Przemysł Zbrojeniowy

Wielozadaniowe Seahawki dla Korei

Fot. Lockheed Martin
Fot. Lockheed Martin

Departament Stanu poinformował o potencjalnej sprzedaży śmigłowców MH-60R dla Korei Południowej. Maksymalna wartość umowy, realizowanej w ramach programu Foreign Military Sale, ma wynosić 800 mln USD.

Rząd Korei Południowej zwrócił się do rządu amerykańskiego z prośbą o umożliwienie sprzedaży dwunastu egzemplarzy śmigłowców wielozadaniowych MH-60R, wyposażonych w 13 radarów wielozadaniowych APS-153(V) (12 zamontowanych, jeden zapasowy), 25 silników T-700-GE-401C (24 zamontowane, jeden w zapasie), 12 systemów sonarowych ALFS, 13 systemów celowniczych AN/AAS-44C(V) (12 zamontowanych, jeden zapasowy), 24 systemów pozycjonowania globalnego/inercyjnego z modułem przeciwzakłóceniowym SAASM, dwunastu systemów Link 16 MIDS-LVT, czterech działek automatycznych GAU-21, tysiąca sonoboi AN/SSQ-36/53/62, 24 systemów radiowych AN/ARC-210 RT-1990A(C), 20 systemów łączności AN/ARC-220, 20 systemów identyfikacji swój/obcy AN/APX-123, dokumentacji technicznej, części zapasowych, wyposażenia testowego, komunikacyjnego, usługi transportu oraz publikacji związanych z obsługą i serwisowaniem maszyn.

Departament Stanu zwraca uwagę, że ewentualna sprzedaż jest zgodna z założeniami polityki światowej i regionalnej Stanów Zjednoczonych i wydatnie zwiększy bezpieczeństwo jednego z najbliższych sojuszników Waszyngtonu. Zdaniem Departamentu sprzedaż tych maszyn i związanego z nimi wyposażenia leży w bezpośrednim interesie Stanów Zjednoczonych.

Wprowadzenie do służby w Korei Południowej śmigłowców MH-64R ma poprawić możliwości marynarki wojennej tego państwa w zwalczaniu okrętów zarówno nawodnych, jak i podwodnych, jak też przyczynić się do wzrostu możliwości prowadzenia zadań związanych z zaopatrzeniem i logistyką oraz poszukiwawczo-ratowniczych. Siły zbrojne kupującego nie będą mieć żadnych problemów związanych z wprowadzeniem sprzętu do służby, Departament Stanu jest także przekonany, że sprzedaż śmigłowców wzmocni zdolności odstraszania azjatyckiego partnera USA, nie zmieniając jednocześnie równowagi wojskowej w regionie.

Głównym kontrahentem ma być firma Lockheed Martin Rotary and Mission Systems, z umową nie są związane żadne zobowiązania ofsetowe, jeśli jednak wystąpią, będą one przedmiotem odrębnej umowy pomiędzy rządem Korei Południowej i producentem śmigłowców.

Z ewentualną sprzedażą związana jest konieczność przebywania w kraju kupującego dwóch przedstawicieli rządu amerykańskiego, istnieje również potencjalna konieczność zapewnienia czasowych usług inżynieryjno-technicznych przez personel rządowy USA.

Sprzedaż wymienionych wyżej śmigłowców nie przyniesie negatywnych skutków dla stanu gotowości amerykańskich sił zbrojnych.

Komentarze (3)

  1. biały

    nasza marynarka zapewne nie doczeka się śmigłowców pokładowych :)

    1. -CB-

      I tak by nie miały gdzie stacjonować. Hangary mają jedynie dwa OHP, a to wersje niezmodernizowane z krótkimi pokładami.

    2. Imperial Palace

      Ale gdyby kiedyś zły los się odwrócił i jakieś okręty się pojawiły to byłyby jak znalazł i zamiast dwóch mini flot byłaby jedna mniej mini flota powietrzna.

  2. Davien

    Panie poszukiwacz, ostatnio Słowacja dostała uzywane UH-60M wiec wg ciebie najnowszy Blackhawk juz sie tez USA nie podoba?? UH-60M panie poszukiwacz nie kupisz inaczej niz przez FMS, formuła DCS zakłada ominiecie kontroli rzadu wiec powodzenia w kiepskiej manipulacji, no ale u ciebie to akurat norma. Aha MH-60R lataja od 2001r wieć znowu zaliczyłes wtope:)

  3. Frank

    Mogliśmy kupić Seahawki, tanie w eksploatacji, program modernizacji śmigłowców możnaby wówczas oprzeć na bazie BH.

    1. vvv

      tyle ze mh-60l to nie s-70i

    2. Poszukiwacz zaginionego Caracala

      A co ma do tego S70, wystarczy tryb FMS lub DCS. Zresztą w czasie przetargu z 2015 wystarczyło wystąpić z zapytaniem do rządu USA i może MH60R znalazł by się w ofercie. Ciekawe gdzie są ci znafcy tematu co jeszcze niedawno twierdzili, że nie ma szans na MH60R poniżej 100 - 150 mln USD szt.

    3. biały

      ale zapewne ma podobne podzespoły bo wywodzi się z tej samej rodziny , po resztą to ta sama firma robi obydwie maszyny więc jest większa szansa ze jakąś część serwisu robili by w swojej fabryce na terenie Polski