- WIADOMOŚCI
Ostry spór wokół TK. Ambasador USA komentuje wydarzenia w Polsce
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose odniósł się do wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego. Amerykański dyplomata określił sytuację jako bardzo poważną, zwracając uwagę na możliwość dalszej eskalacji napięć. Zaapelował do przedstawicieli władz, służb porządkowych i demonstrantów o zachowanie spokoju. Podkreślił jednocześnie, że Stany Zjednoczone nie zamierzają ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, ale zależy im na stabilności i bezpieczeństwie swojego sojusznika.
Tom Rose opublikował oświadczenie w piątek 30 października późnym wieczorem w serwisie X, po wydarzeniach związanych ze zmianami w kierownictwie Trybunału Konstytucyjnego i zgromadzeniem demonstrantów przed jego warszawską siedzibą. Ambasador określił wydarzenia jako niezwykle poważne i wskazał na możliwość bezprecedensowej konfrontacji dotyczącej wykorzystywania władzy państwowej oraz niezależności instytucji konstytucyjnej.
The events unfolding tonight at Poland’s Constitutional Tribunal are very serious indeed. We appear to be witnessing an unprecedented confrontation over the government’s use of state power and the independence and authority of a constitutional institution. Both sides offer sharply different accounts of what happened and why. Whatever the facts ultimately establish, thousands gathering outside the Tribunal make an already dangerous situation more combustible. The last thing Poland needs is a confrontation that spirals into something far worse. America is on Poland’s side. It is not our place to judge or interfere in its internal affairs. Our concern is for the stability, security, and democratic future of a country we are proud to call our friend and ally. I hope everyone involved—government officials, law enforcement, and demonstrators alike, to take a deep breath, and don’t take any action that could provoke violence or further escalation. Americans and @POTUS care deeply about this country, its democracy, and its future. But Poland’s strength ultimately must come from within—from its people, its institutions, and their shared commitment to the rule of law. Poland has come too far and accomplished too much to let political differences, no matter how strongly felt, put any of that at risk.
— Ambassador Tom Rose (@USAmbPoland) October 30, 2026
Zaznaczył również, że obie strony przedstawiają zdecydowanie odmienne relacje dotyczące przebiegu wydarzeń i ich przyczyn.
Ambasador USA apeluje o spokój
W swoim oświadczeniu Rose zwrócił uwagę na ryzyko dalszego wzrostu napięcia w związku ze zgromadzeniem licznych demonstrantów przed siedzibą Trybunału. „Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje Polska, jest konfrontacja” – ostrzegł amerykański dyplomata.
Ambasador zaapelował do przedstawicieli rządu, funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo oraz uczestników protestów o unikanie działań mogących prowadzić do przemocy.
Podkreślił, że Stany Zjednoczone nie zamierzają rozstrzygać wewnętrznych sporów politycznych w Polsce – „Ameryka stoi po stronie Polski” – zapewnił Rose, zaznaczając jednocześnie, że USA nie powinny ingerować w jej sprawy wewnętrzne. Dodał, że Waszyngtonowi zależy na stabilności, bezpieczeństwie i demokratycznej przyszłości Polski.
Zobacz też 
Ostra reakcja opozycji. Policja przed Trybunałem
Komentarz ambasadora pojawił się po ogłoszeniu decyzji dotyczących czasowego odsunięcia prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego od wykonywania czynności służbowych. Decyzje te podjęła Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na stanowisko sędziego TK. Ich skuteczność prawną kwestionują dotychczasowe kierownictwo Trybunału oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta. Przedstawiciele większości parlamentarnej prezentują odmienne stanowisko.
Działania wywołały ostrą reakcję polityków Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, Polski Plus oraz Konfederacji Korony Polskiej, którzy wzywali do obrony Trybunału Konstytucyjnego.
Przed siedzibą TK zgromadzili się demonstranci oraz przedstawiciele opozycji, w tym Jarosław Kaczyński. W rejonie budynku pojawiły się również znaczne siły policyjne, w tym oddziały prewencji.

