MSPO 2019: PCO modernizuje system obserwacji nocnej czołgów T-72

3 września 2019, 11:11
P1080042
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Umowa na remont i modyfikację polskich czołgów T-72 zakłada m.in. zastąpienie przestarzałego, nocnego urządzenia celowniczego działonowego, opartego o aktywną noktowizję, produkowanym przez PCO S.A. przyrządem PCT-72, wykorzystującym kamerę termowizyjną nowej generacji KLW-1 Asteria.

Zakres prac, jakie mają być wykonane w ramach kontraktu na remont i modyfikację czołgów T-72, wskazuje, że Ministerstwo Obrony Narodowej uwzględniło koncepcję unowocześnienia przyrządów obserwacyjno-celowniczych wozów tego typu przygotowaną w 2017 roku przez PCO S.A., która wchodzi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. 

Założeniem koncepcji było zastosowanie produkowanych w naszym kraju nowoczesnych, pasywnych urządzeń, pozwalających na prowadzenie skutecznych działań w nocy i złych warunkach atmosferycznych. Miały one zastąpić przestarzałe przyrządy zaprojektowane w ZSRR. Planowano:

  • demontaż noktowizyjnego, aktywnego celownika nocnego działonowego TPN-1-23-1 i zainstalowanie celownika PCT-72, którego głównym elementem jest kamera termowizyjna KLW-1;
  • zastąpienie aktywnego przyrządu obserwacyjnego dowódcy TKN-3 także noktowizyjnym, ale pasywnym, dzienno-nocnym Przyrządem Obserwacyjnym Dowódcy POD Liswarta, wykorzystującym nowoczesny wzmacniacz obrazu;
  • wymianę noktowizyjnego, aktywnego przyrządu obserwacyjnego kierowcy na pasywny przyrząd PNK Radomka. 

W ten sposób możliwym stała się rezygnacja z urządzeń prezentujących poziom techniczny państw bloku wschodniego z lat 70-tych ubiegłego wieku i zastąpienie ich wyrobami, które spełniają współczesne wymagania Wojska Polskiego. Nie tylko eliminują one ryzyko łatwego wykrycia w nocy własnego czołgu, używającego podświetlającego przedpole reflektora podczerwieni, ale także zwiększają zasięgi wykrycia obiektów.

Zmianą szczególnie wpływającą na wzrost potencjału bojowego modyfikowanych czołgów T-72 jest zastosowanie peryskopowego celownika termowizyjnego PCT-72 działonowego. Składa się on z główki peryskopowej z adapterem do pantografu, kamery termowizyjnej KLW-1, monitora działonowego MD-1 oraz monitora wielofunkcyjnego dowódcy MFM-2.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Przyrząd został opracowany przez spółkę PCO S.A. dla czołgów rodziny T-72, jako zamiennik celownika TPN-1-23-11. W związku z tym jego montaż nie wymaga zmian w konstrukcji wozu. PCT-72 zapewnia wysoką stabilność osi optycznej przy zmianie pól widzenia i temperatury oraz spełnia wymagania mechaniczne i klimatyczne stawiane wyrobom wojskowym.

W przypadku noktowizyjnego celownika starej generacji zasięg wyrycia celu nie przekracza kilkuset metrów. Wykorzystywana w PCT-72 kamera KLW-1 pozwala na wyrycie celu wielkości czołgu w szerokim polu widzenia (WFOV) z odległości 4700 m oraz jego identyfikację w wąskim polu widzenia (NFOV) z 2500 m. Dodatkowo termowizja – w odróżnieniu od noktowizji – umożliwia obserwowanie obiektów w warunkach zamglenia lub zadymienia.

Głównym elementem urządzenia PCT-72 jest kamera termowizyjna KLW-1 Asteria pracująca w paśmie LWIR (8÷12 µm). Jest ona wyposażona w chłodzony detektor o rozdzielczości 640x512 pikseli, ma masę ok. 10 kg oraz wymiary ok. 180 x 150 x 360 mm.

Kamery rodziny Asteria są już montowane w różnych pojazdach bojowych Wojska Polskiego. Od kilku lat w czołgach PT-91 Twardy zastępują urządzenia termowizyjne produkcji izraelskiej starszej generacji, wchodząc w skład Zestawu Modyfikacyjnego Kamery Termowizyjnej (ZMKT). Technologia zastosowana w tej kamerze wykorzystana została także w programie modernizacji czołgów Leopard 2A4 do standardu 2PL, zarówno w przyrządach działonowego, jak i dowódcy.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl

Dzięki temu możliwa staje się unifikacja wyposażenia termowizyjnego, w oparciu o wyroby jednego producenta, niemal wszystkich typów czołgów użytkowanych przez Wojska Lądowe. Dopełnieniem tego procesu powinien być w przyszłości montaż polskich kamer termowizyjnych w czołgach Leopard 2A5, w miarę osiągania resursów przez urządzenia produkcji niemieckiej. Pozwoli to na obniżenie kosztów eksploatacji pojazdów pancernych, zwiększenie stopnia ich sprawności oraz zapewni całkowite bezpieczeństwo dostaw.

image
Fot. Mateusz Zielonka/Defence24.pl
Reklama
Tweets Defence24