Osprey strzela rakietami. Nowe możliwości zmiennopłatów

9 grudnia 2014, 09:24
Fot. Bell
Fot. Bell
Fot. Bell

Koncern Bell Helicopter przeprowadził testy odpalania różnego typu uzbrojenia rakietowego podwieszanego na zmiennopłacie V-22 Osprey. Testy miały miejsce w listopadzie, na poligonie U.S. Army w Yumie. Celem jest uniezależnienie maszyn od śmigłowców wsparcia o znacznie mniejszym zasięgu. 

Podczas testów wykorzystywano różnego typu uzbrojenie strzelające do przodu, podwieszane na specjalnych pylonach umieszczonych pod przednią częścią kadłuba. Wśród testowanych opcji znalazły się kierowane i niekierowane pociski rakietowe. Potwierdzono możliwość skutecznego wykorzystania tego typu uzbrojenia w różnych warunkach i trybach lotu. Badania nad tymi możliwościami były prowadzone prze firmę Bell od 2013 roku, a prezentacja i próby na pustyni Arizony stanowią ich zwieńczenie.

Uzbrojenie zmiennopłatów rodziny V-22 w coś więcej niż tyko karabiny maszynowe strzelające przez okna czy platformę desantową, pozwoli uniezależnić je od śmigłowców wsparcia. Ze względu na znacznie niższą prędkość przelotową i zasięg, śmigłowce zapewniając wsparcie ogniowe i eskortę muszą korzystać z polowych lądowisk w bliskości rejonu walk, dla uzupełnienia paliwa i amunicji. Stanowi to poważne ograniczenie dla wykorzystania wszystkich walorów zmiennopłatów.

V-22 uzbrojone w zasobniki z kierowanymi i niekierowanymi pociskami rakietowymi będą posiadały znacznie większe możliwości operacyjne i zdolność do samodzielnej realizacji zadań. Opcją tego typu szczególnie zainteresowane są siły specjalne, wykorzystujące tego typu maszyny do dalekich operacji. Obecnie w służbie znajdują się 242 zmiennopłaty MV-22 należące do US Marines, oraz 44 maszyny CV-22 Osprey wykorzystywane przez Air Force Special Operations Command (AFSOC). 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
hiszpan85
wtorek, 9 grudnia 2014, 17:52

Nasza armia powinna miec te cudne maszynki przydalyby sie.

Tyberios
wtorek, 9 grudnia 2014, 22:03

Mało która je chce mieć, właściwie to większość nie chce a ci co chcieli mieć, jak sprawdzili w akcji... to już nie chcą.

MW
wtorek, 9 grudnia 2014, 19:45

Za drogie dla nas...

Realista
wtorek, 9 grudnia 2014, 14:34

W sumie nie dość ze dowiezie to jeszcze wesprze działania drużyny piechoty ja bym nie narzekał na tego typu taksówkę Brać Do WP !!!

Mirosław Znamirowski
wtorek, 9 grudnia 2014, 13:42

Lata temu były plany zbudowania szturmowego zmiennopłata. Niestety katastrofy, w których stracono parę V-22 i wynikająca z nich negatywna atmosfera wokół programu Osprey'a jaka pojawiła się po medialnej histerii "wiedzących wszystko najlepiej" amerykańskich dziennikarzy spowodowały, że nic z tego nie wyszło.

marek
wtorek, 9 grudnia 2014, 13:07

Wiecie, ze lobbuje za sprzetem amerykanskim, ale jakos ten wynalazek nie przemawia do mojej wyobrazni....przepraszam za porownanie, ale odnosze wrazenie, ze za niemale pieniadze w ramach transferu do druzyny pilkarskiej kupiono koszykarza i teraz na sile probuje sie znalezc dla niego pozycje na boisku.....

Tyberios
wtorek, 9 grudnia 2014, 22:11

Porównanie masz może nieszablonowe ale sensowne. To jeden wielki eksperyment, który nie udał się szczególnie, maszyna okazała się nieprzydatna na polu walki a przynajmniej w obszarze działań zbrojnych o wysokim stopniu prawdopodobieństwa ostrzału. Kiedy podchodzi do LZ i dokonuje "transformers stuff" jest jak kaczka na odstrzale. W kilku raportach które się przewinęły od Amerykańców zaleca się w skrócie i kolokwialnie "unikać wroga" w przypadku V-22. No jakieś powody też muszą być skoro Izrael przetestował w warunkach bojowych maszynę i... podziękował. Co do V-280 to niby ma on zastąpić V-22 i wyeliminować jego błędy i niedociągnięcia... ale co z tego będzie, czort wie. Ja tam jednak nadal widzę większą rolę klasycznych lub pseudo klasycznych konstrukcji choćby pod postacią S-97.

Alex
wtorek, 9 grudnia 2014, 13:59

Ten sprzet nie jest dla kazdego i ma swoje wady i zalety, ale jak dorzucisz do tego V -280 Valor, ktory sie wlasnie robi to masz niezla mieszanke.

ssss
wtorek, 9 grudnia 2014, 20:20

Zaraz pojawią sie matołki chcacy kupować ospreye dla Polski - tylko PO CO ?? 1. W warunkach kiedy zasięg ruskich s300/400 sięga na 300 km. w głąb Polski(prawie połowa terytorium) nic co lata nie będzie bezpieczne 2. Brak jakiejkolwiek obrony prakietowej i słabiutka oplot - jak powyżej.

Tyberios
wtorek, 9 grudnia 2014, 22:04

Tiaaa... już to widzę jak S300 stojący 200-300 kilometrów dalej będzie "ciachał" po nisko lecących maszynach. Zejdź no na ziemię człecze.

Alex
wtorek, 9 grudnia 2014, 11:38

Kawaleria powietrzna bylaby zadowolona z takich ptaszkow

Gregor
wtorek, 9 grudnia 2014, 09:49

Coś co musiało się tutaj znaleźć: Może zamówić coś takiego dla WP?

M.
wtorek, 9 grudnia 2014, 12:06

Ciekawe, jakby takie maszyny sprawdziły się w WP zamiast 70 planowanych śmigłowców. I tak: Marynarka: 5 - do operacji ZOP 2 - do misji ratunkowo poszukiwawczych Siły lądowe: 40 - do przerzutu jednostek z głębokiego zaplecza i tym samym stwarzania punktowej przewagi. 6 - dla sił specjalnych. 4 - do wożenia pierdzistołków... oj przepraszam VIP-ów. ( w czasie konfliktu zaplecze dla 40 eksploatowanych w jednostkach liniowych)

Tweets Defence24