HIMARS-y wygrywają z S-400 – na filmie [VIDEO]

20 grudnia 2020, 11:25
Zdj radar atak
Moment uderzenia ładunku niszczącego rakiety PrSM w radar kierowania uzbrojeniem 92N6A. Fot. Lockheed Martin

Koncern Lockheed Martin opublikował film z komputerową symulacją, w której system HIMARS niszczy rakietami nowej generacji PrSM, rozstawiony w nieokreślonym kraju arabskim system S-400 Triumph. Przyjęto jednak mało realny scenariusz znany z Syrii, w którym rosyjski system nie reaguje na atak.

Zobacz także
Reklama

Filmy reklamujące systemy uzbrojenia bardzo często pokazują ich skuteczność w starciu przeciwko nieokreślonemu przeciwnikowi, ale za to z realnym wyposażeniem. Tak było również w przypadku symulacji komputerowej, opublikowanej na YouTube przez koncern Lockheed Martin, 17 grudnia 2020 r.

Jest to materiał pokazujący systemowe możliwości dwóch bardzo ważnych produktów Lockheeda – samolotów F-35 oraz wyrzutni rakiet „ziemia-ziemia” HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System), wyposażonych w nowej generacji precyzyjne rakiety dalekiego zasięgu PrSM (Precision Strike Missile). Przeciwnikiem jest natomiast teoretycznie niezidentyfikowana bateria rakiet przeciwlotniczych, rozstawiona w jednym z krajów arabskich.

image
Rozkład elementów baterii S-400 z postawionym na nasypie radarem kierowania ogniem 92N6A oraz wyrzutniami 5P85SM2.Fot. Lockeed Martin/M.Dura

„Teoretycznie”, ponieważ Amerykanie oficjalnie nie określili z jakim systemem skonfrontowali swoje rozwiązanie. Jednak, zarówno sposób rozłożenia poszczególnych elementów baterii, jak również ich wygląd wyraźnie wskazują na najnowszy, rosyjski system „ziemia-powietrze” S-400 Triumph. I nie ma tu znaczenia, że została ona rozstawiona na terenie z krajobrazem charakterystycznym dla Bliskiego Wschodu. Lockheed Martin mógł bowiem wziąć sobie za wzór rosyjskie baterie S-400 rozwinięte na terytorium Syrii.

Na filmie widać więc typowe elementy Triumpha. Najpierw jest to pozycja baterii z ośmioma wyrzutniami, rozstawionymi na przygotowanych płaszczyznach za nasypami ziemnymi. Każda taka wyrzutnia ma cztery, ustawione pionowe kontenery z rakietami, które kształtem, przekrojem oraz układem bardzo przypominają kontenery z rosyjskich systemów S-300 i S-400. Można więc przypuszczać, że chodzi o pojazdy 5P85SM2.

image
Mało realny obraz rozstawionych obok siebie radarów: dalekiego zasięgu 96L6, wczesnego wykrywania i zarządzania walką 91N6 i radaru kierowania ogniem 92N6A (z anteną umieszczoną na wysokim maszcie 40W6M). Fot. Lockheed Martin/M.Dura

Później prezentowane są obrazy komputerowe stacji radiolokacyjnych. Atakowana jest standardowa stacja radiolokacyjna kierowana ogniem 92N6A, ale na filmie widać również:

  • podnoszoną na wysokim maszcie 40W6M antenę radaru drugiego radaru kierowania ogniem 92N6A;
  • radiolokacyjną stację wczesnego wykrywania 91N6…
  • i radar dalekiego zasięgu 96L6.

W swojej reklamówce Amerykanie wykorzystali typowy, bezpieczny scenariusz ataku rakietowymi systemami lądowymi w oparciu o dane przekazywane z rozpoznania lotniczego. Rozpoznanie to przeprowadził samolot F-35, który określił pozycję dwóch celów: stacji uzupełniania paliw przeciwnika, oraz radaru charakterystycznego dla rakietowych baterii przeciwlotniczej przeciwnika dalekiego zasięgu. W przypadku systemu plot jest to w miarę realny scenariusz, ponieważ urządzenia rozpoznania lotniczego rzeczywiście mogą namierzyć radary o wiele wcześnie, niż te radary wykryją przenoszące je statki powietrzne.

W filmie samolot F-35 przekazuje natychmiast informację o stacji paliw i namierzonym źródle promieniowania (w sposób zautomatyzowany) do stanowiska dowodzenia operacjami powietrznymi CAOC (Combat Air Operations Center). Stamtąd dane o celach przesłano do dowództwa brygady artylerii dalekiego zasięgu, dalej – na stanowisko dowodzenia batalionu systemu HIMARS, na stanowisko baterii HIMARS i w końcu do mobilnej wyrzutni systemu HIMARS, która była właśnie w trakcie zmiany pozycji. Pojazd natychmiast zajął stanowisko ogniowe po prostu zatrzymując się na drodze, bardzo szybko odpalił obie rakiety i szybko oddalił się z tego miejsca.

Taki scenariusz działania jest również całkowicie realny, ponieważ rakiety PrSM naprowadzając się na cel wykorzystując system nawigacji satelitarnej GPS. Załoga wyrzutni nie musi więc określać własnej pozycji i pozycji celu, ponieważ wszystko to odbywa się w sposób zautomatyzowany, Zadaniem operatorów jest więc jedynie przeprowadzić procedurę startu i odjechać w celu uzupełnienia amunicji. Jest to w miarę szybka operacja, ponieważ na utwardzonym podłożu nie ma konieczności rozkładania podpór i poziomowania, a czas potrzebny do odpalenia określa tak naprawdę prędkość, z jaką podnosi się kontenery z rakietami do pozycji startowej.

Najmniej realistyczna jest jednak sama, finalna faza ataków obu rakiet. Pocisk PrSM nie porusza się bowiem na niskim pułapie, poniżej pułapu wykrycia przez radar, ale atakuje lecąc torem balistycznym. Jest więc widoczny dla stacji radiolokacyjnych przeciwnika, który takie zagrożenie na pewno potraktuje priorytetowo. Tymczasem atak pocisków PrSM odbył się na filmie bez żadnego przeciwdziałania. Jest to tym bardziej mało prawdopodobne, że systemy S-400 są reklamowane jako antyrakietowe, specjalnie przystosowane do zwalczania celów balistycznych. W kierunku pocisków PrSM byłyby więc na pewno wystrzelone pociski (najprawdopodobniej dwa), które teoretycznie mogłyby oczywiście nie trafić nadlatującego zagrożenia, ale na pewno by wystartowały.

Celem amerykańskiego ataku była stacja radiolokacyjna kierowania ogniem 92N6A (bo tylko jej pozycja mogła być znana dla urządzeń rozpoznania samolotu F-35). Lockheed Martin zaprezentował na filmie sposób działania specjalnej głowicy pocisku PrSM z wymuszoną fragmentacją, która uwalnia setki niewielkich odłamków. Jest to rozwiązanie szczególnie przydatne do niszczenia obiektów zajmujących duża przestrzeń – a więc np. systemów antenowych.

Cały ten film miał pokazać, jak skuteczna ma być nowa rakieta PrSM proponowana dla wyrzutni systemu HIMARS i M270. Niewątpliwą zaletą tego pocisku jest jego zasięg – określany na 499+km. Jednak jest to taki sam promień rażenia, jaki mają rosyjskie, rakietowe systemy „ziemia-ziemia” typu Iskander. Skuteczność rakiet PrSM ma polegać na ich zdolności do działania w środowisku antydostępowym A2AD (anti-access area denial). Na czym jednak ta zdolność ma polegać film nie pokazuje.

image
Podniesiona na wysokim maszcie 40W6M antena radaru kierowania ogniem 92N6A. Fot. Lockeed Martin/M.Dura

Dodatkowo Amerykanie wyraźnie założyli, że unieszkodliwienie baterii polegało na zniszczeniu radaru kierowania uzbrojeniem 92N6A. Problem polega na tym, że na filmie pokazano wyraźnie drugi taki radar stojący w pobliżu. Dodatkowo ta druga stacja jest o tyle bardziej niebezpieczna, że znajduje się na wysokim maszcie 40W6M, a więc jest szczególnie skuteczna w odniesieniu do celów niskolecących, takich jak rakiety manewrujące Tomahawk. Atakowany system S-400 nie został więc przez Amerykanów całkowicie wyeliminowany.

I być może to właśnie dlatego ilość „niezadowolonych” oglądających stanowi aż 10% tych, którym materiał się podobał.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 200
Reklama
rzeszow
wtorek, 29 grudnia 2020, 16:24

Lockheed Martin opublikował film z komputerową symulacją---zapomnieli Jankesi jak dostali łomot. Atak na saudyjskie instalacje naftowe był imponująco skuteczny.rozreklamowane przez Amerykanów systemy rakietowe Patriot i Aegis nie są gotowe do odparcia masowego ataku z powietrza w realnych warunkach bojowych”.........

ot co
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:30

Bardzo dokładna symulacja S-400 w 100% zgodna z oryginałem :)

Andrettoni
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 11:33

Gdyby wierzyć "symulacjom", to amerykańskie lotniskowce zostały zatopione przez Koreę Północna dawno temu. Może trzymajmy się faktów, a nie "filmów animowanych"?

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 21:09

To fakty są takie że amerykańskie lotniskowce (lotnictwo zaokretowane) mają wiele sukcesów na swoim koncie w warunkach bojowych (np. w pelnoskalowym konflikcie w pierwszej wojnie w zatoce), a rosyjskie S-300 i S-400 nic nie zestrzelily w warunkach bojowych... Co więcej S-300 były skutecznie atakowane w Karabachu.

dropik
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 09:01

To będą małe rakietki, z małymi głowicami . W przypadku braku/ zakłócenia gps ciężko będzie nimi porazić cokolwiek skutecznie. Będą ważyć ok 700-800 kg i zawierać głowicę o wadze <100 kg. Dla porównania ""ruska "9M55K ze Smercza waży właśnie tyle i ale przenosi 250 kg ładunku. Oczywiście to inna klasa uzbrojenia. To porównanie daje jednak pogląd wielkość tej nowej rakiety. Będzie można nimi atakować s-400, ale z pewnością nie dwoma sztukami. Minimum to pewnie 4-8 sztuk.

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:34

A skad ty wziąłeś te "rewelacje"? Ale dla twojego kiepskiego porównania: ile 9M55K wchodzi na jedna wyrzutnię BM-30?? Bo nie dwie:) Wiec porównanie całkowicie do.... Jak juz chcesz porównywać to do Predator Hawk więc kiepsko ci manipulacja wyszła:)

dropik
środa, 23 grudnia 2020, 11:58

Konkurencyjna rakieta Raytheona waży 770kg i ma głowice 91 kg więc produkt Lockheeda musi mieć podobne wymiary bo nie mają technologii pozaziemskich :P . Nie jest to dziwne bo muszą się 2 zmieścić na himarsie zamiast jednej ATACMS, która waży 1700kg i ma głowice 230kg. Rozwój technologii rakietowej nie poszedł tak daleko , że 2 razy mniejsza rakieta przenieść taki sam ładunek 2 razy dalej i ponad 2 razy szybciej niz 30-40 lat temu. A BM -30 przenosi 12 rakiet, ale to inna klasa rakiet ale waga rakiet podobna. daje to tylko obraz amerykańskiego rozwiązania.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:45

Aha, panie Dropik, polecam zobaczyc filmik z odpalenie PrSM tam dokładnei widac jakie sa wymiary nowego pocisku:)

dropik
wtorek, 29 grudnia 2020, 07:57

Wymiary pocisku są następujące 4 m długości 17 cali średnicy czyli metr krótszy nie predator hawk. głowica 200 funtów ;) do tego zapewne latać będzie bardzo wysoko i nie wiadomo czy będzie miała tryb lotu z obniżoną parabolą lotu jak Iskander, co oczywiście skutkuje obniżeniem zasięgu, ale utrudnia zwalczanie rakiety.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:41

Dropik, a niby czemu ma miec podobne wymiary?? Patrz nie tyle na masę ale na srednice pocisku bo np pociski Predator Hawk przy 370mm srednicy przenoszą 140kg głowice na 300km Na koniec sam sobie przeczysz: Jeżeli BM-30 przenosi 12 takich rakiet to czemu MLRS nie może wziaść 4:)) A co do techniki to popatrz 2x ciezsza od tych twoich Smierczy MGM-140 zabiera ładunek 230kg na 4,5 raza taki zasięg jak 9M55K Predator Hawk przy masie 800kg zabiera 140kg na 300km. Masz cos jeszcze do dodania?

Dropik
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 09:37

Akurat predator ma podobne parametry jak prsm. Lata bliżej ale ma większy ładunek. MGM-140 ATACMS waży 1770 kg więc nie dziwne ,że lata dalej niż smercz. To są ,żadne dowody. A prsm będzie mieć głowice 90kg wystarczy odrobinę szukania w internecie. Żadnych celów umocnionych nie porazi się tym.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:56

Wielkość głowicy jest powiązana z celnością. Widocznie jest dobrze.

dropik
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:36

oczywiście oni zakładają , że rakieta otrzyma odbiornik gps odporny na zakłócenia + INS. O ile gps nie spadnie to moze i będzie to działać. przyszła wojnę bedzie jednak odbywać sie i w kosmosie więc.

czwartek, 24 grudnia 2020, 14:42

Prsm ma być zdolny do niszczenia także celów (wolno) poruszających się. Wnioski nt. naprowadzania pozostawiam do wyciągnięcia samemu. Jak pisałem, widocznie jest dobrze;)

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:28

Naprowadzanie GPS+INS ma oczywiście zastosowanie w trakcie lotu rakiety. Ale w końcowej fazie coraz częściej naprowadzanie jest termowizyjne i kamerą tv. A to wyklucza to twoje zakłócenia GPS.

dropik
środa, 23 grudnia 2020, 08:57

nie ma żadnych informacji o twoich rewelacjach choć tak może być. Natomiast podano , że rakieta ma być odporna na zakłócenia gps no ale nie na jego brak. ins przy takiej odległości lotu i małej głowicy może się okazać niewystarczający

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:44

Dropik, Już ATACMS w najnowszych wersjach od 2016r otrzymały mozliwość atakowania celó ruchomych, po drugie jak chcesz zniszczyć satelity GPS jak NIKT na Ziemi nie ma takich mozliwości bo są zwyczajnie za wysoko, po trzecie PrSM ma naprowadzanie GPS/INS i optroniczne w fazie terminalnej:)

dropik
poniedziałek, 28 grudnia 2020, 11:39

A co ty możesz wiedzieć o ruskich ach do walki w kosmosie? Nawet Amerykanie o tym nie wiedzą wszystkiego. A to co wiedzą nie jest jawne. Poza tym GPS to nie tylko satelity , ale i jest część naziemna i informatyczna i tu już łatwo sobie wyobrazić inne scenariusze. Głowice do ataku celów ruchomych prsm ma dostać bodaj 2025 przy czym realnie to będzie ona służyć do atakowania okrętów , bo przecież nie czołgów ;)

Extern
środa, 23 grudnia 2020, 12:45

Nie zakłócisz z ziemi GPSu na całej trajektorii lotu tej rakiety. Aby to zrobić trzeba by mieć własną konstelację satelitów anty GPS. W dodatku zasadą w takich systemach jest że GPS służy tylko do korekty wskazań nawigacji bezwładnościowej i to tylko wtedy gdy uzyskuje się pewny nie odbiegający za bardzo od nawigacji inercyjno-zliczeniowej namiar.

GB
środa, 23 grudnia 2020, 12:15

Ale ja nie mówię o opisanych w artykule rakietach tylko o przyszłości. A że kamery termowizyjne mogą mieć zastosowanie nawet w małych rakietach czy małych dronach to już obecnie to fakt. Tym bardziej mogą być w większych, takich jak NSM (w nich już są). Po drugie co ma wielkość głowicy do naprowadzania INS to wiesz tylko ty.

Tedi
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 08:20

Czytam te wszystkie komentarze i sadze ze ta cala nasza konwersacje ma znikomy sens. Prawdziwa przydatność oraz wyższość systemu oka ze się w prawdziwej walce i miejmy nadzieje ze zwycięzcami okaże się zachód bo mnie osobiście znaczyło te ciągle zmienianie frontów co kilkadziesiąt lat.

OptymistaPL
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:51

A ja uważam, że program Homar powinniśmy i tak robić 2 torami (z USA HIMARS i z Ukrainą zapewne tańszy Grom 2)

BadaczNetu
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:31

To wszystko teoretyczne rozważania. Prawda wyjdzie wtedy kiedy zobaczymy rzeczywisty konflikt. A biorąc po uwagę obecne zmiany polityczno-gospodarcze jest do tego coraz bliżej...

SAS
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:31

Skoczek bije konia, Iskander bije Himmarsa. Jak to w szachach. Liczy się strategia, a nie tylko figura.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:30

Celność Iskanderem została zweryfikowana w Gruzji w 2008 roku i w Karabachu w 2020. W sumie 3 rakiety nie poradziły żadnego celu wojskowego. Kompromitacja.

bender
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:57

A zabezpieczony pionek matuje króla, na tym polega ta gra. Figury dają wolność manewru, ale niekoniecznie zwycięstwo.

Lewy
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 06:57

Bez figur twoja cała strategia do niczego.

;
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:27

piona 2S3..?

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 22:47

Taak, akurat Iskander sporo ustepuje nwet ATACMS jeżeli chodzi o skutecznośc i celność pocisków:)

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:59

Taaak na komputerowych symulacyjnych filmikach reklamowych.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:31

Nie w realu. 3 odpalenia bojowe i Iskander nic nie trafil.

litość wymaga przemilczeć fanbojowskie kompromitacje
środa, 23 grudnia 2020, 21:27

W ciebie na pewno nie ale w "zadane" cele to już tak.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:47

Taak, jedno odpalenie i trafia 2km od celu zabijając dziennikarza z Holandii. drugie odpalenie i leci z wizyta do sąsiedniego państwa na wakacje

dropik
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 08:46

tak oczywiście. hahaha . Ta powolna rakieta nie ma żadnych szans z s-400

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:36

Dropik, istotnie z S-400 nie am nic szansy- w twoich urojeniach:) Bo w realnym swiecie nawet ten wasz S-400 nie wykrył rakiet lecacych mu nad głowa:)

dropik
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 20:00

Powiem więcej , możliwe że nawet buk M3 sobie z nią poradzi. To staroc której nie warto kupowac.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:33

Tylko widzisz system Buk w rozliczeniach po ZSRR dostała Finlandia. Po czym Finowie wprost ogłosili że to badziewie zupełnie nieodporne na zakłócenia i wycofali z użycia.

dropik
środa, 23 grudnia 2020, 08:39

Ale mówimy o wersji M3, która jest nówka i żadna Finlandia ich nie używała. Poza tym co zakłócenia maja do zwalczania rakiety. jak zakłócisz gps to himars też nie trafi gdzie trzeba.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:49

BuK M3 może zwalczać cele o vmaks 830m/s wiec ATACMS jest poza jego zasięgiem:_) Aha, jak chcesz zakłocic GPS w lecacym pocisku balistycznym?:)

dropik
wtorek, 29 grudnia 2020, 13:18

Mylisz się . on moze zwlaczac znacznie szybsze cele. moze nawet do 3000m/s.

GB
środa, 23 grudnia 2020, 12:17

Możesz mówić i wersjach kolejnych. To bylo z 20 lat temu. Od tego czasu weszły nowe systemy zakłóceń.

Janek
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:50

Chyba kolego piszesz o Patriocie, któremu w Arabii Sudyjskiej przeleciała nad głową rakieta a zestaw podwojnie spudlowal.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:36

Patriot ma setki zestrzelen na koncie. S-300 nic, a w Karabachu były tylko celami. No i azerskie S-300 w najlepszej wersji PMU-2 także nic nie zestrzelily, za to jedna rakieta tego systemu spadła na Rosję (Dagestan).

Janek
wtorek, 22 grudnia 2020, 22:20

To wymień te setki zastrzeleń z uwzględnieniem stopnia technicznego i taktyki przeciwnika.. Jakiez to potężne jemenskie środki WRE były zaangażowane? A może słynna jemenska amunicja krążąca oraz jemenskie drony... ?Czy może saturacyjny atak jemenskiego lotnictwa wyspecjalizowanego w przelamywaniu obrony powietrznej? Bo wiesz, ten ruski złom na ogół z takimi przypadkami ma do czynienia, rzeklbym poważnymi, a nie jakimiś latajacymi sandałami, a i te potrafi przepuścić jeśli jemenczyk rzuci parą...

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:52

Iwan, rozumiem ze dla ciebie lecące Tomahawki są za trudnym celem dla rosyjskeij OPL( a u nie ma ani zakłóceń, ani maszyn SEAD/DEAD) za to była wiedza kiedy i skąd dokładnei przylecą: efekt zero zestzreleń, baza Szajrak zmieciona z powierzchni ziemi:) Patrioty nie przepuszczały jemeńskich rakiet made in Iran wiec daruj sobie bajeczki z Olgino Iwan.

GB
środa, 23 grudnia 2020, 12:18

Masz artykuł na Defence24 24 o tych zestrzeleniach. Wystarczy wykazać trochę chęci i poczytać.

Janek
środa, 23 grudnia 2020, 18:43

A to polecam Ci artykuł w lipcowym NTW właśnie odnośnie skuteczności obrony przeciwlotniczej w Arabii Saudyjskiej i jak te słynne setki zastrzelen rozwijają sie z prawdą..

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:53

A od kiedy iwanku systemy Crotale i skyguard są częścia systemu Patriot?

czytelnik D24
sobota, 26 grudnia 2020, 13:14

...odnośnie skuteczności obrony przeciwlotniczej opartej głównie na przestarzałych systemach krótkiego zasięgu. Słynne setki zestrzeleń są niezaprzeczalnym faktem i dotyczą systemu Patriot.

Marek
wtorek, 22 grudnia 2020, 10:41

S-300 i S-400 "błyszczą" za to na firmamencie niczym supernowa. Te pierwsze "zabłyszczały" w Syrii i nie tylko tam. Podobnie zresztą jak w strzelaniu do ptactwa "błyszczą" rosyjskie Pancyry, które w nic innego nie potrafią trafić. Tak samo jak w zwalczaniu profesjonalnie wykonanej amunicji krążącej "zabłysnął" ruski Tor w Górskim Karabachu. Mam na myśli ten zestaw, który zwiał do garażu, gdzie oberwał przez otwarte drzwi. Ale nie patrz na to. Patrz w "szczere rosyjskie serduszka".

Polska
wtorek, 22 grudnia 2020, 21:48

Pylica to system nad systemy

Bumer
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:14

Będzie jak zwykle:Ruskie dogadają się z Izraelczykami, albo S400 będzie wyłączony,albo my zabraknie rakiet, albo obsługa na fajku.

Militarysta (tak "ten" Militarysta)
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:30

co do tej reklamówki - minimalny czas nastaw dla baterii MLRS bezpośrednio wpiętych "pod" SD i radar artyleryjski to było w Iraku około 2006 roku 2 minuty 30 sekund. Szybciej się nie dało przez AFADS i to mimo wpięcia radaru do baterii. BARDZO wątpię żeby wypracowanie danych dla PrSM mogło być szybsze, raczej będzie wolniejsze. A ile w czasie 3-5minut przeleci F35 to każdy może sobie sam policzyć. Tak samo już widzę (tj jak świnia niebo) jak ten atak miałby szanse powodzenia bez Growlerów lub MALDów - zwłaszcza PrSM który jest pociskiem o ładnym zasięgu i celnym via GPS (jak INS nie wiem_) ale ma malutką głowice i do tego nic nie wiadomo żeby miał choć losowe manewry na torze lotu lub spłaszczoną trajektorie lotu. To jest łatwy cel dla S-300WM lub nawet nowszych. Bez osłony Growlerów i MALDów to nie ma szans tak zadziałać.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:45

F-35 ma systemy wre nie gorsze od Glowrerow, jeśli nie lepsze. A co do celności rosyjskich systemów OPL to taka S-300PMU2 skompromitowala się w Azerbejdżanie. Stara Łuna trafiła niedaleko od gazaciagu (czyli nie trafiła w cel), ale miejsce upadku było położone niedaleko Baku. Dwa Iskandery miały trafić w obiekty cywilne w Baku (był filmik), jak i filmu pokazujący odpalenie 2 rakiet systemu Iskander. Wiadomo że Baku było bronione przez system S-300PMU2. Wiadomo że S-300PMU2 strzelał do czegoś, bo wrak rakiety znaleziono w rosyjskim Dagestan. Napisz jeszcze coś o wspaniałej celności rosyjskich systemów OPL.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 21:17

Pytanie jaki jest czas rozpędzania żyroskopów dla nawigacji INS w tych rakietach raczej to są minuty niż sekundy bo to by było trochę nie realne, wiec cała akcja musiała by być przygotowana MLRS/Himars ustawione do strzelania, F-35 w dogodnej pozycji, strzelanie z marszu do świeżo wykrytego celu wydaje się mało prawdopodobne tak samo jak bliski przelot F-35 obok S-300 a z daleka to super sensory F-35 wykryją piękne makiety.

bender
wtorek, 22 grudnia 2020, 01:38

A w jakim czasie rozpędza się żyroskop w Twoim smartphonie czy smartwatchu? Wiesz jak wygląda taki układ? Jest jak skrawek twojego paznokcia i wiele zniesie. Obudź się, to XXI wiek. Jeśli S-400 wykrywa obiekt o RCS 4 m2 z 390 km, to z takiej odległości F-35 wie o jego obecności? Niech będzie, że również 390 km. Sam przy RCS 0.005 m2 jest wykrywany z 14 km. To przy prędkości 800 km/h daje pół godziny na przekazanie koordynatów, przygotowanie HIMARSa, strzał i dolot pocisków. Co najmniej wykonalne. A jeśli (co prawdopodobne podczas takiej operacji) HIMARS będzie w gotowości, to czasu jest aż nadto.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 23 grudnia 2020, 15:44

Coś nie puszczają to odpiszę znowu, że coś działa w smartfonie to nie znaczy że będzie działać we wszystkim, porównanie Smartfona do rakiety jest co najmniej niepoważne, Jak byś nie wiedział to do precyzyjnej nawigacji bezwładnościowej potrzebne są precyzyjne żyroskopy laserowe, co prawda są już nowsze rozwiązania bez ruchomych części czyli żyroskop laserowy światłowodowy ale i ten potrzebuje jakiegoś czasu na kalibrację oczywiście czas jest nieznany mogą to być sekundy, Co zastosowali w tych rakietach nie wiadomo ale na pewno nie jakiś syf ze smartfona.

Igor
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 11:34

Widzę, że kolega nie śledzi postępów USA w tym zakresie :-) W tym roku była przeprowadzona próba, która udowodniła, że od czasu wykrycia celu przez satelitę do rozkazu odpalenia pocisku upływa ok 20 sekund (!). Oczywiście to wszystko w reżimie automatycznym z wykorzystywaniem AI. Amerykanom udało się osiągnąć rezultaty, o których Rosjanie długo jeszcze będą mogli jedynie pomarzyć.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:00

To tak parę dodatków: W 2006r było juz dawno po wojnie z Irakiem chodziło ci chyba o 2003r a wtedy ni było ani MLRS M270A1 ano GMLRS. F-35 jest nieco bardziej zawansowany od radaru artyleryjskiego podobnie jak dzisiejsze komputery w HIMARS-ie czy M270D1 a tu HIMARS dostał juz gotowe dane od F-35. Co do S-300WM to po pierwsze nie było jej jak widac w okolicy, po drugie jak na razie to S-300WM ma okrągłe zero zestzreleń jakichkolwiek balistycznych, nwet na ćwiczeniach uzywli jedynie prostych celów symulujących balistyczne. PrSM ma byc zdolny nawet do ataku na cele ruchome

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:30

Jak zawsze lśnisz blaskiem zgasłej żarówki, " Wiadomo że wszystko co ruskie to szmelc a tak naprawdę makieta, ruskie to mają tylko onuce i to śmierdzące a swoich rakiet nawet nie testowali, a Amerykańskie super hiper rakiety startują w ułamku sekundy i są naprowadzane myślami dlatego zawsze trafiają i mogą się stawać niewidzialne dla przeciwnika !!!!" Tak to się piszę profesjonalnie!!

bender
wtorek, 22 grudnia 2020, 01:43

Udowodniłem powyżej, że mają co najmniej pół godziny, od momentu gdy F-35 wykryje radar S-400, do czasu gdy sam zostanie wykryty. Argument, że nie zdążą jest bez sensu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 22 grudnia 2020, 17:57

A jeśli S-400 będzie czekać z radarami nie nadającymi i nie będzie emitować dającego się wykryć promieniowania EM a dane będą uzyskiwać z systemów pasywnych czy oddalonych radarów zakresu metrowego i dodatkowo bateria S-400 będzie chroniona przez dmuchane cele pułapki rozmieszczone po okolicy z emiterami udającymi radary a sama ukryta gdzieś miedzy drzewami??

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 18:56

Grzesiu, jeden fakt roznosi twoje bajki w pył: radar 92N6 ma rozdzielczość 4m2 na 180kmczyli nie ma szans namierzyć F-35 a ten widzi ta S-400 z ponad 100km tylko przy pomocy EOTS/DAS i bye bye:)

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:54

Nawet stosunkowo małe kamery na dronach bojowych mają zasieg obserwacji około 100 km, co udowodniła realnie kanadyjska kamera z tureckiego drona TB2. Należy sądzić że kamery na F-35 są znacznie lepsze. Atak będzie przemyślany po dokładnych obserwacjach, które dokładnie określa gdzie są makiety, a gdzie systemy (coś jak atak na ormiańskiego TORa w Karabachu). Po drugie istniej coś takiego jak rozpoznanie satelitarne z satelitami SAR, które dokładnie skanuje ziemię. Olbrzymie pojazdy, wyrzutnie, radary systemów S-300/400 są łatwe do wykrycia z kosmosu.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 22 grudnia 2020, 22:26

Wszystko to się zgadza ale to też działa w druga stronę, jak jest gwarancja że samolot który widzi coś na ziemi sam nie zostanie szybciej zobaczony na tle nieba przez równie dobre systemy, co by nie mówić na takim tle się nie ukryje, chyba że za chmurami ale to też działa w 2 strony, no i przeciwnik też ma satelity drony itd., Z satelitami jest taki podstawowy problem że ciężko je skierować nad pożądany obszar bo trzeba zmieniać orbitę a i szybko przelatują, w dynamicznej sytuacji pola walki nie przeceniał bym ich roli. Całą sprawa jest dużo bardziej skomplikowana niż to prezentują lobbyści a wielu łyka te piękne wizje jak pelikan śledzie.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 23:47

Kamery widzą dokładnie bardzo niewielki obszar na duże odległości. Muszą być po prostu wiedzieć że w tym miejscu jest obiekt który warto obserwować, co w przypadku szybko poruszającego się w powietrzu malego samolotu jest niemożliwe. W przypadku zaś W satelity będą obserwować dokładnie teatr wojenny. Zas Rosja obecnie ma tylko DWA satelity obserwacji ziemi w czasie rzeczywistym, które już przekroczyły swój okres gwarancyjny. I NIE MA żadnego satelity radiolokacyjnego SAR (masz o tym artykuł w jednym z grudniowych czasopism militarnych).

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 23 grudnia 2020, 15:36

Kamery może i tak ale są urządzenia zwane IRST na samolotach tam też jest jakaś kamera IIR i nie ma tych problemów co je wymyślasz, a jeśli się da coś wsadzić w samolot to tym bardziej da się postawić na ziemi i nie ma takich limitów rozmiarów czy masy. Co ma naprawdę Rosja to wie tylko Rosja i kilka innych krajów.

czytelnik D24
czwartek, 24 grudnia 2020, 18:28

Jak nie ma? IRST to nie jest radar tylko pasywne urządzenie i tak samo jak kamera musi mieć precyzyjnie wskazane położenie celu żeby móc go śledzić. Dlaczego niby systemy aa z pociskami na podczerwień wyposażone są w radary? Po to żeby głowice IR pocisków wiedziały gdzie szukać celu. Można oczywiście wyposażyć system w głowicę optoelektroniczną no ale to jest pół środek który nie gwarantuje dokładnej obserwacji przestrzeni powietrznej.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 31 grudnia 2020, 11:35

Bzdury piszesz, IRST nie musi mieć żadnego wskazania, IRST sam wyszukuje celów tak jak radar, dlatego ma skrót IRST, S od Search.

wtorek, 22 grudnia 2020, 23:36

Przecież kamery na taką odległość obserwują bardzo mały wycinek obszar

czytelnik D24
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:41

Jakie dane z systemów pasywnych? F-35 nie emituje żadnego promieniowania elektromagnetycznego. Teoretycznie można próbować z IR ale do tego trzeba wiedzieć gdzie dokładnie cel jest.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 22 grudnia 2020, 22:15

Oczywiście że emituje, radar, radio, data link, radio wysokościomierz, Radary zakresu metrowego wykrywają samoloty stealth co już wiadomo od dawna i jest to powiedziane oficjalnie, A w podczerwieni żeby wykryć wcale nie trzeba wiedzieć gdzie jest cel bo są urządzenia same wykrywające.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 19:00

Co do radarów metrowych i wykrywania stealth to taki przykład z zycia: Radar w Serbii o zasięgu dla celu typu mysliwiec 150km, namierzył F-117 z otwartymi dzwiami komór bombowych na zaledwie 28km.Czyli takiego F-35 zobaczyłby z ilu? 12-4km?:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 31 grudnia 2020, 11:32

Ten radar z Serbii to radar wczesnego wykrywania dla z systemu S-125 czyli technologia z lat 60 może 70.

czytelnik D24
sobota, 26 grudnia 2020, 13:25

Po pierwsze F-35 w pełnym trybie stealth nie emituje niczego a jedynie korzysta z sensorów pasywnych zintegrowanych w jeden system obserwacji DAS. Po drugie radar F-35 pracuje w losowych pasmach częstotliwości które są zmieniane setki razy na sekundę. Każda z wielu emitowanych jednocześnie wiązek w danym momencie ma inną częstotliwość. Żebyś mógł namierzyć taką emisję musiałbyś znać częstotliwość a jeszcze lepiej algorytm wg którego jest ona zmieniana (po to żebyś mógł uzyskać stały namiar). Dlatego właśnie F-35 może namierzać wrogie samoloty bez obawy o wykrycie. Systemy WRE bazują na znajomości częstotliwości wykrywanych/zakłócanych obiektów dlatego można zestrzelić samolot bez obawy że pilot zostanie ostrzeżony o opromieniowaniu wiązką.

inszynier
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:26

Tylko Pylica , pylica straca wszystko

polski geniusz
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 15:59

Pilica vel pylica dobra na wszystko

Murf fanem Polski
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:25

Ten film jest dokładny w granicach celu i budżetu filmu. oczywiście twórcy nie mieli budżetu na film Jamesa Camerona, więc inne czynniki zostały pominięte. Ma to na celu zademonstrowanie POTENCJALNYCH zastosowań PrSM na polu bitwy. Oczywiście żaden oficer sztabowy nie planowałby żadnej reakcji obronnej S-400 na taki atak. Jednak przy użyciu zagłuszania, hakowania, rojów dronów, masowych salw, operacji dzikich łasic itp. S-400 może zostać zaangażowany z powodu większego zasięgu pocisków niż obecnie w amerykańskim stanie. Również wybór celu jest mniej ważny niż fakt, że cele o dużej wartości mogą być atakowane na dystansach, które wymagałyby załogowego samolotu wartego wiele milionów dolarów. To jest prawdziwy punkt wideo.

Easy John
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:08

Spokojnie ruskie trolle symulacja komputerowa to tylko aby pokazać sposób działania głowicy Mogli tam nawet postawić złoty sedes z Kremla. aczkolwiek jak na razie te S400-Porazkha niczego wielkiego nie dokonały

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:39

Co tu się dużo rozpisywać: gdyby film był prawdą to Turcja wybrałaby F-35 zamiast S-400 i amerykańskie sankcje... Hindusi to samo! :D

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 20 grudnia 2020, 22:15

Turcja mogła sobie wybierać ale USA by jej nie sprzedało F-35 z powodów nie S-300, tylko z powodu tego samego co nie sprzedali patriotów, powód jest konkretny i oczywisty dyktator i czystka przeciwników politycznych po ustawionym puczu.

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:28

Zaczynam mieć takie wrażenie, że amerykańskiego złomu militarnego nikt nie kupuje, dopiero jeżeli zostanie zaszantażowany albo normalnie mu pistolet do głowy przyłożą, to wtedy kupuje ;)

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:56

Znaczy eksport rosyjskiego złomu militarnego spada. Eksport amerykańskiej broni raz że jest kilka razy większy od eksportu rosyjskiego złomu, to jeszcze rośnie. Na rynkach eksport rosyjskiego złomu jest wypieraly przez eksport chińskiej broni. Powoli ale tak się dzieje.

czytelnik D24
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:23

Chyba mówisz o swojej Rosji bo faktycznie Turcja nie mogąc kupić Patriot kupiła S-400.

droma
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:23

panie autor film nie ma wszystkiego pokazac ,tylko tivi-bajka z rosji-kaput wszystko pokazuje ,bo to lipa ...

Koroner
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:47

Nie rozumiem zdziwienia autora nt przebiegu ataku i braku obrony S-400. Przecież tak wygląda S-400 w akcji: nadlatują F-35 i S-400 się wyłącza. Tak to wyglądało do tej pory w Syrii.

Extern
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:01

Wyłączał się, bo wiedział wcześniej że nie będzie celem ataku. Opierając jednak całą skuteczność działania swojej przyszłej broni na takim założeniu było by jednak dosyć nierozsądnie ze strony Amerykanów.

Pan duda
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:44

jeśli Amerykanie zaatakują rosyjską obronę powietrzną, Rosjanie zniszczą wszystkie amerykańskie bazy w UE za pomocą hipersonicznych pocisków nuklearnych

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:03

A zanim te Hipersoniki dolecą to z Rosji zostanie wielki radioaktywny parking bo ICBM-y lecą szybciej od 8-miu Avangardów:)

wert
niedziela, 20 grudnia 2020, 22:42

jeśli Amerykanie zaatakują rosyjską obronę powietrzną to z tej obrony zostaną strzępy w kilka minut a odwetowe uderzenie nuklearne zetrze sowietów w pył. I sowieci dobrze to wiedzą

No skąd
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 09:22

Nie będziesz w stanie tego zobaczyć, uwierz mi. Kto ma więcej do stracenia,?

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:38

Rosjanie, bo sladu po nich nie zostanie.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:24

Kto ma więcej do stracenia? Rosjanie. Zachód się podniesie po takiej wojnie. Rosja zniknie raz na zawsze.

wtorek, 22 grudnia 2020, 10:59

Podniesie się? Może za 100 tyś lat

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:32

Do tego nie trzeba broni nuklearnej, Rosja może konwencjonalnie wykopać amerykanów z Europy jakby chciała ;) Kilka precyzyjnych uderzeń rakietowych i amerykanów w Europie już nie ma, a na lądzie Rosja ma miażdżącą przewagę w Europie.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 19:59

Jasne... Jak się okazało w Karabachu tanie drony, amunicja krażąca nie miała problemów aby niszczyć sowieckie czołgi.

ha ha ha
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:31

Najpierw muszą być precyzyjne..

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:21

Taak, widzielismy te wykopywanie w Syrii jak kilka samolotów wystrczyło by wykopać prywtne wojska Putina z powrotem do Rosji w workach na zwłoki:) A co do precyzyjnych uderzeń rakietowych to niby czym?? Bo Iskandery lataja wam jak chcą i gdize chcą a Kalibry gubia połowę pocisków po drodze do celu i to bez OPL preciwnika:) w druga stronę 600 Tomahawków w jednej salwie niewiele zostawi z rosyjskich baz:)

Gras
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 08:10

Ma jak przerzucić 70% swego wojska na zachodni okręg wojskowy. A wtedy cala wschodnia Rosja bezbronna. Na taka sytuacje tylko czeka Japonia i Chiny.

ciekawy
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:35

S-400 jest zwykłym badziewiem. To nic innego jak upudrowany i samo badziewny S-300 (który zresztą został zniszczony przez lotnictwo Izraela w Syrii) System mógł kilkukrotnie udowodnić swoją wartość zestrzeliwując amerykańskie, francuskie bądź brytyjskie rakiety które przelatywały w jego zasięgu - tym bardziej że nie groziło to żadnymi konsekwencjami politycznymi bądź militarnymi a do ugrania była reputacja. Potęga tego systemu jest oparta w stu procentach na rosyjskiej propagandzie rozsiewanej przez wojowników internetowych opłacanych przez Kreml. Bojowe strzelanie w Syrii rozwiałoby wątpliwości - oczywiście na niekorzyść systemu. Fanatycy ze wschodu zapewne użyją kontry że Rosjanie się nie chwalą możliwościami swojego sprzętu a ja im odpowiem że najlepszym gwarantem bezpieczeństwa jest namacalny dowód skuteczności. Tymczasem blef którym Rosjanie się posługują dowodzi jedynie słabości.

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:16

Powiedz to Turkom, Chińczykom czy Hindusom którzy chcą kupić to "badziewie" ;) Po za tym spokojnie, jak będzie trzeba to S-400 zostanie użyty, spróbujcie sobie polatać nad Krymem, albo nad rosyjską bazą w Syrii np. ;)

Tola
czwartek, 24 grudnia 2020, 15:38

To już trzeba latać nad (ukraińskim Krymem czy syryjskim Chmejmim)??? Bańki na 400km już zniknęły?

doczytaj
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:32

Już Nie chcą

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:20

W Syrii akurat ten system dokładnie pokazał co (nie)potrafi :)

asad
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 08:44

Kupili bo nikt im nie chce niczego innego sprzedać.

kd
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:19

Można się domyślać że Amerykanie chcieli w ten sposób dać do zrozumienia że do zneutralizowania S-400 nie trzeba specjalnych rakiet antyradarowych, zakłóceń ECM czy stealth. Zupełnie wystarczy atak takimi prostymi tacticalami jak PrsSM. Jeśli Pancyr nie jest w stanie zestrzeliwać powolnych dronów i rakiet (co okazało się w Syrii i Libii) to tym bardziej S-400 nie zestrzeli znacznie szybszych i mniejszych PrSM.

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:26

Pancyr nie potrafi zestzreliwać małych celów bo ma skopany radar naprowadzania dla rakiet wymagajacych tego radaru, balistycznych w ogóle nie zwalcza. Natomiast S-400 dysponuje pociskami antybalistycznymi 9M96 i może ich teoretycznie uzyc do tego celu.

Yugol
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:41

Niesamowicie jak symulacja, film a co dopiero fake newsi podbijają wyobraźnię. No tak Wschód kłamie a Zachód nam mówi prawdę.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:12

A co zabolała prawda?:)

klerykał
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:26

Prawda sama się broni. Ostatnio w Syrii. A twoja wielka Rosja nawet do produkcji fake newsów używa amerykańskiego sprzętu i oprogramowania :)

Zibi.
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:38

Czytam te komentarze ze zdziwieniem. Rosja, Rosja Wilka Rosja. Podczas II wojny całą technologię dostali z zewnątrz, potem kradli. Tak było i jest.

qwert
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:59

A tak konkretnie, to jaką technologię ?

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 20:25

Pamiętajmy o akademiku Łukowie, który odkrył w biurku prof.Bryły wynikk konferencji polsko -francuskiej na temat spawanie w łuku elektrycznym stali specjalnych ,trudno topliwych.Nie zapomnijmy o akademiku Blachowie ,który odkrył w pracach prof. Tadeusza Sedzimira technologie walcowania blach stalowych.O akademiku Licznikowie, wynalazcy (w przyjętym w 39 Urzędzie Patentowym RP) dokumentacji na licznik elektryczny (elaktrolityczny).

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:20

Każdą?

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 08:12

Produkcje silników i to chyba wystarczyło. My nie mieliśmy odpowiednich napędów do naszych samolotów i każdy wie jak to się skończyło w 39.

wert
niedziela, 20 grudnia 2020, 22:53

budowy traktorów które okazywały się czołgami chociażby. Myślisz że powstałby sowiecki BT bez kupna czołgu Christiego? Amerykanie, już technologii produkcji tuszonki dać nie mogli, musieli sami ją produkować po uzgodnieniu tylko składu. Jedyna autorska technologia sowiecka wtedy, to była technologia wyczerpania przeciwnika napieraniem masą ciał

niedziela, 20 grudnia 2020, 18:21

Serio? to T-34 to była zapewne amerykańska konstrukcja, a "katiusze" to brytyjczycy wymyślili. Ła-5,7 to dzielni francuzi zaprojektowali tak jak i Pe-2. Macie chłopcy wyobraźnię.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:23

T-34 to nie była żadna cudowna broń przecież, tylko prosta maszyna dla prostych ludzi.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:14

T-35 to podwozie Christie podstepem wywiezione z USA, silnik tez z zagranicy, Ła-5 to LaGG-3 dostosowany do rozwojowej wersji silnika Wright Cyclone czyli ASz-82 ( co prawda udanej rozwojówki) Katiusza to istotnie czysto rosyjski wynalazek, do tego pierwszy taki system uzbrojenia wprowadzony do uzytku. Pe-2 stworzył uwięziony Pietlakow pracujac w wiezieniu a konstrukcja była średnio udana. A jego silniki to znowu rozwiniecie licencji n silnik zachodni a nie własna konstrukcja.

Kot nr 398
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:20

Praktycznie wszystkie silniki gwiazdowe z tej epoki były oparte na Wright Cyclone, niemieckie BMW także (licencja). Pe-2 był bardzo udany w ramach swojej niedopracowanej doktryny - miał za dużo ról do spełnienia, od bombowca nurkującego, przez bombowiec średniego i dalekiego zasięgu, samolot myśliwski, po samolot zwiadowczy i obserwacyjny dla artylerii.

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 09:51

Kocie, Pe-2 powstawał jako mysiwiec a okazał sie tak "udany" że zrobili z niego ombowiec nurkujacy i to kiepski. BMW 801 panie kot był własnym opracowaniem Niemców, krzyzówką rozwiazań z Bramo 329 i BMW-139. Licencyjny BMW to 132 a licncja to P7W Hornet. Polecam doszkolenie:) Aha, silniki Pe-2 to rozwojówka HS-12.

Kot nr 398
środa, 23 grudnia 2020, 11:12

W ostatnich latach wyszły w Rosji bardzo ciekawe książki z serii "Ja drałsja na..." ze wspomnieniami weteranów. Już bez radzieckiej cenzury, i wiele opinii więc jeśli coś się powtarza to ma szansę być prawdą. O Pe-2 wszystkie opinie były pozytywne. Jedyne, na co narzekano w kwestii techniki, to duża siła potrzebna do wykonania rotacji podczas startu, zwłaszcza w załogach żeńskich strzelec pomagał pilotowi ciągnąć wolant. Jeszcze inna kwestia to doktryna użycia, nie był to idealny samolot do punktowego bombardowania obiektów strategicznych ani jako obserwacyjny, ale dawał radę. Na froncie wschodnim niekiedy od parametrów lotu ważniejsze było to czy dawał radę wystartować przy 30 stopniach mrozu albo jaka była łatwość obsługi. Taki Bf-109 był bardzo trudny pilotażowo z powodu małego rozstawu kół (a to było wymuszone przez możliwość demontażu skrzydeł). Straty niebojowe, podczas startów i lądowań, były proporcjonalnie bardzo duże. Czy to był nieudany samolot?

Kot nr 398
środa, 23 grudnia 2020, 11:01

W latach 20-tych XX wieku powszechną sprawą w USA był przepływ pomysłów i inżynierów między głównymi firmami. Frederick Rentschler pracował u Wrighta i tam się nauczył nowych rozwiązań, ale odszedł do P&W i zapoczątkował linię silników Wasp, z której powstał Hornet. To było powiązane, ale ogólnie kierunek był z USA do reszty świata. Polska nie była w stanie ani kupić licencji, ani wdrożyć do produkcji porównywalnego silnika, ani radialnego, ani rzędowego.

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 19:10

Polska panie kot była w stanie kupić licencję na silniki gwiazdziste ale kilka prób poległo na polityce i skończyło sie na Bristolach, USA nam nawet proponowały licencje własnie zdaje się na Cyclone. W Polsce powstał neizły GR-760 który mozna było rozwijać , powstał projekt silnika Mars ale postanowiono rozwijac Fokę.

niedziela, 20 grudnia 2020, 20:28

T-34 oparto na podwoziu amerykańskim

Kot nr 398
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:18

To fakt, było to podwozie konstrukcji Christiego, ale było bardzo kiepskie. Na wahaczach i sprężynach, miało same wady: zajmowało dużo miejsca i bardzo utrudniało strzelanie podczas jazdy. Niemieckie lepsze czołgi miały znakomite zawieszenie na drążkach skrętnych, a "czwórka" po prostu na resorach piórowych, w praktyce było to lepsze niż sprężyny. Nie zmienia to faktu że T-34 był znakomitą konstrukcją, a znaczna część jego innowacyjności to były technologie produkcji (aluminiowy blok silnika, nowoczesne technologie spawania pancerza).

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:05

I do tego był to czołg zniszczony w największej liczbie w historii bronii pancernej.

wert
wtorek, 22 grudnia 2020, 18:28

tak znakomita konstrukcja że po 3 strzałach załoga się dusiła w oparach dymu prochowego, nie mówiąc o niesamowitej ciasnocie w wieży 76mm. Czołg ślepy głuchy w którym załoga nie potrafiła wyczyścić filtra powietrza tak że po 300km silnik był do wymiany.

Davien
wtorek, 22 grudnia 2020, 09:54

T-34 kocie był dosyc przecietnym czołgiem średnim, ustepujacym zarówno niemieckim jak i zachodnim odpowiednikom

Kot nr 398
środa, 23 grudnia 2020, 11:03

Był idealny jak na warunki frontu wschodniego. Dotyczyło to także technologii i skali produkcji, bo to też trzeba dołączyć do porównania. Na początku wojny był praktycznie niezniszczalny ale mało mobilny i awaryjny. Potem to poprawiono, choć broniła go bardziej mobilność niż pancerz. O dobrych genach T-34 świadczy jego liczne potomstwo :)

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 19:13

Nie był i sami Rosjanie sie z tym zgadzali: był awaryjny, z zawodna konstrukcją, sam projekt był wadliwy o czym juz wiedzieli i zaczeli projektować T-34M w którym usunieto większość wad. T-34 nie miał zadnego potomstwa poza wersjami z działem 57 i 85mm. Czołgi T-54/55/62 wywodzxą sie od T-44 czyli zupełnie nowego czołgu

niedziela, 20 grudnia 2020, 21:40

Bez przesady. Raczej na idei podwozia konstrukcji pewnego Amerykanina. Poza tym podwozie to istotny, ale nie najważniejszy element czołgu.

niedziela, 20 grudnia 2020, 21:22

Nie oparto , tylko owszem zaczerpnięto pewne elementy z zawieszenia Christiego jakie stosowano w BT-2. Jednak w T-34 zaczerpnięto tylko drobne elementy z tego zawieszenia bowiem to zawieszenie to było zawieszenie dla czołgów gąsienicowo-kołowych a T-34 takim nie był. Równie dobrze możesz powiedzieć że T-34 to polski projekt bo stosowano w nim peryskop odwracalny Gundlacha. Macie wyobaraźnię chłopcy.

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:36

Naprawdę? A komuż to Sowieci ukradli technologie radarowe? Albo technologię tłoczenia blach pancernych w dwóch płaszczyznach? Albo spawania elektrycznego? A kasetowych przeciwpancernych bomb kumulacyjnych? A poduszkowce desantowe (tak, mieli takie przed IIWŚ!)? A "katiusze" komu skradli? A demagnetyzację okrętów (i wszystkiego innego)? Jakież to technologie (poza polskim peryskopem odwracalnym, który nielegalnie ukradli też Amerykanie) skradli na Zachodzie Sowieci w IIWŚ? Wymień! :D

niedziela, 20 grudnia 2020, 21:43

Mowa była o tym że w czasie ww2 dostali, a kradli później. A te wytłoczone we wszystkie strony blachy pancerne i tak były słabsze o niemieckich... itd

eeee
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 13:50

Spoko i w cholere tansze.

Sarmata
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:37

A my powinnismy zamówić w CDP grę jak nasze Gromy i Pioruny setkami niszczą samoloty wroga.

niedziela, 20 grudnia 2020, 16:11

Ta, żeby chodziła jak Cyberpunk?

uchachany
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:52

:).

oder
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:48

Amerykanie tak wygrywają jak i Niemcy "Die Welt": Leopardy nie mają szans z rosyjskimi czołgami. Nasza amunicja nie przebije pancerzy. Amerykanie zawsze robia coś czego nie mają a tylko piszą o tym.

kriszan
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:09

american badtrip! przy założeniu braku obrony można na 100% zakładać zniszczenie czegokolwiek

niedziela, 20 grudnia 2020, 16:27

O pancyrach nie słyszałeś?

Dla równowagi
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:08

Ałmaz-Antey już lata temu wrzucił na youtube filmik reklamowy, gdzie S-400 namierza a potem zestrzeliwuje samoloty, które kropka w kropkę wyglądają jak B-2 i F-22.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:14

Co potem bolesnie zweryfikował MAKS w Moskwie gdzie okazło się że radar 92N6 nie jest w stanie wykryć B-1B ze 100km a potem Syria gdzie F-35 atały sobie niewykryte koło Hmienmin a S-400 pregapił nalot eskadry B-1B:))

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:19

Davienku, nic takiego nie miało miejsca, żeby jakiś przereklamowany F-35 latał sobie nad rosyjską bazą w Syrii, a B-1 to dla S-400 cel tak samo łatwy, jak samolot pasażerski ;)

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 14:29

Latały, latały Hanysku i do tego to były F-35B z Akrotiri a B-1B ma RCS 1.45m2 czyli dla 92N6 jest niewidoczny ze 100km:)

gdzid tu równowaga?
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:22

Ałmaz-Antej zrobił swój filmik na rosyjskim oprogramowaniu uruchomionym na rosyjskich konputerach i opublikował na rosyjskim youtube?

Gnom
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:36

A adresował go też do Rosjan?, bo chyba nie. Idiotyczne uzasadnienie ruskiej niemocy, szczególnie po ruskich atakach hakerskich na USA. Doceniaj, a nie lekceważ przeciwnika, choć tez go nie przeceniaj) inaczej zapłacisz ogromnę cenę w walce.

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:24

Właśnie - nie przeceniaj!

antyDavien
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:45

"Koncern Lockheed Martin opublikował film z komputerową symulacją, w której system HIMARS niszczy rakietami nowej generacji PrSM" ----- ach jak to my kochamy takie bajeczki .....

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:15

Amerykanie uprzedzili że to symulacja, Rosja takie rzeczy wrzuca jako prawdę objawiona i fakty:))

zdziwiony
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:24

Chcesz powiedzieć że LM firma produkującej zaawansowane uzbrojenie od dziesięcioleci- mialby problem ze zneutralizowaniem S- cośtam?

ciekawy
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:08

A kochasz bajeczki jak to S-400 zestrzeliwuje F-35 i F-22?

andys
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:44

Gdyby S-400 bylo badziewiem, to pragmatycznym Amerykanom szkoda byłoby pieniedzy na filmik, nie męczyliby tak Turcji za zakup S-400 i nie grozili Indiom za plany zakupu. Chinom nie podskoczą , więc do nich nic nie mają, przynajmniej medialnie, boją się, więc szanują.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:18

Andys, zapomniałes widac że na Rosję s nłozone sankcje za nqpaść na Ukrainę. Turcja je złamała a i tak potraktowli ja łagodnie.a co do Indii to jedynie ostregają, sankcji nie nałozą bo CAATSA nie działa wstecz a Indie kupiły S-400 wcześneij. Na cHiny nie ma nałozonych zdnych sankcji więc o co ci chodzi własciwie?? Niech Rosja tez nałozy sankcje n USA :))

Gnom
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:38

Czyżby podpisały umowę przed 2014 rokiem - chyba się znów zapętlasz. Sankcje nałożono dość dawno.

Xyz...
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:27

Nie koniecznie tu raczej chodzi o rynki zbytu dla swoich produktów a nie zagrożenie ze strony techniki rosyjskiej. Proste Turcji mogli sprzedać swoje drogo, do Indii mogli sprzedać swoje drogo i to w dużej ilości. Natomiast Chinom mogą co najwyżej naskoczyć dwa do Chin nic nie sprzedają. To jest właśnie pragmatyzm Amerykanów grunt to sprzedać i zarobić a skoro tracą potencjalne kontrakty bo s400 to nie jest dla nich ważne czy to coś działa czy nie tylko to że tracą na tym pieniądze.

Darek
niedziela, 20 grudnia 2020, 16:43

No ależ podobno bardzo Turcy chcieli Patriota lecz USA powiedziało no.. wiec chyba nie chodzi tu o walke rynkowa, tylko obawy

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:30

Turcy chcieli Patriota ale z całym trnsferem technologii by mogli sobie robic własna OPL. USA powiedziało nie, więc wzieli z pólki S-400 z dwuletni gwrancja i zerem technologii licząc że zagrja USA n nosie. I tak zagrali że: stracili F-35, EUROSAM pogonił ich ze wspolnych prac nad OPL, Altay nie ma silnika, TF-X podobnie. Za to maja maks 4 baterie S-400 nie podłaczone do NATO-wskiego systemu OPL i status pariasa jeżelichodzi o akupy broni w Europie i USA>

Napoleon
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:32

Słusznie nie podali na czym ma polegać zwiększona przeżywalność rakiety. Można zakładać, że chodzi o cechy stealth, pewną manewrowość w połączeniu z prędkością. Zasadniczo powtórzyć mogli numer z Iskandera, napewno należy zwrócić uwagę na końcową trajektorie lotu drugiego pocisku, atak pod kątem niemal 90 stopni, ale nie wiemy z jakiego pułapu - nie jest to typowa trajektoria balistyczna i trzeba brać pod uwagę jak podejmuje się decyzje o zestrzeleniu rakiety. Odpowiednia prędkość, pułap przelotowy, kąt ataku i obecne systemy S400 mogą nie mieć szans na zlikwidowanie. To samo trapiło zachód gdy wprowadzono Iskandera. PAC-3 MSE tylko w teorii jest w stanie zwalczać Iskandery i to w promieniu nie większym niż 30km. Z pewnością warto zakupić jakąś partie w przyszłości. Wiadomość bardzo dobra bo zmusi Rosjan do zwiększenia inwestycji w kolejne wersje i drogie programy OPL. Prawdziwy wyścig zbrojeń.

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:21

Rosja raczej postawi na broń ofensywną. Tak żeby w razie gdy USA podskoczy, to amerykańskie bazy w Europie zostaną zlikwidowane i tyle.

Napoleon
niedziela, 20 grudnia 2020, 19:04

OPL jest dla nich ważna. Mają stosunkowe słabe lotnictwo w porównaniu z NATO. Nadrabiać zawsze chcieli dużą ilością artylerii oraz właśnie obroną powietrzną. Z oczywistych powodów stawiają na bombowce i typowe myśliwce do walk powietrznych. To jest doktryna i cały system idący za tym. Zresztą system budowany latami. Posiadanie przez NATO środków do łatwego przełamania ich OPL to dla nich duży problem. Oczywiście jak tu autor artykułu zauważył to nie da się ot tak ocenić czy Amerykanie mówią prawdę, ale skoro się chwalą to potencjalnym klientom będą musieli udowodnić lub podać na tyle wiarygodne informacje by chcieli kupić to rozwiązanie. To samo było z F35. Wiele krajów jest pewna, że to game changer, a powyżej jeden z kolejnych przykładów dlaczego. Bynajmniej temat nie na forum internetowe.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:19

A Potem Amerykanie zlikwiduja Rosję, ot "madrośc " hanyska:)

Komentator
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 05:43

A jak już postanowią tą Rosję zlikwidować i wystrzelą swoje rakiety, to jak długo te rakiety polecą? Jak myślisz, co w tym czasie zrobi Rosja? Będzie błagać o to by je zwrócili czy odpali swoje?

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:08

Tylko widzisz amerykańskie bombowce strategiczne lataja już kilkaset km od Moskwy, nad Ukrainą.

Hanys
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:21

Jak USA nie chce zostać zniszczone, to nie będzie podskakiwać Rosji i tyle, no chyba że chcecie zbiorowe samobójstwo zrobić :)

Gnom
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:39

Rozumiem, że sądzisz, iż ruskie rakiety międzykontynentalne to dekoracja? Nie bój, oberwie skutecznie każda ze stron, dlatego, żadna do tego się nie pcha, a walczy na polach zastępczych.

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:10

Jak widzisz ZSRR już tak skutecznie oberwało że się rozpadlo.

BUBA
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:27

Pomijając ze jest to film reklamowy być może ujawniony dopiero w 2020 na Youtube a prawdopodobnie prezentowany takim naiwniakom jak nasz MON to zawiera on poważne błędy celowo wprowadzające w błąd oglądającego............................................................................................................................................................ ................................................................................................................................................................................... Ugrupowanie obronne S-400 z Hmeimmim od początku ma w swoim składzie systemy Pancyr................ .................................................................................................................................................................................... Zadaniem systemu Pancyr-2S jest zwalczanie takich pocisków jakimi dysponuje kupiony przez Polskę HIMARS................................. TO SAMO BYŁA W STANIE ROBIĆ LOARA - sprawdzone na poligonie................ ..................................................................................................................................................................................... Warstwowa OPL polega na tym co robią skutecznie Syryjczycy. Najpierw otwiera ogień S-200 teraz S-300, potem BUK, KUB, Pechora czy S-125, na końcu Pancyr S-1 i inna broń lufowa................................................ .................................................................................................................................................................................... Tu mamy sam S-400 - mało prawdopodobne zdarzenie chyba że to atak IAF na Turecki S-400 gdzieś w Afryce..........................................................................................................................................................................

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:52

Naprawdę Syryjczycy ?? czy coś ci się nie pomyliło? I chyba nie wierzysz w to co piszesz Pancyry czy inny szmelc do zwalczania szybkich celów balistycznych dobre !

niedziela, 20 grudnia 2020, 16:28

No pancyr to pokazał co "potrafi". A wy trolle jeszcze wiecej :)

BUBA
niedziela, 20 grudnia 2020, 20:54

A który Pancyr? Stary-1S czy nowy Pancyr-2S? Jak na razie na Hmeimmim nie spadł żaden pocisk w przeciwieństwie jak na bazy USA w Iraku lub na rafinerię w Arabi Saudyjskiej pilnowana przez Patriota PAC-3 PDB 6...................................................................................................................................... ...........................................................................................................................................................................

poniedziałek, 21 grudnia 2020, 10:28

Ten wokół którego pompowany był balonik........... - jakie to tworzy "bańki antydostępowe".......... Podobnie jak cała rosyjska OPL. Dlaczego mięlibyśmy sądzić, że z S-200, 300, 400, 500 jest inaczej............? W walce kompletnie nic nie pokazał choć miał okazję kiedy przed nosem przelatywały mu dziesiątki tomahawków....

BUBA
czwartek, 24 grudnia 2020, 11:49

Tomahawk to prosty cel. Masz zestrzelonego Tomahawka w muzeum w Serbii. Oprócz tego jest na wystawie AGM-154 JSOW. Obejrzałem sobie dokładnie obydwa, zresztą po to byłem w Serbii...............................................................................................

Davien
sobota, 26 grudnia 2020, 19:20

Jeden na 218 odpalonych. W Syrii wszyskie dotarły do celów poza jednym co miał awarię mimo że Rosjanie i syryjczycy wiedzieli dokładnie kiedy i skad przylecą( atak na Szajrat)

BUBA
niedziela, 27 grudnia 2020, 02:31

Jasne, prawie 100% skuteczność.................................................. .......................................................................................................... Nawet Rosjanie tak nie zakrzywiają rzeczywistości.

w.
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:42

oczywiscie jeszcze antyrakietowy system TOR, tak skuteczny w Syrii.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:20

A wygladac to bedzie tak: leci balistyczna, rozkaz dla załogi TOR-a: zwiewać gdzie popadnie:))

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:04

BUBA po pierwsze Pancyry NIE MOGĄ w ogóle zwalczac żadnych pocisków balistycznych, tak samo jak LOARA, S-200,Kub, Newa i cała broń lufowa. Więc te PrSM spokojnie by doleciały i trafiły o ile nie zostałyby przechwycone przez 9M96 z S-400, ale zestaw na filmie nie dysponuje tymi pociskami. Czyli jak zwykle BUBA....

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:52

Bajarzu Davienku: S-200 jak najbardziej od początku mogła zwalczać pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu, jest to w każdej amerykańskiej monografii tego systemu. Pantsir-S1M z nowymi rakietami może zwalczać cele o prędkości do 1700m/s. Pociski HIMARS lecą szybciej, bajarzu? :D

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:12

To ile tych pocisków balistycznych te S-200 zestrzelily??? Oczywiście w warunkach bojowych a nie na rosyjskich cwiczeniach.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 20 grudnia 2020, 21:48

Póki co Pancyry to miały sukcesy w zwalczaniu bocianów czy innego ptactwa ale z trafieniem w powolny pocisk powietrze ziemia sobie nie radziły co jest na udokumentowane na filmach.

Olo
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:26

Jak to miło przeczytać analizę której autor przynajmniej starał się być obiektywny w swej ocenie. :))

ja to ja
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:13

Też tak masz?To zdziwienie...

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:13

Scenariusz jest jeszcze mniej prawdopodobny: akurat na National Interest jest artykuł o zwalczaniu Scudów w Iraku. Samoloty USA wykonały 2500 lotów w poszukiwaniu wyrzutni, w niektórych przypadkach miały jej położenie wskazane przez specjalsów z dokładnością do... 1 mili kwadratowej i mimo przeczesywania tej mili kwadratowej przez A-10 nie byli w stanie znaleźć wyrzutni! W sumie nie ma 100% pewności zniszczenia choć jednej wyrzutni Scudów!

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 14:05

A co problem znalezć swiecący jak latarnia morska w nocy radar S-400?? A WRE Barracuda określa położenie z dokładnościa wystarczająjąca by go SDB z F-35 trafiły:)

bender
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:25

Tak, zwłaszcza twoim AIM-120 z 1973 roku.

bender
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:30

Znów moja podróba? Davien ma rację, stacjonarne radary o dużej mocy (pozwalającej na daleki zasięg wykrycia) świecą jak latarnia morska.

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:56

I jeszcze jedno: F-35 nie ma szans podlecieć do S-300/400 na odległość użycia SDB... Dlatego USA chce S-300/400 zwalczać rakietami a nie "niewidzialnymi" F-35, F-22, B-2 - nie zauważyłeś zmiany amerykańskiej koncepcji? :D

Davien
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 17:50

A co za problem podleciec do slepej S-400 która nie potrfi wykryc nalotu eskadry B-1B a co dopiero mówic o F-35:))

bender
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 16:27

Może zasięg SDB w granicach 70 km to nie jest bardzo wiele, ale jeśli radar S-400 wg Wiki wykrywa cele o RCS 4 m2 z 390 km, to z jakiej odległości wykryje cel o SPO 0.005 m2? Mi wychodzi, że ok 14 km. Ergo SDB może jak najbardziej spaść na głowę operatorów S-400 bez wykrycia F-35, który dokonał ataku. Na filmiku użyto systemu HIMARS, bo cele priorytetowe były inne i nimi miał zająć się F-35.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 21 grudnia 2020, 19:23

Taki zasięg jest możliwy tylko z wysoko i szybko lecącego F-22. F-35 tego nie potrafi. Podobnie jest w przypadku AIM-120... :)

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 21:46

Tak przy okazji to AIM-120 ma na koncie super szybkiego MiG-25...

bender
wtorek, 22 grudnia 2020, 00:40

Chcesz powiedzieć, że maksymalny zasięg operacyjny SDB osiąga na 20 km pułapu przy 2 Mach prędkości? No nie, bo nosicielem jest też AC-130W, a chyba nie posądzasz poczciwego Herkulesa o takie osiągi. Tak czy siak SDB ma katalogowy zasięg 110 km dla celów stacjonarnych, 70 km dla celów ruchomych. W tym przykładzie wystarczy żeby doleciała na 20 km zrzucona z wysokości 5 km przy poddźwiękowej prędkości, co nie jest wyczynem. Po ruskiej minucie trafia w cel z dokładnością kilku metrów, a F-35 nadal pozostaje nie wykryty. No może poza kilkunastoma sekundami gdy otwiera i zamyka luk bombowy, a chłopaki po drugiej stronie zaczynają się orientować, że coś nie gra. Jak będą ogarnięci, to zdążą uciec porzucając gruchota.

Fanklub Daviena
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:54

Tego radaru to USA przez długie lata nie mogły namierzyć... A teraz nie wiedzą czy to radar czy wabik... I w 5 minut ten radar może odjechać i po 5 minutach śledzić cele z innego miejsca. :)

GB
wtorek, 22 grudnia 2020, 20:16

Emisja radaru S-400 jest znana od dość dawna. System S-400 stacjonuje w Kaliningradzie, dość blisko od granicy NATO i jednostek wre.

Davien
niedziela, 20 grudnia 2020, 23:39

Niby jakiego radaru??? Dane 92N6 znaja od dawna, podobnie jak jego mozliwości, częstotliwości pracy, zasięg itp:)) Nie na prózno ten RC-135 lata sobie niedaleko Hmiejmin:)) A te 5 min to dla takiego F-35 dosyc czasu by cała baterie puscic z dymem:)

Kiks
niedziela, 20 grudnia 2020, 13:44

Taaaa, zyciey pokazało na przykładzie Pancyrów.

Cypis
niedziela, 20 grudnia 2020, 12:42

Jak to dobrze że my kupiliśmy jeden defiladowy dywizjon z defiladowym zapasem rakiet,już nam ruskie nie straszne :)

mi Polska bardzo się podobać,i wiem że aż 10 procent popruje mojom wypowiedź....
niedziela, 20 grudnia 2020, 12:38

"I być może to właśnie dlatego ilość „niezadowolonych” oglądających stanowi aż 10% tych, którym materiał się podobał."

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 20 grudnia 2020, 12:37

LM to mistrzowie bajkopisarstwa, z drugiej strony jest oczywiste rząd USA nie pozwoli na zdradzanie prawdziwej dużo bardziej skomplikowanej taktyki przełamywania OPL, w której oczywiste jest że Himars ma swój udział. Jednakże takie filmiki propagandowo marketingowe mają utrwalać pogląd wśród funboyów że jest kolejna super broń od LM a komuchy to się nadają do tarcia chrzanu mają zamiast sprzętu atrapy i generalnie są na jednego strzała.

spoko
niedziela, 20 grudnia 2020, 17:51

Pamietasz jak Putin mowil ze nikt nas nie chcial sluchac itp i potem puscil multikino ze swoimi rakietami Pamietasz jak sie jaraliscie na te animowane kino

Tweets Defence24