Przemysł Zbrojeniowy

Program modernizacji Sokołów zagrożony, wraz z PZL Świdnik - ostrzegają związkowcy

Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak

Związek Zawodowy Inżynierów i Techników PZL Świdnik alarmuje, że zagrożone jest funkcjonowanie zakładu, m. in. w związku z możliwością anulowania programu modernizacji maszyn W-3A Sokół do wersji śmigłowca wsparcia bojowego. Prawdopodobna rezygnacja z zakupu przez PGZ zakładów PZL-Rzeszów zagraża dostawom silników i ich remontom dla wszystkich śmigłowców Sokół. Na czynniki te nakłada się kryzys związany z COVID-19, który oznacza ograniczenia zamówień ze strony odbiorców zagraniczny. Efektem już obecnie jest skrócenie czasu pracy i obniżenie wypłat, rozwiązania części umów z pracownikami zatrudnionymi krótkoterminowo oraz przejścia na emeryturę personelu, który już nabył do niej prawa.

Utrzymane w dość ostrym tonie oświadczenie związkowców z zakładów w Świdniku jest efektem ostatnich wydarzeń, ale przede wszystkim bezskutecznych prób uzyskania wsparcia i konkretnej pomocy od władz. Bezpośrednio wynikało ono ze spotkania z posłem PiS Arturem Soboniem, które miało miejsce 4 maja 2020 roku.  

Od posła Sobonia dowiedzieliśmy się na spotkaniu 4 maja, że modernizacja śmigłowca W-3A Sokół do wersji wsparcia pola walki nie znajduje się w programach Ministerstwa Obrony Narodowej. Prawdopodobnie jest to związane z rezygnacją z zakupu przez PGZ Zakładu Napędów w Rzeszowie należącego do P&W. Jest on jedynym producentem i serwisantem silników PZL-10W oraz przekładni głównej dla Sokołów. […]
Dotychczasowa współpraca z naszymi dostawcami istotnych komponentów układała się różnie, ale była wykonalna. W obecnej sytuacji może być niemożliwa, również w zakresie serwisowania silników i przekładni.

Piotr Sadowski, Przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w PZL-Świdnik 

Program modernizacji około 20-30 śmigłowców PZL W-3WA Sokół do wersji wsparcia pola walki uzbrojonej w pociski kierowane i wyposażonych w zmodyfikowaną awionikę został ogłoszony we wrześniu 2018 roku, jako rozwiązanie mające zapewnić zdolności operacyjne siłom zbrojnym. Jako faworyt w dialogu technicznym i potencjalnym kontrakcie był postrzegany PZL Świdnik, będący producentem rodziny śmigłowców W-3 Sokół i posiadający pełnię praw do dokumentacji i technologii. 

Nasza propozycja modernizacji śmigłowca W-3A Sokół do wersji wsparcia pola walki jest kompleksowa i obejmuje zastosowanie wielu sprawdzonych komponentów stosowanych przez naszą firmę-matkę. Obejmuje ona np. awionikę, kokpit czy agregaty ze śmigłowców Leonardo Helicopters. Przedstawiliśmy ją przedstawicielom MON. Obejmuje ona też nowe łopaty kompozytowe. Zakończyliśmy ten projekt i mogą być one oferowane wszystkim użytkownikom Sokołów na świecie. Istotnie poprawiają ich osiągi.

Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik 

Informacja o wstrzymaniu lub może nawet anulowaniu programu modernizacji tych maszyn zbiegła się z ogłoszeniem przez Inspektorat Uzbrojenia dialogu technicznego dotyczącego pozyskani śmigłowców wsparcia pola walki Perkoz. Co prawda jest on postrzegany jako następca wymagających szybkiego wyłonienia następcy maszyn Mi-2, jednak pod względem możliwości częściowo wypełniać będzie również zadania przewidziane dla zmodyfikowanych śmigłowców W-3 Sokół. Może to oznaczać równie długie i pozorne działania, jak w ciągnącym się od lat postępowaniu dotyczącym maszyn uderzeniowych Kruk. Tymczasem zakłady potrzebują zamówień obecnie. Kryzys uderzył nagle, gwałtownie redukując zamówienia, które stanowiły kluczowy dochód dla PZL Świdnik.

image
Linia montażowe w PZL Świdnik. Fot. J.Sabak

„Specjalizujemy się w produkcji struktur lotniczych dla maszyn Leonardo Helicopters AW109, AW119, AW139, AW169 i AW189. Produkujemy również na zlecenie innych firm z branży lotniczej, takich jak Airbus czy ATR” – wyjaśnia Piotr Sadowski z ZZIT w PZL Świdnik – „Jeszcze na początku roku perspektywy były dobre. Pierwszy kwartał był udany i planowane zadania zostały wykonane.” Marzec i kwiecień, w związku z ograniczeniami funkcjonowania zakładów i nagłym zatrzymaniu znacznej części ruchu lotniczego, przyniosły ograniczenia zamówień o połowę. Okazało się nagle, że w pierwszym kwartale zakład wykonał nie ¼ ale ½ rocznego planu. – „Gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, to realizacja zadań zostałaby zaplanowana inaczej” – mówi Piotr Sadowski.

Skutkiem kryzysowej sytuacji są już widoczne. Wypowiedzenia dostało 90 osób. Reszta od 1 kwietnia została objęta ograniczeniami, wymaganymi aby zakład został objęty Tarczą Antykryzysową. Wiele osób wysłano na urlopy. Nie ma płatnych nadgodzin, a czas pracy ograniczono do 80%, co pociąga za sobą również 20% redukcję wypłat.

 

Oznacza to, że większość pracowników ma wolne piątki. Część poniedziałki, co wynika z cyklu produkcyjnego. Jesteśmy w trudniejszej sytuacji niż inne zakłady Leonardo Helicopters. Włochy i Wielka Brytania przeznaczyły na wsparcie swoich zakładów znaczne środki. PZL Świdnik musiał obniżyć pensje o 20% i wykonać wiele innych uciążliwych dla pracowników działań, aby spełnić wymogi do otrzymania dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, na który przez wiele lat odprowadzali składki nasi pracownicy. Czyli wspieramy się własnymi pieniędzmi w ramach rządowej Tarczy Antykryzysowej .

Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik

Jednak związkowcy podkreślają, że nie chodzi im o sięganie do państwowej kasy po pomoc. Domagają się obiecywanych przez lata zamówień, które dziś pozwoliłyby przetrwać trudny okres. - „Jedyna umowa jaką podpisał z nami obecny rząd, to modernizacja 4 maszyn W-3A do wersji FADEC, z jesieni 2019, ale to jest tylko zmiana sterowania pracą silników z analogowego na cyfrowy. Wszystkie pozostałe realizowane przez nas umowy pochodziły z czasów poprzednich rządów.” - wyjaśnia Piotr Sadowski, Przewodniczący ZZIT w PZL-Świdnik.

Zamówienia pozwoliłyby uniknąć zwolnień, oznaczając realną pracę a nie tylko pośrednictwo w sprzedaży maszyn produkowanych za granicą, jak ma to miejsce w przypadku 4 śmigłowców AW101 dla Marynarki Wojennej. Wartość umowy jest znaczna, gdyż wynosi 1,7 mld zł, ale maszyny te są montowane w brytyjskich zakładach Leonardo Helicopters w Yeovil. – „4 śmigłowce dla Polski to może wystarczająca liczba dla MW, ale nie jest dostatecznie duża, aby istotna część produkcji została umieszczona w PZL Świdnik” – mówi wprost Piotr Sadowski – „Jedynie wybrane elementy powstają u nas. Nie stworzyło to obiecanych przez rząd setek miejsc pracy."

Tymczasem rośnie ryzyko zwolnień. Powstaną straty, których po zakończeniu kryzysu nie da się łatwo odrobić. Wysoko kwalifikowani specjaliści zostaną chętnie wchłonięci przez inne zakłady i branże, a wybór i kształcenie nowych kadr potrwa. Tymczasem kryzys może być głęboki ale krótki.

Szacunki mówią, że w przemyśle lotniczym może on potrwać około roku. Ze strony związków zawodowych padły konkretne propozycje. Dotyczące nie pomocy czy kredytów, ale zamówień. Jedną z nich jest zakup przez rząd śmigłowców Sokół w sprawdzonej na świecie wersji do gaszenia pożarów. W 2017 roku Państwowa Straż Pożarna była zainteresowana pozyskaniem 3 śmigłowców gaśniczych, jednak nie uzyskała na ten cel środków z ministerstwa. Tak więc propozycja ta ma twarde oparcie w faktach. Szczególnie po niedawnych pożarach w Biebrzańskim Parku Narodowym widać lukę w możliwościach PSP. Otwartą kwestią pozostaje to, jak kryzys zostanie rozwiązany. Związkowcy oczekują na kolejne spotkanie z przedstawicielami władz, które zaplanowano wstępnie na 25 maja. Podkreślają, że potrzebne są konkretne decyzje a nie puste obietnice.

Komentarze (46)

  1. GI

    W tej sytuacji politycy zaczynają rozważania o zapewnieniu miejsc pracy w związku z budową nowego 'polskiego' śmigłowca. Czy ktoś widział jakieś założenia koncepcyjne, plany, cokolwiek. Dla przypomnienia. Parę lat temu minister A. Macierewicz zapewniał, że już uruchamiamy produkcję nowej konstrukcji zaprojektowanej wspólnie z Ukrainą. Od tego czasu cisza. Dziwię się, że w roku wyborów nie ogłosili budowy polskiej stacji orbitalnej albo innego tego ciężaru gatunkowego projektu.

  2. jurgen

    jakby Świdnik (włosi ) byli mądrzy, to by przekazali Skarbowi Państwa 49% akcji oraz dokumentację Sokoła. Mieliby zamówień furę , ale nie to nie. Chytry 2 razy traci

    1. Cynik

      Masz racje Jurgen. Z Włochami to lepiej zgubić niż coś znaleźć.

    2. Adam

      Na szczęście zezłomowali wyposażenie do produkcji Sokołów

    3. Gnom

      To jak zamierzają spełnić PMG o pieniądze z którego występują? To oszustwo, czyli prokurator i ABW.

  3. specjalista

    Wykupić licencję od Włochów, zrobić modernizację z mocniejszymi silnikami z Ukrainy (chyba nie są wykupieni przez Chińczyków?) i klepać różne wersje (transportowe,, bojowe, morskie pokładowe, cywilne - tak jak obecne sokoły). Taka uniwersalna konstrukcja i produkowana w kraju to jest bardzo duży plus. Unifikacja to mniejsze koszty. Rozmiar jest idealny dla różnych zastosowań - nie za mały, nie za duży - średni.

    1. lolek

      Heh. A kto Ci zrobi tą modernizację, że nie wspomnę co tu modernizować? Jak przez kilkadziesiąt lat firma nie potrafi skonstruować i wyprodukować porządnego sprzętu to chyba wina zarządzających betonów, albo cienkich konstruktorów. Włosi kupili, ale nie zależy im widocznie i kropka. Ci związkowcy to jak pamiętam - ich nazwa - związków obijała mi się o uszy jeszcze za komuny. Układy i układziki. Dobranoc.

    2. Adam

      Tylko jaki sens płacić za modernizację Sokołów tyle ile kosztuje nowy AW169.

    3. Gnom

      Cywilny tak - wojskowy, uzbrojony i wyposażony (nawiasem mówiąc w to samo) będzie droższy od W-3, z mniejszą przestrzenią ładunkową i słabszym uzbrojeniem. Za to na pewno droższy po zakupie bo LDH odbije sobie to co straci na sprzedaży AW-169 po kosztach byle wygryźć W-3, a Polska będzie tylko naiwnym petentem i dojną krową.

  4. Lechu

    Ta pseudo modernizacja jest tylko dla MON. Nikt na swiecie nie kupi tego gniota. Słabe silniki, kiepski udzwig. łopaty były już testowane przy modernizacji Anakond. Nie sprawdziły się. Bez wymiany silnika i przekłądni to NADAL BEDZIE GNIOT. Nie rozumiem tych wszystkich WOW I ACH speców z netu. Naprawdę sami nie myslicie tylko bijecie brawo przy takiej modernizacji? przecież to wywalenie pieniedzy w błoto bo nie otrzymujemy w zamian jakościowo lepszego śmigłowca. Awionika była już zmieniana. 200kg nic nie znaczy. Ludzie, myslcie trochę sami. TU NIE CHODZI O TO aby z klapkami na oczach popierać każdy pomysł jaki wyjdzie z tych pseudo polskich zakłądów lotniczych. To chodzi o to aby nasze pieniądze były wydawane rozsadnie i z głową. To chyba nie aż tak wiele prawda?.

    1. Gnom

      Kolejny mówi o startych łopatach w nowym wykonaniu a nie o nowych łopatach prezentowanych na MSPO 2019. Najpierw zdobądź wiedzę o czym mówisz, a nie mów do swoich wyobrażeń. Nawet owe 200 kg robi różnicę i to znaczną (bo to znaczy że przy dotychczasowej masie rosnie znacznie nadmiar ciągu, a jak na to nałożysz pozostałe charakterystyki (były w necie) to masz jednak doczynienia ze znacznie ciekawszym śmigłem. Przykładem ponad 3 krotny wzrost zawisu bez wpływu ziemi, a to już naprawdę trudne do osiągnięcia bez zmiany napędu. A takich zysków jest więcej. Pewnie, ze lepiej jeździć najnowszym samochodem, ale jak musisz dojechać do roboty, a masz mało kasy, to jeździsz (jak większość Polaków) nie drogim autem a ponad 10 latkiem. I tu jest tak samo. kasa jest potrzebna na OP, a W-3 jakby MON pogonił kota Włochom (a nie stale kulił ogon - była okazja AW-101, nowa to AW-159 na okręty) to juz dawno W-3 latałyby i z nowymi łopatami i z ppk i to za mniej niż owe ceny cywilnych AW-169 jak głosi niejaki Adam (może to ten sam co podpisał zaproszenie do dialogu).

    2. Davien

      Panei Gnom, naprawde jest pan taknaiwny ze wierzy iz to że Polska nie kupi tych 4-8 Wildcatów ( nawiasemmówiac powstających jak i nasze AW-101 w Anglii jakos wpłynie na Włochów?? To oni akurat moga pogonic tobie kota kilkoma prostymi decyzjami i finał.

    3. Gnom

      Możesz się zdziwić, bo faktycznie może nie kupić. Mnie kota nie pogonią, bo nie mam kota (typowa odpowiedź w twoim stylu do ironicznych komentarzy). A ty dalej nie rozumiesz, że w produkcji seryjnej liczy się powtarzalność uzyskiwana dzięki przyrządom montażowym, a przeniesienie produkcji nie tylko wymaga zamontowania ich w innym miejscu, ale i odbioru pierwszej sztuki u nowego wytwórcy. Ale co ja tam wiem, ty to dopiero, masz bowiem pewność sądu nie skażona znajomością rzeczy - polityk lub generał, ani chybi.

  5. Olo

    Czy moze Panowie ze Swidnika zdradza, czy w owej modernizacji Sokola zaplanowano zastapienie wszystkich czesci, ktore do tej pory kupujemy w Rosji???????? Tak, w Rosji… Bez tego, nie ma sensu utrzymywac go w linii. Brutalne, ale prawdziwe.

    1. Gnom

      A wiesz, że praktycznie wszystkie duże arbuzy benki (i to ni etylko te cywilne) mają ważne elementy struktury siłowej kupowane w Rosji?

    2. gnago

      AAA a dzięki ruskiemu i rebelianckiemu węglowi naród przetrwał zimę w ciepłych domach. Bo polski to na powierzchnię wychodzi najczęściej w formie miału . I średnio poza grysikiem nadaje się do starych pieców CO . A takie mamy. Bo nowoczesny piec CO to koszt ćwierci rocznych dochodów rodziny w Polsce. A mamy co do niego wsadzić awionika z Polski całkiem nowa i w całości opracowana w kraju. A reszta z Polski i Ukrainy. Oferta sprzed paru lat aktualna

    3. Davien

      To moze jakeis dowody na to pzredstaw gnomku:)

  6. Box123

    Przyjąć Świdnik. I w tedy można wznawiać produkcję

    1. Adam

      Świdnik ma zdolności do produkcji,

    2. o losie

      Czego?

  7. SOKOŁY POWINNY BYĆ ZMODERNIZOWANE

    Sokoły powinny byc zmodernizowane obecnie nie posiadamy zadnych smigłowców ze zdolnościami przeciwpancernymi ---------- modernizacja wychodzi taniej niż budowanie czegoś od podstaw skończy się tym że śmigowce się skończą a ichrole przejmą F-16

    1. Adam

      Nie ma sensu ich modernizować bo kosztowałoby to tyle co nowe AW169.

    2. gnago

      ??? Licząc po kosztach obliczonych na to że MON zrezygnuje z utrzymywania z linii. Takie to zakłamanie w Leonardo

    3. Gnom

      Podaj cenę modernizacji!

  8. kiwi13

    Warto w te złomy inwestować ? w tym kraju na siłę z gówna chce się zrobić batonik byle by nie zamykać fabryki itp. wydawanie nie swojej kasy bez żadnej odpowiedzialności. Za durne i błędne decyzje powinni rozliczyć każdego urzędasa, prezesa itp.

    1. Iryda

      Sorry kolego nie nazywaj łudź durniami , często tak właśnie na całym świecie utrzymuje się miejsca pracy , często robiąc rzeczy które nie do końca są potrzebne , tylko że w tym wypadku chodzi o brutalne wyrugowanie naszej myśli konstrukcyjnej i planów produkcji rodzimych śmigłowców , z tej przyczyny nie pozwolono wesprzeć zakładu produkcji napędów i z tej przyczyny powoli „uwala się Sokoła” tak zresztą jak zniszczono Irydę

    2. Adam.

      Sokół i Iryda to archaiczne konstrukcje.

    3. gnago

      rówieśniki F16 tylko ten produkowany i modernizowany ciągle

  9. yaro

    Zróbmy z Sokoła Enterprice ..... Atak swoją drogą wygląda na to, że PiS kończy orać to co zaczęło orać PO sprzedając jedyną POLSKĄ firmę produkującą śmigłowce (kraje które dbają o swój potencjał technologiczny tak nie robią). Pracowałem tam kilka lat ale jak doszło do sprzedaży zwolniłem się i poszedłem do innej pracy. Mając doświadczenia z Telekomunikacji Polskiej którą również w podobny sposób "rozwalono" wiedziałem czym to się skończy. To jest hańba co jest wyczyniane w Polsce i to i nie ma znaczenia kto rządzi bo każdy rządzący robi to samo!

  10. I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie

    Powinniśmy odkupić Swidnik od Leonardo. Rumunia produkuje H225 na licencji Airbusa, my możemy i powinniśmy produkować H225M Caracale dla siebie i dla świata. Tylko objęte tajemnicą produkcyjną stopy metali dla przekładni i łożyski itp. byłby importowane od Airbusa. RFN miała łącznie w 2019r. ok. 730 helikopterów: policja, służba zdrowia, wojsko, straż pożarna, ochrona granic, prywatne. W służbie zdrowia jeden helikopter H154/H135 przypada na okrąg o promieniu 50 km, ale prawie wszystkie szpitale mogą przyjmować helikoptery, z których każdy ma średnio 4 loty dziennie (w tym także transportując organy do przeszczepu, konserwy z krwią, urządzenia medyczne lub części zamienne itp.). Wojskowe blisko 100 największych Ch-53 zabierają po 5000 litrów do gaszenia pożarów. Policja ma Super Pumy (także transport polityków) oraz H145/H135. W Polsce można popyt na helikoptery szacować na ok. 400, w tym na początek na Caracale ok. 100 dla wojska, i po kilka dla policji, służby zdrowia i straży pożarnej. Służba zdrowia potrzebuje średniej wielkości Caracale aby np. na miejscu katastrofy kolejowej lub przemysłowej wykonywać najpilniejsze zabiegi chirurgiczne. Policja musi transportować np. kilka psów i ludzi przeszukujących teren, albo grupę specjalną z uzbrojeniem - jeden duży helikopter jest wtedy tańszy niż 2 - 3 małe. Wojsko lub Policja transportują polityków. Łącznie z Caracalami przedsiębiorstw możemy potrzebować na początek ok. 200 Caracali. Dlatego powinniśmy je sami produkować i tanio serwisować. Odrzucenie Caracali to katastrofa dla Polski, bo potrzebujemy loty helikopterowe, a Caracale są bezkonkurencyjnie tanie i jednocześnie nowoczesne w używaniu pozwalając na lot zbyt dużym Caracalem zamiast lotu z trudem wystarczającym H145. Ponadto te kilkaset Pum i SuperPum w Szwajcarii, UK itd. najlepiej zastąpić właśnie Caracalami tak jak to zrobili już Kuwejt i Singapur oraz Japonia oszczędzając na kosztach serwisu. To byłby eksport następnych setek Caracali. Kraje byłego Trzeciego Swiata nie muszą kupować helikopterów chińskich, lecz miałyby interes w kupowaniu polskich, tanich w używaniu Caracali. Odrzucenie umowy na Caracale to polska tragedia narodowa umacniająca nas w statusie instrumentu politycznego i wojskowego, czyli kraju biednego i zacofanego. Za własną zgodą...

    1. say69mat

      ??? Tylko co na Twój pomysł chłopaki z Marignane??? Skoro 'nagwałt' skupują SuperPumy od cywilnych użytkowników i przerabiają na wersje wojskowe. Po drugie, jakim to cudem - skoro Caracale i Cougary są takie och i ach - główną rolę wsparcia francuskich sił naziemnych w Mali realizują holenderskie Chinooki ;)))

    2. Adam

      Caracale mogą wrócić do gry na jesieni, po wyborach parlamentarnych.

    3. I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie

      Holandia wychodzi z Mali, ma/miała? w Mali 3 Chinooki, Mali to operacja ONZ-tu, uczestniczy kilkanaście państw min. Pumy z Rumunii i Chinooki z UK (w Afganistanie UK używa Chinooki jako helikoptery pomocy medycznej, bo mają miejsce na więcej sprzętu i personelu medycznego oraz na rannych, którym można pomagać już w czasie lotu), a pomagają sobie wzajemnie wszyscy. Francja ma w Malii lotnictwo transportowe i samoloty bojowe, helikoptery Tigry, Pumy i wojskowy odpowiednik Super Pum, czyli Coguary oraz NH60. Francja przechodzi na najnowszą generację kadłubów z tworzyw sztucznych, a więc to właśnie takie kupuje także dla wojska. Do Mali Francja wysyła swe jednostki z tymi helikopterami, które mają one akurat na stanie. To służy unikaniu wypadków z powodu niedostatecznego wyszkolenia -- ostatnio w Mali zderzyły się dwa francuskie NH60. Akurat Holandia wychodzi z Mali lub już wyszła.

  11. Odebrać Świdnik!

    "Najwyższy czas odebrać Włochom Świdnik". To tak jakbym powiedział sąsiadowi, że odbieram mu jego samochód. A co, jeśli sąsiad nie zechce i powie: łapy precz od MOJEGO samochodu? Przejąć obca firmę można skupując na giełdzie jej akcje, ale chyba nie chcemy kupować, a oni sprzedawać (14 miliardów euro przychodu w ubiegłym roku). Można też zwrócić się do Włochów z propozycją nabycia tylko samego zakładu w Świdniku. Ale Włosi znając sytuację i pozabiznesowe intencje polskiego rządu najprawdopodobniej powiedzą po prostu "nie", albo zaśpiewają cenę zwalającą z nóg. Można w takim razie odciąć im w Świdniku dostawy prądu. To oni wystąpią do sądów UE i wygrają. Nie mówiąc już o fatalnym wrażeniu na świecie dla innych firm, chcących inwestować w Polsce.

  12. Pilot

    Szanowni, w innych wątkach i na innych forach ;-) toczy się dyskusja, jaki to znakomity deal może zrobić nasze Państwo odrzucając współpracę z Koreą Południową w programie "Wilk" i wybierając na to miejsce kooperację ze stroną włoską. Niechaj los PZL Świdnik, ewentualny joint-venture w zakresie produkcji śmigłowców małych oraz specjalistycznych (morskich ZOP, SAR, program Kondor, może kiedyś Kruk) będzie wyznacznikiem współpracy polsko - włoskiej w przyszłości. Nasi przyjaciele z południa, jeżeli chcą prawdziwego, rzetelnego partnerstwa muszą zgodzić się na kompromisy. Utwardzanie stanowiska, kontynuowanie dotychczasowego quasipaternalistycznego modelu współpracy do droga donikąd. Współpraca militarno - przemysłowa polsko - włoska w moim rozumieniu ma duże szanse na pomyślny rozwój. Z bieżących wymienię tylko kilka nazw projektów: PERKOZ, KONDOR, KRUK, WILK, teledetekcja satelitarna. Niech tylko to będzie współpraca partnerska, ze współzarządzaniem, współpracą na etapie projektu czy udziałem w zyskach. Dotychczasowy model współpracy prowadzi donikąd i ten fakt muszą sobie nasi włoscy przyjaciele uświadomić. Deklaracja jednego z kandydatów o wyborze Rzymu jako celu pierwszej wizyty po wygranych wyborach jest według mnie dobrym prognostykiem na przyszłość. Miłego dnia życzę.

    1. Adam

      Skończy się jak z Fiatami Panda i 500 których produkcja została przeniesiona z Tychów do Włoch.

    2. tyszanin

      Produkcja fiata 500 nie została przeniesiona do Włoch.

  13. hfgd

    „Jedyna umowa jaką podpisał z nami obecny rząd, to modernizacja 4 maszyn W-3A do wersji FADEC, z jesieni 2019, ale to jest tylko zmiana sterowania pracą silników z analogowego na cyfrowy. Wszystkie pozostałe realizowane przez nas umowy pochodziły z czasów poprzednich rządów.” to by było na tyle jesli chodzi o sianie propagandy przez rzad jakoby ona ratował "polskie" zakłady i dzięki ich zamówieniom na AW101 zapewnia miejsca pracy i produkcje w PZL swidnik.

    1. kjcxzkjckxzkc

      Wygląda na to, że z punktu widzenia Leonardo, oni mają tą fabrykę, bo liczą na kontrakty w Polsce, nie chcą tu zrobić nic poważniejszego sami z siebie. Być może sprzedaż tej fabryki temu inwestorowi była błędem.

    2. koko

      Przecież to samo jest w Mielcu. Sprzedać, aby tylko sprzedać, każdy potrafi. A co potem? Who cares?

    3. Gnom

      Ale czy po sprzedaży rząd jest jej właścicielem - nie, zatem to nie rząd jest winien wywalania pracowników tylko koncern. I po to rządy sprzedały i Rzeszów, i Mielec, i Świdnik - aby ni emiec problemu i nie ponosić odpowiedzialności.

  14. Autor

    W świecie zachodnim są cztery poważne firmy produkujące śmigłowce: dwie w Europie i dwie w USA. Tylko cztery. Mają wielkie tradycje, wielkie działy badawczo-rozwojowe, doświadczenie i ogromne pieniądze. Dlaczego tylko cztery? Ponieważ taki jest rynek i skala zapotrzebowania. Samodzielne próby skonstriowania i uruchomienia własnej narodowej produkcji śmigłowców przy zapotrzebowaniu rzędu 100 sztuk na 20 lat są kompletnie bezsensowne.

    1. Davien

      W USa sa trzy: Bell, Boeing i Sikorsky, w Europie Airbus, Leonardo, do tego dochodza japońskei firmy.

    2. Adam

      W USA jest jeszcze MD Helicopters.

    3. Gnom

      Wymień samodzielnie skonstruowane przez Japończyków śmigłowce, najlepiej w służbie.

  15. Jabadabadu

    Modernizacja Sokoła to: 1) wymiana silników na cokolwiek młodszego niż 50 lat, 2) wymiana przekładni głównej na taki typ jaki produkowano w PZL przed 2 wojną światową, 3) wymiana łopat na młodsze technologicznie o 40 lat, 4) wymiana pasty wirnika głównego na taką ja miał Bo105 jakieś 40 lat temu, 5) wymiana awioniki na cokolwiek, 6) wymiana kadłubów na powtarzalne, itp. Czyli wymiana złomu na śmigłowiec.

    1. Adam

      Problem w tym że za cenę nowych śmigłowców. Dlatego zrezygnowano z tej modernizacji,

  16. SOKOŁY ---- NIEMA KASY NA MODERNIZACJE TEGO CO JUŻ JEST A LUDZIE CHCIELI BY NOWE KUPOWAĆ :)

    Kupmy działa fazerowe to będzie najlepsze rozwiązanie :):):) się rozwodzą w tych komentarzach może to kupic może to ----- jak narazie to niema nawet na modernizacje tego co już mamy czyli SOKOŁA a tu wszyscy rozważaja co kupić black howki może karakale ? ??? hahahahh obecnie nie posiadamy żadnych śmigłowców które by posiadały zdolności przeciwpancerne a tu ludzie piszą o kupnie nowych :):)

  17. jurgen

    Włosi mieli wy... (w nosie) przez lata na potrzeby SZ - Anakondy robili tak jakby to była dla nich kara - a teraz daj, daj

    1. Orthodox

      Przecież to logiczne, że właścicielom Świdnika dużo bardziej opłaca się przeforsowanie własnej konstrukcji, której współprodukcja u nas (w porównaniu do np. Sokoła) jest minimalna. To samo tyczy się zaporowych cen na zakup i modernizację przejętych w momencie zakupu konstrukcji. Tak jak z Bryzą, która po przejęciu przez Amerykanów nagle mocno zdrożała. A teraz w momencie braku zamówień zagranicznych chętnie przytulą choćby i Sokoły. Żenujące tylko, że upominają się głosem pracowników.

    2. Adam

      Świdnik kilka lat temu zezłomował wyposażenie do produkcji Sokołów.

    3. .

      Źródło poproszę.

  18. Gabryś

    Właściciel Świdnika, koncern Leonardo celowo zawyżał ceny remontu śmigłowców Sokół tak aby Polska zrezygnowała z zamówień. Chcą tylko sprzedawać swoje śmigłowce. Najwyższy czas odebrać im naszą fabrykę!!!

    1. J.

      Popieram.

    2. Użytkownik

      sama prawda...:(

    3. jumbo

      Po co? Dużo prościej jest kupić prawa do Sokoła i przenieść np. do Łodzi.

  19. I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie

    Aby szybko przerzucać wojsko NATO do państw bałtyckich (oraz zaopatrzenie) Polska potrzebuje kilkaset dużych Caracali oraz CH-53K, a więc Swidnik musi wrócić do Polski.

    1. Grzegorz Brzęczyszczykiewicz

      Taniej i bezpieczniej wyjdzie pociągiem!!

  20. Dyktatorek

    Proponuje wszystkim ...aby się zastanowili ..tak na chłodno ...Jeżeli by Świdnik zrepolonizować to co ???? Czy naprawdę posiadamy know-how jak budować dobrej jakośći śmigłowce??? Jeżeli nawet nie potrafimy sami zmodernizować np.czołgów ...porażkę ponieśliśmy z programem iryda... itd itd są jakieś jaskółki są to firmy prywatne , którym brakuje mocnej wspópracy z MON...generalnie obraz nędzy i rozpaczy , zresztą widać jaki mamy eksport ...nędza

    1. SZEPTUN

      Układ z Ukrainą i mamy coś własnego ...Ukraińcy proponują współpracę i układ partnerski że wzajemnym transferem technologi

    2. Adam

      Znaczy co konkretnie?

    3. SZEPTUN

      na początek rewitalizację sprzętu po radzieckiego a potem razem możemy zbudować novum

  21. Marek

    Znamienny cytat z artykułu: "Okazało się nagle, że w pierwszym kwartale zakład wykonał nie ¼ ale ½ rocznego planu. – „Gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, to realizacja zadań zostałaby zaplanowana inaczej” – mówi Piotr Sadowski." To może tam za dużo ludzi pracuje? Ta cała zbrojeniówka mam wrażenie, że mało efektywnie pracują. Bujają się od zamówienia do zamówienia licząc, że nikt nie pozwoli na ich upadek.

    1. Kok

      He, he... za szybko się uwinęli, nie szanują roboty...

  22. alex

    Żadna strata, Sokół to śmigłowiec bez żadnej wartości bojowej. MON powinien się ich pozbywać na rzecz nowoczesnego śmigłowca wsparcia kupionego za granicą, niestety. I zaniechać "modernizacji". Świdnik nie jest zdolny wyprodukować cokolwiek na poziomie światowym 2020 roku. Jak czytaliśmy, żebrze o zamówienia, ale nikt nie chce jego produktu kupować.

    1. Sobiepan

      Sokół nie jest zły, tylko przez te lata w tych modernizacjach zabrakło najważniejszego: silniki i przekładnia.

    2. arturr

      a więc lepiej kupić nowy śmigłowiec, wyjdzie to taniej., bo silniki trzeba by było opuścić, a więc w rzeczywistości potrzebna będzie nowa skorupa. Nie ma sensu w to się bawić.

    3. Laol Zw

      W 3A Sokol jest dobrym smiglowcem tylko jak kazdy produkt trzeba modernizowac

  23. wiarus

    Związki niech zwracają się do właściciela /czyli WŁOCHÓW /

    1. Anonim

      Związki nie sprzedawały zaklad

    2. Adr

      Ale zgadzały się, te w Mielcu też

  24. say69mat

    @Taka ... ciekawostka: inicjacja projektu pozyskania 32 nowych śmigłowców w ramach programu Perkoz zbiega się w czasie, z medialnymi doniesieniami o zaniechaniu modernizacji w3w do standardu śmigłowiec wsparcia. Jak podejrzewam, do decydentów w kręgach CKnA, czyli kierowniczych Ministerstwa ON dotarły wnioski z eksploatacji śmigłowców S70 przez jednostki policji oraz naszych sił zbrojnych. Jak podejrzewam, w opinii użytkowników zdecydowanie dewaluujących jakąkolwiek wartość operacyjną konstrukcji w3w. Biorąc za punkt odniesienia komfort pilotażu i dynamikę lotu w warunkach stricte bojowych, czyli zagrożenia życia ludzkiego

    1. Navigator

      Kolega ma racje S70 z mielca bije na GŁOWĘ ruski sprzęt Wniosek kupować S70 lub AW Takze MON TERAZ TO WIE CUDA

    2. Adam

      Zwróć uwagę że Perkoz ma przenosić 5 żołnierzy lub 1000 kg ładunku.

    3. Orthodox

      S-70 to nie ta kategoria, więc puki co z konstrukcji współprodukowanych w Polsce zostają te ze Świdnika.

  25. Adam

    I świetnie. H145M za Mi-2 , Blackhawki za Sokoły oraz eskadra Aw-101 za Mi-8. Na szrot z tym ruskim złomem. Nie topić w to więcej naszych pieniędzy!