- WIADOMOŚCI
MSZ Wielkiej Brytanii: premier wyciągnął wnioski z błędów popełnionych w wojnie w Iraku
Szefowa MSZ Wielkiej Brytanii Yvette Cooper powiedziała w niedzielę, że premier Keir Starmer nie zdecydował się na aktywne zaangażowanie kraju w operację militarną USA i Izraela przeciw Iranowi, ponieważ wyciągnął wnioski z tego, co poszło źle w wojnie w Iraku ponad 20 lat temu.
Autor. @WhiteHouse/X.com
Starmer od kilku dni jest ostro krytykowany przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Oświadczył on, że szef brytyjskiego rządu nie dorównuje swojemu poprzednikowi z czasów II wojny światowej Winstonowi Churchillowi, a przez brak wsparcia dla działań USA przeciwko Iranowi specjalne stosunki łączące Waszyngton i Londyn nie są już takie jak kiedyś.
Nieoczekiwanie do grona krytyków Starmera dołączył w piątek były brytyjski premier Tony Blair - również wywodzący się Partii Pracy - który podczas jednego z wystąpień powiedział, że Wielka Brytania powinna była od początku poprzeć operację przeciwko Iranowi, a sojusz z USA jest fundamentalny dla jej bezpieczeństwa.
- Chodzi o to, byśmy wyciągnęli wnioski z niektórych błędów popełnionych w Iraku. Uważam, że właśnie to zrobił Keir Starmer. (Chodzi) także (o to), abyśmy podejmowali działania wojskowe w celu obrony krajów narażonych na ataki Iranu, ponieważ leży to w interesie narodowym Wielkiej Brytanii. Nie podejmujemy jednak działań, które nie leżą w naszym interesie narodowym - podkreśliła Cooper w rozmowie ze stacją Sky News, zapytana o słowa Blaira.
Zobacz też

W rozmowie z BBC podkreśliła, że rolą premiera Wielkiej Brytanii jest działanie zgodnie z interesem swojego kraju, a nie Stanów Zjednoczonych. - To do prezydenta USA należy decyzja, co leży w interesie narodowym USA, i do niego należy robienie tego. Naszym zadaniem jako rządu Wielkiej Brytanii jest decydowanie o tym, co leży w interesie narodowym Wielkiej Brytanii, a to nie oznacza zgadzania się po prostu z innymi krajami lub outsourcingu naszej polityki zagranicznej do innych krajów - zaznaczyła.
Blair jako premier podjął w 2003 r. decyzję o udziale Wielkiej Brytanii w wojnie przeciw Irakowi w ramach międzynarodowej koalicji pod wodzą USA, mimo braku jednoznacznych dowodów na posiadanie przez Bagdad broni masowego rażenia. Wątpliwe podstawy włączenia się do wojny były głównym powodem jego ustąpienia ze stanowiska premiera w 2007 r. Cooper wchodziła w skład rządu Blaira, pełniąc w nim szereg stanowisk na szczeblu podsekretarza stanu, a później wiceministra.
Decyzja rządu w Londynie pokazuje, że nawet w ramach tzw. „specjalnych relacji” między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi rośnie przekonanie, iż automatyczne popieranie amerykańskich operacji wojskowych może mieć poważne konsekwencje polityczne i społeczne. W pamięci brytyjskiej opinii publicznej wciąż żywe są skutki wojny w Iraku, która na lata podzieliła społeczeństwo i podkopała zaufanie do klasy politycznej.
Spór wokół stanowiska Starmera pokazuje również napięcia wewnątrz Partii Pracy oraz szerszą debatę o miejscu Wielkiej Brytanii w świecie. Część polityków uważa, że utrzymanie ścisłego sojuszu z USA wymaga większego zaangażowania w ich działania militarne, inni natomiast podkreślają potrzebę bardziej samodzielnej polityki zagranicznej, opartej przede wszystkim na brytyjskim interesie narodowym.

WIDEO: Chaos na Bliskim Wschodzie. Nadchodzi kolejna fala migracji?