- WIADOMOŚCI
MON: Nie było problemów z powrotem prezydenta
Ministerstwo Obrony Narodowej odniosło się do medialnych doniesień o rzekomym braku zgody na piątkowe lądowanie w Warszawie samolotu z Prezydentem RP.
W poniedziałek 2 listopada resort obrony narodowej opublikował komunikat, w którym zaprzeczył, jakoby w ostatni piątek odmówiono lądowania w Warszawie samolotu z prezydentem Nawrockim na pokładzie. Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki z powodu sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym przerwał lot do Senegalu, odwołując zaplanowaną wizytę roboczą.
„Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej, dotyczące rzekomego braku zgody na lądowanie w piątek w Warszawie samolotu z Prezydentem RP na pokładzie. Wojskowi piloci, po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu i konieczności powrotu do Warszawy, natychmiast i bez żadnych przeszkód przystąpili do realizacji zadania. Wszelkie pojawiające się informacje o rzekomych problemach z powrotem do Polski samolotu wojskowego są nieprawdziwe. Tego rodzaju dezinformacja może być wykorzystywana przez rosyjską i białoruską propagandę” – podał resort obrony.
Stop dezinformacji! Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje pojawiające się w przestrzeni publicznej, dotyczące rzekomego braku zgody na lądowanie w piątek w Warszawie samolotu z Prezydentem RP na pokładzie. Wojskowi piloci, po otrzymaniu informacji o przerwaniu lotu i konieczności powrotu do Warszawy, natychmiast i bez żadnych przeszkód przystąpili do realizacji zadania. Wszelkie pojawiające się informacje o rzekomych problemach z powrotem do Polski samolotu wojskowego są nieprawdziwe. Tego rodzaju dezinformacja może być wykorzystywana przez rosyjską i białoruską propagandę.
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) November 2, 2026
Do sprawy odniósł się również szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. W poniedziałkowej rozmowie z Robertem Mazurkiem w Kanale Zero zaznaczył, że informacje o zakazie lądowania prezydenckiego samolotu w Warszawie są nieprawdziwe. „Takie domysły pojawiły się w związku z tym, że trajektoria lotu prezydenckiego samolotu nieco uległa zmianie nad Francją. (…) To wynikało z panujących tam warunków atmosferycznych, generalnie silnego wiatru, ale później, kiedy warunki na to pozwoliły, ten lot był kontynuowany bezpośrednio wprost na lotnisko w Warszawie” – powiedział polityk.

