Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

NATO uderza na Północy. Trwają manewry z udziałem Polski

Lotniskowiec Charles de Gaulle
Lotniskowiec Charles de Gaulle podczas ćwiczeń Neptun Strike 2026-2
Autor. Mariusz Marszałkowski/Defence24.pl

Od 17 do 23 lipca trwają zintegrowane ćwiczenia sił NATO w ramach inicjatywy Neptune Strike 26-3. Tym razem, po raz pierwszy w historii cyklu, sojusznicze grupy uderzeniowe operują na Dalekiej Północy i Północnym Atlantyku. W manewrach biorą udział siły z 14 państw, w tym z Polski.

Pod dowództwem Sił Uderzeniowych i Wsparcia Marynarki Wojennej NATO (STRIKFORNATO) z siedzibą w Oeiras w Portugalii odbywa się kolejna, trzecia już w tym roku edycja ćwiczeń Neptune Strike (Uderzenie Neptuna). Jest to cykliczna aktywność NATO (enhanced Vigilance Activity – eVA), mająca na celu zademonstrowanie zaangażowania Sojuszu w zbiorową obronę, wzmocnienie interoperacyjności oraz sprawdzanie całorocznej gotowości wojsk do prowadzenia działań wielodomenowych (MDO) pod jednolitym dowództwem.

W odróżnieniu od tradycyjnych, dorocznych manewrów, Uderzenie Neptuna realizowane jest w kilku mniejszych etapach w ciągu całego roku. Jak informuje Dowództwo Połączonych Sił NATO w Norfolk (JFC Norfolk), obecna faza (26-3) jest jednak wyjątkowa.

Podczas gdy poprzednie iteracje skupiały się głównie na akwenie Morza Śródziemnego, tym razem obszar operacyjny został rozszerzony na Północny Atlantyk oraz Daleką Północ. Działania te wpisują się bezpośrednio w szerszą operację „Arctic Sentry” kierowaną przez JFC Norfolk. Tym samym Sojusz Północnoatlantycki przenosi swój zasięg operacyjny do jednego z najbardziej strategicznie istotnych, a zarazem wymagających obszarów na świecie.

Redakcja Defence24.pl, któej przestawicielem był Mariusz Marszałkowski, brała udział w 4. edycjach ćwiczeń, składając wizytę na czterech lotniskowcach będących w służbie NATO – amerykańskim USS Gerald R. Ford, brytyjskim HMS Prince of Wales, włoskim ITS Cavour oraz francuskim Charles de Gaulle.

Lotniskowiec i okręt desantowy na czele

W operacji Neptune Strike 26-3 bierze udział brytyjska lotniskowcowa grupa uderzeniowa (Carrier Strike Group), na czele której stoi lotniskowiec HMSPrince of Wales. Brytyjczycy operują ramię w ramię z hiszpańską ekspedycyjną grupą uderzeniową (Expeditionary Strike Group), dowodzoną z pokładu okrętu desantowegoCastilla.

Te dwa trzonowe zgrupowania są bezpośrednio wspierane przez okręty nawodne, okręty podwodne oraz lotnictwo z 12 krajów sojuszniczych: Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Islandii, Włoch, Norwegii, Polski, Hiszpanii, Szwecji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Ćwiczenia wspomagają również wydzielone Siły Wywiadu, Obserwacji i Rozpoznania NATO (NISRF). Udział tak szerokiej i zróżnicowanej koalicji dobitnie udowadnia zdolność NATO do szybkiej integracji sił z różnych domen oraz wzmacnia spójność operacyjną niezbędną do skutecznego odstraszania.

Reklama

Wyzwania Dalekiej Północy

Prowadzenie operacji za kołem podbiegunowym i na wodach Północnego Atlantyku naraża siły sojusznicze na działanie w surowych, trudnych warunkach środowiskowych, z którymi na co dzień nie styka się wiele z państw biorących udział w manewrach. Szkolenie w tak wymagającym rejonie zapewnia realistyczne możliwości zintegrowania wielonarodowego potencjału, dopracowania procedur dowodzenia i kontroli (C2) oraz dostosowania się do ewoluującej architektury bezpieczeństwa.

Jak zaznacza JFC Norfolk, Neptune Strike nie funkcjonuje jako izolowana inicjatywa. Uzupełnia ona inne natowskie operacje z serii eVA, takie jak Baltic Sentry czy Eastern Sentry. Skoordynowane i prowadzone na ogromnych dystansach geograficznych operacje potwierdzają, że Pakt Północnoatlantycki utrzymuje stałą obecność na kluczowych akwenach, dbając o swobodę żeglugi i będąc w gotowości do natychmiastowej odpowiedzi na każde pojawiające się zagrożenie.

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Mogą Cię zainteresować