Defence24.pl - wojsko, przemysł, bezpieczeństwo, geopolityka

Polsko-holenderskie ćwiczenia na Bałtyku

Fot. bsmt Michał Pietrzak/SNMG1

Fregata rakietowa ORP Gen. K. Pułaski oraz korweta patrolowa ORP Ślązak przeprowadziły na poligonach morskich Morza Bałtyckiego wspólne manewry z holenderskim okrętem desantowym HNLMS Rotterdam, pełniącym funkcję okrętu dowodzenia Stałego Zespołu Sił Morskich NATO (SNMG-1).

Jak podaje Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, główne zadania wykonane przez szkolące się jednostki polegały na prowadzeniu typowych operacji osłony strategicznego transportu morskiego i utrzymania panowania na morzu w sytuacjach kryzysowych. Ćwiczenia rozpoczęły się w poniedziałek, 24 stycznia, w godzinach porannych.

W ramach wspólnych działań na morzu marynarze przeprowadzili szereg epizodów taktycznych, w tym między innymi: poszukiwanie i zwalczanie okrętów podwodnych. Okręt podwodny stwarza największe zagrożenie dla konwojów, transportu morskiego i szlaków komunikacyjnych. Może również łamać blokady oraz wykonywać ataki torpedowe. Jednostki przećwiczyły także manewrowanie w szykach oraz obronę przed okrętami nawodnymi, podwodnymi i statkami powietrznymi. Podczas szkolenia na morzu zrealizowane zostały również podstawowe zadania indywidualne każdego okrętu oraz funkcjonowanie zespołu w wypadkach awarii, pożarów, poszukiwań i akcji ratowniczych. Wspólne manewry zakończyły się w środę, 26 stycznia.

Okręt HNLMS Rotterdam
Fot. bsmt Michał Pietrzak oraz SNMG1

Celem tego typu ćwiczeń jest doskonalenie poziomu wyszkolenia załóg okrętów Marynarki Wojennej we wspólnym prowadzeniu operacji morskich z okrętami państw członkowskich NATO. Osiągnięcie maksymalnej synergii to glówny cel podejmowanych działań, a co więcej daje możliwość zaprezentowania polskiej Marynarki Wojennej, jako dobrze przygotowanego i efektywnego partnera NATO. Udział polskiej Marynarki Wojennej w przedsięwzięciach NATO jest jednym z elementów wywiązywania się z sojuszniczych obowiązków, a zarazem prezentowania sił i możliwości sojuszu do realizacji zadań na Morzu Bałtyckim.

Czytaj też

Standing NATO Maritime Group 1 (SNMG-1) to jeden z dwóch stałych zespołów okrętowych Sojuszu Północnoatlantyckiego, w których skład wchodzą wyselekcjonowane niszczyciele i fregaty państw członkowskich. Szkielet zespołu stanowią jednostki z USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Holandii, do których cyklicznie dołączają okręty z Belgii, Danii, Portugalii, Hiszpanii i Polski. SNMG-1 prowadzi ćwiczenia zarówno w składzie zespołu jak i z okrętami sił morskich państw członkowskich NATO i Partnerstwa dla Pokoju.

Okręt HNLMS Rotterdam oraz fregata ORP Kazimierz Pułaski (na pierwszym planie)
bsmt Michał Pietrzak oraz SNMG1
Fot. bsmt Michał Pietrzak oraz SNMG1

Obecnie okrętem dowodzenia zespołu jest wspomniany HNLMS Rotterdam. Niedawno dołączyły do niego duńska fregata HDMS Peter Willemoes, a także - jak czytamy na stronie internetowej zespołu - brytyjski okręt HMS Kent, a więc fregata typu 23. Wzmocnienie zespołu, którego okręt ćwiczył z jednostkami Marynarki Wojennej, należy wiązać z zaostrzającą się sytuacją wokół Ukrainy i dążeniem sojuszników NATO do zwiększenia obecności w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czytaj też

DG RSZ podkreśla, że wielonarodowy zespół utrzymywany jest w najwyższym stopniu gotowości bojowej i przeznaczony jest do natychmiastowego reagowania w sytuacjach kryzysowych, operacjach pokojowych i w wypadku wojny. Okręty operują na Atlantyku oraz na wszystkich akwenach europejskich i są najlepiej wyszkolonym międzynarodowym zespołem uderzeniowym tego rodzaju na świecie. Wypełniając swoje zadania w morzu okręty monitorują żeglugę, kontrolują podejrzane jednostki, prowadzą akcje blokadowe oraz ewakuują zagrożoną ludność, a także stanowią bazę dla piechoty morskiej i jednostek specjalnych wykonujących zadania w głębi lądu.

Fot. bsmt Michał Pietrzak/SNMG1

Sojusz Północnoatlantycki utrzymuje w stałej rotacyjnej służbie cztery zespoły okrętów. Dwa z nich to zespoły fregat, dwa kolejne to zespoły sił przeciwminowych. Zadaniem tych wielonarodowych zespołów okrętów jest demonstrowanie solidarności członków sojuszu oraz realizacja jednego z najważniejszych zadań obronnych – zapewnienie bezpieczeństwa strategicznych morskich szlaków komunikacyjnych.

W sytuacji kryzysowej państwa NATO nie mogą dopuścić do sparaliżowania transportu morskiego ponieważ to głównie tą drogą do zagrożonego kraju trafia pomoc humanitarna, surowce, paliwa oraz wsparcie bojowe. Zespoły okrętowe należą do najbardziej efektywnych elementów tzw. sił odpowiedzi - nie potrzebują budowy osobnej bazy logistycznej, przenoszą silne i zróżnicowane uzbrojenie, mogą prowadzić akcje embarga, kontroli żeglugi, osłony jednostek z dostawami humanitarnymi, ewakuować zagrożoną ludność. Większość czasu zespoły te spędzają na morzu między innymi zgrywając współdziałanie wchodzących w ich skład okrętów oraz uczestnicząc w manewrach z marynarkami państw członkowskich i partnerskich NATO. W sytuacji kryzysowej niemal z marszu mogą być skierowane do realizacji zadań praktycznie w dowolnym rejonie globu.

Komentarze (5)

  1. Anty 50 C-cali

    DEF.24 NIE LUBI MOJEGO ZAPYTANIA~~GDZIE REJSUJE FREGATA Z NIEMIEC? PATROLUJE DALEJ, RACZEJ W INDO-PACYFIK? CZYLI CZYM TE PROJEKTA NASTRASZENIA NORD STREAM 2?!

  2. Extern.

    To niestety chyba najbardziej bezbronny zespół okrętów wojennych na świecie. Okręt desantowy, patrolowiec i bezrakietowa fregata rakietowa.

    1. Anty 50 C-cali

      PRZEWROTNIE , POWIEM,....CHYBA TE DWIE ARMATY 76mm TO WYSTARCZY JAKO "SALWA BURTOWA" ---DO PODZIURAWIENIA TYCH "ROpuch". Podobno...naszej produkcji?!!! A TAK SERIO... RAKIETY plot-TAKIE JAK Z "KAZIKA" TO ZNANE Z ZMASAKROWANIA CELU W TLE "BRZEGU". IRANU. BO HARPUNAMI, WTEDY, NIE TRAFIALI, Z OBU STRON.

  3. Flaczki

    Ćwiczenia polegaja natym ze plywamy okrentami bez uzbrojenia wkolo za Holendrami!

  4. Yeti

    Ale po co ćwiczono poszukiwania okrętów podwodnych? Przecież fachowcy z tego portalu zawsze twierdzili że na Bałtyku op się nie sprawdzają. Skoro tak to przeciwnik ich nie użyje. Chyba że nie zna opinii naszych fachowców.

  5. El Ninio

    Ćwiczenia polegają na tym że Holędrzy robią za cel a nasi strzelają oczami :)