Nowe granatniki przeciwpancerne dla Marines

6 lipca 2021, 11:35
US_Marine_Corps_fields_M3A1_Multi-Role_Anti-Armor_Anti-Personnel_Weapons_System_to_infantry_Marines
Fot. Lance Cpl. Emma Gray/U.S.M.C.
Reklama

Jak poinformował Korpus Piechoty Morskiej USA, rozpoczęto dostawy pierwszych partii granatników przeciwpancernych Carl-Gustaf M4. Ich głównym zadaniem ma być zapewnienie kompaktowego wsparcia ogniowego Marines w terenie zurbanizowanym.

Pierwsze granatniki tego typu zaczęły trafiać w maju br. do pododdziałów amerykańskiej piechoty morskiej w Camp Lejeune w Karolinie Północnej. Jak dotąd szkolenie ogniowe w centrach szkoleniowych przeszło już prawie 100 Marines, którzy mieli okazję zapoznać się z tą nową bronią przeciwpancerną, która już wkrótce w większej liczbie trafi na ich uzbrojenie.

W październiku ub.r. U.S. Army zawarło wieloletnią umowę ramową ze szwedzką spółką Saab na dostawy wspomnianych systemów Carl-Gustaf M4 na potrzeby amerykańskich sił zbrojnych. W USA system ten jest oznaczany jako Multi-role Anti-armor Anti-tank Weapon System (MAAWS) i składa się z granatnika przeciwpancernego kal. 84 mm M3A1 (lokalne oznaczenie Carl-Gustaf M4) oraz systemu kierowania ogniem i zapasowego celownika refleksyjnego. System ten wykorzystuję szeroką gamę nowoczesnej amunicji, począwszy od zasłonowej i oświetleniowej przez odłamkową i burzącą po przeciwpancerną.

Jak dotąd system MAAWS w starszej wersji wykorzystującą działo bezodrzutowe M3 (lokalne oznaczenie Carl-Gustaf M3) był wykorzystywany przez różne rodzaje sił zbrojnych USA, a w szczególności przez pododdziały sił specjalnych, w tym w czasie wojny w Afganistanie. U Marines nowe granatniki przeciwpancerne uzupełnią obecnie już eksploatowane wielorazowe Mk 153 Shoulder-Launched Multipurpose Assault Weapon (SMAW) oraz jednorazowe M72 LAW i M136 AT-4. Jego wdrożenie do służby liniowej ma pozwolić na zwiększenie zasięgu i precyzji wsparcia ogniowego oraz zwalczania szerokiego spektrum celów.

Carl-Gustaf M4 to najnowsza wersja rodziny przenośnych, wielozadaniowych granatników przeciwpancernych kal. 84 mm opracowanych i produkowanych przez koncern Saab Dynamics AB. W porównaniu do poprzedniej wersji M3 nowa wersja jest o 3,4 kg lżejsza (waży jedynie 6,7 kg) oraz nieco krótsza (długość całkowita 950 cm). Obniżenie masy uzyskano dzięki wykorzystaniu lżejszych komponentów konstrukcyjnych, a mniejsza długość zapewnia lepszą ergonomię użycia w terenie zurbanizowanym.

Dodatkowo granatnik został wyposażony w nowy celownik kolimatorowy, a także bezpiecznik umożliwiający jego bezpieczne przenoszenie po odbezpieczeniu, szyny Picatinny, regulowane podłokietniki, przedni chwyt, licznik strzałów i funkcję zdalnego zarządzania amunicją programowalną. Od momentu wejścia na rynek najnowszej wersji tego systemu w 2014 r. Saab podpisał umowę z trzynastoma różnymi krajami na dostawy granatników Carl-Gustaf M4.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
Marek1
środa, 7 lipca 2021, 15:13

No tak, u nas niemożliwe jest zastąpienie czymkolwiek muzealnych RPG-7 z ich równie antyczna amunicją, a USMC kupują najnowszą generację CG Mk4. Może po 1 USD wujek Sam nam odsprzeda Mk3 ? ;)))

myślenie nie boli...
wtorek, 6 lipca 2021, 23:48

A kiedy w końcu "nasz" dzielny MON kupi cokolwiek równie użytecznego? I nie w liczbach homeopatycznych...?

kaczkodan
wtorek, 6 lipca 2021, 21:27

Sprzęt bez sensu. W dzisiejszych czasach nie ma _żadnego_ powodu by nie używać pocisków uskrzydlonych o znacznie mniejszej prędkości postępowej, skoro za efekty terminalne i tak odpowiada wyłącznie materiał wybuchowy, a ASOP-ów na poziomie piechoty i tak nie ma (a jak będą to i z Gustawem sobie poradzą). Laserowy i mikrofalowy datalink, prosta kamera kosztująca 10 dolarów przesyłająca obraz i opcjonalnie naprowadzająca się na punkt celowania. Głowica kierunkowa atakująca odłamkami od góry.. Silnik turbinowy na stały materiał pędny napędzający proste śmigło z "jednorazowym" polimerowym smarowaniem albo śmigło napędzane wydechem na końcówkach (jeszcze prostsze rozwiązanie, terroryzujące dźwiękiem). Można nazwać to "osobistą amunicją krążącą". Start pionowy.

Kazik :)
środa, 7 lipca 2021, 09:40

Obronę ppac (i nie tylko) trzeba mieć warstwową. Jest to broń do walki na bardzo krótkim dystansie max 400 m. Jeżeli dojdzie do "walki w ręcz" a taka już zaczyna się od 500m do 0m to jest jedyny środek obok innych granatników w stylu: załaduj, wyceluj, wystrzel i zapomnij - jak nie trafiłeś to popraw póki jeszcze żyjesz - obsługa w szale walki max w 30 sekund i zrobi to każdy średnio rozgarnięty wojak w ferworze stresu bojowego i zaglądania śmierci w cztery litery. :)

Reaper
środa, 7 lipca 2021, 08:45

Już jest od dawna - Switchblade i Hero-600.

Herr Wolf
wtorek, 6 lipca 2021, 18:13

To tak jak za czasów Wilhelma

KAZIK
wtorek, 6 lipca 2021, 15:48

A co z naszymi wyrzutniami sprężynowymi typu Giez robionymi w konwencji PIATa miały być do wystrzeliwania ręcznych granatów (F-1,RG-42 itp) oraz ładunków zapalających ( butelki foforowo-napalmowe itp ) oraz detonujące (laski dynamitu itp) gdzie odległość miotania oscylowała od 150m do 350m ,podobno zaakceptowano i sprawa miała ruszyć w Tarnowie gdzie taki system o wadze 3kg i długości 75cm miał przypadać w ilości 1-2 sztuk na drużynę podobno mają być za wycofywane Komary

Kazik :)
środa, 7 lipca 2021, 19:23

Rosjanie produkują!!!!! :)

Paweł P.
wtorek, 6 lipca 2021, 15:47

Ale nie jest to jednorazówka? ;)

Kazik :)
środa, 7 lipca 2021, 18:26

Z tego co się doczytałem to na zewnątrz są popularnie mówiąc tworzywa sztuczne/kompozyty w środku rura z tytanu. A u nas RPG-7/SPG-9 nadal nawet bez amunicji termobarycznej, którą produkują Bułgarzy i od lat napraszają się.

Anfilomax
wtorek, 6 lipca 2021, 15:44

Szkoda ze nigdy takowych nie zakupimy ....

Czytający
wtorek, 6 lipca 2021, 15:21

W porównaniu do poprzedniej wersji M3 nowa wersja jest o 3,4 kg lżejsza (waży jedynie 6,7 kg) oraz nieco krótsza (długość całkowita 950 cm). Spory sprzęt jak dla jednego żołnierza, ale jak widać marines mają duże cohones.

myślenie nie boli...
wtorek, 6 lipca 2021, 23:46

jaki spory?! przecież to porównane parametry z klasycznym RPG-7 (z tym ze rusek bez pocisku i celownika)

Cisza
wtorek, 6 lipca 2021, 14:38

A u nas.... cisza.

LMed
wtorek, 6 lipca 2021, 15:42

No cóż. RPG-7 jest i zatrzęsienie tego. Jak bieda to bieda.

Marek1
środa, 7 lipca 2021, 15:16

Wcale NIE zatrzęsienie - rury wyrzutni w RPG-7 są juz tak wiekowe, że żołnierz na dobrą sprawę nie jest pewny, czy równie archaiczny granat w wersji PV zostanie odpalony, czy nie.

Extern
środa, 7 lipca 2021, 11:59

Tyle że nasze RG rury mają tylko amunicję kumulacyjną, a Gustaw to taka podręczna artyleria z dużą różnorodnością pocisków. I służy nawet bardziej do walki z obcą piechotą, niż z pojazdami, choć z nimi oczywiście również. To bardziej takie nasze SPG-9 jeśli chodzi o rolę. Tyle że mniejsze, lżejsze i lepsze.

Urko
środa, 7 lipca 2021, 03:46

Trzeba pogadać z Bułgarami. Produkują do tego ponad 20 różnych modeli pocisków (chyba więcej niż Ruscy) z czego 6 przeciwpancernych i 4 termobaryczne. Reszta to odłamkowe i 2 ćwiczebne. Niektóre mają ciekawe zasięgi (maksymalne) dochodzące do 3km. ;)

Jacek
wtorek, 6 lipca 2021, 21:14

Na T-14 wystarczy z tą jego śmieszną wieżą.

Davien
wtorek, 6 lipca 2021, 21:42

Nie bardzo, Afganit z RPG-7 sobie poradzi a i penetracja może byc za mała. Ale Pirat jak najbardziej da radę.

Jacek
środa, 7 lipca 2021, 00:41

Afganit? A jak on będzie wyglądał na współczesnym polu walki ze zewsząd latającymi odłamkami i pociskami 30 mm?

Davien
piątek, 9 lipca 2021, 22:44

Pociski 30mm zignoruje bo nie spełniaja wymogów a co do odłamków to jakby był na nie wrazliwy to sam swoje granaty odłamkowe musiałby zwalczać. Aha 30mm nie przebije wieży T-14.

Obywatel
wtorek, 6 lipca 2021, 14:38

Piękne ...

Tweets Defence24