Pociski SM-6 i Tomahawk bazą dla rakiet średniego zasięgu US Army

9 listopada 2020, 15:12
Rakieta Tomahawk IV US NAVY
Fot. US Navy

Koncern Lockheed Martin otrzymał warty niemal 340 mln dolarów kontrakt, którego celem jest budowa prototypu wyrzutni, pocisków i centrum dowodzenia baterii pocisków średniego zasiegu dla US Army w ramach programu Mid-Range Capability (MRC). Bazą dla tych prac, aby przyspieszyć wprowadzenie na uzbrojenie, są pociski manewrujące Tomahawk oraz rakiety SM-6 opracowane do rażenia celów powietrznych, w tym pocisków balistycznych, ale przez US Navy stosowane również jako rakieta przeciwokrętowa.

Zobacz także
Reklama

Program MRC to konsekwencja wypowiedzenia traktatu INF w następstwie złamania tej umowy przez Rosję. Amerykańska armia ma odtworzyć zdolności w zakresie pocisków średniego zasięgu, czyli mających zasięg powyżej 500 km. Aby szybko uzyskać odpowiednie zdolności US Army zdecydowała się na projekt Lockheed Martin, który zakłada wykorzystanie wielu istniejących już komponentów, aby już w 2023 roku móc wprowadzić do służby nowy system. Dlatego program obejmuje nie tylko pociski, ale również funkcjonalny prototyp wyrzutni i stanowiska dowodzenia baterią. 

Adaptacja istniejących systemów w jak największym stopniu pozwoli nam działać szybciej niż tradycyjnymi metodami pozyskiwania, aby przekazać tę zdolność żołnierzom, wspierając strategię obrony narodowej. […] Opinie i uwagi żołnierzy zostaną uwzględnione podczas całego procesu tworzenia prototypów, aby uczynić ten system operacyjnym i efektywnym już w dniu jego dostarczenia.

Gen. Neil Thurgood, dyrektor Hypersonics, Directed Energy, Space and Rapid Acquisition w urzędzie Sekretarza Wojsk Lądowych. 

 

Działania te są zbieżne z efektami ubiegłorocznych analiz i testów, taki jak przeprowadzone w sierpniu 2019 roku odpalenie z wyrzutni lądowej pocisku Tomahawk na odległość ponad 500 km. Było to pierwsze strzelanie pociskiem manewrującym o zasięgu od 500 do 5500 km z wyrzutni lądowej, przeprowadzone przez siły zbrojne USA od czasu zakończenia Zimnej Wojny. Poprzedni system tego typu, BGM-109G Gryphon, również wykorzystywał rakiety rodziny Tomahawk, został jednak zniszczony po wejściu w życie traktatu INF.

Tym razem projekt Lockheed Martin zakłada, jak się wydaje, połączenie rozwiązań stosowanych w pociskach manewrujących Tomahawk i rakietach SM-6. Drugi z wymienionych pocisków jest rakietą przeciwlotnicza i przeciwbalistyczna, ale US Navy przetestowała i potwierdziła możliwość wykorzystania ich również przeciw okrętom. System radarowego naprowadzania, przystosowany do wykrywania i śledzenia celów o niewielkiej powierzchni odbicia z łatwością jest w stanie śledzić tak duży i powolny cel jak okręt nawodny.

W obecnej chwili nie wiadomo jakie komponenty z obu pocisków zostaną zastosowane, czy też powstaną dwa różne pociski odpalane z jednolitego typu wyrzutni, jak ma to miejsce w przypadku rosyjskiego systemu Iskander. Nie ulega raczej wątpliwości, że będzie to wyrzutnia pionowa, oparta na rozwiązaniach stosowanych w systemach morskich z których startują zarówno Tomahawki jak i SM-6. Z pewnością wpłynie to na przyspieszenie prac.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Tychus
wtorek, 10 listopada 2020, 07:56

A to nie powinien być system mobilny, jeżdżący na naczepie, albo wieloosiowym podwoziu? Do tego brak przednich dysz kierunku, sprawia iż mamy wysoki profil wyjścia. Łatwo będzie można zidentyfikować moment wystrzelenia rakiety.

Davien
wtorek, 10 listopada 2020, 14:40

Z dystansu kilkuset/kilku tysięcy km ty chcesz wykryc odpalenie takiego pocisku???

Wania
wtorek, 10 listopada 2020, 07:37

Też poprosimy parę. I będzie spokój w tej części Europy.

LukashK
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:43

Rędzikowo. I nie mam więcej pytań.

R
wtorek, 10 listopada 2020, 09:14

US nigdy na to sie nie zgodzi, drugie, pociski typu Iskander/Tomahawk odpalane ze stacjonarnej wyrzutni nie maja sensu. Amerykanie opracuja mobilny system.

rED
wtorek, 10 listopada 2020, 00:41

Co Rędzikowo? Stała baza dla rakiet vs mobilne Iskandery? Równie dobrze moglibyśmy ją sami wysadzić.

czytelnik D24
wtorek, 10 listopada 2020, 13:16

Chyba raczej dla przeciwrakiet. Aegis Ashore to tarcza antyrakietowa i nic więcej.

Polak
poniedziałek, 9 listopada 2020, 17:31

I takie dla nas poproszę!

Tweets Defence24