- ANALIZA
- KOMENTARZ
- WIADOMOŚCI
- DEFENCE PREMIUM
Armata tylko na pokaz. Co zostało z rosyjskiego „superczołgu”?
Autor. Mike1979 Russia/CC BY-SA 4.0
Program ciężkiej uniwersalnej platformy gąsienicowej o kryptonimie Armata był jednym ze sztandarowych projektów modernizacji technicznej wojsk lądowych Federacji Rosyjskiej. Od dłuższego czasu jednak brak jest informacji o postępach w tym programie. Co się z nim dzieje? Czy został skasowany? Niniejszy materiał spróbuje odpowiedzieć na te pytania.
-Program nowej platformy gąsienicowej miał przynieść rosyjskiej armii skok technologiczny i niespotykany dotąd poziom ochrony załogi.
- Ambitne plany masowej produkcji zostały wyhamowane przez ogromne koszty, wyzwania logistyczne oraz trwający konflikt.
- Mimo głośnej krytyki program nie trafił do kosza – prace nadal trwają, choć w głębokim cieniu i na znacznie mniejszą skalę.
Uniwersalna Platforma Gąsienicowa Armata
Na początku należy odpowiedzieć na pytanie, czym jest UPG (Uniwersalna Platforma Gąsienicowa) o kryptonimie Armata. Jest to jeden z trzech projektów tego typu platform obok UPG Kurganiec-25 i kołowej UPG Bumerang, przy czym Armata jest platformą najcięższą, bo zgodnie z dostępnymi danymi o masie około 55-58 ton metrycznych zależnie od konfiguracji. Na bazie UPG Armata miała powstać cała rodzina pojazdów, przy czym priorytet miały trzy warianty. Były to:
- Czołg Podstawowy T-14,
- Ciężki Bojowy Wóz Piechoty T-15,
- Wóz Zabezpieczenia Technicznego T-16.
Pojazdy zbudowane na bazie platformy Armata miały być rewolucją w rosyjskich wojskach lądowych. Wozy te miały zapewniać bardzo wysoki poziom ochrony balistycznej i przeciwminowej. Dodatkowo wyposażone zostałyby w aktywny system ochrony pojazdów Afganit, który jest dalszą ewolucją systemów Standard i 1030M Drozd.
