- WIADOMOŚCI
Stałe bazy US Army w Polsce. Nieoficjalnie: w grze dwa miasta
Od dawna w Polsce toczy się dyskusja na temat większej, stałej obecności armii amerykańskiej na terytorium RP. Pojawiły się nieoficjalne doniesienia o tym, gdzie zbudowana może być baza. Padły też orientacyjne kwoty, które Polska będzie musiała wydać na infrastrukturę.
Autor. . US Army/ Sgt. Cesar Salazar Jr.
Stała obecność armii amerykańskiej jest istotna z punktu widzenia potencjału odstraszania potencjalnego przeciwnika oraz wzmocnienia potencjału operacyjnego sił sojuszniczych w regionie w wypadku konfliktu zbrojnego. Zasadniczym pytaniem pozostaje to, gdzie należałoby rozlokować stałą bazę US Army w Polsce oraz jaki typ jednostki bądź jednostek powinien w niej stacjonować.
Jak ustalił portal Wirtualna Polska , pod uwagę są brane dwie lokalizacje: Poznań i Wrocław, ze względu na obecność dużych portów lotniczych, które mają znaczenie, tak przy przerzucie wojsk, jak również pod kątem podróży rodzin żołnierzy. Warto odnotować, że w Poznaniu już działa wysunięte dowództwo V Korpusu armii amerykańskiej w Camp Kościuszko oraz Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych.
Nie można także zapominać o magazynach sprzętu wojskowego w Powidzu, będących elementem szerszego systemu APS (Army Prepositioned Stocks), a konkretnie APS-2 odpowiedzialnego za Europę. Inną możliwą lokalizacją jest Wrocław, gdzie trwa rozbudowa portu lotniczego. Jeżeli chodzi o liczbę ludzi, to będzie to najprawdopodobniej około 5 tysięcy żołnierzy z rodzinami, co może łącznie dać około 25 tysięcy osób.
Autor. J. Raubo
Jak podaje Wirtualna Polska, koszt budowy może oscylować w okolicach 10-12 mld zł. Tutaj warto jednak odnotować, że najprawdopodobniej wiele umów na prace budowlane zostałoby wykonanych przez polskie firmy, a więc środki te pozostałyby w polskiej gospodarce, podobnie jak ma to miejsce w wypadku innych projektów rozbudowy infrastruktury wojskowej w Polsce.
Zobacz też

Co do typów jednostek, jakie mogłyby trafić do Polski, mówi się o 2. Pułku Kawalerii, który stacjonuje dziś w Vilseck w Republice Federalnej Niemiec. Jest to jednak brygada piechoty zmotoryzowanej, wykorzystująca rodzinę kołowych transporterów opancerzonych Stryker, a więc jednostka stosunkowo lekka.
Autor. U.S. Navy Lt. Amy Forsythe, Public Affairs Officer, Naval Support Facility Redzikowo
Lepszym rozwiązaniem byłaby brygada pancerna. Amerykanie mogliby w tym celu co prawda przeformować 2. Pułk Kawalerii, co jest możliwe, albowiem US Army dysponuje nadwyżkami sprzętu ciężkiego, takiego jak czołgi czy bojowe wozy piechoty. Względnie taka brygada zostałaby wydzielona z jednej z dywizji, które na co dzień stacjonują na terytorium kontynentalnych Stanów Zjednoczonych.
Na dziś możemy jedynie spekulować. Należy poczekać na bardziej dokładne informacje, które pojawią się wraz z postępami w rozmowach oraz po ich zakończeniu.


