Reklama
  • WIADOMOŚCI

Minister obrony Estonii w Polsce. PGZ z umową z Frankenburg

Sojusznicy muszą utrzymać jedność i transatlantyckie więzi; nie można też zmniejszać wsparcia dla Ukrainy – powiedział minister obrony Estonii Hanno Pevkur, który spotkał się w piątek w Warszawie z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

minister obrony Estonii Hanno Pevkur, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz
Autor. Jakub Borowski, Defence24.pl

Pevkur podkreślił, że odpowiedzialność za incydenty z ukraińskimi dronami, które spadły w krajach bałtyckich, ponosi Rosja, przed którą Ukraina się broni, broniąc także tych wartości, które spajają Sojusz. Kosiniak-Kamysz zapewnił, że Polska jest gotowa wywiązać się z obowiązku, jaki nakłada art. 5 Traktatu północnoatlantyckiego.

Reklama

„Potwierdziliśmy sojusznicze zobowiązania między Polską a Estonią. Polska wypełni wszystkie zobowiązania, szczególnie wynikające z art. 5” – zapewnił wicepremier po rozmowach w MON. Wyraził przekonanie, że 21 maja w Tallinie zostanie podpisana dwustronna umowa o gwarancjach bezpieczeństwa; ponieważ obecna pochodzi z roku z 2012 r., a „wszystko od tego czasu się zmieniło w Europie”.

Pevkur zwrócił uwagę na znaczenie, jakie ma także art. 3 Traktatu waszyngtońskiego, mówiący o samopomocy, wzajemnej pomocy oraz utrzymywaniu indywidualnej i zbiorowej zdolności do odparcia napaści.

Ministrowie nawiązali do wojen w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, w tym do upadku wymierzonych przeciw Rosji ukraińskich dronów w Estonii, na Łotwie i Litwie. Pevkur zaznaczył, że po uderzeniu bezzałogowca w komin elektrowni uszkodzenia są bardzo małe. „Nie ma żadnego zagrożenia dla dostaw energii. Rozumiemy że przyczyną nie jest działanie Ukrainy, przyczyną jest agresja Rosji wobec Ukrainy, a Ukraina broni własnej wolności” – powiedział.

„Oczywiście to, co się dzieje w cieśninie Ormuz, ma wpływ na ceny paliw na całym świecie. Kiedy ceny ropy idą w górę, rosyjska machina wojenna dostaje więcej pieniędzy - o 150 mln dolarów więcej każdego dnia – miliard tygodniowo, 50 mld rocznie, jeśli nadal tak będzie. To posłuży atakom przeciw Ukrainie i nabywaniu nowych zdolności przez rosyjską armię. Ukraina oczywiście działa, by zmniejszyć te możliwości Rosji, i musimy zrozumieć, że czasami dochodzi do strat ubocznych, co nie znaczy, że możemy zmniejszyć nasze wsparcie dla Ukrainy. Ponieważ Ukraina walczy także o naszą wolność i nasze wartości” – mówił estoński minister.

„Nie tylko dwustronnie, ale w całym Sojuszu musimy utrzymać jedność. Putin i Kreml chcą, żebyśmy utracili naszą jedność, chcą osłabienia więzi w NATO. My tego nie chcemy. Musimy być zjednoczeni w wymiarze transatlantyckim, musimy rozmawiać z naszymi sojusznikami w Stanach Zjednoczonych i w Europie. To, co nas łączy, to wartości – liberalna demokracja, wolność prasy, wolność słowa, wolność handlu, swoboda przemieszczania się. Nie utraćmy tego, ponieważ ktoś myśli, że rozmontowanie NATO czy podzielenie nas jest dla kogoś lepsze. Nie, nie jest lepsze. To czas, by budować mosty, a nie je burzyć” – zaapelował.

Tematem rozmów były także wspólne przedsięwzięcia, w tym ćwiczenia i unijna inicjatywa Eastern Flank Watch, łącząca projekty Tarcza Wschód i Bałtycka Linia Obrony. Podczas wizyty w MON Polska Grupa Zbrojeniowa i estońska Frankenburg Technologies podpisały umowę zakładającą uruchomienie w Polsce fabryki niskokosztowych interceptorów przeciwlotniczych Mark 1, przydatnych do zwalczania wolno lecących dronów. Po rozmowach w MON estońska delegacja udała się do produkujących materiały wybuchowe zakładów Nitro-Chem w Bydgoszczy, wchodzących w skład PGZ. Od Polski Estonia kupiła przenośne zestawy przeciwlotnicze Piorun.

Reklama
WIDEO: F-35 vs. JAK-130 | Fregata tonie | Kuwejt strąca F-15 - Defence24Week #151
Reklama