- WIADOMOŚCI
- KOMENTARZ
- WYWIADY
Amerykańska baza w Polsce coraz bliżej. Generał Piotrowski: decyzja możliwa w kilka miesięcy
Rozmowy polsko-amerykańskie w Pentagonie nabierają tempa. Na stole jest nie tylko zwiększenie rotacyjnej obecności wojsk USA w Polsce, ale także perspektywa stałej bazy. Na ten temat rozmawialiśmy z byłym dowódcą operacyjnym, gen. broni rez. Tomaszem Piotrowskim.
Według generała decyzja o dyslokacji dodatkowych sił amerykańskich nie wymaga wielomiesięcznych przygotowań. „Decyzja może być bardzo sprawnie podjęta i ona nie wymaga miesięcy” – podkreślił. Jako przykład podał wcześniejsze polskie działania związane z ochroną granicy oraz organizacją baz o różnym statusie trwałości – „Te decyzje zapadają bardzo sprawnie, jeżeli okoliczności tego wymagają. Pentagon w ciągu kilku miesięcy na pewno taką decyzję podjąć może” – stwierdził gen. Piotrowski.
Generał zaznaczył jednak, że ostateczny kształt porozumienia zależy od wyników przeglądu obecności amerykańskiej w Europie oraz od jasno określonej intencji strony USA. Najważniejsze jest to, jaki rodzaj sił miałby stacjonować w Polsce na stałe – czy będzie to kontyngent lądowy, pancerny, powietrzny (eskadra lotnictwa), czy mieszany.
„Inaczej przygotowuje się infrastrukturę pod pułk kawalerii czy brygadę spadochronową, a zupełnie inaczej pod brygadę ciężką, pancerną. Jeszcze inaczej wygląda to w przypadku eskadry lotnictwa myśliwskiego czy myśliwsko-bombowego” – wyjaśnił. Najdłuższe procesy dotyczą zawsze infrastruktury lotniczej, związanej z dostosowaniem lotnisk. Dodatkowym wyzwaniem jest budowa pełnego zaplecza socjalnego dla żołnierzy i ich rodzin, co jest standardem przy stałym bazowaniu Amerykanów.
Gen. Piotrowski podkreślił, że Polska ma bogate doświadczenie w szybkim rozwijaniu infrastruktury wojskowej. Jako przykłady wymienił znaczące zmiany w Bemowie Piskim, Poznaniu i Toruniu – „Zajęło nam to kilkadziesiąt miesięcy, ale dziś to są zupełnie inne obiekty niż jeszcze kilka–kilkanaście lat temu” – powiedział.
Dodał, że z politycznego, finansowego i ekonomicznego punktu widzenia Polska jest gotowa podjąć to wyzwanie. „Piłka leży po stronie amerykańskiej” – powtórzył kilkukrotnie. Najpierw musi paść jasne stanowisko i decyzja USA co do skali i charakteru obecności, a dopiero potem Polska będzie mogła precyzyjnie określić niezbędne kroki i harmonogram.

