Niemcy: resort obrony odpiera zarzuty ws. kontroli tureckiego statku u wybrzeży Libii

25 listopada 2020, 14:56
1920px-F220-Hamburg-130311-N-XQ474-229-crop
Niemiecka fregata rakietowa Hamburg. Fot. Mass Communication Specialist Seaman Andrew Schneider/U.S. Navy
Reklama

Minister obrony Niemiec Annegret Kramp-Karrenebauer uznała we wtorek za bezpodstawne protesty Turcji przeciwko próbie skontrolowania tureckiego statku przez niemiecką fregatę rakietową "Hamburg", która pilnuje na Morzu Śródziemnym przestrzegania embarga ONZ na dostawy broni do Libii.

"Żołnierze Bundeswehry zachowali się całkowicie poprawnie. Zrobili to, czego żąda się od nich w ramach europejskiego mandatu "Irini" - powiedziała Kramp-Karrenbauer w Berlinie, mając na myśli oficjalną misję okrętów wojennych państw Unii Europejskiej, której celem jest przeciwdziałanie ewentualnemu morskiemu przemytowi uzbrojenia na terytorium libijskie. Natomiast minister obrony Turcji Hulusi Akar ponownie określił we wtorek akcję niemieckich marynarzy jako bezprawną.

Jak poinformowało wcześniej dowództwo operacji zagranicznych niemieckich sił zbrojnych, "Hamburg" napotkał w niedzielę wieczorem około 200 km na północ od libijskiego portu Bengazi kontenerowiec "Rosaline A" bandery tureckiej. W związku z powziętymi podejrzeniami postanowiono sprawdzić jego ładunek i w tym celu niemieccy marynarze weszli na pokład statku. Jednak w kilka godzin później rewizję przerwano na żądanie władz Turcji.

image
Reklama

W wydanym w poniedziałek oświadczeniu tureckie ministerstwo spraw zagranicznych zarzuciło załodze fregaty, że działała z użyciem siły i bez wymaganych pełnomocnictw. Szereg wtorkowych tureckich dzienników użyło w odniesieniu do całej sprawy terminu "piractwo". Unijny rzecznik potwierdził agencji dpa, że szefowi przedstawicielstwa UE w Turcji wręczono w poniedziałek w tamtejszym MSZ notę protestacyjną.

Opublikowany w Brukseli oficjalny komunikat głosi, że istniały wystarczające podejrzenia, iż zatrzymany dla kontroli statek może naruszać embargo. W trwającej w Libii od czasu obalenia w 2011 roku dyktatury płk Muammara Kadafiego wojnie domowej Turcja udziela wsparcia siłom rządowym, zaś sojusznikami dowodzącego rebeliantami generała Chalify Haftara są Egipt, Jordania, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Rosja. Obie strony zawarły pod koniec października rozejm, ale jego utrzymanie jest niepewne.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
tyka
czwartek, 26 listopada 2020, 20:49

Wspierana "grubo" przez postępową UE Arabska Wiosna to jeden z licznych milowych kroków na drodze do powszechnej szczęśliwości. Czego jak wiadomo Kaddafi był wrogiem. Szczypanie się Marine z Turkami to tylko ziarenko w lawinie zdarzeń spowodowanych stymulowaniem destabilizacji regionu przed 10ciu laty

Ech
czwartek, 26 listopada 2020, 00:11

Turcja sie robi nowym imperium, a prznamiej mocarstwem. Moze i dobrze ze nie beda mieli f35 bo i tak sie robia silni. Wczoraj ogladalem Korwina Mikiego to powiedzial ze "Turecka armia w 5 dni moze dojsc do Berlina" - ale nawet jelsi przesadza to maja jeszcze w rekawie uchoccow do strasznia. Tak czy siak..wyrosli na taka potenge..jaka my Polacy bysmy chcieli byc.

bobo
czwartek, 26 listopada 2020, 10:38

Korwin nie wie, że Grecy mają silną armię. Ponadto gdyby Turcy wysłali sporą część armii gdziekolwiek dalej to zaraz mieliby powstanie Kurdów w Turcji i w pobliżu jej granic.

Milutki
środa, 25 listopada 2020, 16:23

Embargo ONZ na dostawy bromi do Libii i operacja morska UE Irini która ma pilnować embarga dotyczą tylko jednej strony konfliktu czyli rządu w Trypolisie, druga strona jawnie łamie embrago przez ląd i powietrze. UE mówiła że coś zrobi z tym problemem niesymetrycznosci embarga ale na deklaracjach się skończyło, Francji w UE zależy aby jedna strona dostawała broń i wygrała militarnie konflikt, pokój i negocjacje w Libii są fikcją

dim
środa, 25 listopada 2020, 19:04

I tu się zgodzimy. Nikt nie chce pokochać tureckiej ekspansji na inne kraje.

Marek
czwartek, 26 listopada 2020, 09:19

Mimo casusu z Altaya, do którego nikt im nie chce sprzedać powerpacka i niemieckiej odmowy dotyczącej moderki tureckich Leo2A4 człowiek nadal nie jest w stanie zrozumieć tego i owego.

Oto
środa, 25 listopada 2020, 22:09

Chyba masz na myśli 'grecką' ekspansję mająca na celu ogarnięcie całego morza śródziemnego i egejskiego z pomocą UE. Podobnie jak w przypadku próby Enosis na Cyprze.

gnago
piątek, 27 listopada 2020, 21:19

? EE cała Azja mniejsza była greckojęzyczna. Tu skup się jak Stambuł nazywał się przed zdobyciem przez Turków

MoD
czwartek, 26 listopada 2020, 10:05

Chyba masz na mysli turecką ekspansję...

Wojciech
środa, 25 listopada 2020, 16:10

Jaki tytuł prawny do nakładania embarga na kraj spoza Unii ma Unia? Jaki tytuł prawny w świetle międzynarodowego prawa morza mieli Niemcy do zatrzymywania tureckiego statku? Na ile znam Prawo Morza to dopuścili się aktu piractwa.

Aha
środa, 25 listopada 2020, 16:44

Enbargo jest nalozone przez ONZ! Niemiecki okret pilnuje tego embarga z ramienia EU w programie IRINI.

Jacek
środa, 25 listopada 2020, 16:28

No to ni znasz prawa morza. Zapoznaj się ze znaczeniem tego słowa.

Wojciech
czwartek, 26 listopada 2020, 03:39

Znam wystarczająco dobrze w przeciwieństwie do ciebie. Ale nie wiedziałem że to embargo ONZ. Unia jako taka nie może nałożyć embarga ani na Turcję ani na Libię bo to są strony trzecie.

gnago
piątek, 27 listopada 2020, 21:21

jeśli żądanie poprze siła to uczyni to prawnie. Prawem kaduka czy silniejszego. Patrz casus Syrii Granady czy nawet Libii

Oto
środa, 25 listopada 2020, 22:15

Prawo morze mówi jasno: Bez zgody kraju którego flagę posiada statek, nie masz prawa interweniować, inaczej to się nazywa piractwem. Niech próbują to samo ze statkiem należącym do ruskich, ciekawe co by było

Tweets Defence24