? Aż taka bida w Rosji?

Niemen 1920
sobota, 21 lipca 2018, 07:38

To jest samolot na miarę naszych czasów i możliwości. Ryszard Ochódzki

Voodoo
piątek, 20 lipca 2018, 22:34

Oj Bender Niemcy w \'74 czy \'75 opatentowali ultra lekką lampę diodową o szybkości pierwszych Intelów..... Uważasz że od tamtego czasu wszystko w tym temacie stoi w miejscu.....a skąd masz szkło w telefonach gorillas....wlasnie z postępu

na zimno
piątek, 20 lipca 2018, 22:30

Oni najczęściej nie biegną do zachodnich dziennikarzy natychmiast po każdej modernizacji, z obawy zdradę tajemnicy wojskowej. Czasem odwrotnie. Jakiś decydent chce się pochwalić (przechwalić) - przestraszyć wroga, budując legendę, mającą mało wspólnego z rzeczywistością. Tak więc za nimi nie trafi. Ponieważ wielokrotnie w przeszłości zaskoczyli świat zachodni swoimi pomysłami, niestety trzeba z uwagą analizować wszystkie informacje, nawet jeśli pachną blagą.

Davienolog
piątek, 20 lipca 2018, 19:26

Uśmiałem się czytając ten artykuł :) W ćwiczeniu brały udział niezmodernizowane MiGi, a w samych samolotach nie uświadczysz technologii lampowej w blokach radaru ponieważ od czasów MiGów-23 takiej technologii u sowietów się nie stosuje (czyli od końca lat 60-tych). Zadziwiająca znajomość autora własności stealth F-22! Mało prawdopodobne aby te samoloty zapuszczały się w rejon działań MiG-31, zresztą sam sposób patrolowania 3-4 maszyn z datalinkiem w praktyce wykluczy walory stealth. Znane powszechnie dane ze strzelań eksperymentalnych z 1993 r. gdzie przechwycenie celu nastąpiło z 319,4 km, wystrzelenie rakiety 228 km, wysokość lotu celu 10300 m, pułap MiG-31 – 8480 m, prędkość lotu celu – 189 m/s, MiG-31 – 669 m/s. Zatem te 20/90 km to fake. Inną sprawą jest legenda jakoby w MiG-31 wzorowano się na F-14...w rzeczywistości czerpano całymi garściami z doświadczeń i rozwiązań wypracowanych przez lata eksploatacji Tu-128.

Yugol
piątek, 20 lipca 2018, 19:16

Samy spece i znawcy od wszystkiego z kraju gdzie tylko smalec i kiszone ogórki się jeszcze produkuje. Całą reszte się kupi za 2% PKB a już wkrótce nastąpi zapowiedziana podwyżka na 4%

obalaczmitow
piątek, 20 lipca 2018, 19:00

Kurcze ludzie - 5 minut szukania w necie i od razu wiadomo że zdjęcia pochodzą z niezmoderniozowanego MIG-31 - czyli to nie MIG-31BM - to tak trudno sprawdzić. Czy wy w ogóle czytacie to co napisano ze zrozumieniem - Gorzej jest, jeżeli prezentowane zdjęcia dotyczą właśnie zmodernizowanych samolotów MiG-31 - słowo jeżeli jest kluczowe - bo nigdzie nie ma dowodu na to że były zmodernizowane. A o zasięgach radarów już pisałem - większość danych pochodzi z portali internetowych - np na to co powołuje się tutejsi funboye pochodzi z Aviation Week z obrazkami i zasięgami - tylko nie doczytali że wszystko jest opatrzone słowem estimated / szacowane/ i że pisze to osoba która jest biologiem i grafikiem komputerowym. Powtórzę po raz setny - nie ma dostępnych publicznie danych radarów - to co wiemy to szacunki, gdybania i wymysły. Dane sprzętu wojskowego w większości są tajne - więc te wasze podawanie zasięgów wykrycia są po prostu wyssane z palca.

Maciek
piątek, 20 lipca 2018, 18:11

W stratosferze to walczyli już piloci podczas 2w.św. Wtedy zdolność do walki na jak największej wysokości była bezcenna. A dziś? A dziś jest akurat odwrotnie. Liczy się lot zgodnie z rzeźbą terenu. Wysoko lecący samolot jest świetnym celem zarówno dla opl, jak i dla innych maszyn.

DSA
piątek, 20 lipca 2018, 17:35

@AIS manewrowość SkyCeptora (tak jak Stunnera) będzie bez porównania gorsza od PAC3MSE bo ten pocisk nie jest dedykowany do celów balistycznych. Będzie też miał mniejszy zasięg od GEM-T, z którego zrezygnowaliśmy.

bryxx
piątek, 20 lipca 2018, 17:04

Problemem dla pewnych komentatorów z tego forum jest to że mig-31 to maszyna z lat 70-tych a zachodowi razem z usa mimo ze nawet w pewnym momencie zdobyli plany wyposażenia(choc nie wiadomo czy to podpucha nie była) przez dziesiatki lat nie udało sie dogonic technicznie tego samolotu. Jesli chodzi o właściwości lotne to w tamtych latach tylko mig-25 i SR-71(ale jakim kosztem i jakie to niby niedościgłe cudo było)takie miały , dopiero wsprofigólczene zachodnie konstrukcje typu f-22, eurofighter jeśli chodzi o radar to takze dopiero wsólczesne zachodnie konstrukcje go dogoniły i wyprzedziły. Więc nawet w swej pierwotnej konfuguracji to temn samolot przewyższa tak z 80% zachodnich mysliwców. Dopiero co jak niektórzy pisali o tym jakie tompzrewagi daje mozliwość wsóldziałania grupy f-35 o tych ich wilczych stadach. Mig-31 w latach 70 miał taka mozliwość. Więc troche rozsądku panowie, nie wiemy czy go zmodernizowali czy nie ale i tak to co najmniej dobra maszyna. Amerykanie maja samoloty bojowe z lat 60-tych w konfiguracji z tamtych lat, jakoś nie słyszę śmiechów na ten temat.Jak im porwali samoloty to nie mieli kogo wysłać w powietrze aby je ewentualnie zestrzelić. Tak to wygladało.

rozgarnięty bender
piątek, 20 lipca 2018, 16:51

@Bender a największośc niezawodność osiągaja prze EMP ....

yaro
piątek, 20 lipca 2018, 16:50

@Davien widać jak się maja dobrze po ilości wypadków jakie na przestrzeni ostatnich dwóch lat miały i również po ilości vacatów pilotów w siłach lotniczych USA. W żadnym kraju nie spadło tyle samolotów bojowych co ostatnio w USA.

Stirlitz
piątek, 20 lipca 2018, 15:41

@AndrzejC - zarzucasz innym brak wiedzy a sam popisałeś się totalnym brakiem wiedzy. Polska nie miała nigdy na swoim stanie Su-24 o reszcie twojego tekstu można zapomnieć.

bender
piątek, 20 lipca 2018, 15:16

@nikt ważny: w wysokiej jakości sprzęcie audio jak najbardziej, ale nie w technice wojskowej. Ogarnij się trochę i przypomnij sobie co jest słabością lamp (mimo, że potencjalnie są odporne na EMP). Są duże, cieżkie i zawodne. Po to wymyślono właśnie mikroprocesory, żeby były małe, efektywne i niezawodne.

bender
piątek, 20 lipca 2018, 15:11

@RZESZOW: czy kolega w ogóle czytał powyższy artykuł? \'Zasłon\' jest kompletnie nieskuteczny przeciw technologii stealth, a jego praktyczne zasięgi i możliwości głeboko odbiegają od radosnych deklaracji. Patrząc na lampowy wyświetlacz radaru dochodzę do wniosku, że zadania z zakresu wczesnego ostrzegania Mig-31 wykonuje tak jak cały rosyjski system wczesnego ostrzegania: za pomocą telefonogramu :-D Był na tym portalu z rok temu artykuł o stanie rosyjskiego systemu wczesnego ostrzegania. Wstępne namiary celu stanowiska OPL otrzymują głosowo. Naprawdę :-D A T-50 to Su-57, którego de facto nie będzie, co w zeszłym tygodniu ogłosił rosyjski MON, argumentując, że jest \'za dobry\' :-D Tak właśnie świat medialnych bajek mija się ze smutną rosyjską rzeczywistością.

Kuala
piątek, 20 lipca 2018, 14:35

Ktos bierze na powaznie to co mowia ruscy o swoich mozliwosciach?

CZeKistA
piątek, 20 lipca 2018, 14:30

tylko Foxbat.. jest esencją która sięgała kosmosu...i mógł zestrzeliwać z działka obce satelity

Davien
piątek, 20 lipca 2018, 13:31

Yaro, jak na razie maszyny USA lataja i mają sie całkiem dobrze, to w Rosji kasują jeden program za drugim i usiłują modernizować stare maszyny( ale tylko usiłuja):))

mc.
piątek, 20 lipca 2018, 12:37

Dla zachwycających się, że MIG-31 jest zmodernizowany tylko \"tego nie widać\", informuję, że problem nie polega na \"zegarach\" w kokpicie czy też nie wiadomo jakich parametrach radaru. Problemem jest sam kadłub i silniki. To nie jest kształt kadłuba (i zabudowa silników) którego inny radar nie zauważy. A co do silników, zwracam uwagę na jego zapotrzebowanie na paliwo i trwałość. To trochę Krążownik Aurora - wielki i strzela, choć pożytku z niego niewiele.

jasnowłosy
piątek, 20 lipca 2018, 11:56

do Bardzo jasnowłosa - nie pocieszamy się, tylko pękamy ze śmiechu :P:P:P A szachować to mogą tylko u nich Karpow i Kasparow :P

prawieanonim
piątek, 20 lipca 2018, 11:48

Walki stratosferyczne? Przecież taki Mig na tym pułapie to dar niebios dla każdej plotki. Na tym pułapie radar złapie go chyba z 600-ciuset kilometrów.

yaro
piątek, 20 lipca 2018, 11:14

@yaro chodzi o to, że 60% floty powietrznej USA równiez nie lata i nie mozna skompletować samolotów do lotu

AIS Ty się doucz
piątek, 20 lipca 2018, 11:13

@AIS \"Przede wszystkim, będą doskonale widoczne na radarze, gdyż z uwagi na prędkość wytworzą plazmę gazową. \" --- coś Ty z konia spadł, nie widac tego na radarze własnie ze wzgledy na te plazmę, widac tylko na czujnikach podczerwieni --- uczyc sie !

Andrzej C
piątek, 20 lipca 2018, 10:47

Typowy bełkot i brak znajomości tematu. Piękne ekrany nie jest kluczem, to często marketingowy zabieg którego celem jest łatwe sprzedanie modernizacji. Najważniejsze w tego typu modernizacjach, to wzmacniacze sygnału,procesory obróbki oraz bazy danych celów. Warto by przypomnieć jedne z pierwszych ćwiczeń polskich SU24 które miały za cel zniszczenie amerykańskich rakiet Patriot. Teoretycznie prymitywne sowieckie zasobniki zakłóceń aktywnych,wprowadziły w szok amerykanów. Nawet nie spodziewali się ze sygnał odbity można generować przez zasobnik który podawał nieprawdziwe położenie atakującego samolotu. W tak poczytnym portalu lepiej opisywać fachowo aspekty techniczne niż gdybać i dokonywać nieprawidłowych analiz.

Davien
piątek, 20 lipca 2018, 09:55

Magazynier. System radarowy MiG-31 był wzorowany na AWG-9 z F-14 choć ze sporymi usprawnieniami. Rosjanie załozyli sobie mozliwość zaatakowania naraz 4 celi z tym że lecacych w dowolnym połozeniu nad i pod mysliwcem, natomiast AWG-9 tez naraz pozwalał atakowac 4 cel ale lecace blisko siebie. W testach MiG-31 zestrzeliwał naraz cele imitujace bombowce lecace 10km nizej i 10km wyżej od MiG-a Gort w tym rzecz że maszyn 5 gen radar Zasłom-M nawet nie zauważy, jego parametry to zasieg maks 400km dla RCS 20m2, radar Zasłon miał ten zasieg mniejszy o połowę przy identycznym RCS, natomiast RCS 3m2 widział z zaledwie 25-30km. RCS F-35 to 0,001m2, natomiast F-22 to 0,0001m2 wiec powodzenia w znalezieniu czegokolwiek. Panie rzeszów: MiG-31 powstał do zwalczania bombowców i do tego zadania dalej jest b. dobrym samolotem, może tez zwalczac pociski manewrujące z ok 50km, natomiast do walki z mysliwcami nie nadaje sie zupełnie. Miał byc zastepowany przez Su-35(były takie plany) z uwagi na znacznie lepszy od Zasłona-M radar Irbis ale nic z tego nie wyszło. O planach zastapienia go przez Su-57 zapomnij, własnie ten ostatni kończy kariere na 12 egzemplarzach.

Davien
piątek, 20 lipca 2018, 09:42

Majster, MiG-35 jeszcze nie wszedł do uzbrojenia a co do szans MiG-31 to przy zasięgu wykrycia dla Zasłona 25-30km dla celu o RCS 3m2 to nie ma szans nawet z pierwszymi F-16C, a co dopiero mówić o nowoczesnych mysliwcach z którymi to MiG-31BM ma minimalne szanse.

yaro
piątek, 20 lipca 2018, 08:08

Chodzi o to, że Mig31 jest taki stary, że to sukces, że wystartował?

nikt ważny
piątek, 20 lipca 2018, 08:04

\"Nie sądź książki po okładce\". To że kokpit jest wyposażony tak jak jest wyposażony nie oznacza że nie ma jakiegoś procesora sygnałowego. Z inżynierskiego punktu widzenia, mariaż cyfrowych procesorów sygnałowych z systemami lampowymi daje bardzo dobre efekty w technice radiowej, dużo lepsze i ekonomiczniejsze niż współczesna elektronika. Zrozumie to jednak wyłącznie prawdziwy inżynier.

Warszawa 1920
piątek, 20 lipca 2018, 06:40

Koń jaki jest każd widzi. Co tu komentować .

dim
piątek, 20 lipca 2018, 06:28

Autor wskazuje \"...Założono też blokadę na wszelkie krytyczne opinie, powoli wyciszając całą aferę...\" . . . . . . . . . . . . . - Może myślicie Państwo, że bardzo różnimy się w kwestii kryptocenzury od Rosji ? . . . . . . . . . . . . . - Oto pzez 7 lat (od roku 2002, do końca 2008) nigdzie nie zamieszczano (lub zaraz znikały) z polskich portalach, moje czy czyjekolwiek informacje z Grecji, że niemal natychmiast po wprowadzeniu Euro wystąpiła hiperinflacja. Oraz, że informacje podawane o Grecji m.in. przez Eurostat, w tej kwestii, nie mają zupełnie niczego wspólnego z faktami. Że ekonomiści nie potrafią tego wyjaśnić i zapewne w społeczeństwach nasycenia (a takim byli Grecy do roku 2002) ewidentnie nie działają prawa podaży i popytu, cenami dyrygują jedynie marketing i podświadomość konsumentów. . . . . . . . . . . . . . - Ale czemu ta blokada ? Nie wiem jak nią sterowano, niemniej skutecznie. By Polska też wdepnęła w sidła waluty Euro. \"Wprowadzenie Euro wszędzie zakończyło się sukcesem\" – wyłącznie tak informowały polskie główne media, powtarzając te oczywiste kłamstwa za ówczesnymi czołowymi politykami.

Majster
piątek, 20 lipca 2018, 06:25

Nojatotamnwm - no właśnie. Cały artykuł można by zawrzeć w dwóch zdaniach: \"Rosjanie nie zmodernizowali wszystkich MIG-ów 31 do wersji BM, wersja niezmodernizowana jest obecnie wyjątkowo przestarzała. Mimo to standardowe MIGi 35 nadal wykonują loty ćwiczebne\". No ale przecież nie jest to informacja niejawna, wiec nadal nie rozumiem idei tego artykułu. Chyba logiczne jest, ze stare MIGi nie maja raczej najmniejszych szans w starciu z dużo nowocześniejszymi konstrukcjami?

nana
piątek, 20 lipca 2018, 05:21

korbka i pokretlo xD

Pilot
piątek, 20 lipca 2018, 05:19

Zmarnowali pieniądze na SU-57 to zabrakło na modernizacje mig-31. Jeden i drugi klapa.

RZESZOW
piątek, 20 lipca 2018, 03:26

Sercem awioniki MiGa-31 jest radar Zasłon pasywnym skanowaniem fazowym PESA (to pierwszy na świecie samolot seryjny, w którym zastosowana taki radar). Ma on zasięg od 200 km (starsza wersja Zasłon S-300) do 400 km (nowsza wersja Zasłon-M). Może namierzać 10 celów oraz jednocześnie zwalczać 4 z nich (Zasłon S-300) lub 24 cele, zwalczając 6 z nich (Zasłon-M). Co do powyższych danych, różne źródła podają dość rozbieżne wartości, zatem należy je traktować jako przybliżone. Maszyna może w czasie rzeczywistym przesyłać szyfrowane dane do innych samolotów, latających centrów dowodzenia (A-50) lub do stanowisk naziemnych. W razie potrzeby jeden z MiGów-31 może pełnić rolę samolotu wczesnego ostrzegania, namierzając cele dla myśliwców Su-27 lub starszych maszyn MiG-25. Istnieje możliwość zdalnego sterowania systemami konkretnego myśliwca z innej platformy powietrznej lub stanowiska naziemnego. Biorąc pod uwagę, że jest to konstrukcja z lat 70-tych, zastosowane rozwiązania można nazwać nowatorskimi. Typowa taktyka użycia MiGów-31 polega na locie trzech maszyn (na stronie producenta można znaleźć informację o 4 samolotach) w odległości ponad 100 km od siebie. Dzięki temu ich radary przeczesują pas o szerokości 800-900 km. MiG-31 to ciągle groźny podniebny drapieżnik. Zostanie w służbie jeszcze przez ponad dekadę i zgodnie z planami rosyjskich sił powietrznych ma zostać zastąpiony dopiero opracowywanym myśliwcem 5 generacji, T-50.

AlS
piątek, 20 lipca 2018, 01:26

F-16 nie będą strzelać do nosicieli Kindżałów, bo póki co nie mają rakiet tak dalekiego zasięgu. Ale same pociski jak najbardziej da się zestrzelić za pomocą naziemnych systemów przeciwrakietowych, a twierdzenia o tym, że Kindżały są jakoby nie do zestrzelenia, to typowe bajdy moskiewskiej propagandy. Przede wszystkim, będą doskonale widoczne na radarze, gdyż z uwagi na prędkość wytworzą plazmę gazową. Skoro pocisk bazuje na Iskanderze, to ma podobne do niego parametry, w tym maksymalne przeciążenie około 30G. Na kursie spotkaniowym szybkość postępowa jest bez znaczenia, liczy się prędkość kątowa. Dla V=10Ma i ar=30g promień skrętu wynosi: R=V^2/ar -> 30 000 m, stąd szybkość kątowa omega = V/R, czyli 0,1 radiana na sekundę, w przeliczeniu 5,4 stopnia. PAC-3 MSE manewruje z przeciążeniem ponad 50G przy prędkości 5Ma, stąd jego prędkość kątowa to niemal 18 stopni na sekundę - 3 razy więcej. Zatem zawsze będzie w stanie co najmniej powtórzyć manewry tego \"kozika\" i stanąć mu na drodze. To samo będzie umiał dwustopniowy Skyceptor, więc po zaimplementowaniu drugiej fazy \"Wisły\" koziki specjalnej kariery nie zrobią.

magazynier
czwartek, 19 lipca 2018, 23:52

Fajny lot na orientację, z wyłączonym HUD-em, dodatkowo zasłoniętym kartką papieru. Ostatnia maszyna wykonana ze stali w klimacie i wykonaniu lat 60. Czy na niższych pułapach też samodzielnie coś przechwyci?

Gort
czwartek, 19 lipca 2018, 23:36

Pamiętacie taki plakat z Serbii \" nie wiedzieliśmy że był niewidzialny \". Nie ważne czym, ale jak. Jeśli są w stanie namierzyć i skutecznie trafić, to nawet kamień dobrze rzucony uszkodzi samolot piątej generacji. Lekceważenie przecinika to pierwszy krok ku przepaści.

Wojmił
czwartek, 19 lipca 2018, 23:24

\"Rosja nigdy nie jest tak silna ani tak słaba na jaką wygląda\" - Otto von Bismarck

Hanys
czwartek, 19 lipca 2018, 22:40

Czyli wychodzi na to że ... wystartowały, polatały na wysokości 18 tys metrów, po czym wylądowały. I to ma być sukces?

rafal
czwartek, 19 lipca 2018, 22:40

W jakiej odległości od naszych granic zostanie zestrzelony Mig z Kindżałem lecący w stratosferze przez nasze F-16?

maxio
czwartek, 19 lipca 2018, 22:40

Widzę że nawet prorosyjskie trolle na tym portalu mają problemy, żeby wytłumaczyć Rosjan z nieudanej modernizacji awioniki Miga 31. Co prawda kilka lat temu Rosjanie zaprezentowali przy okazji jakichś targów symulator Miga-31 z ekranami LCD, ale równie dobrze mogła to być jakaś atrapa.

Nasiejszy
czwartek, 19 lipca 2018, 21:50

Właśnie, ostatnie zdanie artykułu jest najważniejsze. Po co pokazywali te akurat zdjęcia? JUż tacy głupi to oni nie są. Co chcą, to pokazują. A przeciwnik nie się zastanawia długo i analizuje.

primo_victoria
czwartek, 19 lipca 2018, 21:39

Patrzę, patrzę i... XX wiek w kokpicie widzę...

Bardzo Jasnowłosa
czwartek, 19 lipca 2018, 21:03

no i co z tego, że na tych poziomach technologicznych czyli poziomach konfliktu globalnego, Rosjanie są do tyłu? Skutecznie zadziałali na Ukrainie, w Syrii, i zapewne w tej skali kroków mogą zyskać więcej w różnych miejscach, zanim ktokolwiek do tego zdolny zdecyduje się ich zatrzymać. Szachują tzw. wschodnią flankę, z Chińczykami dogadani są lepiej niż Amerykanie /ci zresztą są bywają petentem ruskich, np. w Syrii, a czy gdzieś jest odwrotnie?/, niemal każdy rząd tzw. krajów zachodnich jest przeszczęśliwy gdy zyskuje od Rosji znak przyjaźni i może z nią robić biznes. WIĘC CO Z TEGO, że ICH MYŚLIWCE SĄ KIEPSKIE W STRATOSFERZE? Pocieszamy się?

Hejka
czwartek, 19 lipca 2018, 21:02

Przepraszam Panowie ale jest to trochę przekomarzanie się dzieci w piaskownicy gdy niania stojąc obok trzyma bat. Jest to Państwo dysponujące bronią atomową którego nikt nie zaatakuje o ile nie chce zaryzykować III Wojny Światowej i unicestwienia ludzkości. Oczywiście po wybudowaniu kilku zaludnionych przez milionowe populacje, samowystarczalnych baz na Księżycu i Marsie sytuacja ulegnie diametralnej zmianie. I wtedy zacznie się ciekawie na Świecie.

ccc
czwartek, 19 lipca 2018, 19:39

Słyszałem ,ze te super nowoczesne i niezniszczalne MiG-31 stacjonują na \"Gwieżdzie Śmierci\" orbitującej za Księżycem !

otto
czwartek, 19 lipca 2018, 18:48

No to Amerykanie mają problem, a nawet są w doopie. Skąd wziąć taki samolot do jednostek agresorów aby ćwiczyć. Chyba tylko ze składnic złomu na Ukrainie.

Davien
czwartek, 19 lipca 2018, 18:35

Panie majster, pierwsze zdjecie to ma pewno MiG-31BM, natomiast co do tylnego kokpitu to znalazłem przynajmniej trzy wersje i wszystkie podobno od MiG-31BM własnie: bez MFD, z dwoma i tzrema, z czego wszystkie to oficjalne zdjęcia rosyjskie istniejących maszyn, choc istotnie dodanie MFD było jednym z etapów modernizacji.

Davien
czwartek, 19 lipca 2018, 18:21

Panie Yaro to po kolei: Awangard to nowa chwytliwa nazwa dla JU-71 i nie ejst seryjnie produkowany bo nawet nie zakończyli podstawowych testów. Co do działąń na duzym pułapie to taki sam jak MiG-31BM pułap maja chocby F-15/22, minimalnie mniejszy ma EF-2000, a wszystkie te maszyny są znacznie lepsze od MiG-31. A co d Piereswieta to jakieś może wiarygodne żródło podasz ?

grip
czwartek, 19 lipca 2018, 18:10

czyli na takich wysokosciach jedynie gripen ng dla nas bylby najlepszym wyborem

Nojatotamnwm
czwartek, 19 lipca 2018, 18:00

Tylko, że to są MiGi-31 865 pułku lotnictwa myśliwskiego, który raczej nie korzysta z wersji BM. -----\"Na zdjęciach widać m.in. że rosyjscy piloci (stanowisko tylnego operatora nie było prezentowane) na myśliwcach MiG-31 \"------ Ale przecież ten analogowy radar znajduje się właśnie na stanowisku tylnego operatora.

historyk
czwartek, 19 lipca 2018, 16:52

ten radar pochodzi z czasów Bitwy o W. Brytanię!

Urko
czwartek, 19 lipca 2018, 16:45

Z kim oni niby na tym pułapie by chcieli walczyć? Żadnego F-35 ani B-2 nie wykryją na tej wysokości bez względu jak dobry radar by zamontowali. Nawet F-22 to z trudem, ale przecież nikt specjalnie dla Ruskich nie będzie na tej wysokości latać!

yaro
czwartek, 19 lipca 2018, 16:36

No dobra ale z najnowszych wieści wiemy, że \"Kompleks laserowy \"Pierieswiet\"\" został wprowadzony na uzbrojenie. To chyba ważniejsza informacja od tej, że dwa MiG-31 wystartowały by ćwiczyć w stratosferze. A już tak zapytam z ciekawości, jakie samoloty USA potrafią operować równie skutecznie w stratosferze jak MiG-31.

Mickey93
czwartek, 19 lipca 2018, 16:33

Na jakiej podstawie wiadomo że rzeczywisty zAsieg to 20 90 km? Skoro nawet częstotliwość pracy jest niejawna

BieS
czwartek, 19 lipca 2018, 16:18

Kokpit pokazany na filmie (min. 1:28) przedstawia właśnie drugą kabinę nawigatora-operatora. Po środku widać okrągły główny wskaźnik obrazu sytuacji bojowej, a nad nim panel przycisków i wyświetlaczy lampowych systemu uzbrojenia, który całkowicie zasłania widok do przodu z drugiej kabiny. Ciekawostką jest zegar \"Topliwo\", czyli paliwo w zbiornikach kadłubowych, skrzydłowych i płetwowych (maksymalnie 16350 kg) na lewo od wyświetlacza. Zegar ten pokazuje 0! Operator powinien jak najszybciej \"popukać\" w ten zegar, to może wskazówka się poruszy!

zuzu
czwartek, 19 lipca 2018, 15:40

Zdjęcia kabiny są dlatego, że ją ładnie odmalowano.

Patcolo
czwartek, 19 lipca 2018, 14:57

Rosjanie to szczwane bestyje im nigdy nie należy ufać zarówno w to że są tak słabi jak i w to że są tak mocni. Napewno są za to przebiegle inteligentni. Oczywiście zaraz emisariusze Rosji rozpiszą jaki to F35 jest cienki no może jest cienki ale jest i produkują go w kilkaset sztuk więc obalacze mitów i funboyów nie kompromitujcie się po raz kolejny.

yaro
czwartek, 19 lipca 2018, 14:54

A może jakiś artykuł o tym przeczytamy ? ---------- \"W Rosji rozpoczęła się seryjna produkcja hipersonicznych bloków bojowych „Awangard”.

Majster
czwartek, 19 lipca 2018, 14:48

Mogę się mylić, ale na filmie pokazany jest kokpit niezmodernizowanego MIG-31. MIG-31BM ma dwa wyświetlacze ciekłokrystaliczne w kabinie operatora uzbrojenia. Nie bardzo rozumiem sens całego artykułu.

baczny obserwator
czwartek, 19 lipca 2018, 14:47

W działaniach wykorzystano ciężkie myśliwce MiG-31, w których najważniejsze wyposażenie pokładowe prawdopodobnie pozostało niezmienione od ponad 30 lat. ------------------ ministerstwo podało, że były to myśliwce Mig-31BM czyli najnowszych zmodernizowanych wersji .... Trochę nie przystoi pisać tak poważnym ekspertom.

andys
czwartek, 19 lipca 2018, 14:35

\"Tylko w takim razie po co pokazywane są zdjęcia z kabiny pilota, które tym informacjom wyraźnie zaprzeczają?\" Odpowiedź jest prosta - po to , aby powstawały takie artykuły jak ten. Chodzi o to, aby mieszać ludziom w głowach. Zwolennicy pogladu, że rosyjski sprzęt to szmelc, uzyskają dodakowe argumenty. Miłosnicy tego sprzętu powiedzą, że Rosjanie chca oszukać przeciwników ,a za chwile pokarzą kolejne \"cudeńka\". I badź tu madry!

Tweets Defence24