Kallas: ważne zdolności, nie tyko wysokość wydatków

W wydatkach obronnych ważny jest nie tylko ich poziom mierzony udziałem w PKB, ale zdolności, jakie się dzięki nim osiąga – powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która wzięła udział w nieformalnym posiedzeniu Rady ds. Zagraniczych (FAC) z udziałem ministrów obrony państw UE w Warszawie.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał znaczenie dalszego wsparcia Ukrainy dla pokoju w Europie. Jak mówił, uczestnicy spotkania byli „zjednoczeni we wsparciu dla Ukrainy, które jest konieczne żeby uzyskać pokój”. „Ukraina uzyska sprawiedliwy pokój – tylko taki możemy rozważać, Europa osiągnie pokój, tylko kiedy będzie silna” – powiedział. Dlatego – dodał - inicjatywy przekazywania uzbrojenia, ćwiczeń, szkolenia ukraińskich żołnierzy w krajach UE będą kontynuowane tak długo jak będzie trzeba. „To jest deklaracja prawie wszystkich państw - z jednym drobnym wyjątkiem” – zaznaczył.
Dodał, że „absolutnie wszyscy ministrowie” podkreślali wagę Białej księgi ws. przyszłej europejskiej obronności. „To jest strategiczny dokument, przyjmowany pierwszy raz w historii Unii, gwarantuje godne miejsce przemysłowi zbrojeniowemu, rozluźnia ramy fiskalne, które powodowały, że inwestycje narodowe wielu państw były niemożliwe” – mówił. „To nie jest zobowiązanie, które wynika z naszego widzimisię. To jest zobowiązanie egzystencjalne. Musimy być gotowi na najróżniejsze scenariusze, musimy być na tyle silni, żeby do wojny nie doszło” – powiedział.
Powtórzył, że nie chodzi o to, by UE stała się konkurencją dla NATO, a europejskie inwestycje w przemysł zbrojeniowy wzmocnią Sojuszu. Zwrócił uwagę na udział w spotkaniu zastępczyni sekretarza generalnego NATO Radmiły Szekerinskiej. „Silniejsza Europa to silniejsza NATO. Nie ma tu przeciwstawiania sobie czy zastępowania NATO przez Unię Europejską” – zaznaczył. Podkreślił, że Biała księga „w żaden sposób nie zagraża decyzjom podejmowanym przez państwa narodowe” np. w takich sprawach jak zakup sprzętu dla wojska. Wezwał do Jak najszybszej implementacji Białej księgi i podjęcia przez państwa członkowskie opisanych działań.
Do głównych zadań zaliczył zwiększenie mobilności wojsk przez zniesienie utrudnień administracyjnych. „To nie wymaga finansów, jest możliwe do zrobienia bardzo szybko” – zauważył.
Wysoka przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaja Kallas ogłosiła, że unijne państwa są już w stanie dostarczyć ponad połowę amunicji artyleryjskiej, której potrzebuje Ukraina. Poinformowała, że rozmowy dotyczyły także tego, co poszczególne państwa mogą zaoferować. Przyznała, że „niektóre państwa mają problem” z włączeniem się w te działania, podczas gdy Francja i Niemcy złożyły konkretne deklaracje, także inne kraje zapowiedziały pomoc. Zaznaczyła, że chciałaby, by same państwa poinformowały o wysokości planowanego wsparcia „Ukraina powinna dostać pomoc, której potrzebuje. Prezydent Zełenski powiedział, że Ukraina potrzebuje 2 mln nabojów, to ok. 5 mld euro” – przypomniała. „Jeżeli policzymy deklarowany wkład wszystkich państw członkowskich, będziemy w stanie w krótkim czasie przesłać Ukrainie 2 mln sztuk amunicji artyleryjskiej” – dodała.
Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że Polska będzie dążyć do tego, aby jeszcze podczas polskiej prezydencji uruchomić jak najwięcej programów finansowania wspólnych zakupów obronnych postulowanych w Białej księdze. „Mamy już część instrumentów, które pomogłyby wykorzystać środki za przekazany sprzęt dla Ukrainy. W Polsce szacujemy to na 400-500 mln euro, moglibyśmy z tego korzystać, gdyby nie blokada ze strony Węgier” – powiedział, przypominając o Europejskim Funduszu na rzecz Pokoju. „Te środki posłużyłyby wykorzystaniu tych dużych środków na 150 mld euro” – dodał.
Pytana, na ile realistyczny jest apel sekretarza stanu USA Marco Rubio, by europejscy sojusznicy wydawali na obronność 5 proc. PKB, Kallas zauważyła, że amerykańscy przywódcy od lat wzywają Europę do zwiększenia nakładów na wojsko. „Usłyszeliśmy ten przekaz, robimy więcej” – powiedziała. „Ale ważne, aby każdy realizował cele dotychczas wyznaczone. Nie skupiałabym się na samych liczbach, ale na zdolnościach, na tym, co możemy zrobić wspólnie, jak postrzegamy obronę w ujęciu regionalnym. To już obronność na poziomie całej Europy, nie poszczególnych państw. O tym mówi Biała księga” – zauważyła. „Ważne, by Europa robiła więcej, i Amerykanie bardzo jasno o tym mówili” – dodała.
Jej myśl podjął szef MON. „Ważne są wydatki, ale też bardzo ważne są zdolności operacyjne, współdziałanie, połączenie umiejętności, zbudowanie siły naszych armii narodowych ale jako armii sojuszniczych, uzupełnianie się zdolnościami” – powiedział. Przypomniał, że polskie wydatki na obronność mają w tym roku wynieść 4,7 proc., a w przyszłym 5 proc. PKB. „Nawet z uwagi na wieloletnie kontrakty, które podpisaliśmy, musimy utrzymywać wysoki poziom wydatków przez kolejne lata”
Jak przekazała Kallas, ministrowie dyskutowali także o tym, jak unikać zależności od zewnętrznych dostawców systemów satelitarnych, które – zaznaczyła – mają istotne znaczenie dla zdolności obronnych.
szczebelek
Gdzie jest przemysł Europy? Retoryczne pytanie 🤣🤣🤣
Hubert
Tak, Estonia musi budować zdolności żeby móc się obronić ale też liczyć na pomoc sojuszników w sytuacji zagrożenia.