Reklama
  • KOMENTARZ
  • WIADOMOŚCI

Defence24.pl cytowany w Rosji o „Łuczniku”

Rosyjski portal topwar.ru, a później inne media w Rosji, szeroko komentowały tekst opublikowany na Defence24.pl, na temat „kłopotów” Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu.

produkcja FB
Rozwiązania Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu prezentowane na tragach Eurosatory w Paryżu w 2022 roku
Autor. M.Dura

Publikacja na portalu topwar.ru jest jeszcze jednym dowodem, że Rosjanie uważnie obserwują sytuację w Polsce, szczególnie jeśli chodzi o przemysł zbrojeniowy. Bardzo dobrze zdają sobie sprawę, że „nasz kraj jest jedynym członkiem NATO, który jest blisko wydatkowania 5% swojego PKB na obronność”. Według nich polski rząd dąży do stania się liderem militarnym w Europie, która, jak to określono, poddana jest w tej chwili „histerycznej militaryzacji”.

Reklama

Dlatego rosyjskie media od razu skrupulatnie odnotowały, że jedna z „wiodących polskich firm zbrojeniowych zmaga się z niewystarczającą liczbą zamówień od Ministerstwa Obrony Narodowej, aby w pełni wykorzystać swoje moce produkcyjne, zwłaszcza w przyszłości”. Kierownictwo tej firmy ma wskazywać na „brak środków na długoterminowe inwestycje”.

Oparto się tu na artykule, który ukazał się na portalu Defence24.pl dotyczącego problemów, z jakimi boryka się radomska Fabryka Broni „Łucznik”. Jak się okazało, Rosjanie doskonale znają tę firmę. Wiedzą np.:

  • że w zeszłym roku „Łucznik” obchodził setną rocznicę powstania;
  • że należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej;
  • i że „jest wiodącym producentem broni strzeleckiej w polskim kompleksie zbrojeniowo-przemysłowym”.

Zauważono nawet, że wiceminister Obrony Narodowej Paweł Bejda odwiedził te zakłady i podczas rozmów z zarządem spółki „podkreślił znaczenie umów realizowanych z Agencją Uzbrojenia”. Na oficjalnej stronie Ministerstwa Obrony Narodowej miała się dodatkowo ukazać informacja wyjaśniająca, że „inwestycje w polski sektor obronny, w tym w spółki takie jak „Łucznik”, mają strategiczne znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa państwa, ale także dla rozwoju gospodarczego regionu i tworzenia nowych miejsc pracy”.

Rosjanie odnieśli się przy tym do komentarza, jaki opublikował „polski portal wojskowy Defence24”, powtarzając za nami, że:

  • fabryka broni zmaga się z brakiem zamówień od swojego największego klienta – Ministerstwa Obrony Narodowej;
  • brak nowych kontraktów oznacza w efekcie stopniowe ograniczanie produkcji i utratę ciągłości operacyjnej.

Dodali jednak od siebie trochę liczb, by nadać dramatyzmu całej tej informacji. Wskazali np., że jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt zwiększenia przez tę fabrykę do końca 2024 roku produkcji o 62,5%. Rosjanie przypomnieli także, że:

  • „w ciągu roku wyprodukowano \[w „Łuczniku”\] dla polskiej armii 9600 pistoletów VIS 100 i 48 147 karabinków MSBS GROT";
  • Siły Zbrojne RP „otrzymały od Łucznika 250 samopowtarzalnych karabinów wyborowych na amunicję 7,62 x 51 mm NATO";
  • w 2025 roku firma planuje zwiększyć produkcję o kolejne 15 procent;
  • otwarto nowy zakład produkcyjny;
  • w 2026 roku spółka planuje wyprodukować do 80 000 sztuk broni.

Rosjanie całkowicie przy tym pominęli oświadczenie Zarządu Fabryki Broni „Łucznik” – Radom sp. z o.o., które zostało dołączone do publikacji na Defence24.pl, w którym podkreślono m.in., że:

  • Bieżąca produkcja oraz inwestycje rozwojowe realizowane są w sposób niezakłócony, zgodnie z przyjętymi planami oraz długoterminową strategią rozwoju Spółki, ukierunkowaną na doskonalenie zdolności produkcyjnych i technologicznych”;
  • „Spółka intensyfikuje działania ukierunkowane na pozyskiwanie nowych odbiorców i zwiększanie wolumenu sprzedaży na rynkach zagranicznych”;
  • „Priorytetem pozostaje utrzymanie zdolności wynikających z kompetencji i doświadczenia pracowników Fabryki Broni”.

Rosyjscy dziennikarze zauważyli za to informację biura prasowego firmy, „że możliwe są redukcje zatrudnienia w celu optymalizacji kosztów”, co według nich oznacza szerszy problem: „Najwyraźniej Warszawa boryka się z niedoborem środków na zamówienia obronne nie tylko za granicą, ale i w kraju”.

Należy przy tym zwrócić uwagę, że we wszystkich odszukanych przez nas publikacjach na ten temat pominięto europejski fundusz SAFE, z którego ma być opłacony duży pakiet zamówień dla „Łucznika”.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama