Lynx: Skalowalny BWP na wspólnej platformie [WYWIAD]

22 lipca 2016, 11:34
Fot. Rafał Surdacki/Defence24.pl
Fot. Rafał Surdacki/Defence24.pl
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.
Uzbrojenie BWP Lynx, prezentowanego na Eurosatory. Fot. Defence24.pl.
Reklama

Lynx to nowa rodzina bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych oparta na wspólnej, skalowalnej platformie. (...) Widzimy tu wiele możliwości, jak razem z polskim partnerem możemy dopasować LYNX na potrzeby Wojska Polskiego i tym samym zapewnić duży udział przemysłu krajowego przy rozwoju i produkcji pojazdów - mówi w rozmowie z Defence24.pl Michael Kara, członkiem zarządu Rheinmetall Defence (Division Vehicle Systems). W wywiadzie poruszane są też program modernizacji czołgów Leopard 2 i pojazd wielozadaniowy AMPV.

Juliusz Sabak: Czy mógłby Pan opowiedzieć nam o wozie Lynx, który miał swoją premierę na Eurosatory 2016?

Michael Kara, członek zarządu Rheinmetall Defence (Division Vehicle Systems): Lynx to nowa rodzina bojowych wozów piechoty i transporterów opancerzonych oparta na wspólnej, skalowalnej platformie. Można korzystać z nich bez wieży (wariant transportera opancerzonego), w wersji wozu dowodzenia, czy też w opcji bojowego wozu piechoty lub pojazdu wsparcia. Pojazd ten został tak skonstruowany, aby opcjonalnie móc zamontować uzbrojenie 30 mm lub 35 mm. Instalacja uzbrojenia o kalibrze 105 mm lub też 120 mm, jest możliwa po przeprowadzeniu pewnych modyfikacji, co wskazuje na znaczną elastyczność nowej platformy.  Tu musimy jednak zastrzec, że wariant pływający tego pojazdu jest na dzień dzisiejszy nieplanowany.   

Mówi się o dwóch podstawowych liniach pojazdu, czyli linii 35+ i 41+. Jakie są ich zastosowania i dlaczego rozdzielono Lynx-a na dwie kategorie?

Kraje mają oczywiście różne wymagania co do zamawianych wozów. Niektóre potrzebują pojazdów, które będą w stanie pomieścić 6 członków desantu, inne 8, a nawet 8+. W tym drugim przypadku wóz z nazwą kf41 jest dłuższy, przy czym cała architektura pojazdu nieznacznie się zmienia. To umożliwia stworzenie tych samych wariantów, co przy modelu krótszym o nazwie kf31 i zachowanie tej samej elastyczności uzbrojenia, przy czym zabudowa uzbrojenia 105 mm i 120 mm powinna być zasadniczo wykonywana na wersji kf41  

A jakie jest podstawowe uzbrojenie prezentowanej podczas Eurosatorów wersji?

Jest to działko 35mm z Rheinmetall Waffe Munition (Wotan 35) z programowaną amunicją ABM lub HEAT. Do tego dwa pociski rakietowe SPIKE w wersji LR oraz 3-lufowy karabin maszynowy nowej konstrukcji.

Czy planujecie zaoferować ten pojazd w Polsce?

Oczywiście Rheinmetall Landsysteme zaoferuje – chętnie razem z naszym dzisiejszym partnerem przemysłowym – pojazd LYNX w Polsce, jak tylko pojawi się stosowny program pozyskania podobnej nowej rodziny pojazdów.

Widzimy tu wiele możliwości, jak razem z polskim partnerem możemy dopasować LYNX na potrzeby Wojska Polskiego i tym samym zapewnić duży udział przemysłu krajowego przy rozwoju i produkcji pojazdów.

Lynx uzbrojenie
Uzbrojenie BWP Lynx, prezentowanego na Eurosatory. Fot. Defence24.pl.

Czy wóz ten będzie dla Polski bardziej atrakcyjny cenowo niż Puma?

LYNX i PUMA nie są pojazdami konkurującymi ze sobą. Oba pojazdy uzupełniają się wzajemnie w portfolio produktów i oferują klientom międzynarodowym alternatywę do wyboru. LYNX charakteryzuje się przy tym większą skalowalnością niż PUMA, i oferuje przez to więcej możliwości. W większym stopniu pozwala też na integrację komponentów polskiej produkcji.  PUMA jest natomiast skonstruowana specjalnie na potrzeby niemieckiego klienta, i posiada takie rozwiązania, jak rozdzielny układ jezdny (decoupled running gear), za które nie każdy klient jest gotowy zapłacić.

Przejdźmy do prezentowanego na targach Main Battle Tank Advanced Technology Demonstrator. Jaka jest jego baza?

Jego bazą jest Leopard 2A4, tak jak w Polsce. W prezentowanym demonstratorze zintegrowane są wszystkie technologie firmy Rheinmetall, m.in. długa lufa L55, amunicja ABM, celownik SEOSS z firmy RDE, system obserwacji dookrężnej SAS, system ostrzegania przed opromieniowaniem LWS, czy aktywny system ochrony ADS. Pojazd jest w 100 proc. zdigitalizowany. Chciałbym jednak podkreślić, że jest to demonstrator naszych możliwości, prezentacja naszej technologii. Nie jest to konfiguracja bojowa.

Leopard Satory
Fot. R. Surdacki/Defence24.pl.

Co można powiedzieć o planach modernizacji czołgów Leopard 2? Prezentowana jest tu bowiem wersja dla modelu A4.

Czołg Advanced Technology Demonstrator to podstawa przy wszystkich projektach modernizacji Leopardów 2 A4 przeprowadzonych przez Rheinmetall Landsysteme.

Zakres każdej modernizacji wyznacza jednakże, jakie rozwiązania tego demonstratora będą faktycznie zastosowane. Spektrum możliwości zaczyna się przy modyfikacji mechanicznej, poprzez modyfikację systemów elektrooptycznych, aż do zwiększenia siły ognia poprzez nowe typy amunicji, takie jak DM11 bądź DM63, jak również poprzez wymianę armaty na działo L55 o podwyższonej wydajności. Ale tak jak powiedziałem, zakres modernizacji zależy tylko i wyłącznie od wymagań technicznych klienta. Demonstrator pokazuje jednak obrazowo, jakie klient ma możliwości, jeśli modernizację pojazdu chce przeprowadzić z Rheinmetallem.

A co z modernizacją wersji A5? 

Różne możliwości modernizacji istnieją również dla Leoparda 2 A5. Zaczynając od przeprowadzenia modernizacji poziomu ochrony 1 (Kampfwertsteigerung KWS 1), przy której armata L44 zastąpiona jest dłuższą armatą L55. W tym samym zakresie wymienione zostały karty balistyczne w komputerze balistycznym dla nowej amunicji, n.p. DM63. Ponadto istnieje jeszcze więcej możliwości modernizacji, takie jak wprowadzenie amunicji DM11 i dalsza digitalizacja pojazdów. Należy również wspomnieć, że niektóre elementy już teraz będą zintegrowane w nowych Leopardach 2 PL i tym samym porównywalne z Leopardami 2 A5, a Rheinmetall Landsysteme razem z Bumarem są w stanie przeprowadzić modernizację polskich Leopardów 2 A5.

Co mógłby Pan powiedzieć na temat AMPV i oferty dla Polski?

AMPV jest dla nas, obok programu Leopard, drugim najważniejszym programem związanym z Polską. Jest to najlepsza oferta, którą możemy zaproponować Polsce. Pojazd ten jest bardzo mobilny i - co jest niesamowicie ważne - widzimy w jego przypadku duży potencjał współpracy z polskim przemysłem, która pozwoli na produkcję wozu w Polsce i wciągnięcie kraju w międzynarodowy marketing.

Jak szybko można byłoby uruchomić jego produkcję w Polsce?

Rozmowy się jeszcze nie zakończyły, ale jeśli porozumienie zostanie zawarte, to w ciągu dwóch lat możemy rozpocząć produkcję. Program ten jest w przygotowaniu, ale aktualnie stoi w miejscu. Trzeba jeszcze podjąć pewne decyzje dotyczące koncepcji pozyskania pojazdu oraz terminu podpisania kontraktu. Koncern Rheinmetall jest przygotowany by zaproponować Polsce najlepszą ofertę.

Rozmawiamy tu o zamówieniach nie tylko dla Wojska Polskiego. Czy są już klienci zagraniczni, dla których moglibyśmy rozpocząć produkcje w Polsce?

AMPV to pojazd, który ma na rynku dużą konkurencję. Nawiązanie współpracy z Polską da nam szansę na zoptymalizowanie struktury kosztów, przy zabezpieczonej jakości produkcji. Wspólnie z polskim przemysłem osiągniemy sukces w marketingu. Dołączeniem do polskiego programu zainteresował się jeszcze inny europejski kraj, z którym dzisiaj prowadziłem rozmowę.

Wróciłbym jeszcze do spraw pancernych, czyli działa czołgowego 130 mm. Dlaczego Rheinmetall zdecydował się na zwiększenie jego kalibru? Czy zwiększono też długość lufy?

Jego lufa to L51, chociaż może być dłuższa. W zaprezentowanej wersji kaliber jest o 8 proc. większy, a jej parametry o 50 proc. lepsze. Zmiany w strukturze ochrony nowych pojazdów pancernych, które zaszły w ciągu  ostatnich dwóch lat, wymagają dopasowania armat i amunicji. To działo to nasza odpowiedź na te zmiany i zapewnienie, że żołnierze będą mieli odpowiednią broń na polu walki.

Na jakich pojazdach będzie można zastosować taką armatę? 

Zapewne będzie można ją kiedyś zobaczyć na nowej generacji czołgu, o którym mówi się obecnie w Niemczech. To przyszłość uzbrojenia pancernego. 

Dziękuję za rozmowę. 

Juliusz Sabak

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
kriss
piątek, 22 lipca 2016, 11:45

Ale ten BWP nie pływa :) Więc jest to przeszkoda nie do ominięcia :)

rcicho
piątek, 22 lipca 2016, 13:51

Ten Lynx wizualnie bardzo mi się podoba. Nie musi pływać bo to nie okręt wojenny czy żaglowiec, ważne aby dobrze jeździł i celnie strzelał. Załodze powinien gwarantować bezpieczeństwo i jako taką wygodę. Ciekawe jaki pancerz tu zastosowano i jaki ostrzał on wytrzyma?

HanSolo
środa, 19 czerwca 2019, 02:36

frontowy pancerz przyjmie 2 bezpośrednie trafienia z armaty 2A46/2A46M w która wyposażowne sa zmodernizowane rosyjskie T-72M1 oraz polskie stare T-72M1

Dawid
niedziela, 24 lipca 2016, 16:17

Dość tego zamieszania trzeba kupić licencję na k21 i będzie spokój !

Radek
sobota, 23 lipca 2016, 03:05

Pływalność zawsze jest kosztem ochrony balistycznej. Po co nam więc BWP ze słabą ochroną balistyczną ?

dasdsa
sobota, 23 lipca 2016, 13:33

Co Wy wszyscy z tą osłoną? Przecież trafienia od MBT lub dowolnym pociskiem rakietowym ppanc i tak nie wytrzyma. A mobiloność jest niezmiernie ważna na polu walki od II WW.

Tomasz
piątek, 22 lipca 2016, 16:54

Skoro transporter ma pływać, to najlepszym rozwiązaniem jest zwrócenie się do jakiejś stoczni.

Tom
sobota, 23 lipca 2016, 02:58

Jesteśmy chyba jedynym krajem w NATO który obłąkańczo upiera się przy wymogu pływalności dla BWP. W związku z tym mam kilka pytań : 1/ czy zjedliśmy wszystkie rozumy a inni się pogubili 2/ czy my przypadkiem nie bazujemy na doktrynie rodem z Układu Warszawskiego 3/ czy jesteśmy jedynym krajem w Europie w którym są rzeki 4/ kiedy wreszcie Minister Obrony Narodowej odbierze głos generałom którzy mówią co wiedzą tylko nie zawsze wiedzą co mówią ??? Pytam ponieważ ta twórczość generałów przynosi więcej szkody niż porzytku skutkując zazwyczaj formułowaniem wymagań odbiegających od tego co się dzieje na świecie. Skutki są takie że latami dyskutujemy i prowadzimy dialogi techniczne a później jeżeli już dojdzie do zakupu płacimy jak za przysłowiowe zboże.

Mła
sobota, 23 lipca 2016, 10:54

Po prostu kiedyś nasi wojskowi decydenci postawili na pływające BWP-y. Świat się zmienił, a oni idą w zaparte i nie chcą się przyznać, że nie mają racji bo by wyszli na durniów.

oloo
piątek, 22 lipca 2016, 16:51

Tylko że nasz MON wymaga z uporem maniaka żeby BWP pływał :) Dlaczego się przy tym upierają to nie mam pojęcia :) Tak jak z tym Krylem że musi latać :) tzn miescic się do C-130 :) Co komplikuje całą konstrukcje :)

gg
sobota, 23 lipca 2016, 08:42

Zobacz sobie mapę Polski i sam sobie odpowiedz Wisła i mało mostów do tego pełno różnych innych rzek.

HanSolo
środa, 19 czerwca 2019, 02:40

Ten komentarz to ma byc jakiś rodzaj kpiny? Rozejrzyj się jak wygladają współczesne stawiane w 10-15 min mosty. Obejrzyj jak Amerykanie szybko uporali sie z przeprawą przez wisłę z czołgami. Tylko Polska posiada 2 zas..ne Wstęgi które układa się 12 godzin!

SLAW69
piątek, 22 lipca 2016, 23:54

Bo u nas trzeba wszystkim udowodnić, że "u nas się nie da".

Nie
sobota, 23 lipca 2016, 00:37

nic wiecej od Niemców- możemy od Szwedów, Brytyjczyków ale od nich nic... to bezpieczeństwo strategiczne...

Krzysiek
piątek, 22 lipca 2016, 15:56

i czym to się różni od Andersa

Marek
niedziela, 24 lipca 2016, 08:41

Tym, że Anders był opracowanym za niewielkie pieniądze demonstratorem technologii, który na dzień dobry rokował równie dobrze jak kiedyś NA-73X z którego powstały prototypowe XP-51 a z nich później P-51 Mustangi. Ludzie, którzy umoczyli ten program, powinni dostać w zbrojeniówce bana. Tak samo jak bana powinny dostać osoby odpowiedzialne za schowanie do lodówki Kraba. Lnyx zaś, to znany i lubiany Marder, do którego dołożono nowoczesnej technologii.

ks
piątek, 22 lipca 2016, 19:18

Kilka przykładów różnic - konstrukcją podwozia , napędem , opancerzeniem aktywnym i biernym, elektroniką, systemem pola , uzbrojenie zostawiam bez komentarza

KrzysiekS
piątek, 22 lipca 2016, 18:28

Masą szczegółów ;-) (czyli wszystkim)

Vvv
piątek, 22 lipca 2016, 18:13

A czym to sie różni od pumy? Raz ze to bwp a nie kartonowy składak i próba wyciagnięcia kasy z MON. To jest przerobiony marder1 i lynx ma znacznie lepsze parametry niz pseudo anders. Anders ma tylko wygląd zbliżony do bwp i nic wiecej

cichy77
piątek, 22 lipca 2016, 18:02

Fakturę wystawia sąsiad zza miedzy.

KrzysiekS
piątek, 22 lipca 2016, 15:47

Ciekaw czy IU mówiąc o "Uniwersalne Modułowe Platformy Gąsienicowe Gepard i Borsuk" i pisząc "Jest na etapie oceny dokumentów drugiego etapu pracy rozwojowej, czyli projektu koncepcyjnego, i analizy techniczno-ekonomicznej " nie myślał o LYNX ? http://www.defence24.pl/413437,mon-nowy-bwp-bez-opoznien-gepard-realizacja-zawieszona

Wojtek
piątek, 22 lipca 2016, 15:41

Tylko k21 koreański kupić licencję, Niemcy nie podzielą się z nami w 100% technologią główne elementy technologiczne zostaną produkowane w Niemczech a nie w Polsce.

KrzysiekS
piątek, 22 lipca 2016, 18:31

Niewątpliwie K-21 to dobre BWP pytanie co i za ile wszystko zależy od pieniędzy i transferu technologi.

Rumcajs
piątek, 22 lipca 2016, 15:39

Ten resorak plastikowa atrapa nie nadaje się do naszej nowoczesnej armii.

anakonda
środa, 10 sierpnia 2016, 12:52

trzymac sie z daleka od tego Lynxa to dojenie od nas kasy na utrzymanie ich fabryki.Dla goracogłowyc juz niedlugo bedziemy miec wlasny BWP wiec zadne Lynxy nam nie sa potrzebne jak i zadne inne tak mocno nam oferowane.

citizen
piątek, 22 lipca 2016, 15:26

Nie przejdzie bo wielki brat się nie zgodzi. W najlepszym przypadku kupimy używane Bradleye w cenie Pumy a w najgorszym BWP nie dostaną następcy

Johny
sobota, 23 lipca 2016, 22:26

LYNX stara technologia bez potencjału wzrostowego i przyszłości, AMPV pojazd istniejący w dwóch egzemplarzach, przez nikogo nie zamówiony i nie budowany seryjnie, przegrał w Niemczech z EAGLE. Taką technologię oferuje Polsce firma Rheinmetal.

ks
niedziela, 24 lipca 2016, 12:19

AMPV to pojazd z innej ligi i nie ma nic wspólnego z BWP zestawianie pojazdów patrolowych typu AMPV, będących rozwinięciem HM , VBR o masie do 2,5 tony , jest pozbawione sensu - więc co to za porównanie - to jedna uwaga. Oczywiście jest jeszcze kilka ciekawych konstrukcji w segmencie BWP - ale PUMA, LYNX i AJAX to obecnie w jedne z najnowszych i najciekawszych propozycji. Chętnie poznam nowsze , ale już istniejące, a będące tylko wersją na papierze i może będących gotowych do testów za 5 -10 lat.

Plush*
niedziela, 24 lipca 2016, 10:23

Dokładnie. Zgodnie z tradycją zapychają nas szrotem a tu co niektórzy pieją że jest super. Mimo że lynks jest lepszy od bewupa1 to nie jest dobry wybór. Zakup licencji na K21 i produkcja jego polskiej wersji nad Wisłą.

B2B
niedziela, 24 lipca 2016, 22:54

OK. w porządku! Jeszcze raz dobitniej. 1. Lynx to odgrzewany kotlet, jak niektórzy słusznie zauważyli odpicowany Marder, którego rozpoczęto projektować w styczniu 1960 roku a wprowadzono na wyposażenie Bundeswehry w maju 1971! Używana przez Niemcy, Chile i śladowo przez Indonezję (wszystko!).To po prostu stary rupieć bez potencjału rozwojowego, oferta alternatywna dla niesprzedawalnej Pumy. 2. AMPV pojazd nieprodukowany nigdy seryjnie (powstały dwa lub trzy prototypy). Konstrukcja typu monocoque czyli samonośna, bez ramy inaczej pudło samonośne. Szalenie trudny do zabudowania różnych odmian czy wersji. Mało miejsca w środku, niesprawdzony w eksploatacji. Nie sprzedany nikomu, przegrał nawet na swoim podwórku (Niemcy wybrali szwajcarskiego EAGLE). 3. Taką topową „technologię” wciska nam Rheinmetal.

Lord Godar
czwartek, 28 lipca 2016, 12:26

Ad.1 Lynx można nazwać odgrzewanym kotletem , choć jest on bardziej do "przełknięcia" niż zmodernizowany ( gdyby taki był ) BWP-1 którego jeszcze długo będziemy eksploatować , ale w starej wersji pierwotnej. Może bazę wyjściową stanowi stary Marder 1 , ale na pewno jest on lepszą i dającą więcej możliwości bazą do modernizacji niż wspomniany BWP-1. Sam kadłub to jeszcze nie wszystko , bowiem modernizacja została oparta częściowo o doświadczenia uzyskane przy Pumie , która z kolei stanowi dla nas poziom nierealny do osiągnięcia. Czy Lynx stanowi dla nas atrakcyjną ofertę ? I tak i nie - wszystko zależy od tego czego oczekujemy dla wojska i przemysłu , bo tu też musimy podejmować decyzje przemyślane. Jeśli nie to nadal będziemy tkwić w technologiach wojskowych z czasów rozkwitu ZSRR. Ad.2 Wiele pojazdów powstało tylko jako prototypy czy skończyły na krótkich seriach . Jeśli chodzi o AMPV to jest to być może pojazd dedykowany do konkretnych zadań i nie musi mieć wielu wersji , a niewielkie zmiany i modyfikacje zawsze są do zrobienia - zależy kto czego oczekuje. Nasza armia chce pozyskać kilka różnych pojazdów i w tym układzie AMPV może się w któryś z nich dobrze wpisywać i okazać się całkiem dobrym wyborem , ale czy takie podejście jest odpowiednie i rozsądne ekonomicznie i logistycznie , to już inna kwestia. Czy się zmieni ? Nie wiadomo ...Inne kraje wprowadzają jeden typ dla wielu zastosowań i na jego bazie tworzą wiele odmian. Czy oni są biedni i ich nie stać na takie jak nasze rozwiązanie , a my mamy dużo kasy do wydania ? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi ...

luzak szwadronu
poniedziałek, 25 lipca 2016, 14:30

W ten sposób można obrzydzić każdemu cokolwiek, nie dbając o rzetelnośc opinii. Próbowałeś ten wóz kolego? Jechałeś nim, strzelaleś z niego? Sprawdziłeś go przy realizacji kilku zadań bojowych? Wiesz podziwiam licznych forumowiczów, którzy tutaj używają bardzo mocnych epitetów przy opiniowaniu najróżniejszej techniki. Trzeba najpierw wiedzieć dlaczego powstał Marder, co się kryje za tym projektem, z czego on wynikał, trochę poczytać doświadczeń niemieckich z kampanii wschodniej i z frontu zachodniego, trochę pośledzić trendy rozwojowe techniki pancernej. Jeżeli Marder to stary rupieć, to i Leopard 2 też!! Tylko czemu fachowe czasopisma mają odmienne opinie? Choćby Steven Zaloga!! B2B ty czasami to w ogóle coś robisz w tym kierunku? Czy też uprawiasz to swoje pismiennictwo na łamach D24, tak dla jaj tylko??? Jeżeli Rheinmetala wciska "technologię" to znaczy, że kupują ją idioci omamieni picowaniem. Na szczęscie mamy ciebie i ty nas wszystkich oświecisz swoją obiektywną wiedzą i znawstwem przedmiotu. Jest takie powiedzonko - "posępny wyraz twarzy nieskażony cieniem znajomości rzeczy".

Mołdaw
poniedziałek, 25 lipca 2016, 21:46

Co to jest rozdzielny układ jezdny (decoupled running gear) i jak działa? Pomoże ktoś? Bo w sieci cicho i głucho.

Boczek
środa, 27 lipca 2016, 20:06

Cały napęd nie ma sztywnego połączenia z korpusem. "decoupled running gear + Puma"

ks
sobota, 23 lipca 2016, 13:36

Puma lub Lynx to nowoczesne konstrukcje w każdym aspekcie - od podwozia, opancerzenia biernego i aktywnego, elektroniki , systemu pola walki po uzbrojenie . BWP o masie w zależności od wersji od 32 do 45 ton nie pływają . Porównywanie takich pojazdów z KTO Rosomak , Wilk lub projektem Anders ( opartym na kalinie i i rozwiązaniach rodem z czasów Twardego ) to jak zestawienie EC725 z Mi8 lub BMWx5 z Oplem Mokka

Marek
sobota, 23 lipca 2016, 23:33

No ja Ciebie przepraszam. Puma to faktycznie nowatorski i cholernie drogi wóz. Ale Lnyx to podrasowany stareńki Marder na sterydach, który nijak nie jest nowoczesny. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że pojazdy bazujące na modyfikacjach BWP-1 są nowoczesne. Nie twierdzę, że Lnyx jest zły, ale bez przesady proszę. Ciekaw jestem ponadto w czym nawet nie prototyp a demonstrator technologii Anders opierał się na Twardym albo na Kalinie? Co do BMWx5 zaś i innych europejskich pojazdów sprawa jest taka, że zmieniają się w plastikowy badziew. Osiągi owszem są, ale im nowszy model, tym mniej jeździ i więcej czasu spędza w serwisach. Więc pewnie niebawem rodacy odpuszczą sobie niemiecki czy inny europejski samochodopodobny eko- sprzęt, na rzecz samochodów produkowanych w Japonii i Korei

KrzysiekS
sobota, 23 lipca 2016, 15:31

Mimo wszystko Puma wydaje się bardziej nowoczesna i dopracowana Lynx to wersja mniej kosztowna czy aby na pewno i tu tkwi diabełek. Jeżeli robili równocześnie Lynx-a i Pumę i sprzedadzą nam cała licencje w rozsądnej cenie to czemu nie.

Szwejjakobyły
piątek, 22 lipca 2016, 21:59

hmm... nie twierdzę, że sięsuper znam, ale a'propos wymogów pływalności - spójrz na mapę Polski, zobacz np. rzekę Wisła, która dzieli kraj na "pół", spójrz na jej szerokość, i zobacz ile jest na niej mostów [pomijając, że mosty są jednym z pierwszych celów, jeśli pasuje to potencjalnemu agresorowi]. Tymczasem w ogóle a'propos uzbrojenia - to martwi mnie to, że tzw. polski "przemysł" próbuje dogonić świat produkując te same rzeczy, które od lat produkują inne militarne potęgi. Ja bym wolał, żeby w Polsce rozwinęły się lasery, broń elektromagnetyczna, działa Gaussa etc... - bo w tej chwili raczej kopiujemy wrzesień '39 - czyli np. posiadanie nowoczesnych bombowców "Łoś" bez żadnego nowoczesnego myśliwca (ale oczywiście były na deskach projektantów, i były też prototypy!) - taki mały "Sabotaż gospodarczy" rzekłbym. Jak ktoś mądrze kiedyś powiedział "generałowie zawsze prowadzą zaprzeszłą wojnę" - i chyba oczywistym już jest, że jeśli ktokolwiek wywołałby w przyszłości wojnę - to nie będzie ona przeganianką dywizji pancernych po równinach...

Zack
sobota, 23 lipca 2016, 03:02

Spójrz więc na mapę Niemiec i przekonaj się że w tym kraju też są rzeki i to szerokie. A jednak nikt nie definiuje tak idiotycznych wymagań w stosunku do Pumy. Wygląda na to że ktoś jest niedouczony, pytanie brzmi kto. My czy Niemcy ?

dzida
piątek, 22 lipca 2016, 14:28

Nie ma szans. Pan prezes K. nigdy się nie zgodzi na niemiecki sprzęt w wojsku polskim.

Plush*
piątek, 22 lipca 2016, 16:24

I bardzo dobrze. Bez Niemieckiej pomocy Sami możemy opracować BWP własnymi siłami w ostateczności na licencji koreańskiej K21. P.S.nie mieszaj w to prezesa kolego bo się ośmieszasz

scorpion
piątek, 22 lipca 2016, 21:18

Panowie. Do puki coś nie jest zamawiane przez armię kraju producenta, do puty nie ma szans na jakąkolwiek sprzedaż. Polecam np. prześledzenie wystaw Eurosatory w Paryżu i mnogości prezentowanego tam sprzętu.Znikomy procent z tego trafia do produkcji. LYNX mając za plecami produkowaną Pumę nie ma najmniejszych szans na realizację, chyba, że znajdzie jakieś głupiego.......

SLAW69
piątek, 22 lipca 2016, 23:48

A no właśnie. W wypadku upadku projektu pływającego Borsuka (bardzo realne) grozi nam kupno zagranicznej platformy NIEPŁYWAJĄCEJ. Wtedy będziemy potrzebowali sprzętu na wczoraj i gotowy Lynx (czyt. odpucowany Marder) bije w blokach startowych licencję na CV90.

Robin
piątek, 22 lipca 2016, 20:32

Czym Lynks się rużni od rosomaka, przaewożą podobną ilość ludzi, ja się na tym nie znam

rcicho
sobota, 23 lipca 2016, 09:14

Lynx to BWP a Rosomak to KTO. BWP jest na gąsienicach i przeważnie lepiej opancerzony, lepiej od KTO porusza się w terenie. KTO jest na kołach i dobrze sprawdza się na drogach czyli na twardym gruncie.

Rumcajs
piątek, 22 lipca 2016, 20:14

Licencję na podwozie typu K HSW już posiada od dwóch lat i to z prawami do własnych modyfikacji i dowolnego wykorzystania. Mniemam że na tej bazie jest projektowany nowy BWP.

as
sobota, 23 lipca 2016, 09:48

Jaką licencję o czym piszesz ? Czy chodzi ci o licencję na podwozie które zostało zakupione do kraba?

kraqss
niedziela, 24 lipca 2016, 20:03

czy ja tam dobrze widzę podwozie "najnowocześniejszego" mardera ? czy to przypadkiem próbowano to podwozie integrować z rakiem ? nie ma to jak niemiecka nowoczesność.

lustrator
niedziela, 24 lipca 2016, 19:47

Do wszystkich miłosników K21 - żaden z was panowie nie widział K21 w akcji, choćby na poligonie, kiedy wsiada do niego drużyna piechoty i wóz ma działać, wykonywac określone zadania. Żaden z was nie wsadził nawet swoich czterech liter do bwp-1 i przejechał się nim kilka kilometrów po poligonie, o strzelaniach bojowych nie wspominając. Korea Południowa, to piękny kraj, interesujący turystycznie, z ciekawą historią, ze wymiernym doświadczeniem wojskowym i silnym przemysłem - ale oddalony jest od nas kilka tysięcy kilometrów. Nie wiem, ile jeszcze kataklizmów musi przejść nasz kraj, ile powstań, ile wrześniów trzeba jeszcze zaliczyć - aby wreszcie przestali na tematy wojska wypowiadać się totalni ignoranci. Niemcy to nasz sąsiad, trudny, a nawet niebezpieczny. Łączą nas złe doświadczenia historyczne. Ale to nasz sąsiad i trudno zmienić w tym względzie geografię. Skoro nie można go pokonać, to trzeba nauczyć się z nim żyć. A na koniec dla porządku i tematu artykułu, żaden kraj na świecie nie ma tak znakomitej techniki pancernej jak Niemcy. A wiem to od Amerykanów, kto tego nie widział, nie wie, a tylko jątrzy i puszcza głupie, albo raczej śmieszne bąki w internecie ten jest kiep. A oferta Rhenmetall bardzo ciekawa. Pozdrawiam.

kraqss
wtorek, 26 lipca 2016, 07:42

1. my się mamy nauczyć żyć z nimi a oni jakoś nie chcą nauczyć się żyć nami ! 2.podobną retorykę słychać od europejskich komisarzy ludowych nt. terroryzmu, też nam mówią że trzeba nauczyć się tym żyć. pytanie kto na tym wyjdzie lepiej ??

Plush*
poniedziałek, 25 lipca 2016, 13:13

Niemiec daje ci staroć a kicia droga. K21 to transfer tech. I własna niezależna produkcja i serwis. Świetna maszyna.

Hammerhead
poniedziałek, 25 lipca 2016, 12:56

K21 to świetny bewup z tymże pływający a to ozacza też dobrą mobilość kosztem opancerzenia. Z bewup1 miałem przyjemność (nie zawodowo) mały i prosty niezbyt wygodny. Słaby pancerz. Nie pływa. Rheinmetall proponuje ZŁOM! Tylko Puma jest dużo warta ale nie stać nas i bez udostępnienia tech. I produkcji w Polsce. Nie pływa. Nie dla nas. Albo nasz własny. K21 lub CV90 lub Bradley. Mój fawory to koreańczyk. Na wczoraj!

Afgan
poniedziałek, 25 lipca 2016, 01:00

" Żaden z was nie wsadził nawet swoich czterech liter do bwp-1 i przejechał się nim kilka kilometrów po poligonie, o strzelaniach bojowych nie wspominając." Przejechałem na BWP-1 więcej kilometrów niż masz dzieciaku włosów na głowie i żyje i mam się dobrze. Wiem że to sprzęt już przestarzały i mało komfortowy i jadąc po wertepach można się siniaków nabawić, a niekiedy jazda przypomina rodeo. Jednak sprzęt ten jest łopatologicznie prosty w obsłudze i niezawodny. Jak sama nazwa wskazuje jest to BOJOWY WÓZ PIECHOTY a nie limuzyna i ma być niezawodny a nie komfortowy. Skoro uważasz że niemiecki sprzęt pancerny jest taki "ACH OCH" i nie ma sobie równych, to powiedz mi dlaczego w II wojnie światowej te WSPANIAŁE Tygrysy i Pantery uległy Shermanom i T-34? Chodzi o to że taki Tygrys jak się na froncie "rozkraczył" to wymagał wręcz czarodziejskich zabiegów całej armii techników i mechaników, a T-34 można było naprawić młotkiem, śrubokrętem i kluczem francuskim i nic innego nie było potrzebne, jechałeś dalej i strzelałeś. Wadą niemieckiego sprzętu jest jego jakby to powiedzieć "nadmierna doskonałość". Jest on skomplikowany, precyzyjny, ładny, wygodny i wymaga WYSOKIEJ KULTURY TECHNICZNEJ o którą bardzo trudno na linii frontu. Niemiecki sprzęt jest świetny w teorii, ale w praktyce nie musi taki być. Podaj mi przykład nowych konfliktów z ostatnich 30 lat powiedzmy od 1980 roku, albo nawet od zakończenia II wojny światowej, gdzie uzbrojenie "Made in Germany" odniosło jakieś spektakularne sukcesy. Podaj choć JEDEN przykład!

Marek
poniedziałek, 25 lipca 2016, 00:14

Tak się składa, że miałem okazję posiedzieć sobie w BWP-1. Miałem także możliwość nim pojeździć. Świadomość sytuacyjna w tym czymś, aż prosi się o to, żeby przejechać nim po kręgosłupach własnej piechoty. O automacie ładowniczym, który może zrobić z żołnierza kalekę i byle jakim opancerzeniu a także o pomieszczeniu desantowym, które wymaga od desantu cyrkowych zdolności nie wspomnę. No i jeszcze jedno. Super sprawą jest zbiornik paliwa w tylnych drzwiach, który w razie W dla bezpieczeństwa załogi należy wypełnić piaskiem, a także kompatybilność elektroniki w wozach pochodzących z różnych wypustów z ZSRR i z Czechosłowacji. Goście, którzy zajmowali się tymi technikami w czasach Układu Warszawskiego rwali sobie czasem przy tym włosy z głowy niczym Edith Piaf na koncercie. Na dodatek jeszcze, pośród obsługujących dzisiaj to pudło żołnierzy, nie spotkałem żadnego, który by to coś chwalił. I słusznie zresztą, bo to jest w dzisiejszych czasach złom, który można jeno przerobić na gąsienicowe transportery opancerzone, które oferują piechocie wyższy poziom bezpieczeństwa od ciężarówki i przejadą tam, gdzie ciężarówka nie przejedzie. Prawdą jest, że nie widziałem K-21 w akcji. Ale ten pojazd to już inna bajka. Co prawda także pływa, ale odbywa się to na nieco innej zasadzie niż w BWP-1. Co więcej ma "odrobinę" elektroniki, dzięki której siedząc w nim widzisz coś więcej niż to, co widzisz przez prymitywne przyrządy obserwacyjne w tym, czym ja jeździłem. Dla mnie BWP nie musi pływać. Ma dostarczyć za to maksimum bezpieczeństwa przewożonym przez niego żołnierzom. W końcu nie mamy ich zbyt wielu. No i jeszcze jedno. Nie przeczę, że Niemcy mają dobry pancerny sprzęt. Nie gorszy mają Amerykanie, którzy mówili Ci to i owo na zasadzie "wszędzie pięknie gdzie nas nie ma". Nikt nie zabrania Ci z Niemcami dobrze żyć. Tyle tylko, że biorąc pod uwagę nasze doświadczenia historyczne, uzależnianie się od nich jest głupotą, a sprowadzanie Polski do roli ich neo-kolonii już czystym idiotyzmem.

anakonda
sobota, 23 lipca 2016, 12:05

malkontentom placzacym na temat plywajacego BWP chce przypomniec ze ziemie na wscho od polskich granic sie dla nas rozszerzaja i sprzet ktorym trzeba bedzie operowac to wlasnie szybkie zwrotne gotowe do szybkiego przerzutu lekie plywajace wozy bojowe.Sprzet ciezki sluzy do doraznego umocnienia zdobytego terenu lub uzyskania przewagi wytrzymalosci podczas walk..Duzych obszaqrow nie da sie bronic punktowo a i przezut wojsk troche trwa wiec rajdy za linie frontu i oskrzydlanie przeciwnika w takich warunkach to norma (mini Blitzkrieg)Inna sprawa kiedy przeciwnik posiada duza ilosc ciezkiego uzbrojenia wtedy ciezko sie zapedzac w glab bo to moze nie odniesc skutku

ks
sobota, 23 lipca 2016, 13:05

Jakie ziemie na wschód od Polskich granic ? Myślenie o prowadzeniu działań zaczepnych na terenie Białorusi lub Rosji w opcji tzw Blitzkriegu przez WP z wykorzystaniem jako siły oskrzydlającej pływających bwp to jak propozycja desantu WP w celu podbicia Chin. Pływające bwp to sowiecki pomysł z zamierzchłych czasów. Ile pływających bwp jest w armii USA, Kanady, Francji, Niemiec, Szwecji lub Wielkiej Brytania. Ile takich pojazdów użyto w takich operacji w konflikcie w Donbasie, Krymie, lub wojnie w Iraku, Syrii, Afganistanie?

GI
piątek, 22 lipca 2016, 13:32

Bumar nie powiedział ostatniego słowa. Kupmy licencję na Lynx i dajmy go do przeprojektowania. Dzięki nowatorskiej metodzie wentylacji wnętrza p.t. pękające blachy małym nakładem środków opracujemy wersję pływającą - przynajmniej na początku przy forsowaniu przeszkody wodnej. Tym samym wymagania MON zostaną spełnione przez jedną platformę Borsuk i Gepard w jednym.

Janusz
piątek, 22 lipca 2016, 18:12

Ale dzięki tym samym pęknięciom, którymi woda wleciała, również nimi wyleci. Tak więc to według mnie nawet plus dodatni.

Plush*
piątek, 22 lipca 2016, 16:25

K21 bije tego lynksa a Gepard to utopia. Pozdrawiam

nn
piątek, 22 lipca 2016, 19:10

Dlaczego nie produkujemy Andersa? Jaka jest różnica pomiędzy Andersem a Lynxem ?

Max Mad
piątek, 22 lipca 2016, 20:12

Lynx istnieje, Anders nie.

JEREMI
piątek, 22 lipca 2016, 18:50

PYTANIE. MAM ROZUMIEC ZE LUFA L 55 DO LEO 2A4 NIE WYMAGA ZMIANY WIEZY? CZY JEDNAK WYMAGA?? A W PRZYPADKU ABRAMSA??? OSWIECI MNIE KTOS????

aqq
piątek, 22 lipca 2016, 20:08

nie wymaga wymiany wieży, ale sporej części podzespołów armaty to już tak, min.oporopowrotniki, pewnie stabilizacja, i komputer balistyczny

raz2
piątek, 22 lipca 2016, 18:46

Kupić od spłukanych Włochów licencję na C-1 Ariete !!!___ i po problemie .

ks
poniedziałek, 25 lipca 2016, 19:00

Kiedy czytam komentarze o marnej broni pancernej z Niemiec - myślę nie tylko przeszłości , ale o kilku nowszych konstrukcjach 2A7 , 6 , 5, - jeśli ktoś uważa że to złom , to raczej trudno będzie rozmawiać. Jeszcze jedna uwaga od czasu Tygrysa i T34 dużo uległo zmianie, zarówno Puma jak i Lynx maja konstrukcje modułową,to w kwesti serwisu i napraw, ale do rzeczy - pływający BWP K21 w kilku obszarach jest porównywalny z Pumą , a nie odwrotnie. Czy K21 będzie nadal pływał przy armacie większej niż 40 mm ? I czy BWP powinien mieć armatę tylko o kalibrze 40 mm? Czy przy tonażu 26t i nowoczesnym kompozytowym, ceramicznym pancerzu będzie dawał lepszą ochronę od BWP posiadającego kompozytowy i ceramiczny pancerz zwiększający masę pojazdu do 35- 40 a może 45 ton ? To oczywiście pytanie o zadania jakie ma BWP w WP realizować. Oczywiście pomijam temat ochrony aktywnej oraz inne bardzo ważne aspekty elektronika , pole walki itd oraz koszty utrzymania ,transwer technologi , własna konstrukcja (to kilka a może nawet 10 lat pracy, jeśli mamy czas,środki i doświadczenie...) To bardzo rozległy temat. Miałem okazje być "pasażerem" BWP1 , Mi8 oraz kilku innych środków transportu obecnych w WP i to co zawsze było istotne to skuteczność, ochrona i niezawodność(czasem w innej kolejności) , a cała reszta, czyli skąd jest sprzęt, z jakiego kraju pochodzi itd, były daleko na liście

as
piątek, 22 lipca 2016, 13:00

I to jest coś dla nas.

Bartek
piątek, 22 lipca 2016, 14:27

Mimo, że tańsze od Pumy to i tak za drogie dla nas, no i wątpię, że Niemcy będą chcieli się tak chętnie dzielić kluczowymi elementami technologii. Koreańczycy mają K21, który spełnia (a nawet wykracza dalej) wszystkie nasze wymagania - nawet te najgłupsze, czyli pływalność i możliwość transportu C-130 i sądzę, że nie robiliby żadnego problemu z przekazaniem technologii.

USS_Missouri
piątek, 22 lipca 2016, 12:50

No tak, p. Michael zaczynał karierę jako obywatel kraju nad Wisłą przy produkcji i modernizacji T 72 w Bumar Łabędy (oczywiście wówczas był Michałem). Teraz jako obywatel kraju nad Renem próbuje nam sprzedać produkt, który być może sami moglibyśmy produkować, gdyby nie wygaszanie polskiej zbrojeniówki w ostatnich dwudziestu latach...

Vvv
piątek, 22 lipca 2016, 15:10

O czym ty piszesz? Jakie wygaszanie? Mowisz o złomie bwp-2000 lub o wariantach modernizacyjnych bwp-1? A małe o papierowym andersie na bazie napędu t-72?

Ak47
piątek, 22 lipca 2016, 14:33

Oczywiście licencyjny T72 to w 100% polska myśl technologiczna dlatego gorsza od rosyjskiej wersji...

ks
piątek, 22 lipca 2016, 14:16

Takie pytanie - czy jest jakiś w 100% lub chociaż w 50% Polski czołg lub BWP wyprodukowany w okresie 50 lat który wszedł do regularnej produkcji i nie był rozwinięciem/modernizacją konstrukcji z ZSRR? Odpowiedź jest oczywista - nie. I to wszystko w sprawie doświadczeń przemysłu,samodzielnej konstrukcji i produkcji takiego uzbrojenia w obecnej RP i słusznie minionej PRL.

Ojciec 6+ dzieci
piątek, 22 lipca 2016, 12:25

Zamiast wymyślać własne konstrukcje, które nie będą mogły osiągnąć nigdy efektu skali i pozostaną lokalnym produktem, trzeba kupować od Niemców licencje na ich produkty i je produkować.

waldinl
sobota, 23 lipca 2016, 19:27

Dzieki ojciec, juz tracilem wiare, czytajac ten belkot, w inteligencje moich rodakow.

Plush*
piątek, 22 lipca 2016, 16:29

Jak mniemam straciłeś instynkt samozachowawczy. Nie wystarczy ci ich szrot na naszych drogach? Leo to 30letnie maszyny ale wiejski tunning i śmiga...

mati
piątek, 22 lipca 2016, 15:26

niemcy ci żadnych licencji nie sprzedadzą, oni chcą produkować u siebie i później serwisować u siebie i doić klienta z kasy. nawet jeśli utworzyliby zakład u nas to byłaby to conajwyżej montownia, ewentualnie polskie zakłady dostarczałyby jakieś śrubki czy farby. dlatego jestem za ograniczeniem współpracy z przemysłem niemieckim. są inne kraje, które chętnie sprzedadzą nam licencje i pomogą uruchomić produkcję sprzętu u nas, który będziemy mogli później samodzielnie modernizować, rozwijać i oferować na eksport, czego przykładem może być Rosomak albo miejmy nadzieję w przyszłości Krab. Dlatego ja bym rozważył kupienie licencji na BWP i MBT z Korei Płd. (jak z Krabem) i klepał to u siebie. Jasne, że za licencję trzeba będzie zapłacić, ale koreańczycy z uśmiechem na twarzy sprzedadzą, pomogą wdrożyć i dalej będziemy mogli produkt samodzielnie rozwijać. Myśliwce i śmigłowce brać od Amerykanów, Homara i Narew we współpracy z Izraelem, Wisłę uwalić bo nas na nią nie stać, łodzie podwodne od Szwedów (opcjonalnie z bólem serca od francuzów), Rosomaki sami robimy, BWP i czołgi z Korei Płd. Pozostaje kwestia amunicji, ale tutaj też bym robił wszystko aby odciąć się od niemców, mimo, że robią dobry produkt.

Marek
piątek, 22 lipca 2016, 14:58

Rozumiem, że "wóz wsparcia" także chciałbyś na tej podstawie robić? Było już coś takiego bazującego na Marderze (bo ten Lnyx to nic innego jak Marder na sterydach jest) i nazywało się TAM. Rzec mogę tylko, chroń nas przed tym Panie Boże.

Mietek
piątek, 22 lipca 2016, 12:24

No jest ten Lynx skalowalny. W pionie to bydle bardzo wysokie :)

Vvv
piątek, 22 lipca 2016, 15:10

To jest przebudowany marder 1

KrzysiekS
niedziela, 24 lipca 2016, 08:52

Wydaje się że K-21 to więcej nowych technologi i pływa. To też większe możliwości rozwojowe.

Wojtek
niedziela, 24 lipca 2016, 16:05

Popieram w 100% !

djddkddo
sobota, 23 lipca 2016, 08:59

Do zastąpoenia BWP-1 wszystko jest lepsze, i Rosomak i Lunx, i zapomniane BWP-2000. Jeśli rozwój "polskiego " odpowiednika ma trwać tak dłgo jak budowa Ślązaka..........to już lepiej ten Lynx z 35 i Spikiem na licencji u nas

Tweets Defence24