Reklama
  • WIADOMOŚCI

Awaria kluczowego systemu w Apache'ach. Trwa dochodzenie armii USA

Amerykańska armia wszczęła dochodzenie dotyczące poważnej usterki technicznej w śmigłowcach bojowych AH-64E Apache. Chodzi o problem z główną przekładnią napędową, który według wojskowych dokumentów może prowadzić do utraty kluczowych systemów maszyny podczas lotu. Sprawa wywołuje duże obawy, ponieważ pojawiła się w momencie, gdy armia ogranicza liczbę godzin szkoleniowych pilotów i przyspiesza wycofywanie starszych wersji śmigłowców z powodu problemów finansowych.

AH-64E Apache Guardian
Śmigłowiec AH-64E
Autor. Anduril

Według informacji ujawnionych przez amerykański portal branżowy Defence One, wewnętrzny dokument bezpieczeństwa z kwietnia wskazuje, że część śmigłowców AH-64E wyposażonych w ulepszony układ napędowy może doświadczać awarii wewnętrznych w głównej przekładni. Uszkodzenie tego elementu może doprowadzić do utraty napędu przekładni pomocniczej, a w konsekwencji także ciągu wirnika ogonowego, zasilania elektrycznego oraz hydrauliki.

Tego rodzaju awaria należy do najgroźniejszych problemów, jakie mogą wystąpić w śmigłowcu bojowym. Utrata sprawności wirnika ogonowego oznacza praktycznie brak możliwości stabilnego sterowania maszyną w powietrzu. W dokumentach armii USA zalecono czasowe uziemienie egzemplarzy wyposażonych w podejrzane przekładnie do czasu wydania dalszych wytycznych technicznych.

Armia i Boeing unikają szczegółów

Amerykańska armia oficjalnie potwierdziła prowadzenie dochodzenia, jednak nie podała dokładnej liczby maszyn objętych kontrolą ani momentu wykrycia problemu. Również producent śmigłowców, firma Boeing, odmówił komentarza w sprawie skali usterki. W krótkim komunikacie przedstawiciele armii poinformowali jedynie, że współpracują z producentem nad kompleksowym dochodzeniem, które ma ustalić źródło problemu. Wojskowi zaznaczyli też, że część ustaleń pozostaje niejawna, aby uniknąć spekulacji przed zakończeniem analizy technicznej. Problem jest szczególnie istotny, ponieważ dotyczy najnowszej i najbardziej zaawansowanej wersji Apache’a - AH-64E. To właśnie ten wariant stanowi obecnie podstawę amerykańskiego wojska i jest intensywnie wykorzystywany w bieżących operacjach wojskowych.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy doszło do kilku groźnych zdarzeń z udziałem śmigłowców Apache. W marcu maszyna AH-64E rozbiła się podczas ćwiczeń szkoleniowych w bazie Fort Rucker w stanie Alabama. Dwóch członków załogi zostało rannych. Miesiąc później kolejny Apache musiał awaryjnie lądować na terenach wiejskich w Alabamie po wystąpieniu problemów w trakcie lotu. W tym samym okresie inny śmigłowiec rozbił się podczas lotu technicznego w bazie Fort Hood w Teksasie. Kolejne zdarzenie miało miejsce w Korei Południowej, gdzie Apache wykonał awaryjne lądowanie w pobliżu obozu Camp Humphreys. Armia USA nie potwierdziła oficjalnie, czy wszystkie te incydenty były związane z problemami przekładni, jednak pewne jest, że liczba usterek technicznych w ostatnim czasie wyraźnie wzrosła. Jeden z pilotów Apache’ów, cytowany przez Defence One, przyznał anonimowo, że sytuacja zaczyna przypominać efekt kuli śnieżnej. Jego zdaniem maszyny wymagają coraz częstszych napraw, a jednocześnie budżety jednostek są zmniejszane.

„Masz mniej pieniędzy, a jednocześnie więcej problemów technicznych, które generują kolejne koszty” - stwierdził pilot.

Cięcia budżetowe ograniczają szkolenie pilotów

Problemy techniczne zbiegły się z trudną sytuacją finansową armii USA. Wewnętrzne dokumenty pokazują, że III Korpus Pancerny został zmuszony do natychmiastowego ograniczenia programu lotów szkoleniowych. Budżet przeznaczony na nalot pilotów miał zostać zmniejszony o około 46 milionów dolarów. Aby utrzymać minimalny poziom gotowości jednostek lotniczych, dowództwo przeniosło ponad 26 milionów dolarów z funduszy przeznaczonych wcześniej na szkolenie wojsk pancernych. W dokumentach zaznaczono jednak, że taka decyzja będzie miała poważne konsekwencje dla zdolności bojowych armii. Dowództwo korpusu przyznało, że ograniczenie liczby godzin lotów może negatywnie wpłynąć na doświadczenie pilotów oraz rozwój młodszych oficerów i załóg technicznych. Odbudowa pełnych zdolności szkoleniowych może potrwać ponad rok.

Dodatkowym elementem programu oszczędnościowego jest przyspieszone wycofywanie starszych śmigłowców AH-64D. Armia USA zamierza pozbyć się tych maszyn szybciej, niż pierwotnie planowano, aby zmniejszyć koszty eksploatacji i skoncentrować środki na nowszej wersji AH-64E. Problem polega jednak na tym, że równoczesne wycofywanie starszych śmigłowców i problemy techniczne nowszych modeli mogą przełożyć się na czasowe osłabienie zdolności operacyjnych US Army.

Sprawa budzi zainteresowanie również w Polsce, ponieważ Warszawa podpisała kontrakt na zakup 96 śmigłowców AH-64E Apache. To jedna z największych umów zbrojeniowych w historii polskiej armii, której wartość szacowana jest na około 40 miliardów złotych. W ramach porozumienia Polska ma otrzymać nie tylko same maszyny, ale także pakiet szkoleniowy, uzbrojenie, części zamienne oraz transfer części kompetencji serwisowych. Obsługa wybranych systemów, w tym radarów Longbow i elementów optoelektronicznych, ma być realizowana w krajowych zakładach wojskowych.

Zobacz również

WIDEO: Trumpolog: blokada Ormuzu się nie uda | Premier Tusk w Korei Płd | Defence24Week #156
Reklama