Przemysł Zbrojeniowy

Eurosatory 2022: Kadar i polskie żywienie żołnierzy na światowym poziomie

Fot. M.Dura

Międzynarodowe targi Eurosatory 2022 ponownie potwierdziły, że polska firma Kadar jest w czołówce europejskiej jeżeli chodzi o sposób organizowania żywienia dla żołnierzy bez potrzeby korzystania z kuchni polowych. Tym bardziej, że Kadarowi nie chodziło tylko o pokazanie tego, co jest zawarte w racjach żywnościowych, ale również o to, jak te racje można przygotować.

Firma Kadar z Warszawy nie po raz pierwszy uczestniczyła w targach Eurosatory w Paryżu. W 2022 roku stanowisko wystawiennicze nastawione było jednak nie tylko na prezentowanie samych smaków potraw proponowanych dla żołnierzy, ale również na przedstawienie możliwości związanych z nowymi technologiami zabezpieczania wyżywienie pododdzialów bez potrzeby rozwijania kuchni polowych.

Czytaj też

Mówiąc o nowościach specjaliści Kadaru w pierwszej kolejności zwracali uwagę na bezpłomieniowy podgrzewacz do racji grupowych. Jest to specjalna torba, w środku której można umieścić w sumie cztery takie racje, z których każda pozwala zabezpieczyć ciepły posiłek dla dziesięciu żołnierzy. Podgrzewanie odbywa się bez ognia i prądu, dzięki specjalnemu wkładowi chemicznemu umieszczanemu w torbie-„kuchni polowej" razem z racjami. Po nalaniu do tego wkładu wody, jego temperatura się podnosi w wyniku reakcji egzotermicznej.

Fot. M.Dura

Wszystko to odbywa się bez straty czasu dla wojskowych. Torba w trakcie działania może być bowiem przenoszona i otworzona dopiero wtedy, gdy będzie to możliwe. Może to nastąpić również po skończonym podgrzewaniu, ponieważ „podgrzewacz" długo utrzymuje wysoką temperaturę (przy zewnętrznej temperaturze 0º w ciągu dwóch godzin temperatura potraw spada o około 5º, co jest nieodczuwalne przy posiłku). Uzupełnieniem tego zestawu była zaprezentowana w Paryżu specjalna torba do bezpłomieniowego podgrzewania wody pitnej. Z nią również żołnierz może się przemieszczać nie tracąc czasu i przy małym spadku temperatury wewnątrz pojemnika.

Przy tym wszystkim należy pamiętać, że jest to tylko fragment oferty podgrzewaczy, jaka jest proponowana przez Kadar. Są wśród nich bowiem zarówno zestawy indywidualne (płomieniowe i bezpłomieniowe), jak i grupowe (w tym elektryczne). Ale równie ciekawy jest zestaw produktów, z których Kadar proponuje tworzyć racje żywnościowe dla wskazanego odbiorcy. W Paryżu zwracano uwagę na rzeczy zupełnie nowe w tym na prezentowaną po raz pierwszy na Eurosatory „wodę w żelu".

Fot. M.Dura

By zrozumieć jak, jakie to ma znaczenie, warto pamiętać, że jedno, 86-gramowe opakowanie żelu hydratacyjnego zastępuje ok. 400 ml wody. Nawadnianie żołnierza nie wymaga więc dźwigania pełnych butelek, a dodatkowo jest łatwiejsze. Tubka w żelu może być bowiem zginana, co upraszcza jej ułożenie. Zupełnie inaczej jest w przypadku napełnionych, sztywnych butelek.

Inną nowością był odżywczy baton (zawierający przede wszystkim orzechy, nasiona i trochę cukru), który nie zamarza przy temperaturze -30º i nie rozpuszcza się przy temperaturze +30º. Jak zawsze dużym zainteresowaniem cieszyły się produkty żywnościowe liofilizowane. Przedstawiciele Kadaru  szczególną uwagę zwrócili na płatki kurczaka z aż trzyletnią datą ważności. Co ważne ta data wcale nie oznacza, że produkt nie nadaje się później do jedzenia, ale jedynie że jest on bardziej suchy.

Fot. M.Dura

Kadar udowodnił w Paryżu także to, że żywienie wojska może się odbywać z troską o środowisko. Na stoisku zaprezentowano bowiem „plastikowe", przeźroczyste torebki na liofilizowane produkty, które nie zawierają nawet grama plastiku. Są one bowiem wykonane z roślin i mogą być kompostowalne tworząc ostatecznie biomasę (w odróżnieniu od biodegradacji, która polega na rozkładaniu się opakowań na obecny później wszędzie mikroplastyk). W podobnej technologii proponowane są również sztućce, tacki, talerze i jednorazowe kubeczki.

Zainteresowanie stoiskiem Kadaru było o tyle duże, że proponowane tam racje żywnościowe, produkty wchodzące w ich skład oraz rozwiązania potrzebne do ich spożycia nie są przeznaczone jedynie dla wojska. Polskie stoisko dawało bowiem rozwiązania przydatne także dla służ ratowniczych oraz ludności cywilnej nie mającej dostępu do świeżej żywności i wody np. w czasie klęsk żywiołowych, katastrof naturalnych lub innych sytuacji kryzysowych. A wszystko to z zapewnieniem odpowiedniego smaku, jakości jak również z troską o środowisko.

Komentarze (1)

  1. DON MARZZONI

    Im bardziej czytam o ich produktach, tym bardziej mam ochotę ich spróbować. Idzie lato, wakacje, jakis wypad za miasto. Bedzie okazja spróbować i przećwiczyć w sytuacji kryzysowej. Firmie życzę powodzenia w zdobywaniu klientów!