Geopolityka

Raport: ponad bilion dolarów na amerykańską broń jądrową [KOMENTARZ]

  • Fot. N13s013 CC BY-SA 4.0

Raport przygotowany przez Biuro Budżetowe Kongresu wskazuje, że Stany Zjednoczone wydadzą w ciągu najbliższych 30 lat 1,2 biliona dolarów na swoje siły odstraszania nuklearnego. Z tej kwoty 800 miliardów dolarów pochłonie utrzymanie posiadanych zasobów, a 400 mld dolarów modernizacja systemów przenoszenia broni jądrowej. 

Raport Biura Budżetowego Kongresu (Congressional Budget Office - CBO) wskazuje szacunkowe koszty, które pochłonie amerykański arsenał jądrowy, aż do 2046 roku. Obejmuje on zarówno utrzymanie obecnego arsenału jak i jego modernizację. Wskazana kwota 1,2 biliona dolarów obejmuje przy tym bardzo szeroko nie tylko koszty głowic jądrowych i środków do ich przenoszenia ale także inne elementy niezbędne do funkcjonowania nuklearnej triady, a więc systemy dowodzenia i komunikacji czy wczesnego ostrzegania. 

Wśród wyszczególnionych środków na poszczególne elementy związane z siłami jądrowymi CBO wskazuje, że 772 mld zostaną przeznaczone na środki przenoszenia strategicznej broni jądrowej: bombowce strategiczne, rakiety balistyczne oraz okręty podwodne, 445 mld na wsparcie niezbędne dla sprawnego funkcjonowania tego arsenału, w tym laboratoria i zakłady produkcyjne, centra dowodzenia, kontroli i komunikacji oraz wczesne ostrzegania. Najmniejsza suma bo tylko 25 mld USD ma zostać wydana na niewielki arsenał amerykańskiej taktycznej broni jądrowej, a więc bomby jądrowe i samoloty taktyczne je przenoszące. 

CBO szacuje, że spośród systemów przenoszenia broni jądrowej największe środki pochłoną okręty podwodne przenoszące pociski balistyczne. Do 2046 roku USA wydadzą na ten cel 313 mld USD. 149 mld USD ma zostać przeznaczone na rakiety balistyczne bazowania lądowego, 266 mld USD na bombowce strategiczne oraz 44 mld USD na inne systemy.  

Raport wskazuje też kiedy USA będą wydawać na broń jądrową najwięcej. Średnio ma ona pochłonąć ok. 6 proc. środków przeznaczanych na obronność. W szczytowym momencie modernizacji arsenału jądrowego pod koniec lat 20. XXI wieku ma ona jednak pochłaniać ok. 8 proc. środków, a pod koniec lat 40. tylko 4,5 proc. 

Minuteman III
Start rakiety balistycznej Minuteman III, fot. Senior Airman Ian Dudley/U.S. Air Force

Stany Zjednoczone w związku z zapóźnieniami związanymi ze znaczącym spowolnieniem prac nad modernizacją arsenały jądrowego, które spowodowane było rozprężeniem po zakończeniu zimnej wojny stoi obecnie przed koniecznością wymiany prawie wszystkich środków przenoszenia broni jądrowej. W szczególnie trudnej sytuacji są Siły Powietrzne, które posiadają pod swoimi rozkazami rakiety balistyczne Minuteman III wprowadzone do służby w 1970 roku i wymagające pilnej wymiany w ramach programu Ground Based Strategic Deterrent (GBSD) w ramach którego ma powstać 400 nowych pocisków. 

Czytaj też: Broń ostateczna NATO. Zapaść, czy modernizacja?

Nie lepsza sytuacja panuje w lotnictwie strategicznym, w skład którego wchodzi 75 zbudowanych na początku lat 60. XX wieku bombowców B-52H Stratofortress i tylko 20 nowoczesnych choć mających już za sobą ok. 20 lat służby samolotów B-2A Spirit.  Zastąpieniu B-52H, a także przeznaczonych do uderzeń konwencjonalnych samolotów B-1B Lancer służy program bombowca nowej generacji B-21 Raider prowadzony na mocy zlecenia Pentagonu przez koncern Northrop Grumann. W jego ramach ma powstać 80 do 100 nowych samolotów. 

Oddzielnym projektem jest uzbrojenie nowych bombowców, które dziś opiera się na pochodzących - podobnie jak większość amerykańskiego arsenału - z czasów zimnej wojny rakietach AGM-86B ALCM i bombach jądrowych B61 i B83. Ten pierwszy środek ma zastąpić pocisk manewrujący nowej generacji Long Range Stand Off, a drugi kierowana bomba jądrowa B61 Mod. 12. Choć powstała ona głównie z myślą o lotnictwie taktycznym rozmieszczonym w Europie, to będzie stanowić także uzbrojenie bombowców B-2 i B-21 w misjach o charakterze strategicznym. US Air Force muszą także wygospodarować środki na przystosowanie do przenoszenia tej broni ich przyszłego nosiciela czyli myśliwca 5. generacji F-35A. 

Czytaj też: Kryzys koreański testem bombowców US Air Force. "Zapóźnienie i niska gotowość" [ANALIZA]

Powyższa lista wskazuje aż cztery duże programy (GBSD, B-21, LRSO i B61 Mod. 12), które siły powietrzne USA są zmuszone prowadzić w najbliższych latach. Z całą pewnością wraz z inwestowaniem w leżące w zakresie ich odpowiedzialności środki wsparcia systemów jądrowych wśród, których są systemy dowodzenia, satelity wczesnego ostrzegania czy powietrzne zbiornikowce będzie to w przyszłości bardzo znaczące obciążenie budżetu US Air Force. Nie będą to też jedyne duże programy realizowane przez amerykańskie lotnictwo do 2046 roku, wspomnieć tu można m.in. wprowadzanie do służby 1763 samolotów F-35A czy prace nad myśliwcem 6. generacji. 

Czytaj też: Dwa koncerny w programie strategicznej rakiety cruise

Columbia class SSBN
Wizja artystyczna okrętu podwodnego klasy Columbia, ilustracja: U.S. Naval Sea Systems Command

W trochę lepszej sytuacji jest US Navy, która posiada nowoczesne rakiety balistyczne typu Trident II D5. Konieczne jest jednak zastąpienie służących od lat 80. XX wieku okrętów podwodnych klasy Ohio jednostkami nowej generacji klasy Columbia, których ma powstać 12 sztuk. 

Modernizacja amerykańskiego arsenału jądrowego jest niezbędna, w celu utrzymania przewagi nad potencjalnymi przeciwnikami, wśród których są już nie tylko tak jak w czasach zimnej wojny Rosja i Chiny ale też Korea Północna. Do 2046 roku nie można też wykluczyć pojawienia się kolejnych, nieprzychylnych USA graczy. W związku z tym Stany Zjednoczone są zmuszone kontynuować rozpoczęte programy, a nie można przy tym wykluczyć, że w odpowiedzi na łamanie przez Rosję traktatu INF czy działania Korei Północnej na Dalekim Wschodzie, a także Chin na Morzu Południowochińskim konieczne będzie rozpoczęcie także nowych projektów. Wśród nich wymienia się przede wszystkim możliwość powrotu do zimnowojennych zdolności związanych z taktyczną bronią jądrową, a więc wprowadzenie nowych typów uzbrojenia tej klasy także na wyposażenie US Navy. 

Czytaj też: Renesans małych głowic atomowych [ANALIZA]

Komentarze (11)

  1. tak tylko...

    Czytając wypowiedzi wychwalające Rosję, rosyjską gospodarkę i rosyjską armię dochodzę do wniosku, że tutejsi wielbiciele i patrioci Rosji są bardziej pro rosyjscy niż sami Rosjanie. W sieci na YT są tysiące filmów dotyczących gospodarki, ekonomii i sytuacji społecznej w tym kraju, niektóre są lepsze, niektóre gorsze, ale każdy niesie z sobą jakąś informację. Dla mnie najbardziej wartościowe są jednak wypowiedzi i dyskusja samych Rosjan zamieszczane pod takimi filmikami, one sumarycznie w swej masie pokazują prawdziwą sytuację i poglądy Rosjan. Obraz Rosji jaki dominuje w wypowiedziach Rosjan jest bardzo pesymistyczny i negatywnie nastawiony do tego co dzieje się w Rosji. Czytając zamieszczane tu wypowiedzi nie mogę oprzeć się wrażeniu, że najliczniejszą grupę patriotów Rosja posiada w Polsce...

    1. yaro

      To nie ma żadnego związku z wychwalaniem a zwykła rzetelnością ... ruoifobia to ciężka choroba porównywalna z klapkami jakie kiedyś nakładano koniowi na oczy żeby się samochodów nie bał. --------- Analitycy opracowali wskaźnik niewypłacalności eksportu (IDEX) w celu regularnego monitorowania i analizy globalnego handlu i tendencji w zakresie niewypłacalności. Oczekuje się, że w 2018 r. wskaźnik ten w odniesieniu do Rosji wzrośnie do -3 proc. Wartość ujemna oznacza, że ryzyko niewypłacalności głównych partnerów handlowych Rosji będzie średnio ulegać zmniejszeniu, chociaż utrzymuje się wiele punktów zapalnych. W 2018 r. poprawi się również liczba przypadków niewypłacalności w Rosji, podczas gdy w skali światowej liczba takich przypadków wzrasta. W tej sytuacji krajowe, rosyjskie czynniki takie jak: przyspieszenie akcji kredytowej, złagodzenie polityki monetarnej i wzmocnienie zaufania zarówno w sektorze konsumenckim, jak i korporacyjnym będą dodatkowym wiatrem w żagle. Te pozytywne czynniki zrekompensują negatywne skutki międzynarodowych sankcji gospodarczych, które będą coraz mniej skuteczne w powstrzymywaniu napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Rosyjski PKB powinien wzrosnąć o 1,5 proc, r/r w 2017 r. i 1,9 proc. r/r w 2018 r., po jego spadku o -0,2 proc. r/r w 2016 r. Jednak wciąż pozostaje wiele obszarów ryzyka.

    2. Słowianin

      Wcale się nie dziwię wypowiedziom Rosjan. Zdają sobie sprawę z tego, że żyją w kraju rządzonym przez zorganizowaną grupę przestępczą. Rosja to kraj niewyobrażalnych kontrastów. Z jednej strony sklepy z luksusowymi towarami w Moskwie czy Sankt Petersburgu, z drugiej rosyjska prowincja, która zatrzymała się na etapie sprzed rewolucji bolszewickiej. Do tego panoszący się na Syberii Chińczycy a na Kaukazie muzułmanie. Władze Rosji zachowują się tak jakby wiedziały że nastąpi krach Rosji. A zanim nastąpi chcą nakraść jak najwięcej.

    3. dopowiem ....tak tylko

      Tak tylko - Z artykuły wyłania nam się obraz - nędzy i rozpaczy po stronie pana szeryfa - USA ? To nie złom lecz bardzo dużo tego złomu - Davien i inni typu Bender jak nam aznajmniają iż to super nowoczesne wojsko potrafiące prowadzić wojnę nie tylko z Rosją - ale równocześnie z Chinami i Iranem oraz Koreą ? Autor z palca tych rewelacji nie wyssał lecz oparł się na sprawdzonych żródłach - oczywiście fanboye , wymyślają koncepcje nie prawdopodobne iż wojna w Afganistanie przy poparciu realnym kilkunastu państw z NATO to tylko taka mała interwencja z powodzeniem zakończona sukcesem ! A wojsko amerykańskie to taka ostoja demokracji w prowadzana przez Waszyngton takim domowym sposobem ( przewroty , napaście i inne dozwolone tylko dla szeryfa świata , takim przykładem może nam posłużyć , LIBIA państwo już praktycznie nie istniejące jako struktura przed przewrotem ale i Ukraina się kłania ) Rosji i Chinom czy innym krajom - zabronione ? Ot realna rzeczywistość nakreślona przez innych niż nam tu bajki opisujących forowiczów ? Prośba piszcie prawdę albo nie mylcie się specjalnie na temat amerykańskiej wielkości ?

  2. anda

    Czytając komentarze poniżej to się zastanawiam czy ktoś liczyć nie potrafi? 1,2 bl na 30 lat to daje 40 mld rocznie z tego 2/3 / 26 mld / na utrzymanie stanu istniejącego a tylko 14 mld na nowy sprzęt. Przy amerykańskich cena to naprawdę niewiele.

  3. obalaczmitow

    Na zdjęciu B2 Spirit, samolot którego Rosjanie nawet nie potrafiliby uruchomić.

    1. obalaczmitów

      zgadza się trafiłeś, dlatego ostatnio nie latają bo i dla amerykanów są za trudne do uruchomienia .... przykre

  4. gumis

    Tegoroczny budżet obronny Rosji wynosi 30,5 mld.$ ,czyli USA na sama bron jądrową maja zamiar wydawać rocznie więcej niż bankrutująca Rosja na całe swe siły zbrojne.

    1. yaro

      Bankrutująca Rosja a to ciekawe bardzo, może jakies wyniki ekonomiczne przytoczysz, jakby co to pomogę, dziś sie ukazało w ,mediach: ----- cytuję: Rosyjski PKB ma wzrosnąć o 1,9%, cena ropy podniesie się do 56 USD za baryłkę, rosyjski eksport wzrośnie o 26 mld USD, a zmniejszeniu ulegną zarówno liczba niewypłacalności jak i negatywny wpływ sankcji międzynarodowych na poziom inwestycji w 2018 r. – prognozuje Euler Hermes Według prognoz firmy ubezpieczeniowej, Rosja ma skorzystać z poprawy sytuacji makroekonomicznej na świecie, w wyniku której światowy wzrost gospodarczy osiągnie 3 proc. zarówno w 2017, jak i 2018 r.. To więcej niż w ostatnich latach. Poprawa ma mieć pozytywny wpływ w trzech wymiarach: lepszej synchronizacji krajowych cykli gospodarczych, ożywienia światowego handlu oraz sprzyjającej polityki pieniężnej i warunków finansowania.

  5. ito

    Zdumiewają mnie gigantyczne pieniądze, jakie chcą przeznaczyć na bombowce strategiczne- w dzisiejszym kształcie szansę na przedarcie się przez porządną OPL i wykonanie zadania mają minimalną, na powrót jeszcze mniejszą. Wydawałoby się, że znacznie efektywniejsze jest inwestowanie w jednorazowe środki przenoszenia typu pociski balistyczne/manewrujące. Przydatność bombowców, jak dla mnie, zaczyna się tam, gdzie kończy się uzasadnienie użycia broni jądrowej.

  6. Hubert

    Ponad bilion dolarów wydadzą Jankesi na nowe atomówki. Czekamy na ruch Rosjan :D Biedaki z Kremla mogą tylko pomarzyć o takich pieniądzach :D

    1. aaa

      I myślisz że ten bilion pozwoli im wyjść cało z wojny nuklearnej?

  7. jang

    a my 2.5 mld na Strzelnice Powiatowe...Pewnie wyposażone w groźne KBKS...

  8. Ślązak

    Czekam na B-21 ciekawe co to będzie wydaje mi się że takie B-2 tylko 10 razu tańsze także i dlatego że chcą wyprodukować tego 80-100 sztuk a nie 20 .

  9. kubuspuchatek

    Ale zaraz towarzystwo wzajemnej adoracji z niestrudzonymi bojownikami o prawdę o najlepszejszości broni made in USA napiszą że te archaiczne Minutmany i Tridenty są o niebo lepsze od Yars-ów, Buław bo mają CEP z wikipedii o kilka m lepszy - bo tak podaje wikipedia - wiarygodne źródło o parametrach najbardziej tajnej z tajnych broni na świecie - czyli broni atomowej. I tak nasi wojownicy podawali już zasięg radaru dla F22 - 400 km, zasięgi AMRAM - 160 km , 100% skuteczność AIM9 i najlepszość F35, które rozwala w pył całe lotnictwo Rosji -sam jeden. A prawda jest po prostu porażająca - mld dolarów defraudowane przez koncerny zbrojeniowe w USA na nierealne projekty z których wychodzi później kupa - śmiechu. F35 - o którym już oficjalnie wypowiadają się przestawiciele armii USA że 100+ tych gotowych do walki samolotów pozostanie walka na ćwiczeniach a w chwili obecnej w przypadku walki z myśliwcem przeciwnika - żaden nie jest do tego zdolny i zaleca się WYCOFANIE I WOŁANIE O POMOC!!! - ale jaja. Trident odpalony z łodzi podwodnej leci w drugą stronę niż powinien, superbroń - tomahałki - nie są w stanie zniszczyć lotniska w 3 świecie po wypsztykaniu się 2 Burków z całej broni ofensywnej i kosztach > 60 mln dolarów/ , a główny nosiciel broni strategicznej ma latać do 100 !!! lat. No zostaje jeszcze F22 z zasiegiem radaru 400 km, o bajecznie niskim RCS , a automat do ładowania w czołgu czy haubicy to przeżytek bo lepszy od niego jest silnoręki chłopek z Teksasu , który się nie zacina - NIGDY - no chyba że musi wyjść na siusiu, a patrioty z PAC-3 MESEGHIJKLMN ... niszczą prymitywne drony za tysiąc dolarów pociskiem za 1 milion dolarów. A Amerykańskie Globalhawki spadją w Syrii jak ptaszki na polowaniu i to ze zwykłego Pancyra. A wszystko amerykanie mają mieć w 2046 roku - no nie ma co - to lepsiejsze plany niż naszego boga wojny. o 100 dronach , śmigłowcach i 100 krabów i innych skorupiaków. A ciężarówki US army, które okresowo oglądamy na polskich drogach pamietają lata 70. Cudo F16 z zakazem walki manerowej z Mig-em 29 /no chyba że z jakiegoś małego kraiku w Afryce lub w UE , który nie może zabierać broni bo jej nie posiada aktualnie a radar to niemodernizowany piewszy radar z lat 80 w wersji eksportowej/ to trzon floty lotnictwa NATO , i jeszcze supernowe Tornado. i parę EF-ów z pękającymi statecznikami - no potęga. Ja nie wiem ale może jak na Polskę nałoży się sankcję - to może zamiast czekać na gwiazdkę z nieba pod postacią offsetu w postaci technologii składania lufy do wieży i przykręcenia jej do podwozia i malowania samolotów pojawią się projekty na miarę gnębionej sankcjami Rosji Może pojawią się projekty takie jak Kalibry, Warszawianki, Boreje, Bujany, Karakuty, czy fregaty projektu 1143 Su-35, Armaty, Koalicje, Bumernagi, Krugańce, Ka-52, Mi-28N, Uran-9, Tajfuny, chociaż Tigr-y, OPL na miarę S-400 o S-500 nie mówiąc, Buki-M3, Sosny, Kornety, Altusy, Oriony, Orłany, a jak dłużej potrzymają te sankcje to może jeszcze opracujemy coś na miarę Brahmosa II czy Onyksa. Może jeszcze wybudujemy 8 ekektrowni atomowych, 5 konwencjonalnych, największy most w Europie, 10 nowych lotnisk i kilkanaście stadionów , możę sfinansujemy budowę i wybudujemy najdłuższy gazociąg na świecie / no dobra może chociaz do Norwegii/, zaprojektujemy samolot klasy MC-21, silnik odrzutowy PD-14, samolot transportowy Il-112, i opracujemy własny mikroprocesor. No właśnie - może to jakiś pomysł na tą mizerię którą mamy teraz - gdzie nasze śmiglaki będą latać po 100 lat, samoloty su-22 to już nawet Syryjczycy wycofują , a BWP -1 to dopiero cud techniki, po polskich silnikach benzynowych czy wysokoprężnych już słuch zaginął, AA - zapomniałem - będziemy mieć elektyczny samochód - weźmiemy baterie z Chin, silnik od Niemców - włożymy to w ramę pospawaną z kątowników i obudujemy plastikowymi panelami - i będzie cud techniki na miarę Muska. PS. A na czym uczą się pilotażu amerykańscy piloci wojskowi - T38 który wszedł do służby wcześniej niż nasze Iskry, czy Beechcraft T-6 - które zaprojektowali szwajcarzy - w latach 80. Przy tym szkolenie Rosyjskich pilotów na Yakch -130 to inna liga. O wchodzącym w 2018 r SR-10 czy jaku -152 nie mówiąc.

    1. gazeta Prawda

      Wie Kubuś, ja naprawdę nie chcę krzywdzić Rosjan, zawdzięczam im życie, wolność i wykształcenie. Ja naprawdę nie nienawidzę Serbów, uważam, że słusznie chcieli zapobiec, żeby Kosowo nie stało się mafijnym państewkiem, handel narządami zabitych przez Albańczyków Serbów, no i sławna kradzież Timexa Georga W. Busha. Niestety jugosłowiańskie MiGi-29 poległy. MiG-29-7,5g, F-16-9g, nie mówiąc o radarach pokładowych i tym, że po paru akrobacjach(spektakularny start w Fairford) z dopalaczem MiG musi wracać na lotnisko. Kto kupi MC-21 bez amerykańskich silników? Polska produkuje mikroprocesory. Wreszcie Polska kupiła Jaki 130, z tym, że od Włochów, czyli drożej. Aha, dodam jeszcze, że Izraelczycy testujący w latach 90 polskie MiGi-29, ocenili je jako maszyny solidne. Jeszcze jedno w serialu dokumentalnym "Bitva za niebo" Rosjanie stwierdzili, że w latach 50 w Korei MiGi-15 zestrzeliły 1000 amerykańskich maszyn, niech pan oceni ile w tym prawdy.

    2. kłapouchy

      Niektórzy sądzą, że T-34 był najlepszym czołgiem II w.ś. - nie obchodzi ich, że w tysiącach bezpośrednich starć przegrywał nie tylko z Panterami czy Tygrysami, ale i z PzKpfw IV a nawet III. Moskiewska doktryna militarna zawsze przedkładała ilość (na przyzwoitym poziomie) niż jakość. Tyle że Kreml nie ma przewagi 5:1 w samolotach ≥4 generacji nad Stanami (że o NATO nie wspomnę) stąd wojna informacyjna mająca przekonać, że F-22 to taki gorzej latający Su-35, tylko z jakimś wyimaginowanym stealthem. Boicie się F-35 tak samo jak wyśmiewanej przez Kreml trzy dekady temu cyfryzacji i optoelektroniki - boicie się, od czasu gdy Pustynna Burza pokazała Wam jak niewiele warte są dziesiątki tysięcy konserw zwanych T-72. Na tej samej zasadzie śmieszą bzdety które wypisujesz o lotnictwie, bo same tylko europejskie Eurofightery są nie tylko liczniejsze, ale i więcej warte niż cała zmodernizowana część floty myśliwskiej Moskali. Co się zaś tyczy gospodarki to o nas się nie bój, bo choć nie jesteśmy potęgą to jednak gdy np. my sprzedajemy do połowy krajów UE tramwaje czy hybrydowe solarisy to Wy pchacie na zachód tylko nieprzetworzone surowce: gaz, ropę, węgiel. Cały Wasz przemysł zbrojeniowy (z którego jesteście tacy dumni!) sprzedaje za mniej, niż biedna Polska samych owoców i warzyw. Chwalisz się Warszawiankami które mają więcej lat niż Ty (a następców nie widać!) albo projektami fregat, których od upadku Sowietów zbudowaliście okrągłe zero, BUKami które póki co zestrzeliły tylko jeden samolot i to pasażerski oraz Bumerangami które jeżdżą jedynie na paradach 9 maja (by pijany motłoch mógł żyć iluzją potęgi). A z samochodami to już zupełnie beka: przedstawiciel kraju, który od lat 70. nie potrafi stworzyć nawet silnika spalinowego na jako-takim choćby poziomie (poczytaj sobie skąd biorą silniki Łady od Samary począwszy) wytyka innym, że ma plany w zakresie elektromobilności - rzeczywiście, czujemy się zawstydzeni. PS: w Syrii rosyjskie maszyny spadały wielokrotnie, a amerykańska nie spadła ani razu - pewnie ma to coś wspólnego z tymi pilotami szkolonymi na maszynach starszych niż Iskry, z resztą sam wyciągnij wnioski (o ile Ci pozwolą)

    3. bartek

      i tu sie niestety zgodze. zbrojenia usa to byl niekontrolowany przelew o koncernow cos jak u nas gornctwo zreszta z m.in. podobnego powodu. i to że Amerykanie mają opóźnienie rzędu dwudziestu czy trzydziestu lat to nie jest ich najwiekszy problem. najwiekszy to fakt że Chiny przymierzają się do rozliczen kontraktow na rope w juanach a Chinczycy dodatkowo chcą kontrakty zabezpieczyć złotem. i to ma wejść za dwa trzy lata. a to dalej oznacza że dolar straci swą moc i USA nie bedzie miało z czego sfinansować modernizacji. pomysł wojska UE nie wziął się z czapy. pomyslmy o tym w MON.

  10. halny

    to świadczy tylko o jednym, Amerykańska broń jądrowa została 15 lat za technologiami rosyjskimi w tej dziedzinie, teraz rzuca się bez opamiętania horrendalne środki które znów zamiast przynieść efekty przyniosą projekty typu F35, nowy Abrams, niszczyciel Zumwalt. Czyli wyciągnął kasę z amerykańskiego podatnika i nic z tego nie będzie ....

    1. jk

      hmm, poproszę o kilka przykładów takich spektakularnych porażek finansowo-badawczych w historii USA. Nie chodzi mi po pojedyncze projekty, ale o programy.

    2. tak tylko...

      Dostrzegają to już sami Amerykanie, co kilkanaście lat fale amerykańskiej emigracji napływają do Rosji szukając lepszego jutra, mają dość kraju, który dokonując gigantycznych zbrojeń nie ma już środków dla swoich mieszkańców, zaniedbane miasta, osiedla, dziurawe drogi na których pojazdy toną w błocie. Dla młodych Amerykanów ideałem jest Rosja, gdzie władze w zbilansowany sposób wydatkują środki na zbrojenia, ale i również na infrastrukturę. Szerokie autostrady łączące odległe zakątki kraju, względny dobrobyt i zamożność mieszkańców to obraz współczesnej Rosji. Amerykanie już niedługo ponownie będą ustawiać się w długich kolejkach przed rosyjskimi ambasadami, by otrzymać upragnione wizy. Dzieci zamożniejszych Amerykanów już od lat studiują, bądź mieszkają w Rosji...

    3. Kiks

      Jeżeli podpisujesz traktaty i jedna strona zobowiązuje się, a druga nie, to takie skutki. Potrzeba nowych Peacekeeperów.

  11. jam

    30 lat???? Sensacją byłoby w 3 lata