- WIADOMOŚCI
Jak LAPS i TAPS zwiększą bezpieczeństwo pojazdów? Nowe pancerze od Plasan
W trakcie targów Eurosatory w Paryżu, które odbywają się w dniach 15–19 czerwca, firma Plasan zaprezentuje trzy nowe rozwiązania w dziedzinie ochrony pojazdów oraz ich załóg przed środkami rażenia i wybuchami pod dnem pojazdu.
Autor. Hanwha Aerospace UK
Jak donosi European Defence Review, trzy nowe rozwiązania mają zapewniać ochronę przed trzema zasadniczymi zagrożeniami. Są to ATHENA (Advanced Thickening Energetic Armour), TAPS (Top Attack Protection System) oraz LAPS (Leg Active Protection System). Pierwsze rozwiązanie, czyli ATHENA, to nowy typ pancerza reaktywnego, opracowanego z myślą o neutralizacji zagrożeń w postaci głowic kumulacyjnych, które w wyniku detonacji znajdującego się w nich materiału wybuchowego, który deformuje i rozpędza wkładkę kumulacyjną, generują strumień kumulacyjny przebijający pancerz oraz rażący znajdujących się wewnątrz ludzi, amunicję, paliwo i inne istotne wyposażenie pojazdu za pomocą odłamków pancerza i samego strumienia kumulacyjnego.
Niewybuchowy pancerz reaktywny
ATHENA jest rozwinięciem wybuchowych pancerzy reaktywnych. W tym wypadku zrezygnowano jednak z wykorzystania materiałów wybuchowych jako warstw reaktywnych. Wynika to z faktu, że choć wydajność takiej osłony jest bardzo wysoka, to detonacja materiału wybuchowego niszczy pancerz i sprawia, że dany moduł jest jednorazowego użytku. Zamiast tego ATHENA jest rodzajem niewybuchowego pancerza reaktywnego, który łączy warstwy pancerza kompozytowego z warstwami przekładkowymi, w których warstwę reaktywną stanowi jakiegoś rodzaju materiał, który w momencie, gdy strumień kumulacyjny przebija pancerz, wykorzystując jego energię, powoduje przesunięcie warstw pancerza, co prowadzi do zaburzenia strumienia kumulacyjnego i redukcji jego potencjału przebicia pancerza.
Moduły ATHENA nie mają ściśle określonych wymiarów i grubości, lecz są indywidualnie dostosowywane do danego pojazdu, powierzchni, na której mają być zainstalowane, oraz z myślą o zagrożeniach, przed którymi mają chronić. Standardowo moduły chronią przed różnego typu głowicami kumulacyjnymi oraz ładunkami EFP (Explosively Formed Penetrator), natomiast w toku prac badawczo-rozwojowych udało się także osiągnąć ochronę przed podkalibrową amunicją przeciwpancerną z odrzucanym sabotem i stabilizowaną brzechwami w kalibrach 30 i 35 mm, a więc moduły zapewniają ochronę na poziomie wyższym niż poziom 6 według normy STANAG 4569. Obecnie pancerz ATHENA znajduje się na poziomie TRL 7, a więc siódmym poziomie gotowości technologicznej.
Zobacz też

Nowa generacja "jeża"
TAPS to rozwiązanie spotykane już wcześniej. Jest to nowa generacja tzw. jeża, czyli modułu pancerza, który u swej podstawy ma np. niedużej grubości płyty ze stali pancernej, aluminium pancernego lub innego metalu i ceramiki balistycznej oraz zainstalowanych na nich mat z kolcami wykonanymi np. ze zbrojonej gumy. Takie osłony Plasan zaimplementował choćby w bojowym wozie piechoty AS21 Redback, czy też można je zobaczyć na niemieckich armatohaubicach samobieżnych PzH2000. Osłony te mają chronić przed subamunicją artyleryjską, działając w następujący sposób: gdy taka subamunicja z głowicą kumulacyjną uderza w pancerz, „igły” ze zbrojonej gumy zaburzają formowanie strumienia kumulacyjnego, istotnie redukując jego potencjał przebicia pancerza.
Autor. Plasan
LAPS to nowe rozwiązanie w dziedzinie ochrony żołnierzy wewnątrz pojazdów przed przyspieszeniami, które powstają w wyniku wybuchu materiału wybuchowego pod dnem pojazdu. Dotychczas stosowane rozwiązania w postaci dna w kształcie spłaszczonej litery V, podwójnego dna kadłuba oraz siedzisk tłumiących przyspieszenia są skuteczne, ale często mają także negatywne skutki dla samego pojazdu, jak większa masa oraz np. ograniczenie dzielności terenowej pojazdu, szczególnie w wypadku dna ukształtowanego w literę V. Stąd też Plasan opracował inny rodzaj ochrony, która jest, jak nazwa wskazuje, w pewnym sensie rodzajem aktywnej ochrony przed przyspieszeniami.
Co prawda Plasan oraz dostępne źródła nie podają dokładnie, jak działa system LAPS, ale ma on bazować na sensorach, komputerze sterującym oraz mechanizmie, który w momencie wykrycia detonacji pod dnem pojazdu w milisekundach unosi nogi pasażera pojazdu, tak aby uniknęły one kontaktu z deformującym się dnem kadłuba pojazdu. Pozwala to na redukcję sił, jakie działają na żołnierza oraz obrażeń ciała wynikających choćby z przyspieszeń, jakie są doświadczane wewnątrz pojazdu. Oczywiście szczegóły konstrukcyjne są utajnione. Jest to jednak ciekawe rozwiązanie, które może pozwolić na redukcję masy i gabarytów pojazdów, szczególnie tych o trakcji kołowej.



WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!