- WIADOMOŚCI
Niemieckie myśliwce wleciały do Polski
Autor. Kogo / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0
W poniedziałek, 12 października, co najmniej osiem niemieckich myśliwców wleciało do Polski. Opisywane maszyny to wielozadaniowe myśliwce Eurofighter Typhoon. Samoloty skierowały się do 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny.
Niemieckie Eurofightery nad Polską
W poniedziałek, 12 października, do Polski wleciało co najmniej osiem niemieckich myśliwców Eurofighter Typhoon. Samoloty skierowały się do 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Poznań-Krzesiny. O pojawieniu się niemieckich samolotów nad Polską informował Polish Military Radar – o godzinie 12:57 i 14:12.
Przybycie niemieckich samolotów do bazy w Poznaniu-Krzesinach nie jest związane z jakimkolwiek alarmem, mając raczej związek z pracami remontowymi w bazie Rostock-Laage, gdzie niemieckie myśliwce stacjonują na co dzień. Możliwość obserwowanego dziś przebazowania samolotów sygnalizował już w sierpniu 2025 roku gen. dyw. Ireneusz Nowak.
Niemniej, interesujący kontekst dla całej sprawy rysuje dr Aleksander Olech, zauważając, że pomimo braku alarmu, nie powinniśmy postrzegać przylotu Luftwaffe wyłącznie jako operacji logistycznej.
Co pokazuje przylot niemieckich myśliwców?
To bardzo dobry przykład tego, jak wygląda dziś praktyczna współpraca Luftwaffe z państwami wschodniej flanki NATO. Przebazowanie samolotów do Polski nie jest wyłącznie kwestią logistyczną. Pokazuje, że niemieckie lotnictwo może sprawnie korzystać z infrastruktury sojuszniczej, działać z polskich baz i utrzymywać gotowość poza własnym terytorium. Dotyczy to tego, że mamy stałą współpracę z Berlinem, ale też spodziewamy się kolejnych ostrzałów Rosji na wschodnią Ukrainę.
Dla Polski ma to znaczenie również z punktu widzenia interoperacyjności, zabezpieczenia technicznego i zdolności do przyjmowania większych komponentów lotniczych sojuszników. Sam rozwój współpracy sojuszniczej widzimy też na wielu innych przykładach. Trudno w tej materii nie wspomnieć o wizycie SACEUR w Polsce – generała Alexusa Grynkewicha – który wczoraj, 12 października, uczestniczył w Warsaw Security Forum, przedstawiając koncepcję obrony NATO, określaną jako „Theory of Victory”.
W warunkach rosnącego znaczenia obrony powietrznej i szybkiego wzmacniania wschodniej flanki właśnie takie, pozornie techniczne ruchy pokazują, czy NATO rzeczywiście potrafi przerzucać i utrzymywać siły tam, gdzie są aktualnie potrzebne. Możemy mieć różne podejście do Niemiec, ale każdy sygnał współpracy to ważny sygnał dla Rosji.



