- WIADOMOŚCI
UE zapowiada uderzenie w rosyjskie firmy zbrojeniowe
W Irlandii trwa spotkanie ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej. Jednym z głównych tematów rozmów są kolejne rosyjskie akty sabotażu w Europie. Niewykluczone, że w ramach retorsji Unia zdecyduje się na nowe kroki prawne wobec Kremla i tamtejszego przemysłu zbrojeniowego.
Seria rosyjskich aktów sabotażu, do których doszło w kilku państwach europejskich w ostatnich dniach, jest jednym z głównych tematów omawianych przez ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej, którzy spotkali się na kolejnym rutynowym posiedzeniu. Tym razem gospodarzem jest Irlandia.
Nie tylko sankcje
Do sprawy rosyjskich działań hybrydowych odniosła się szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która stwierdziła podczas briefingu prasowego, że jednym z głównych celów Władimira Putina jest odstraszenie europejskich przywódców od kontynuowania wsparcia dla Ukrainy. Zdaniem byłej premier Estonii działania Kremla są przeciwskuteczne, ponieważ wzmożone akcje hybrydowe spotkają się wyłącznie z intensyfikacją pomocy dla Kijowa oraz zwiększeniem wydatków na zbrojenia w poszczególnych państwach europejskich.
Jedną z odpowiedzi europejskich stolic mają być najdalej idące sankcje wymierzone w Rosję. Będzie to już 22. pakiet sankcji – poprzedni, 21., przyjęto w lipcu tego roku. Jak powiedziała Kaja Kallas, unijne restrykcje mogą dotknąć również rosyjskie firmy zbrojeniowe.Unia rozważa bowiem wpisanie na listę sankcyjną 1600 podmiotów oraz osób.
Kallas odniosła się również bezpośrednio do jednej z głośniejszych w ostatnim czasie prób rosyjskiego sabotażu. Jej zdaniem incydent z 4 lipca, kiedy to odnaleziono drona z materiałami wybuchowymi na lotnisku w Lipsku, miał „wszystkie cechy terroryzmu sponsorowanego przez państwo”. Przypomnijmy, w wyniku rosyjskiego działania Niemcy zdecydowały o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Bonn, a także ośrodka kultury FR w Berlinie.
Sikorski: To nie są czasy pokoju
Do ostatniej serii rosyjskich aktów sabotażu wymierzonych w Europę (w tym Polskę) odniósł się w środę minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski. Jak stwierdził szef polskiej dyplomacji, kraje Unii Europejskiej powinny nie tylko nakładać kolejne sankcje, ale także „utrudniać życie rosyjskim szpiegom i dyplomatom”.
Wśród propozycji przedstawionych przez Sikorskiego podczas krótkiej rozmowy z dziennikarzami bezpośrednio przed spotkaniem szefów resortów spraw zagranicznych pojawiła się koncepcja ograniczenia liczby rosyjskich dyplomatów w UE, wprowadzenia dla nich paszportów biometrycznych oraz nałożenia zakazu opuszczania kraju, w którym są akredytowani. Wszystkie powyższe propozycje mają zdaniem Sikorskiego wynikać z faktu, że „nie żyjemy już w czasach pokoju”.


Wybrane okazje dla Ciebie