Reklama

Z resortu rozwoju do MON. Nowy wiceminister obrony

20 grudnia 2019, 12:02
Marcin Ociepa MON
Fot. MON/Twitter

Marcin Ociepa został powołany na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Wcześniej był wiceministrem w resorcie rozwoju.

Resort obrony poinformował, że Marcin Ociepa został powołany na stanowisko sekretarza stanu w MON.

Wcześniej Marcin Ociepa był sekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju, a przed zmianą struktury ministerstw - w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii (od 4 czerwca br.) oraz od 22 lutego 2018 do 3 czerwca 2019 roku podsekretarzem stanu w MPiT. Odpowiadał m.in. za sprawy europejskie, innowacje, politykę przemysłową, współpracę międzynarodową i kontrolę obrotu z zagranicą towarami oraz technologiami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa.

Marcin Ociepa jest politologiem. Posiada Dyplom MBA, a także Top Public Executive Krajowej Szkoły Administracji Publicznej oraz IESE Uniwersytetu Navarry. Jest posłem od 2019 roku, wcześniej zajmował stanowiska w strukturach samorządu terytorialnego – w latach 2018-2019 był radnym sejmiku województwa opolskiego, w latach 2014-2018 przewodniczącym rady miasta Opola. W latach 2015-2018 był członkiem Europejskiego Komitetu Regionów.

Marcin Ociepa jest członkiem partii Porozumienie kierowanej przez Jarosława Gowina i tworzącej część Zjednoczonej Prawicy.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 45
Reklama
Borys
środa, 25 grudnia 2019, 23:07

Hmmm, niesamowity spec od obronności. Podobnie jak szef.

andys
poniedziałek, 23 grudnia 2019, 12:53

....Ociepa, Łapiński .... - i tak od lat. I jak wam nie wstyd wobec Boga, Honoru i Ojczyzny!

Jack_Reacher
niedziela, 22 grudnia 2019, 16:25

Człowieka skreślać nie można - a nóż widelec wniesie jakiś powiew świeżości? Kto wie? Inna kwestia to czy wzięto jakieś doświadczenia z PGZ, gdzie "wysoce" wykształconych ekonomistów i politologów zmieniano jak rękawiczki - efekt jak widać czyli "mniej niż zero". Jedna rzecz niepokoi, i to dotyczy obecnych, poprzednich jak i przyszłych rządzących - niestety nie wykształcono w naszej armii myśli, czy też kultury strategicznej czerpiącej z bogatego dorobku polskiej i międzynarodowej myśli wojskowej to co jest i powinno być sednem, a mianowicie porządnej wojskowej kultury strategicznej. Z całym szacunkiem do posiadanych tytułów tego Pana ale jakie on ma doświadczenie w tej materii ? Dlaczego nie ma obowiązku, aby każdy z przyszłych ministrów, sekretarzy, podsekretarzy itd. powinien posiadać " glejt" skończonych studiów polityki obronnej w kraju i zagranicą? Inaczej, to za każdym razem... kamieni kupa...

skryba
niedziela, 22 grudnia 2019, 10:46

Czyżby "ekspert" od zakupów?? Znowu jakiś socjolog - politolog w MON! Masakra.Od zakupów powinien być doświadczony "handlarz" albo prezes spółki zbrojeniowej z doświadczeniem.Inna sprawa,że Maciar i Błaszczak wyczyścili zbrojeniówkę ze specjalistów.

Łukasz
sobota, 21 grudnia 2019, 22:58

"Marcin Ociepa jest politologiem. Posiada Dyplom MBA, a także Top Public Executive Krajowej Szkoły Administracji Publicznej oraz IESE Uniwersytetu Navarry." wielkie kwalifikacje - bingo

Jacek
czwartek, 16 stycznia 2020, 16:24

"Uniwersytetu Navarra " czyli Opus Dei, wszystko jasne.

Tomasz
sobota, 21 grudnia 2019, 10:43

Wybitny fachowiec z zakresu obronności jak widać. Gratuluję dobrej zmiany.

w
piątek, 20 grudnia 2019, 21:31

na MEL-u srednia ilość godzin zajęc to 40/tydzień. A na socjologii, historii itd to ok 18. Brac wykształciuchów do rzadu, bedzie jak było

Jato
piątek, 20 grudnia 2019, 19:34

Następny będzie uczył Francuzów jeść widelcem. Marne to MON i jeszcze długo pozostanie marne.

Antex
piątek, 20 grudnia 2019, 22:09

Ale historycznie to akurat Kownacki miał rację ...

Jato
niedziela, 22 grudnia 2019, 03:26

Jak Kownacki był takim historykiem, to powinien zająć sie historią i to kulinarną, nie wojskiem. Może tam by się w końcu czymś popisal.

Gts
piątek, 20 grudnia 2019, 18:13

Pojęcie o armii żadne, ważne że koalicjant dostał kawałek tortu. Może przynajmniej nie będzie to szkodnik, może ma jakiś talent, który się tam przyda.

Ustawiator
piątek, 20 grudnia 2019, 17:55

Jeszcze jeden ociepa z partii szarych beretów

Zaq
piątek, 20 grudnia 2019, 16:30

Można powiedzieć z zawodu jestem wiceministrem.

rel
sobota, 21 grudnia 2019, 16:32

Nic dodać nic ująć

As
piątek, 20 grudnia 2019, 23:11

Bingo

Marek1
piątek, 20 grudnia 2019, 15:05

No tak, kolejny stołek dla gowinowców jako skutek ost. wyborów parlamentarnych.Bez znaczenia jest, ze w/w Pan ma takie same pojecie o WP i jego realnych potrzebach jak sam minister&Co., czyli ŻADNE. Partyjny samorządowiec i politolog będzie nadzorował "modernizację" WP ;)). Karuzela niekompetencji, dyletanctwa i partyjności kręci sie nadal ...

Antex
piątek, 20 grudnia 2019, 22:12

A psychiatra Klich albo Siemoniak to niby mieli lepsze pojęcie?

SSWPSS
sobota, 21 grudnia 2019, 17:02

Miało być lepiej, a nie jest - (na zachodzie ) bez zmian - takie same miernoty są dzisiaj

shine
piątek, 20 grudnia 2019, 14:28

Pan Marcin pewnie będzie zajmował się przez następne 4 lata odrzuconym offsetem za F 35.

Zawisza_Zielony
piątek, 20 grudnia 2019, 14:17

Wybitny autorytet w dziedzinie spraw obronnych...

andys
piątek, 27 grudnia 2019, 13:20

Dla porównania zapoznajcie się w Internecie z CW wiceministra ON Rosji odpowiedzialnego za uzbrojenie - Alexey (lub Aleksey ) Yurievich Krivoruchko . Tacy sa nasi przeciwnicy.

Rz
piątek, 20 grudnia 2019, 13:59

Jestem za PIS. W wielu aspektach się nie zawiodłem. Ale polityka obronna to mój największy zawód jeśli chodzi o nich. Miałem nadzieje, że okres PO był oznaką słabości państwa jako takiego, agentur i lobby które ciągną w swoją stronę. Jednak niewiele się zmieniło na lepsze. Zaczynają mnie na prawdę wk.... Dalej mają mój głos, bo przecież oddanie włądzy reszte tej ferajny oznacza w najlepszym razie rozbiory za 20 lat. Ale zawodzą po całości. Polski patriota w pierwszych miesiącach urzędowania by kupił licencję na rakiety defensywne i ofensywne, transfer technologii, i rozwój know how w Polsce. Szczerze, nawet przepłacenie tutaj 15-20% to coś z czym można przeżyć. Ważne by jak najszybciej rakiety wchodziły do linii, a polskie zakłady uzyskiwały możliwości produkcyjne. Takie miałem nadzieje wobec PIS. Gdzieś pod innym artykułem ktoś napisał, że można mieć wrażenie jakby gdzieś na najwyższym szczeblu powstał deal między mocarstwami, że Polska nie będzie mieć silnego i nowoczesnego wojska. Widać by to zmieniło układ sił za bardzo.

Marek1
sobota, 21 grudnia 2019, 14:13

Od wielu lat piszę o tym nieformalnym dealu trójkąta (nierównobocznego) Waszyngton-Moskwa-Berlin do jakiego doszło pod koniec lat 90-tych. Zwasalizowana ekonomicznie(sprywatyzowana po całości) Polska od 1999r(wejscie do NATO) miała służyć jako narzędzie do geopolitycznego balansowania regionu Europy środk-wschodniej. Do 2014r RP była narzędziem balansującym głównie Berlina względem Moskwy, ale po Ukrainie USA sobie przypomniały o swych możliwościach balansingu Polską, jako dogodnym terytorium dla projekcji siły i "sprawiły sobie" rządy nowej partii bezwzględnie uległej i uczepionej ich paska. Zrobiono to by balansować Moskwę, która coraz mocniej zaczęła się "rozpychać łokciami" NIE tylko w regionie, co wzbudziło gniew zaoceanicznego hegemona. Warto zrozumieć, że im bardziej Moskwa podskakuje USA, tym częstsze jest stopniowe przyzwalanie Waszyngtonu na pozyskiwanie dla WP syst. uzbrojenia, którego w normalnych czasach nigdy byśmy nie pozyskali (np. AGM-158 A/B, Patriot, czy dyw. Himars z efektorem ATACMS). Oczywiście pozwolenia USA dotyczą pozyskania tylko symbolicznych raczej możliwości vs potencjał rosyjski, ale mają być NICZYM innym jak sygnałem dla Kremla - "nie fikajcie nam w Europie, bo będziemy Polakom pozwalać na coraz większe zakupy groźnych dla was systemów". Reasumując - nie warto się permanentnie dziwić DLACZEGO modernizacja i wyposażanie WP w naprawdę nowoczesne i liczne dalekozasięgowe(300km+)środki ofensywne bazowania lądowego, powietrznego i morskiego przebiega ekstremalnie powoli i nieefektywnie. Polska jest bowiem tylko NARZĘDZIEM polityki dla wielkich tego świata, a finalnie USA absolutnie NIE może sobie pozwolić na realny sojusz Rosja-Chiny. Więc polskie "sukcesy modernizacyjne" od zawsze skierowane przeciwko Moskwie NIGDY nie będą na tyle duże, by REALNIE zagrozić supremacji militarnej Rosji w regionie. Zwracam uwagę, że powyższe dotyczy wyłącznie najdroższych syst. ofensywnych o zasięgach 300-1000km, oraz najnowszych śr. obr. powietrznej, które są nam bardzo reglamentowane przez hegemona. Dlaczego zaś nasze MON-y od dekad NIE potrafią zapewnić WP przyzwoitych choćby zdolności defensywnych na poziomach poniżej strategicznych(ppanc, obr. powietrznej, WRE, sprzęt panc., itp) to już zupełnie INNA story, choć zapewniam, ze nie mniej ciekawa ... Wesołych Świąt

Rz
sobota, 21 grudnia 2019, 19:03

No właśnie tego się obawiam. Dzięki za komentarz. Niestety po tym co widac i co wystaje zza kurtyny, to tak to wygląda. Nikomu nie jest na rękę byśmy byli samosterowni i wystarczalni pod względem kluczowych środków obronnych. Pomijając takie rzeczy jak lobbing czy agentura, to mamy tu jeszcze geopolityke. Dlatego trzeba uważnie patrzeć co się dzieje w programach typu Wisła, Narew i Homar. Reszta jest drugorzędna. Nowy czołg itp. Z drugiej strony, jak pozycją rządu może być silna z kimkolwiek. Jak mamy siły polityczne w kraju o wszelkich znamionach 5 kolumny. Które są zdolne.do wszystkiego, byle by tylko sie dorwać do wladzy. Wciaganie obcych ośrodków do wewnętrznej rozgrywki, atakowanie rządu kłamliwą propaganda itp. Majac takich politykow za plecami na własnym podwórku, ciężko mieć twarde stanowisko na wielu polach. Druga atrona może tym.grac na swoją korzyść.

LMed
piątek, 27 grudnia 2019, 14:44

Przyszli nowi, powstawiali swoich , a teraz opozycja im przeszkadza. Proponuję zachować powagę i mniej nachalnie argumentować.

Marek1
wtorek, 24 grudnia 2019, 12:24

Niestety najskuteczniejszą od 5 lat V Kolumną szkodzącą WP jest sama partia rządząca, a dokładniej jej funkcjonariusze na najwyższych stanowiskach w MON. To co sie tam na ul. Klonowej od lat wyprawia w pełni potwierdza słynne zdanie Bismarcka jakim odpowiedział pruskim generałom żądającym wysłania do Wielkopolski wojska, by stłumić samorządowe dążenia Polaków - "dajcie Polakom rządzić się samodzielnie, a zniszczą wszystko o co walczyli szybciej niż jakiekolwiek wojska".

Tomasz Orzyszek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 11:06

Dobrze rozumem, że za poprzednich partii rządzących przy ul. Klonowej wszystko było cacy cacy i oke8? Pytam jako zainteresowany zbierać potwierdzeń tezy, że dobra zmiana to tylko dobre zabetonowywanie problemów, kt miała rozwiązywać. No i dokładnie nowych rzecz jasna. Na marginesie: za rządów Bismarcka ne zachodziły w Wielkopolsce sytuacje dające podstawy do żądania wysyłania tam wojska, stąd takowe że strony pruskiej generalicji są tylko ślicznym przykładem jej kompetencji. Natomiast dorobek polskiego ruchu narodowego w Wielkopolsce ładnie potwierdza sensowność tej osławione wypowiedzi Bismarcka. Nie zapominajmy także o wrodzonej zapewne skromności kanclerza, w pomijaniu sąsiadów i ich funduszy operacyjnych w kreowaniu sporów u sąsiada. I nie zapominajmy, że głoszenie takich teorii leżało w życiowym interesie państwa pruskiego. Bo fundament mocarstwowości Prus to rozbity Rzeczypospolitej.

erer
sobota, 21 grudnia 2019, 04:29

Ojojoj, kolejny oszukany przez partię, dziwne że tylko w dziedzinie obronności, naiwność to chyba cecha wrodzona piswyborców.

Rz
sobota, 21 grudnia 2019, 12:21

Jako wyborca PIS właśnie potrafię obiektywnie ocenić swoją partię. Wyborcy PO nie mają takich rozterek. Walka z Kaczyńskim to jedyne ich wymaganie wobec partii którą wybierają. Pomijając to, że PO to kompletna zapaść w MON. Tak jak pisałem, z nimi u władzy to rozbiory pewne za 15 -20 lat. PIS spełnia większość obietnic, i tylko obronność kuleje. PO nic nie spełniała. Bo nikt tego od nich nie wymagał. Więc trochę pokory z takimi komentarzami.

ZZZZ
niedziela, 22 grudnia 2019, 16:25

Edukacja zniszczona, służba zdrowia zniszczona, w kwestii armii jedynym priorytetem PiS jest mięso armatnie zwane WOT. Ponad trzydzieści podwyżek podatków oraz innych danin publicznych wprowadzonych od 2015 roku. A w kolejce czekają: akcyza na papierosy i alkohol oraz podatek od cukru. Inflacja, której wzrostu nie rekompensuje wzrost wynagrodzeń brutto. A wzrost wynagrodzenia brutto to wzrost obciążeń pracy. Widzisz, nie jest żadną sztuką dowalić ludziom podatkami i wyższymi cenami w sklepach a potem mówić: patrzcie jak wzrosły wpływy do budżetu. Zresztą, co z tych wpływów do budżetu wynika, skoro Polska pod rządami PiS kapituluje w każdej dziedzinie, w której powinna realizować swoje obowiązki względem obywateli? PiS to najwięksi złodzieje u władzy po 1989 roku. Jesteś jednym z nich, że ich tak bronisz?

Tadek
sobota, 28 grudnia 2019, 02:18

Racja !!

linia
sobota, 21 grudnia 2019, 01:52

Ja też jestem obiema rękami za PIS i też myślałem, że zrobią więcej i szybciej dla obronności. Mimo to uważam , że w stosunku do rządów PO jest postęp, ale w pełni się z tobą zgadzam - być może jest jakiś układ co nam wolno, a czego nie.

Rz
sobota, 21 grudnia 2019, 12:26

No właśnie to mnie niepokoi. Że jest jakiś szklany sufit którego nie przebijemy. I rząd mógł na niego trafić w kluczowych programach. Chciałbym wiedziec, co takiego się stało że strona amerykańska nagle usztywnila swoje stanowisko w negocjacjach dot. HOMARA. Czy nie było przypadkiem tak że w tym samym czasie co z nami, odbywały się też inne targi np. Z Rosja. (Domysly)

zły
sobota, 21 grudnia 2019, 22:09

Co się wydarzyło, że strona amerykańska nagle usztywnila swoje stanowisko w negocjacjach dot. Homara? Skoro Błaszczak bez żadnego przetargu, bez żadnego porównania, bez konkurencji wybiera sobie konkretny produkt to co Amerykanie mają negocjować? Zobaczyli "murzyńskość" tego rządu to korzystają. Offset za Wisłę symboliczny. Za Homara w ogóle nie ma a teraz Błaszczak ogłasza jeszcze absurdalny zakup F35! Dopiero amerykańskie firmy będą miały żniwa.

Gojan
piątek, 20 grudnia 2019, 23:43

Przecież od początku rządów w 2015 r. PiS, MON przyspieszył procedurę zakupu rakiet "Patriot". W tym celu dosypano pieniążków do kasy MON , a min. A.Macierewicz za wszelką cenę chciał wydobyćod Amerykanów jak największy offset. Robił to czasem mało elegancko (patrz Caracale) i przypłacił (jak niektórzy pisali) utratą stanowiska ministra, bo chciał za dużo uzyskać w offsecie za Patrioty, co nie w smak było Amerykanom. Natomiast Pańskie słowa: "Polski patriota w pierwszych miesiącach urzędowania by kupił licencję na rakiety defensywne i ofensywne, transfer technologii, i rozwój know how w Polsce" brzmią nieco naiwnie. Przecież tempo zakupów broni zależy nie tylko od woli kupującego, czyli Polski, ale i od układów międzynarodowych. Sprzedaż uzbrojenia jest koncesjonowana i kontrolowana przez państwa sprzedające, a one pilnują, żeby ograniczyć wypływ technologii wojskowych ze swego kraju. Poza tym nowe uzbrojenie nie leży "na półce" - trzeba je wyprodukować, a więc jego dostawa może nastąpić po 2-3 latach od zakupu.

ZZZZ
niedziela, 22 grudnia 2019, 15:49

Zakup systemu Patriot wynegocjował szef MON za czasów PO-PSL Tomasz Siemoniak. Za 8 baterii Polska miała zapłacić 26 mld zł, pierwsze baterie miały trafić do Polski w 2019 roku. A do tego czasu USA miały wypożyczyć Polsce baterie systemu Patriot do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej. Zmieniła się władza. Nowy szef MON, Antoni Macierewicz, najpierw zrobił wielkie larum na temat zakupu systemu Patriot przez poprzedników. Po czym ustawił się w kolejce do Amerykanów w tej samej procedurze co poprzednicy i ... tak negocjował, że nic nie wynegocjował. Umowę na zakup systemu Patriot podpisał dopiero jego następca Mariusz Błaszczak. Za 2 baterie kupione w pierwszej fazie zapłacimy 16 mld zł. Ich dostawy mają się rozpocząć w 2022 roku. Jeśli to nazywasz przyspieszeniem to chyba mamy krańcowo różne rozumienie znaczenie tego słowa. Na dodatek Błaszczak zrezygnował z wypożyczenia w okresie przejściowym baterii systemu Patriot. Trudno też powiedzieć aby załatwił dla Polski offset w tych dziedzinach, którymi polska armia była zainteresowana: pozyskanie zdolności do produkowania polskich rakiet przeciwlotniczych (np. SkyCeptor) oraz pozyskanie wiedzy dla naszego przemysłu, jeżeli chodzi o zdolności produkowania nowej generacji sprzętu radiolokacyjnego z antenami aktywnymi w technologii azotku galu (w tym użytecznych dla systemu Patriot). Dodam jeszcze, że Rumunia w 2018 roku kupiła w USA cztery baterie za ok. 14 mld zł. Reasumując, rząd PiS to: później, drożej i mniej.

Rz
sobota, 21 grudnia 2019, 12:16

Jeśli chodzi o AM, to też się skłaniam że za twardo negocjował. Widać jego następca jest bardziej "elastyczny". Jeśli chodzi o moje "niezrozumienie" procesu. To nigdy nie napisałem że mają wchodzić do linii po paru miesiącach. Tylko jak najszybciej. Po paru miesiącach To bym zamknął umowę. Gdzie by był transfer i jak najszybszą dostawa pierwszych elementów. Dlatego Przeplacenie 15-20%, ba nawet 30%. Byle by tylko był jak najszybszy transfer technologii i dostawy. Właśnie dlatego, że procesy te trwają długo bym gotów przepłacić w kwestii rakiet. W tej chwili czekamy na co? Aż Amerykanie skończą skyceptory i inne rzeczy by wybrać Narew. Oni sobie bezpiecznie gdzieś je rozwijają, w środku Ameryki Pln, za oceanem oddzieleni od zagrożeń marynarką USA, systemami opl mających kilka warstw, uzbrojeni po żeby z arsenałem nuklearnym włącznie. A my stoimy nadzy po środku najbardziej agresywnego kontynentu w historii... Na prawdę musi to tak wyglądać? W tej chwili czekamy na co?

Moro
piątek, 20 grudnia 2019, 22:12

Odkąd ujawniono zorganizowaną przez PiS farmę trolli w ministerstwie sprawiedliwości do tego typu komentarzy należy podchodzić z rezerwą.

Rz
sobota, 21 grudnia 2019, 11:12

Poproszę o dowód na istnienie "farmy trolli" w MS. Czyli grupy ludzi (więcej niż jedną osoba).

ZZZZ
piątek, 20 grudnia 2019, 18:02

A ja, jak patrzę na posłów PiS w sejmie, to rozumiem skąd się wzięła Targowica. Tamci nienawidzili Konstytucji 3 Maja, ci z PiS nienawidzą obecnej Konstytucji. I w imię tej nienawiści są w stanie zrobić wszystko. Ci obecni są w stanie skłócić nas na pokolenia,, skłócić nas że wszystkimi sąsiadami. Aż zostaniemy sami.

dim
sobota, 21 grudnia 2019, 07:47

Proszę wspomnieć, co Churchill powiedział o Polakach jako narodzie, a co o rządzących, których sobie wybierają. I to jest dokładnie to, niezmiennie.

R
sobota, 21 grudnia 2019, 00:43

Widać głębokie niezrozumienie naszej historii. Szczególnie okresu schylkowego 1 RP. Warto sięgnąć po podręcznik jeszcze raz.

piątek, 20 grudnia 2019, 17:19

unk1
piątek, 20 grudnia 2019, 15:27

Potwierdzam!!!

NOC
piątek, 20 grudnia 2019, 13:22

No to bardzo wazne jest

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama