Siły zbrojne

Remontowa Shipbuilding otrzyma kontrakt na „Holowniki”?

  • <p>Fot. Maciej Nędzyński:CO MON</p>

Inspektorat Uzbrojenia odwołał czynność o unieważnieniu przetargu na budowę sześciu holowników dla Marynarki Wojennej. Oznacza to, że dwukrotny zwycięzca tego przetargu - stocznia Remontowa Shipbuilding może już bez przeszkód otrzymać kontrakt o wartości około 220 milionów złotych.

Krajowa Izba Odwoławcza umorzyła postępowanie w sprawie skargi stoczni Remontowa Shipbuilding z Gdańska na decyzję Inspektoratu Uzbrojenia o unieważnieniu przetargu na budowę sześciu holowników dla Marynarki Wojennej. Zgodnie z wyjaśnieniami otrzymanymi od stoczni Remontowa Shipbuilding stało się tak, ponieważ Inspektorat Uzbrojenia cofnął czynność o unieważnieniu postępowania, a więc sprawa stała się bezprzedmiotowa. W rozmowie z Defence24.pl rzecznik Krajowej Izby Odwoławczej, Magdalena Grabarczyk podkreśla, że postępowanie przed KIO zostało umorzone, gdyż przedłożone oświadczenie Zamawiającego (Inspektoratu Uzbrojenia) należy odczytywać jako uwzględnienie zarzutów odwołania w całości.

W odpowiedzi na odwołanie zamawiający (Inspektorat Uzbrojenia) oświadczył, że unieważnia czynność o unieważnieniu postępowania, która została zaskarżona. W trakcie posiedzenia Zamawiający wyjaśnił, że to pismo należy traktować jako uwzględnienie zarzutów odwołania w całości. W związku z tym Izba wydała postanowienie o umorzeniu postępowania odwoławczego.

rzecznik Krajowej Izby Odwoławczej, Magdalena Grabarczyk

Wszystko wskazuje więc na to, że ostatecznie zakończyła się kilkumiesięczna batalia sądowa i kontrakt o wartości 220 milionów złotych na budowę w czasie sześćdziesięciu miesięcy sześciu jednostek pływających w ramach programu „Holownik” zostanie już niedługo podpisany.

Decyzja Inspektoratu Uzbrojenia nie jest zaskoczeniem, ponieważ sam proces wyboru Wykonawcy przeprowadzono dwukrotnie i za każdym razem wynik oceny ofert był dokładnie taki sam – najlepszą propozycję przedstawiała stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska. Potwierdziła to ostatecznie w styczniu 2017 r. rozprawa arbitrażowa w Krajowej Izbie Odwoławczej.

fot. M.Dura

W przetargu, który rozpoczął się w grudniu  2014 r. wzięły udział trzy podmioty: konsorcjum stoczni Damen Shipyards z Gdyni ze Stocznią Marynarki Wojennej z Gdyni (oferta za 315 milionów złotych z VAT), konsorcjum Stoczni Remontowej „Nauta” z Gdyni z Morską Stocznią Remontową „Gryfia” ze Szczecina (oferta za 280 milionów złotych bez VAT) oraz stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska (oferta za 220 milionów złotych z VAT).

Ostatecznie w dniu 16 listopada 2016r. Inspektorat Uzbrojenia przekazał oferentom informację, że wygrała stocznia Remontowa Shipbuilding. Jak się okazało był to dopiero początek batalii o „Holowniki”.

Remontowa Shipbuilding wygrywa w sądzie i….

Już w dniu 25 listopada 2016 r. konsorcjum: Stocznia Remontowa „Nauta” i Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” złożyło odwołanie od decyzji Inspektoratu Uzbrojenia do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Udało się to tylko częściowo. Sąd nie zgodził się m.in. uwzględnić skargi na złe sklasyfikowanie przez Inspektorat Uzbrojenia zamawianej jednostki, która według „Nauty” i „Gryfii” nie jest holownikiem ale statkiem ratowniczym morskim (którego dostawa jest opodatkowana stawką podatku VAT w wysokości 0%).

KIO uwzględniła jednak inne, proceduralne zarzuty w związku z czym nakazała Zamawiającemu „unieważnienie czynności wyboru oferty najkorzystniejszej, powtórzenie czynności badania i oceny ofert” („w tym dokonania czynności wezwania wykonawcy Remontowa Shipbuilding Spółka Akcyjna z siedzibą w Gdańsku, ul. Swojska 8 do uzupełnienia pełnomocnictwa dla M. F.”). Stocznia Remontowa Shipbuilding została przy tym obciążona kosztami postępowania w wysokości 18 600 zł.

Zgodnie z tym wyrokiem Inspektorat Uzbrojenia opublikował 15 grudnia 2016 r. ogłoszenie, w którym poinformował, że wykona zalecenie KIO, a o wynikach ponownego badania i oceny ofert „niezwłocznie zawiadomi Wykonawców, którzy złożyli oferty”. Efektem tej nowej analizy był ponowny wybór stoczni Remontowej Shipbuilding z Gdańska. Zgodnie z „Informacją o wyborze” (opublikowaną 23 grudnia 2016 r.) stocznia ta przedstawiła najkorzystniejszą ofertę dla postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na realizację zadania: „Zabezpieczenie techniczne i prowadzenie działań ratowniczych na morzu pk. „Holownik”.

fot. M.Dura

W uzasadnieniu poinformowano dodatkowo, że oferta stoczni Remontowa Shipbuilding „jako jedyna spośród złożonych w postepowaniu, która nie podlega odrzuceniu, spełnia wszystkie wymagania określone w specyfikacji istotnych warunków zamówienia” i uzyskała łącznie 100 punktów (70 punktów za cenę, 15 punktów za okres gwarancji i 15 punktów za „serwis posprzedażny i pomoc techniczną”). Dokonano więc dokładnie takiej samej oceny jak poprzednio – z tym, że Wykonawca zapłacił za to w sądzie 18 600 zł.

Stocznia Remontowa „Nauta” i Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” nie zrezygnowały i ponownie złożyły (2 stycznia 2017 r.) odwołanie od decyzji Inspektoratu Uzbrojenia z dnia 23 grudnia 2016 r. Tym razem Krajowa Izba Odwoławcza w całości odrzuciła to odwołanie, a kosztami postępowania (w wysokości 15 000 zł) obciążyła oba skarżące się podmioty.

…przegrywa na dwa miesiące w Ministerstwie Obrony Narodowej

Pomimo wyroku Krajowej Izby Odwoławczej sprawa nie zakończyła się jednak podpisaniem kontraktu. Inspektorat Uzbrojenia anulował bowiem (prawdopodobnie 10 marca 2017 r.) przetarg nie wydając jednak przy tej okazji oddzielnego komunikatu, choć obecnie czynność o unieważnieniu postępowania została cofnięta. Tak więc pomimo, że na oficjalnej stronie IU zwycięzcą postepowania jest nadal stocznia Remontowa Shipbuilding, to pojawiło się (obecnie zażegnane) niebezpieczeństwo, że wszystko zacznie się od początku.

Podejmując swoją decyzję Inspektorat Uzbrojenia miał się podobno powoływać na „niedające się usunąć wady w postępowaniu”. Nie były to jednak wady wykazane w sądzie, ale coś, co musiało zostać znalezione już po dwóch rozprawach w KIO - kosztujących obie strony po kilkanaście tysięcy złotych.

Według portalu wyborcza.pl/trójmiasto powodem takiego działania mogła być polityka rządu, a więc również Ministerstwa Obrony Narodowej, by „przekierować wszystkie publiczne zamówienia na statki do państwowych stoczni”. W takiej sytuacji przestaje jednak mieć znaczenie cena, a decyduje przynależność do Polskiej Grupy Zbrojeniowej (w której są Stocznia Remontowa „Nauta” i Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” z najdroższą ofertą w wysokości 344 milionów złotych z VAT).

fot. Remontowa Shipbuilding

Remontowa Shipbuilding nie wydała oświadczenia w tej sprawie, ale odwołała się od decyzji Inspektoratu Uzbrojenia do KIO. Inspektorat cofnął jednak czynność o unieważnieniu postępowania, dlatego obecnie umowa na holowniki może zostać zawarta.

Ta ostrożność z komentowaniem była o tyle zrozumiała, że w przeciągu kilku najbliższych miesięcy musi zostać podpisany kontrakt na budowę dwóch kolejnych niszczycieli min w ramach programu „Kormoran II”. Prototyp został wykonany z powodzeniem właśnie w stoczni Remontowa Shipbuilding, ale wiele wskazuje, że i tą umowę chce przechwycić Polska Grupa Zbrojeniowa. Z tym, że w takim przypadku Marynarka Wojenna mogłaby ponieść ponownie koszty budowy jednostki prototypowej. I ryzyko, że nowy Wykonawca mógłby nie podołać temu zadaniu.

Co ma otrzymać Marynarka Wojenna w ramach programu „Holownik”?

Z ogłoszenia opublikowanego przez Inspektorat Uzbrojenia oraz z wyroków Krajowej Izby Odwoławczej wynika, że w wyniku programu „Holownik” Marynarka Wojenna ma otrzymać jednostki pływające służące do „zabezpieczenia technicznego i prowadzenia działań ratowniczych na morzu”, a w szczególności do:

1. Zabezpieczenia bojowego i specjalnego oraz wsparcia logistycznego działań okrętów na morzu i w portach, niezależnie od warunków meteorologicznych (również w warunkach zalodzenia), w tym:

  • wykonywania prac holowniczych dla okrętów i pomocniczych jednostek pływających (holowanie z dziobu i rufy),
  • wykonywania zadań związanych z ewakuacją techniczną,
  • wsparcia akcji ratowniczych związanych z ewakuacją techniczną w ramach Morskiego Zespołu Ratowniczego.

2. przewozu środków zaopatrzenia i osób na i z jednostek pływających, na przybrzeżnych akwenach;

3. podejmowania z wody torped.

fot. M.Dura

Dostarczona jednostka powinna dodatkowo być zdolna do:

  • samodzielnego lub we współdziałaniu z innymi jednostkami prowadzenia akcji poszukiwania i ratowania życia ludzkiego na morzu;
  • do ratowania techniki morskiej i udzielanie pomocy uszkodzonej jednostce w zakresie walki z wodą i pożarami, holowania, ściągania z mielizny, awaryjnego zasilania uszkodzonych jednostek;
  • do neutralizacji skutków zanieczyszczeń ropopochodnych.

„Holowniki” mają mieć wyporność około 350 ton i mieć nieograniczoną dzielność morską (możliwość działania w każdych warunkach pogodowych). Z innych ujawnionych wymagań taktyczno-technicznych wynika dodatkowo m.in., że na nowych jednostkach pływających:

  • załoga ma liczyć nie mniej niż 10 osób;
  • pożądane będzie zastosowanie kotwic o podwyższonej sile trzymania;
  • należy uwzględnić możliwość przewożenia na krótkich dystansach do 12 pasażerów w pomieszczeniach osłoniętych (mesa okrętowa) lub 50 na pokładzie otwartym;
  • należy zaplanować co najmniej m. in. ogólnodostępny blok sanitarny, kuchnię, magazyny prowiantu wraz z szafami chłodniczymi w wykonaniu morskim;
  • powinny znajdować się środki do podejmowania rozbitków z wody - co najmniej siatki ratownicze – 2 sztuki (na lewej i prawej burcie) i drabinki pokładowe 2 sztuki (na lewej i prawej burcie);
  • rufowa część pokładu głównego powinna umożliwiać podejmowanie osób lub ładunków przez śmigłowiec w zawisie;
  • należy przewidzieć instalację gaśniczą umożliwiającą gaszenie obiektów zewnętrznych spełniającą wymagania klasy Fire Fighting 1 zgodnie z przepisami towarzystwa klasyfikacyjnego nadzorującego budowę jednostek. Należy uwzględnić odpowiednie zabezpieczenie instalacji związanej z posiadaniem odpowiedniej klasy lodowej przez planowane do pozyskania jednostki;
  • powinien znajdować się m. in. w komplet przewodów do podłączenia zasilania z lądu i pobierania zasilania na inną jednostkę;
  • system nawigacyjny ma wspomagać załogę w realizacji zadań nawigacyjnych, holowniczych i zadań SAR;
  • Zintegrowany Mostek Nawigacyjny ma zapewnić ukompletowanie i pełną integrację wszystkich urządzeń nawigacyjnych i innych systemów w celu realizacji postawionych zadań ujętych w szczegółowym opisie przedmiotu zamówienia;
  • podsystem nawigacji ma zabezpieczyć możliwość realizacji przez holownik szczegółowych zadań nawigacyjnych tj. dokładne określanie położenia okrętu, określanie parametrów ruchu holownika itp.
  • powinien istnieć system do rozpylania dyspersantu.

Komentarze (10)

  1. Paweł

    No to mamy czasy.... zwalcza się firmy prywatne. Nie liczy się jakość czy cena, ale by firma była państwowa.

    1. prorok czy co

      Czy czasem nie jest tak, że najtańsza oferta staje się jakimś "cudem" , najdroższa i opóźniona. O czymś takim jak kary umowne oczywiście nie może być mowy, bo to jak przekładanie moich pieniędzy z jednej państwowej kieszeni do drugiej. System sprawdzony. Dlaczego go zmieniać? :-(

  2. AndrzejM.

    Cóż - nieograniczona dzielność morska, manewrowość, duży pokład zadaniowy, poławianie torped. Aż się prosi o zmianę projektu, aby pełniły też funkcje nosicieli modułów zadaniowych, zaopatrzenia, nosicieli autonomicznych pojazdów podwodnych, także dronów VTOL, rozpoznawczych i amunicji krążącej. Czyli trałowiec, okręt ZOP, okręt zaopatrzeniowy, także patrolowy. Plus choćby ze dwie ręczne wyrzutnie Piorunów, jeden ręczny RGP-40 i jakieś 1-2 ręcznie obsługiwane stanowiska 7,62 mm lub 12,7 mm - żeby "gołych i wesołych" nie zaaresztowali ruscy specjalsi na szybkich łodziach.

  3. gość

    Ileż to już lat słyszymy o tych nowych niezbędnych holownikach, i innych zabawkach, których nigdy nie będzie.

  4. trałowy

    Kupią Adelajdę, Orki to i nowe holowniki potrzebne. Trzeba wykonać pierwszy krok

  5. Gandhi

    Najdroższą ofertę miał Damen, a nie PGZ

    1. wojtek

      Przeczytaj jeszcze raz tekst. Oferty remontowej i damena została podana w kwocie brutto (z vata), a oferta pgz została podana netto (bez Vat). "oferta za 315 milionów złotych z VAT), konsorcjum Stoczni Remontowej „Nauta” z Gdyni z Morską Stocznią Remontową „Gryfia” ze Szczecina (oferta za 280 milionów złotych bez VAT) oraz stocznia Remontowa Shipbuilding z Gdańska (oferta za 220 milionów złotych z VAT"

  6. jacek

    brawo Panie Dura, jak zwykle świetny, wyczerpujący artykuł, duży szacun...

  7. m

    - powinien dysponować systemem AEGIS, lądowiskiem dla helikoptera ZOP/CSAR > 11t. oraz wyrzutnią rakiet NSM a także mieć funkcję trałowania min

  8. Marek1

    Już się nawet śmiać nie chce, tylko "sie nóż w kieszeni otwiera". Ćwierć MILIARDA PLN(prawie) pójdzie na budowę ... holowników dla prawie NIE istniejącej MW !?!?! I to w sytuacji, gdy kasy NIE starcza na absolutnie priorytetowe zakupy dla WP ?? Pogdybajmy zresztą - 220 mln PLN to ok 55 mln USD. CO za to można by kupić z "niepotrzebnych" dla WP rzeczy : 1. Np. działo bezodrzutowe wsparcia Carl Gustaw Mk3(sporo tańszy od Mk4) kosztuje ok.7000 USD(z optyką) a różna amunicja od 300 do 1000 USD/sztuka. Licząc zatem w przybliżeniu 1 CG Mk3 + zestaw 100 szt. efektorów(śr. cena 500 $) = 7000 + 50000=57.000 S. Po zaokrągleniu 60.000 $. Czyli za owe 55 mln. $ można kupić 913 sztuk CG Mk3 wraz z 91300 szt. różnorodnej amunicji. Potrzeby WP(j. operacyjne) określam na maks. 450-500 szt, a pozostałe powinny/mogą trafić do centrów szkoleniowych/magazynów i jedn. OT. Taki zakup załatwia na dekady(CG ma gwarancję resursu lufy co najmniej 1000 odpaleń) kwestię wsparcia na poziomie plutonu/kompanii dla piechoty zmot i OT. 2. Granatnik jednorazowy AT4 - cena za sztukę ok. 1500 $. Łatwo policzyć - 55mln S pozwoli na zakup ponad 36.660 sztuk tej doskonałej jednorazówki. Za nie gorszego, krajowego RG-90 Dezamet liczy taniej, więc byłoby to ok. 45-47 tys. sztuk dla WP i OT. 3. Amunicji specjalistycznej do "nieśmiertelnego" w WP RPG-7 za 55 mln $ byłoby ... kilkadziesiąt pociągów ?? Kilka tys. TIR-ów ?? Ale co tam - kupimy i tak "niezbędne"(komu i do czego?) holowniki ...

    1. Max Mad

      Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać czytając twój komentarz. Ty myślisz że CO okrętom pomaga przy wejściu do portu i manewrowaniu w celu przybicia do nabrzeża? CO robi za okręt pożarniczy dla MW, CO odpowiada za pomoc przy nomen omen holowaniu jak się któremu siłowania zepsuje, CO może działać jako jednostka ratownicza ect. Tak... robią to HOLOWNIKI! Okręty które są wołami roboczymi każdej marynarki na świecie. Ale by to wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego jak to ważne jednostki trzeba mieć jakieś pojęcie o Marynarce a nie działać w trybie "nie mam pojęcia z chęcią się wypowiem a nawet pokrzyczę".

    2. dk.

      port i wybrzeże bez holowników, to trochę jak miasto, bez samochodów-śmieciarek. Owszem, pociągnie tak przez kilka dni, może tydzień, ale dalej klops !

  9. Luke

    Mam nadzeje ze te holowniki moga zwalczac OP, i ze beda dysponowac armatom 76MM a nie wodnom!

  10. PRS

    Niech podpisują jak najszybciej i ... DO ROBOTY!!!