Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • POLECANE
  • ANALIZA

Sekretarz wojny walczy z armią. Zakulisowe informacje

Szef Pentagonu Pete Hegseth na spotkaniu z amerykańską Gwardią Narodową.
Szef Pentagonu Pete Hegseth na spotkaniu z amerykańską Gwardią Narodową.
Autor. @DeptofDefense/X.com

Wojska Lądowe Stanów Zjednoczonych znalazły się w niezwykle trudnym położeniu kadrowym, a sytuację tę szczegółowo opisuje na swoich łamach dziennik „The New York Times”. Według amerykańskiej gazety seria arbitralnych zwolnień i konfliktów zainicjowanych przez sekretarza obrony Pete’a Hegsetha doprowadziła do potężnego kryzysu dowódczego, pozostawiając U.S. Army praktycznie „bez steru”.

Ten wakat na szczytach władzy przypada na najbardziej pracowity okres dla sił zbrojnych od czasów wojen w Iraku i Afganistanie. Amerykańskie Siły Powietrzne (USAF) muszą obecnie odpierać coraz bardziej zaawansowane ataki irańskich rakiet i dronów na Bliskim Wschodzie, podczas gdy dowództwo w Europie odgrywa kluczową rolę w dostarczaniu wsparcia wywiadowczego i logistycznego dla walczącej Ukrainy.

Reklama

Nieufność i 15-sekundowe dymisje

Źródłem obecnego kryzysu, jak zauważa „The New York Times”, jest głęboka nieufność sekretarza Hegsetha wobec wyższej kadry oficerskiej. Wynika ona z jego własnych, negatywnych doświadczeń z czasów służby w Gwardii Narodowej, którą musiał opuścić z powodu kontrowersji wokół jego tatuaży uznanych za ekstremistyczne.

Ta wrogość przełożyła się na radykalne decyzje personalne. Najbardziej jaskrawym przykładem było zwolnienie w kwietniu br. Szefa Sztabu U.S. Army, generała Randy’ego George’a. Jak donoszą źródła gazety, generał został poinformowany o dymisji podczas zaledwie 15-sekundowej rozmowy telefonicznej, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia. Co więcej, Hegseth zmusił do odejścia co najmniej trzech wyższych oficerów, którzy byli typowani na naturalnych następców generała George’a, skutecznie pozbawiając armię doświadczonego kierownictwa.

Czystki wśród weteranów i paraliż kluczowych dowództw

Czystki objęły również inne kluczowe stanowiska dowódcze. Hegseth zwolnił generała Davida M. Hodne’a, szefa Dowództwa ds. Transformacji i Szkolenia, zaledwie osiem miesięcy po jego powołaniu. Decyzja ta sprowadziła paraliż na strukturę odpowiedzialną m.in. za przygotowanie obsad systemów antyrakietowych Patriot, które stanowią główną tarczę obronną amerykańskich baz na Bliskim Wschodzie.

Równie kontrowersyjna była degradacja stanowiska dowódcy sił amerykańskich w Europie, zajmowanego przez generała Christophera T. Donahue, do rangi trzygwiazdkowej. Zmusiło to generała do przejścia na emeryturę w kluczowym momencie – jego dowództwo, wykorzystując wnioski z wojny w Ukrainie, z sukcesem szkoliło i wysyłało na Bliski Wschód wyspecjalizowane zespoły obrony przed dronami.

Dodatkowo stanowisko stracił wiceszef sztabu armii, generał James Mingus, usunięty na rok przed końcem kadencji. Z kolei sekretarz armii Daniel P. Driscoll, z którym Hegseth niemal nie rozmawia, wkrótce ma opuścić administrację.

Reklama

Zagrożenie dla modernizacji i deficyt najwyższych dowódców

Skutki tych decyzji mają być druzgocące dla gotowości bojowej i modernizacji amerykańskich sił zbrojnych. „The New York Times” wylicza, że gdy Hegseth obejmował urząd w styczniu 2025 roku, w służbie czynnej było dziesięciu czterogwiazdkowych generałów. Obecnie pozostało ich zaledwie pięciu, co jest najgorszym wynikiem od dziesięcioleci.

Brak szefa sztabu uderza bezpośrednio w procesy modernizacyjne, opóźniając tak krytyczne zakupy, jak amunicja do systemów Patriot czy systemy artyleryjskie ATACMS, których obecnie brakuje. Wstrzymano również szeroko zakrojone plany szybkiej modernizacji, co według ekspertów stwarza realne ryzyko, że U.S. Army pozostanie w tyle za Rosją i Chinami w wyścigu o wdrożenie sztucznej inteligencji i nowoczesnych systemów bezzałogowych.

Polityczny impas i obawy o apolityczność wojska

Polityczne konsekwencje działań Hegsetha doprowadziły do impasu w Senacie. Jego kandydat na szefa armii, generał Christopher LaNeve, musi obecnie łączyć obowiązki wiceszefa i pełniącego obowiązki szefa sztabu, obu wymagających stopnia czterogwiazdkowego. Nominacja LaNeve’a jest blokowana m.in. przez republikańską senator Joni Ernst, zbulwersowaną brakiem transparentności ze strony sekretarza obrony oraz złamaniem obietnicy dotyczącej utrzymania generała George’a na stanowisku.

Podsumowując ten bezprecedensowy kryzys, cytowany przez nowojorski dziennik kongresmen i były oficer wywiadu Pat Ryan ostrzegł, że pozbywanie się sprawdzonych w boju dowódców w czasie wojny bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu żołnierzy. Działania te wyrządzają również pokoleniowe szkody w strukturach wojska, podważając jego apolityczny charakter i wierność Konstytucji na rzecz wymuszanej lojalności wobec administracji.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować