Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • KOMENTARZ

Polska we wszystkich głównych projektach obronnych UE. Koszt „Eastern Flank Watch” może wynieść 100 mld euro

flagi NATO, UE, Polski, siedziba MON przy ul. Klonowej w Warszawie
flagi NATO, UE, Polski na dziedzińcu siedziby MON przy ul. Klonowej w Warszawie
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Polska bierze udział we wszystkich pięciu europejskich projektach obronnych wspólnego zainteresowania (Projects of Common Interest) UE. Obejmują one flankę wschodnią, obronę powietrzną i przeciwrakietową, drony oraz systemy zwalczania dronów, przestrzeń kosmiczną, a także bezpieczeństwo morskie.

Całkowita szacowana skala inwestycji wynosi od 185,5 mld do 281 mld euro. Nie oznacza to jednak, że UE właśnie przyznała taką kwotę. Na tym etapie 325 mln euro z programu EDIP ma pomóc w uruchomieniu tych pięciu projektów.

Reklama

Największym programem jestEastern Flank Watch, w ramach którego zaplanowano inwestycje o wartości 60–100 mld euro do 2036 roku. To znacznie więcej niż sama inicjatywa nadzoru granic. Projekt obejmuje walkę lądową, obronę przed dronami, systemy C4ISTAR, przeciwdziałanie mobilności przeciwnika (mnożenie przeszkód), mobilność wojskową oraz obronę powietrzną i przeciwrakietową. Przewiduje również wspólne zamówienia sprzętu, usług i infrastruktury, a także rozbudowę europejskich zdolności produkcyjnych. Polska jest częścią tego projektu, natomiast Francja w nim nie uczestniczy.

To ważne z politycznego punktu widzenia, ponieważ Francja uczestniczy w pozostałych czterech projektach, ale nie w tym skupionym bezpośrednio na flance wschodniej. Polska natomiast jest zaangażowana w pełną gamę inicjatyw. Warszawa nie ogranicza się więc wyłącznie do obrony granicy z Rosją – wchodzi również w europejskie projekty ukierunkowane na obronę powietrzną, przestrzeń kosmiczną, systemy bezzałogowe, bezpieczeństwo morskie oraz krytyczną infrastrukturę podwodną.

Drugim dużym programem jest zintegrowana obrona powietrzna i przeciwrakietowa UE wraz z systemem wczesnego ostrzegania EU Federated Integrated Air and Missile Defence including Early Warning), z szacowanymi inwestycjami na poziomie 55–80 mld euro do 2040 roku. Celem nie jest budowa jednego „europejskiego Patriota”, lecz połączenie krajowych czujników, środków rażenia i systemów dowodzenia w jedną interoperacyjną architekturę. Dla Polski kluczową kwestią będzie to, jak systemy takie jak Wisła, Narew i Pilica+ zostaną zintegrowane z tą szerszą strukturą europejską oraz z obroną powietrzną i przeciwrakietową NATO.

Reklama

Projekt kosmiczny (SPACE) może osiągnąć wartość 24 mld euro do 2034 roku. Obejmuje on satelitarne wczesne ostrzeganie, łączność satelitarną (SATCOM), rozpoznanie obrazowe (ISR), wywiad radioelektroniczny (SIGINT), świadomość domeny kosmicznej, nawigację i pozycjonowanie (PNT), walkę radioelektroniczną w przestrzeni kosmicznej (NAVWAR) oraz zdolność do szybkiego wynoszenia na orbitę satelitów zastępczych. Z kolei zintegrowana obrona morska i dna morskiego Integrated Maritime and Seabed Defence) jest szacowana na 43–72 mld euro do 2045 roku i obejmie porty, infrastrukturę offshore, rurociągi, kable podwodne oraz szersze zdolności morskie i głębinowe. Polska bierze udział w obu tych przedsięwzięciach.

DECODER jest mniejszy pod względem finansowym – opiewa na 3,5–5 mld euro do 2033 roku – ale ma najszerszy udział państw. Nie ogranicza się jedynie do zakupu dronów i systemów do ich zwalczania. Projekt ma również na celu rozwój technologii, testowanie nowych rozwiązań, przyspieszenie modernizacji oraz zwiększenie europejskich zdolności produkcyjnych. To jeden z najbardziej wyrazistych przykładów przenoszenia wniosków z wojny w Ukrainie do europejskiej polityki przemysłowo-obronnej.

Cztery inne propozycje nie weszły do pierwszej grupy: zrobotyzowane lądowe jednostki bojowe, systemy artyleryjskie, platformy wielodomenowe oraz europejska przestrzeń danych obronnych dla sztucznej inteligencji. Mogą one powrócić w kolejnych edycjach. Pokazuje to, że UE nie tworzy jednego programu, lecz szersze portfolio projektów obronnych, które może być stopniowo rozbudowywane o dodatkowe obszary.

Dla Polski kluczowy wniosek jest jasny – Warszawa jest obecna we wszystkich pięciu projektach pierwszej generacji. Jeśli przejdą one od deklaracji politycznych do zamówień publicznych, produkcji i infrastruktury, Polska będzie uczestniczyć nie tylko w obronie flanki wschodniej, ale także w kształtowaniu europejskich zdolności powietrznych, kosmicznych, morskich oraz w zakresie systemów bezzałogowych. Daje to Polsce rolę znacznie szerszą niż tylko państwa przyfrontowego, które czeka na kolejne ciosy ze strony Rosji.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama