Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

MQ-9 Reaper do lamusa? Siły Powietrzne USA stawiają na nowe projekty

Samolot YFQ-44A opracowany w ramach programu CCA
Samolot YFQ-44A opracowany w ramach programu CCA startuje podczas testów w kalifornijskim ośrodku testowym już z wykorzystaniem amunicji.
Autor. USAF

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych czeka rewolucja. Przedstawiono właśnie plany pozyskania setek nowych bezzałogowców, w tym Collaborative Combat Aircraft.

Do roku 2032 amerykańskie siły powietrzne (USAF) chcą dysponować co najmniej 500 zaawansowanymi, półautonomicznymi maszynami bojowymi (Collaborative Combat Aircraft), współpracującymi m.in. z samolotami wielozadaniowymi. Z kolei do roku 2029 w służbie ma się pojawić podobna liczba tanich dronów bojowo-rozpoznawczych typu MMA (Massed Modular Aircraft), które mają zastąpić maszyny MQ-9 Reaper (od początku wojny z Iranem Stany Zjednoczone straciły co najmniej 45 maszyn tego typu).

Reklama

Z informacji podanych na stronie Air and Space Forces wynika, że pierwsze wersje samolotów CCA, czyli model FQ-42A od General Atomics Aeronautical Systems oraz FQ-44A od Anduril Industries, mają właśnie „schodzić z linii montażowej” i na razie będą wykorzystywane wyłącznie do misji powietrze-powietrze. Dowiedzieliśmy się również, że FQ-42A ma nosić oficjalną nazwę „Vengeance” (pol. „zemsta”), a FQ-44A – „Fury”. W przypadku CCA koszt jednego bezzałogowca tego typu ma wynieść 20 milionów dolarów. Koszt jednego MMA to około 10 milionów dolarów.

Dr Troy E. Meink, Sekretarz Sił Powietrznych USA, powiedział podczas konferencji „Air, Space and Cyber Conference 2026”, że opisane powyżej autonomiczne drony MMA i CCA mają potencjał do zrewolucjonizowania sposobu prowadzenia działań wojennych przez Stany Zjednoczone. Jako przykład podał najnowocześniejsze maszyny U.S. Army, takie jak myśliwiec szóstej generacji F-47 czy bombowiec stealth B-21 Raider i stwierdził, że te „fenomenalne samoloty” nie będą w stanie zapewnić „ogromnej siły bojowej, jakiej potrzebujemy”, bez takich maszyn jak CCA i MMA.

„Łącząc samoloty załogowe z tańszymi systemami autonomicznymi, będziemy w stanie uwolnić potężną siłę bojową na dużą skalę” – podsumował i dodał, że amerykańskie Siły Powietrzne będą też chciały wprowadzić do roku 2030 „dziesiątki tysięcy” pocisków z rodziny FAMM (Family of Affordable Mass Munition).

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować