Przeciwpancerny Grot dla Wojska Polskiego

15 listopada 2018, 15:02
RPG-7
Fot. st. chor. Sławomir Mrowiński/ WDK IWSp SZ.
Reklama

Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza pozyskać granatniki przeciwpancerne jednorazowego użytku, w ramach postępowania o kryptonimie Grot. Zakończono już fazę analityczno-koncepcyjną i ocenę podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa.

Po kilku latach MON udało się zakończyć prace analityczne dotyczące zakupu jednorazowego granatnika przeciwpancernego nowej generacji. W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Wydział Prasowy MON poinformował: „Faza analityczno-koncepcyjna dla zadania Lekki jednorazowy granatnik przeciwpancerny została zakończona. Procedura zakupu dla tego zadania zostanie uruchomiona po wprowadzeniu niezbędnej korekty do Planu Modernizacji Sił Zbrojnych.”.

Resort obrony od dłuższego czasu zamierza pozyskać nowy typ jednorazowego granatnika przeciwpancernego, aby wprowadzić go w dużej liczbie zarówno do jednostek operacyjnych, jak i do nowo formowanych Wojsk Obrony Terytorialnej. Z pewnością decyzja o stworzeniu WOT doprowadziła do zwiększenia zapotrzebowania na nową broń. Program jest jednak opóźniony. W 2015 roku zakładano „rozpoczęcie i przeprowadzenie” postępowania w roku 2016.

Biorąc pod uwagę, że nowa broń będzie występować na poziomie drużyny, mowa o zakupie tysięcy egzemplarzy. MON przeprowadził ocenę występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa (PIBP), w celu ustalenia w jakim stopniu powinno się wyłączyć ogólne przepisy o postępowaniach konkurencyjnych, aby zabezpieczyć budowę własnego potencjału przemysłowego. W praktyce może to – choć nie musi oznaczać wymogu produkcji na terenie Polski. Wyniki oceny PIBP są bowiem niejawne.

Dla granatników jednorazowych – pk. „GROT” przeprowadzono procedurę oceny występowania  Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa. Zakończono fazę analityczno-koncepcyjną (FA-K). Wynik tej oceny nie może zostać przekazany ponieważ stanowi informację niejawną.

Wydział Prasowy MON

Nowe granatniki jednorazowe mają stanowić ważny element wyposażenia na najniższym szczeblu (przede wszystkim drużyny) i służyć do zwalczania pojazdów opancerzonych, lekkich umocnień, i siły żywej. Z reguły granatniki jednorazowe są lżejsze od systemów wielokrotnego użytku, i mogą być używane w większej liczbie.

Obecnie większość jednostek Wojska Polskiego ma na wyposażeniu systemy wielokrotnego użytku – typu RPG-7. Granatniki jednorazowe starej generacji typu RPG-76 Komar zostały wycofane. W Wojskach Specjalnych używane są natomiast nowsze systemy jednorazowe: m.in. szwedzkie AT-4, i czeskie RPG-75, w tym z głowicą termobaryczną. W planach MON, oprócz omawianego zakupu systemu granatnika jednorazowego użytku jest także pozyskanie granatnika wielozadaniowego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 65
Reklama
Davien
poniedziałek, 19 listopada 2018, 22:24

Panie MaciejW, Pirat i Karabela to programy ppk, z czego Pirat to taka sporo gorsza kopia ukraińskiego Korsara do zwalczania MBT z racji pojedyńczej głowicy nie nadajaca sie zupełnie. Karabela to program ciężkiego ppk. Z tego co widac po testach MON szuka granatnika ppk o penetracji pow 300mm RHA czyli nie tylko do zwalczania BWP ale i MBT z boku czy tyłu i teraz zalezy czy chca cos lekkiego ale o małej penetracji czy cos cięższego , za to zdolnego w razie czego poradzic sobie nawet z MBT od przodu.

Ernst Junger
czwartek, 26 marca 2020, 21:11

Panie Davien, proponuję sprawdzić co jest napisane na stronie UI. Chodzi o lekki granatnik przeciwpancerny, który ma służyć do zwalczania "BWP ale i MBT z boku czy tyłu". Na miano lekkiego zasługują tutaj M72 i Rpg-75. At-4 i Rgw-90 ważą już dwa razy więcej od pozostałych.

Davien
poniedziałek, 19 listopada 2018, 22:20

Panie SOWA, penetracje przedniego pancerza T-80UD z Kontakt-5 udowodnił juz własnie panzerfaust-3IT a to sa czołgi lepsze od T-72B. Granatniki GS777 nie sa klonami RPG-7 podobnie jak HK-416 na amunicje 7,62x39 niejest klonem AK-47 i nie sa uzywane w armii USA ale jedynie w SOCOM do szkolenia oddziałów afgańskich czy innych Pomysl panie SOWA, po kiego maja ciagnąc ze soba wyrzutnię bez pocisków i liczyc ze cos znajda jak po pierwsze RPG-7 tez jest bronia wielorazowa wiec jak znajda to i wyrzutnie i pociski a po drugie mają własne M-72 czy inne AT-4 /CG. Panie SOWA penetracja PZ-3IT to nie katalog ale praktyka , wiem ze dla pana to niewygodne ale fakty nie znikną jak bedzie je pan ignorował:)

w
niedziela, 18 listopada 2018, 20:14

po "kilku latach" to powinnismy miec juz własne opracowanie, przebadane i uruchomiona produkcje. Kto wyczysci ta "stajnie Augiasza ' pod nazwą MON ???

Ecco
niedziela, 18 listopada 2018, 16:09

KILKA LAT??? CZEGO? PRAC ANALITYCZNYCH??? I WYNIK TAJNY??? Gdyby chociaż była wojna to można by MON postawić za TO przed plutonem egzekucyjnym!! A tak to teraz kolejne kilka lat na... kolejną zmianę koncepcji??? Ale pieniążki biorą ci "eksperci" co miesiąc, a efektów ZERO???

Ernst Junger
niedziela, 18 listopada 2018, 09:54

Panie PRS, możesz mieć Pan rację. My tu dywagujemy nad parametrami technicznymi, a pierwszeństwo w zakupach broni mają kwestie polityczne. I nawet bym się nie obraził, gdyby M72 lub AT-4 trafił do naszych wojsk.

MaciejW
niedziela, 18 listopada 2018, 09:39

Panie Davien czy niszczeniem czołgów nie mają się zająć programy Pirat i Karabela? Jeżeli nasi decydenci postanowią kupić coś drogiego to sukces na pewno będzie obtrąbiony. Tylko jaki będzie czas realizacji no i jaka liczka granatników zostanie zakupiona... Czy te lekkie granatniki nie mają wystarczyć do niszczenia BWP, transporterów, budynków no i ewentualnego uszkadzania czołgów? Chodzi mi oto aby armia była odpowiednio nasycona sprzętem tego typu. Aby jednostkę ognia nie stanowiła 1 jednorazowa wyrzutnia na drużynę...

Happy
niedziela, 18 listopada 2018, 04:51

M2CG powinnismy kupic wraz z odpowiednim wachlarzem pociskow a nie jednorazowa pukawke bo nas po prostu nie stac na takie fanaberie.

BRZDĄC
sobota, 17 listopada 2018, 21:13

granatniki przeciwpancerne jednorazowego użytku...powinny charakteryzować się niską masą 3- kg systemu z efektorem , istota penetracji w przypadku takiego granatnika nie jest aż tak bardzo istotna istotny jest efektor ...z naciskiem na zapalający i wszelkiego rodzaju kompilacje jak przeciw pancerno-zapalający ,odłamkowo -zapalający jako ideę takiego granatnika widzę dwojakiego rodzaju jako kompilacje M72 LAW jako czysto strikte systemu przeciwpancernego...... oraz kompilacje M72 LAW i systemu plot RED EYE typu odpal i zapomnij ...... czemu M72 LAW bo jego prostota konstrukcyjna w formie tuby i braku wystających elementów oraz formy zabezpieczenia przed przypadkowym wystrzeleniem są minimalne wręcz nie występują inna sprawa bardzo istotna nie są uciążliwe do przenoszenia a wręcz można je przenosić pęczkami na miarę możliwości "tragarza"......... a przede wszystkim przy masowym wykorzystaniu przez każdego żołnierza czy organizacji mundurowych/paramilitarnych od nastolatka po starca .i to bez istotnego wyszkolenia wystarczy że przeczyta napis z paro punktową instrukcją umieszczoną na systemie i będzie umiał synchronizować system z celem ...czemu nie stawiam na penetracje pancerza ... ze względu na koszta (system,pocisk kosztuje , oraz specjalistyczne wyszkolenie z zakresu kierowanie tego typu systemu gdzie istotne są predyspozycje psychofizyczne żołnierza równoważne ze strzelcem wyborowym /snajperem .. nie mówiąc o całej otoczce typu logistycznego aż po umiejętności skrytego ich wykorzystania by z myśliwego nie stać się zwierzyną .).....natomiast stawiam na podpalenie systemu pancernego ,czy latającego oślepienie jego czujników tj optyki i systemów kierowania poprzez ostrzelanie czy to pociskiem / pociskami zapalającymi i ich kompilacjami ..oślepiony system pancerny/latający jest bezbronny i można to zrobić niemalże z marszu więc jest bardzo istotny gdzie dynamika działań ma charakter szybki z wieloma zmiennymi pokazującymi się podczas epizodów walki ..więc celność w "nerwralgiczne" czy "życiowe" elementy" jest utrudniona więc wykorzystanie czujników podczerwieni ( z możliwością ich wyłączenia ) jest jak najbardziej wskazana wystarczy zgrać system z celem i strzelać mówiąc kolokwialnie " po lufie" by trafić ...więc .tak więc widzę idee jednorazowego granatnika przeciwpancernego który by raził na odległość rzędu 300/400m czy to cele lądowe czy powietrzne na niskim pułapie typu drony czy śmigłowce w zawisie lub niskim przelocie

SOWA
sobota, 17 listopada 2018, 18:02

Oficjalnie SOCOM zlecił opracowanie granatników do szkolenia Afgańczyków to ma pan odpowiedz. Tam gdzie żołnierze dźwigają ponad 35 kg na plecach w górach nikt nie będzie taszczył dodatkowej broni jeśli amunicję do uzupełnienienia ma pod ręką w każdej wiosce. Do tego powstał GS777 i nie jest to pierwsza przeróbka Amerykanów dostosowująca ich broń do amunicji "rosyjskiej". Zapewne ilości są jednostkowe ale też nie wymagajmy aby Amerykanie chwalili się tym. GS777 to klon RPG-7 bez względu na to co mówią sami Jankesi. Tak jak Twardy jest klonem T-72. Na marginesie nie znam granatnika który spenetruje czołowy pancerz nowoczesnego czołgu. Natomiast aby ugryźć go z góry lub z boku nie trzeba drogiego Panzerfausta którego dane katalogowe są tak samo wiarygodne jak normy emisji spalin VW.

Ernst Junger
sobota, 17 listopada 2018, 16:51

Panie Davien, owszem potrzebujemy lekkiego granatnika do niszczenia lekko opancerzonych Btr'ów, Bmd, Bmp, gnizad karabinów maszynowych, etc. I do tego służy właśnie M72 czy Rpg-75. Szczególnie w terenie zurbanizowanym. Potrzebujemy też uzupełnienia do niszczenia czołgów na krótszych dystansach, tj. Nlaw (25 tyś. euro) lub RGW-110 (ten na razie jeszcze nie jest dostępny).

Davien
sobota, 17 listopada 2018, 13:29

Panie SOWA, naprawde... Alcotan to nie granatnik ale jednorazowa wyrzutnia rakiet ppanc o penetracji gorszej od PZ-3IT czy RGW-110 a masa to ok 14kg wiec po kiego to nam> A co do podawanych wartości to podawałem wartości z testów polowych a nie katalogowe, no ale panie SOWA chyba nie raczył pan sprawdzić:) Co do GS777 to te 3,5kg to masa samej wyrzutni, bez granatu do tego doliczy pan nastepne 4,5kg za granat tandemowy wiec panie SOWA... I nie jest to klon RPG-7, po prostu moze uzywac amunicji od RPG Jakos tez nie znalazłem by ktokolwiek go uzywał, US SOCOM uzywał PRSL-1 do szkolenia operatorów z armii Afgańskiej itp. ale nie w normalnej słuzbie, bo i po co. Maja o wiele lepszy sprzet PS Najlepsze głowice do RPG-7 czyli PG-7VR sa nieskuteczne przeciwko Kontakt-5-/Relikt czyli tym bardziej przeciwko ERAWA, powodzenia :)

niki
sobota, 17 listopada 2018, 10:00

Marcin - nie brak funduszów bo budżet armii to ponad 41 mld zł i wzrósł przez ostanie kilka lat o ok 20% tylko duże marnotrawstwo w jego wydawaniu. Druga jeszcze istotniejsza sprawa to GIGANTYCZNA MONowiska biurokracja która ciągle mnoży przeróżne procedury które z kolei potęznie komplikują przez co SPOWALNIAJĄ i PARALIŻUJĄ zakupy sprzętu dla wojska. Okręty podwodne kupujemy już ok 10-11 lat i nadal nic nie kupiliśmy. Śmigłowce kupujemy od 2014 r i nadal 0. MNO to dno i kupa mułu. Gdybym to ja stanął na czele tej instytucji to rozwiązałbym ją natychmiast bo to szkodnik żerujący na zdrowym organizmie armijnym.

MaciejW
sobota, 17 listopada 2018, 09:34

A może by zrobić polskiego AirTronica? Nowe granaty przeciwpancerne mamy opracowane, materiał na granaty termo-baryczne też. Zrobić lżejszą wyrzutnię z nowymi granatami i każdy będzie zadowolony- przemysł i wojsko. Zmarnowany czas- zamiast dialogami powinni zając się opracowaniem i wdrożeniem...

Gts
sobota, 17 listopada 2018, 04:00

Najwazniejsze jest tu podejscie pt stratefia wykorzystania, ktora dostosowuje sie do reliow dzialania np warunkow terenowych jak i ordynernej zasobnosci portfela. Najpierw wiec ustala sie na co nas stac i co bedzie dzialac w danych warunkach na danym przeciwniku a potem stara sie to zamwowic. Co zamowi MON zoabczymy, choc na razie jest tam napisane - Zamierza. Moze to oznaczac ze i tak nie kupi. Niejawnosc zas moze oznaczac w tym przypadku zbieznosc z wyjazdem Mariusza do USA. Pis wyglada na takich co biora z USA bez przetargu, a jak komus nie nie podoba to sie utajnia program, lub wymysla jakis manewr jak w przypadku smiglowcow dla Policji. Jednak spokojnie zakonczyla sie faza F-AK teraz bedzie dialog techniczny o tym co moze PGZ, potem ewentualne badania i rozwoj i za 10 lat pojawia sie na wyposazeniu... WOT.

qi
piątek, 16 listopada 2018, 23:47

a msbs to już nie grot? co to za szwindel?

Davien
piątek, 16 listopada 2018, 23:11

Panie Junger nie pisałem że Alcotan to ppk ale jednorazowa wyrzutnia rakiet przeciwpancernych i nie jest to granatnik GROM kupił jak widac RPG-75 dla głowic termobarycznych, AT-4 takich nie posiada. Do tego GROM nie walczy z reguły z MBT a my potrzebujemy granatnik przeciwpancerny a nie do zwalczania lekkiego sprzetu opancerzonego a do tego słuzy RPG-75. Toz juz do RPG-7 mamy lepsze głowice niz sa dostepne do czechosłowackiego granatnika

Marek
piątek, 16 listopada 2018, 22:10

@SOWA Nie różnimy się aż tak bardzo jak myślisz. Wskazałem jeno, że przy niemieckim podejściu do rzeczy duża waga granatnika nie przeszkadza, bo jak rozumiem to ma być sprzęt o znaczeniu marginalnym.

SOWA
piątek, 16 listopada 2018, 22:08

Panie Davien jeszcze raz odnośnie ERA nie warto kierować się danymi katalogowymi. Na skuteczność ERAWy nawet wobec nowszych pancerzy ERA ma wpływ szczelność pokrycia pojazdów. Odstępy między kostkami liczone w mm u innych jest to kilka razy większa wartość oraz to, że ERWA jest odporna na uderzenia pocisków pod różnym kątem - tzn. odporność na penetrację nie spada drastycznie jak w innych tego typu pancerzach nawet nowszych. Cała tajemnica sukcesu i marnego wyniku niemieckiego Volkswagena-Panzerfausta.

SOWA
piątek, 16 listopada 2018, 20:02

Panie Davien jak już pan tak chce kupić nowy granatnik przeciwpancerny to niech będzie to Alcotan. Gwarantuję, że poradzi sobie lepiej od przeciwpancernego Volkswagena i tak jak już ktoś panu zwrócił uwagę to nie jest ppk. Proszę poszukać na YT wywiadu z producentem.

SOWA
piątek, 16 listopada 2018, 19:52

GS 777 (waga 3,5 kg) jest na wyposażeniu amerykańskich jednostek specjalnych panie Davien. Konstrukcja granatnika jest dostosowana ergonomicznie do użytkowników M16/M4, żywotność to 500 wystrzałów i była projektowana pod kątem amerykańskich żołnierzy z jednostek specjalnych, którzy muszą korzystać podczas operacji z "wrogiej amunicji". Ostatnio dwa państwa kupiły granatnik nie licząc Ukrainy i Peru. Panzerfaust ten super, hiper niemiecki granatnik w starciu z super nowoczesną ERAWĄ przebił 400-500 mm. Tyle w temacie. Traktowanie granatnika jako broni przeciwpancernej jest nieporozumieniem. Nawet islamiści w Syrii w miastach używali TOW i Milanów.

CiulaX
piątek, 16 listopada 2018, 16:56

Po kilku latach MON udało się zakończyć prace analityczne dotyczące zakupu jednorazowego granatnika przeciwpancernego nowej generacji. ..... już nie mam łez by płakać. :(

Davien
piątek, 16 listopada 2018, 16:50

Panie SOWA, rozumiem że sekcja granatnika bedzie biegac z nim w zawodach a nie siedziec gdzies w zasadzce Granatnik o którym tak się rozpisujesz dostarczany jest wyłacznie Ukrainie i nikomu innemu, nikt inny antyków jak kopia RPG-7 nie potrzebuje. Najlepsza głowica do RPG-7 panie SOWA ma penetracje do 750mmRHA za ERA ale ERA I generacji, na nowoczesne pancerze reaktywne jest prawie bezsilna. Panie SOWA Pz-3IT przebija 900mm za ERA a testy były na przednim pancerzu T-80 z Kontakt-5 wiec moze zapoznaj sie pan z tematem zamiast pisać nieprawde. Przy ERAWA2 podczas testów zdaje sie przebił 600mm za ERA a ERAWA to klasa Relikta wiec panei SOWA....

Marcin
piątek, 16 listopada 2018, 16:36

Analizy nie trwają tak długo bo ktoś wolno myśli. One trwają tyle czasu bo brak jest funduszy na wszystkie obiecane programy.

kiwi123
piątek, 16 listopada 2018, 15:13

jak można kilka lat kupować granatnik ? wstyd dla wojska ( że tak długo trwają zakupy, wstyd dla naszych inżynierów, że przez tyle lat nic porządnego sami nie wymyślili )- ile osób w wojsku jest zaangażowanych w taki przetarg ? biurokracja zżera ten kraj.

PRS
piątek, 16 listopada 2018, 14:50

,,MON przeprowadził ocenę występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa (PIBP), w celu ustalenia w jakim stopniu powinno się wyłączyć ogólne przepisy o postępowaniach konkurencyjnych, aby zabezpieczyć budowę własnego potencjału przemysłowego. W praktyce może to – choć nie musi oznaczać wymogu produkcji na terenie Polski. Wyniki oceny PIBP są bowiem niejawne." Proszę czytać ze zrozumieniem. To oznacza, że MON kupi bez przetargu od Wujka Sama. Dziwna zbieżność dat... paroletnia analiza... wizyta Pana Ministra za oceanem... nagle ogłoszenie zakończenia FA-Ka... i utajnienie PIBP oraz... Kongres w Jasionce ,,M72 wyprodukowano dotychczas w liczbie około miliona sztuk. Kolejne dziesiątki tysięcy mogą powstać – za sprawą współpracy nowodębskiej firmy z Nammo i oddziałem tej firmy w USA – w fabryce na terenie Polski, która ma wszelkie szanse, aby przeżyć „drugą młodość”." źródło https://www.defence24.pl/kieszonkowa-artyleria-dla-obrony-terytorialnej-strzelanie-w-nowej-debie-defence24pl-tv i dalej ,,Najnowsze warianty M72, które mają zakończyć amerykańskie badania kwalifikacyjne w ciągu około 18 miesięcy, mogą być zaoferowane Polsce na równi z dotychczas będącymi w produkcji odmianami." (...) ,,Zgodnie z najnowszymi założeniami Ministerstwa Obrony Narodowej, oprócz granatników jednorazowych pozyskane mają być także systemy wielokrotnego użytku, czego wcześniej nie planowano. Takie rozwiązanie daje możliwość wprowadzenia na uzbrojenie kilku typów granatników przeciwpancernych o zróżnicowanych parametrach, z których cięższe powinny dysponować możliwością zwalczania czołgów i innych pojazdów chronionych osłonami reaktywnymi." ,,Leszek Pabian, dyrektor techniczny i członek zarządu ZM DEZAMET mówi, że w przypadku pozytywnej oceny tej oferty przez MON, dostawy granatników dla polskiej armii mogą ruszyć jeszcze w tym roku" Drugą opcją jest AT-4 via USA ,,Szwedzki koncern Saab otrzymał od wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych (US Army) kolejny kontrakt na dostawę granatników przeciwpancernych AT4 CS RS. Pierwszy kontrakt na nieokreśloną liczbę granatników przy niesprecyzowanych warunkach dostaw (IQ/ID) AT4 CS RS Saab otrzymał od wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych już w 2008 roku. Obecny kontrakt realizowany jest w ramach opcji z 2017 roku. Wartość zamówienia, jakie zostało zaksięgowane w drugim kwartale br., wyniosła około 50 mln dolarów." źródło Niezależna z 20 lipca 2018 r.

Ernst Junger
piątek, 16 listopada 2018, 14:35

Panie Davien, Alcotan 100m2 nie jest kierowanym ppk, tylko granatnikiem o penetracji 700 mm za ERA. Głowica została zooptymalizowana pod pancerz Kontakt-5. Hiszpanie obiecują znaczną polonizację. Jednak swoje waży - 14 kg. Co do RGW-110 to rzeczywiście jego waga miała zamknąć się w 10 kg, ale zobaczymy... RPG-75 ten może być stosowany z pomieszczeń zamkniętych i do tego waży połowę AT-4. Niech da do myślenia fakt, że GROM mająć już AT-4, zdecydował się na RPG-75 (głowica termobaryczna i kumulacyjno-termobaryczna). Lekki granatnik to w założeniu coś bliskie RPG-18/22/26.

SOWA
piątek, 16 listopada 2018, 14:32

@Marek Różnimy się w podejściu do wizji użycia granatnika na polu walki. Dla mnie ma być uniwersalny, tani, lekki i służyć wsparciu piechoty na polu walki. Natomiast na krótkich dystansach należy zwalczać pojazdy opancerzone bronią kierowaną w tym wypadku lekką. Odnośnie niemieckich rozwiązań to nie uważam ich za najlepsze ale to moje zdanie. Bardziej skłaniam się w kierunku rozwiązań amerykańskich lub rosyjskich, gdzie zwalczaniem pojazdów zajmują się wyspecjalizowane mobilne platformy o dużej sile ognia (8 pocisków gotowych do użycia). Te rozwiązania udowodniły swoją przydatność w Iraku, gdzie amerykańskie kołowe transportery uzbrojone w kierowane pociski bez problemu dziesiątkowały T72.

ergergergerg
piątek, 16 listopada 2018, 12:32

czas na dialog techniczny- min. 5 lat !

Davien
piątek, 16 listopada 2018, 12:19

Panei Junger, zgadza sie , AT-4 jest cieższy od RPG 75 ale zarazem skuteczniejsszy i moze byc uzywany w wersji CS z zamknetych pomieszczeń, ma tez wieksza penetracje a szukamy granatnika ppanc. Oczywiscie tu RGW110 byłby jeszcze lepszy ale to masa ok 10kg Nizsza masa M72 czy RPG75 to efekt mniejszego i to sporo kalibru czyli jednocześnie gorszej penetracji NLAW to nie granatnik ale ppk, Alcotan podobnie, to wyrzutnia rakiet przeciwpancernych a nie granatnik, co prawda jednorazowego uzytku.

Marek
piątek, 16 listopada 2018, 11:49

@Sowa Przecież Niemcy chcą RGW 110 jako broń ostatniej szansy. Nie zamiarują brać go pod pachy i z okrzykiem vorwärts zasuwać przez pole, więc nieco większa masa mu nie przeszkadza. Ponadto różnica w integracji prostego PPK jakim była Malutka z prymitywną wieżą, to zupełnie inna bajka, której nijak nie można porównać obecnych systemów. Zastanów się także czemu w odróżnieniu od SKOTA S-260 Art, czyli ciężarówki do przewozu PPK, SKOT-2AM z jakichś przyczyn popularny nigdy nie był. Inna sprawa, że Niemcy nie kombinują za bardzo. W przypadku Marderów PPK "zintegrowali" tak, że postawili podstawę na wieży tak, żeby pan po otwarciu włazu na świeżym powietrzu mógł się nim posłużyć

GI
piątek, 16 listopada 2018, 11:48

W przypadku rzeczywistej pilnej potrzeby operacyjnej przesądzającej za szybkim zakupem, bo granatników jednorazowych nie ma obecnie na wyposażeniu WL, MON chwali się medialnym sukcesem - po przeszło trzech latach prac zakończono procedurę oceny występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa oraz Fazę Analityczno-Koncepcyjną. Z tych prac pewnie wyszło, że tylko firma podległa PGZ może zostać wybrana jako producent tego sprzętu. Zatem trzeba się liczyć z kolejny opóźnieniem okresem do 5 lat na fazę badawczą i uruchomienie pełnoskalowej produkcji.

Paweł P.
piątek, 16 listopada 2018, 11:32

Jak czytam "jednorazowe" to ręce opadają. Z zasady.

kowalski
piątek, 16 listopada 2018, 11:23

"Po kilku latach MON udało się zakończyć prace analityczne...." - gdyby to było w kabarecie to byłoby śmieszne ale w realu ... Jeśli kilka lat zajmuje najprostszy z granatników to proporcjonalnie szacując: analizy dot. nowych samolotów czy okrętów podwodnych nie maja szansy zakończyć się w tym tysiącleciu. A to wszystko w czasach gdy non stop powtarza się w mediach wszem i wobec , że zagrożenie agresją jest realne i tuż tuż...Czy ktoś nadzoruje to co się wyprawia w MON ? Czy ktoś nad tym panuje ?! Przecież Ci "fachowcy" nie utrzymaliby pracy przez tydzień w żadnej szanującej się firmie prywatnej. Trudno mi w ogóle uwierzyć, że profesjonalista z doświadczeniem potrzebuje w tak relatywnie prostych sprawach całych długich lat. Czego potrzebuje wojsko - to powinien śpiewająco recytować "w nocy o północy" wyrwany z głębokiego snu. A jak nie wie to niech zapyta "liniowych" i / lub pogada z kolegami z innych, wiodących armii o uzasadnienie ich wyborów. To robota na góra parę tygodni + negocjacje z dostawcami ale gdzie tu długie lata ?! Trudno oprzeć się wrażeniu, że tu może chodzić o coś więcej niż nieudolność i niekompetencja ale to już sprawa dla odpowiednich służb... To po prostu niemożliwe aby tyle krytycznych tematów zakupowych i modernizacyjnych były ciągle w jakiś długoletnich analizach. Nawet na logikę - skoro technika idzie wciąż w wielu dziedzinach wciąż do przodu to wieloletnia analiza może się okazać zwyczajnie nieaktualna po tak długim procedowaniu ...

SOWA
piątek, 16 listopada 2018, 11:19

Panie Davien proszę sprawdzić ile waży Panzerfaust 110 z pojemnikiem do przenoszenia. Gwarantuję ponad 13 kg Proszę też spróbować celować na 600 metrów do ruchomego celu, będąc pod ostrzałem. Każdy kto miał do czynienia z tą bronią powie, że 200 to max a nie katalogowe dane która podaje producent. Granatnik AirTec jest na wyposażeniu amerykańskich jednostek specjalnych, został sprzedany przynajmniej do kilku państw wcześniej użytkujących rosyjskie RPG. Do RPG też są głowice panetrujace 1000 mm stali. Tylko gdy mają na przeszkodzie ERA ta wartość znacznie maleje i dotyczy to także niemieckiej broni. Fizyki się nie oszuka. Odnośnie użycia granatników w II WS nic się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. W przypadku czołgów to broń ostatniej szansy mało efektywna.

Olo
piątek, 16 listopada 2018, 10:43

Kogo tam zatrudniają, skoro analiza , której zrobienie powinno zająć tydzień, zajmuje im tyle lat? Przecież to jest kpina.

iras
piątek, 16 listopada 2018, 10:29

SOWA - Wiem, że jeden człowiek może nosić RPG7, ale chodzi mi o sytuację, gdzie granatnik potrzebny jest dla prawie każdego żołnierza w drużynie. Tutaj chyba jednorazówki mają jednak przewagę? No chyba, że i tak RPG7 kładzie na głowę konkurencję ceną, to jeszcze można by to przemyśleć.

Dark
piątek, 16 listopada 2018, 09:44

Ewidentnie pracują tam niekompetentni pracownicy. Kilka lat na analizy ? To zakrawa na żart. W każdej prywatnej spółce wylecieliby na bruk. I na to płacimy podatki ?

Rzyt
piątek, 16 listopada 2018, 09:18

3 lata granatnik typu panzerfaust...a oni chcą dywizje do 2026 haha. Dobre i to...co z polskim żołnierzem co bił 2 Amerykanów? Co z Amerykanami co pobili polska rodzinę

Ernst Junger
piątek, 16 listopada 2018, 08:56

Panie Davien, jednocześnie AT-4 jest jednym z cięższych lekkich granatników jednorazowych. Waga w zależności od wersji waha się od 6,7 kg do nawet 9 kg, czyli mieści się w tej samej wadze co RGW-90. Przy czym producent AT-4 dotąd nie wyraził się jasno co do polonizacji. W przypadku RPG-75 mamy 100% polonizację w zakładach NitroChem i wagę 3,2 kg. Może obok "maluchów" jak M72 czy wspomniany RPG-75, należałoby wprowadzić cięższy jednorazowy granatnik, tj. RGW-110, Alcotan 100 m2 lub Nlaw.

PawelOz
piątek, 16 listopada 2018, 04:17

A za 50 lat, bedziemy mieli zolnierzy WOT im. Grota, ubranych w mundury polowe wz. 2049 grot, uzbrojonych w karabinki Grot, z bagnetonozem Grot, w butach Grotach, patrzacych na przelatujace pod chmurami mysliwce F-35 Grot z pokladu pierwszego polskiego lotniskowca Lech Kaczynski.

abc
czwartek, 15 listopada 2018, 23:36

kilka lat analiz na na jednorazowy grantnik, jeżlei tyle czasu zajmuje sama analiza na najprostyszy sprzęt do ile lat trzeba analizowac coś bardziej skomplkowanego np terenówkę, nie mówiąc o okrętach czy mysliwcach... :/

SOWA
czwartek, 15 listopada 2018, 23:26

Do dim. W 1918 roku mieliśmy polską kadrę oficerską. Słuszna uwaga, że w zaledwie dwa lata zorganizowano sprawną armię walczącą na kilku frontach,składającą się z żołnierzy z trzech armii zaborczych. Taka HSW budowana rok (chyba w 1937) natychmiast produkowała wiele rodzajów broni. W kraju gdzie był analfabetyzm i ogromna bieda. Większość ludzi zarabiała w przeliczeniu na dzisiejszą wartość złotówki zaledwie 500 złotych. Cóż ja osobiście nie wierzę w obecną niemoc lub niekompetencję.

SOWA
czwartek, 15 listopada 2018, 22:56

Do iras. Amerykański RPG-7 czyli GS-777 waży zaledwie 3,5 kg. Można więc samemu dźwigać granatnik i dwa pociski. Taki Panzerfaust 110 to ponad 13 kg. z pojemnikiem. W dodatku proponuję porównać gabaryty obu broni. Dzisiaj do zwalczania dobrze opancerzonych pojazdów należy używać kierowanej broni przeciwpancernej. Granatnik na czołgi to broń ostatniej szansy no może jeszcze sprawdzić się w terenie zabudowanym.

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 22:54

Panie Ernst Junger jeszcze taka korekta Panzerfaust 3 jest bronia jednorazową, ale do dalszego uzytku nadaje sie moduł celownika i mechanizm odpalajacy

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 22:53

Panie SOWA, klony AirTronica ida wyłącznie na Ukrainę i w porównaniu do PZ-3IT to antyki. Co do Penetracji to przebił pancerz z T-80z ERA Kontakt-5, nasza ERAWA działa na nieco innej zasadzie i jest ERA sporo skuteczniejszym od Kontakta, a w niektórych aspektach takze od Relikta. No panie SOWA< porownywać prymitywne Panzerfausty z II Światowej z nowoczesnym sprzetem... Masa RGW-110 ma byc maks 10kg natomiast ogień skuteczny to dla obu 600m i jak najbardziej mozna ich uzywac dalej. Wiec panie SOWA..

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 22:45

Panie Junger, ma pan rację chodzi o jednorazowe czyli tu chyba najlepszy AT-4.

olo
czwartek, 15 listopada 2018, 22:05

kilka lat trwały prace analityczne ??

Ernst Junger
czwartek, 15 listopada 2018, 21:27

Panzerfaust 3IT to granatnik wielorazowy. Tutaj zakończono analizę lekkiego granatnika jednorazowego, tj. M72 Nammo, RPG-75 lub AT-4.

Bash
czwartek, 15 listopada 2018, 21:03

RPG76 komar miał unikalną na skalę światową cechę a mianowicie jako jedyny granatnik przeciwpancerny umożliwiał ostrzał z wnętrza pojazdu.

dim
czwartek, 15 listopada 2018, 21:02

"... Procedura zakupu dla tego zadania zostanie uruchomiona po wprowadzeniu niezbędnej korekty do Planu Modernizacji Sił Zbrojnych.” - chodzi o to, że 10 lat to było na taką "fazę" po prostu za mało, ale że teraz będzie 15 lat horyzontu, jest szansa, że MON zdąży. - a tak serio, to oczywiście ktoś zupełnie bez żadnego skrępowania usiłuje robić wodę z mózgów. A wystarczy porównać jak błyskawicznie organizowano Wojsko Polskie w latach 1918-1920. Pomimo mnogości stronnictw w Sejmie. Gdy obecny MON po prostu dba o swe miejsca pracy.

Plk
czwartek, 15 listopada 2018, 20:43

Z tymi ANALizami i koncepcjami to jakas maskara jest

piechur
czwartek, 15 listopada 2018, 20:39

Ile lat MON "buja" się z tą analizą? Czy kolejni ministrowie są tak bezwolni? Ręce opadają.

ale jaja
czwartek, 15 listopada 2018, 20:31

z tym ogórkiem to idealnie na bmp1-2 tylko musi z za winkla łupnąć bo inaczej nie zdąży

SOWA
czwartek, 15 listopada 2018, 20:21

Panzerfaust niestety nie będzie zdecydowanie lepszy od RPG-7 jeśli porównamy go z klonami AirTronica. Masa takiego zestawu jest wysoka, mały wybór głowic w dodatku tylko od jednego lub dwóch dostawców. Nie rekompensuje tego wysoka przebijalnosć-katalogowa (900-1000 mm). Bo jakoś ten super granatnik nie przebił pancerza chronionego ERAWĄ. Jednorazowy RGW110 to już inna bajka masa z pojemnikiem to ponad 13 kg. Czy warto iść tą drogą? Tak naprawdę wszystkie wymienione granatniki mogą być skuteczne przeciwko wozom opancerzonym na dystansie 150 metrów max. Raczej nie wierzę, że ktoś będzie próbował strzelać na większą odległość. Wermacht zamówił kilka milionów Panzerfaustów i jakoś nie zmieniło to sytuacji Niemców. Nam potrzeba kierowanych pocisków na mobilnych nośnikach-niszczycielach przenoszących minimum 4 wyrzutnie i nie mówię tu o obecnych taksówkach Rosomakach które przewożą piechotę z wyrzutniami. Jesteśmy pod tym względem cofnięci o kilkadziesiąt lat. Nawet SKOTY i BRDMy były nośnikami rakiet przeciwpancernych.

ck16
czwartek, 15 listopada 2018, 20:11

To już nawet zwykłego granatnika nie możemy w Polsce zbudować lub unowocześnić. Znowu coś kupimy z zagranicy. Skandal.

iras
czwartek, 15 listopada 2018, 20:05

Frank - "Nic nie przebije ceną i uniwersalnością RPG-7." - A co z sytuacją gdy potrzeba wystrzelić z kilku granatników w jednym momencie. Lżej chyba targać jednorazowe, niż dać każdemu po RPG-7

Harry 2
czwartek, 15 listopada 2018, 19:47

"Po kilku latach MON udało się zakończyć prace analityczne dotyczące zakupu jednorazowego granatnika przeciwpancernego " Pełny, niewątpliwy, niepodważalny sukces po tylu latach teoretyzowania.

SOWA
czwartek, 15 listopada 2018, 19:05

Czy jest obecnie produkowany jednorazowy granatnik (nie licząc Rosji) mogący przebić pancerz 600 mm chroniony dodatkowo modułami ERA? Bo jeśli nie, to po co wymiana granatnika skoro do RPG-7 bez problemu kupimy taką amunicję.

jassm158
czwartek, 15 listopada 2018, 18:38

dozbroić Fregatę Gawron obecny patrolowiec ŚLAZAK :):):)

Vvv
czwartek, 15 listopada 2018, 18:15

I to jest miś na miarę naszych możliwości

Davien
czwartek, 15 listopada 2018, 17:07

No cóz jak juz mamy kupować nowy granatnik to może Panzerfaust 3IT? Zwłaszcza ze byłaby mozliwa nawet może jego produkcja( no nie kompletna) w Polsce.

Frank
czwartek, 15 listopada 2018, 17:01

Nic nie przebije ceną i uniwersalnością RPG-7.

hjhjhj
czwartek, 15 listopada 2018, 16:56

Wyglądają jak Talibowie, albo jakas armia rewolucyjna

Zenek
czwartek, 15 listopada 2018, 16:22

domyślam się, że zespoły analityczno-koncepcyjne odpowiedzialne za MSBS Grot i ów granatnik, też Grot, pracowały na różnych piętrach i miały osobne klatki schodowe...

Tweets Defence24