Lekki czołg dla amerykańskiej piechoty

24 listopada 2017, 09:10
M8 Armored Gun System dla wojsk powietrzno-desantowych. Fot. US Army, Domena publiczna
Brytyjski wóz rozpoznawczy Ajax na którym bazuje demonstrator Griffin. Fot. General Dynamics Land Systems
Singapurski bwp Bionix, na którym bazuje jedna z ofert. Fot. nlann/Wikimedia Commons, CC BY 2.0
Wieża serii Cockerill 3000, podobna ma zostać użyta w singapursko-belgijskiej propozycji. Fot. CMI Defence
Reklama

US Army oficjalnie wystosowało zapytanie o oferty w programie pozyskania lekkiego wozu wsparcia ogniowego Mobile Protected Firepower (MPF). Pojazd przeznaczony jest dla brygad piechoty, ma wypełniać podobne zadania co wozy M1128 Mobile Gun System w brygadach Stryker. Wóz o trakcji gąsienicowej ma posiadać możliwość łatwego przerzutu razem z lekkimi jednostkami piechoty. 

W czasie ostatniego roku prowadzony był dialog techniczny w ramach którego potencjalnym dostawcom przedstawiane były szkice wymagań na nowy wóz bojowy. US Army podkreśliła, że zamierza pominąć fazę badawczo-rozwojową i zakupić gotowe rozwiązanie.

Planuje się, że dwaj oferenci zostaną dopuszczeni do fazy przedprodukcyjnej i dostarczą pojazdy do testów, spośród nich zostanie wybrana jedna oferta. Faza ta planowana jest na pierwszy kwartał 2019 roku, każdy z dostawców ma 14 miesięcy na przygotowanie 12 prototypów. Po wybraniu zwycięzcy dostarczy on 26 pojazdów produkcji małoseryjnej z opcją na kolejne 28, a także zobowiązany będzie przebudować 8 pojazdów przedseryjnych do tego standardu. Pierwsza jednostka liniowa ma otrzymać nowe pojazdy w 2025 roku.

Mobile Protected Firepower uzupełni lekkie pojazdy Joint Light Tactical Vehicle (produkcji Oshkosh Corporation), czyli następcę popularnych HMMWV, jako element wyposażenia amerykańskich lekkich brygad (Infantry Brigade Combat Team). Wóz ma oferować załodze ochronę i możliwość prowadzenia precyzyjnego ognia bezpośredniego na duże dystanse, a także być odpornym na ataki cybernetyczne.

Ajax Wielka Brytania General Dynamics
Ajax - fot. General Dynamics Land Systems

BAE Systems najprawdopodobniej zaoferuje zmodernizowaną wersję wozu wsparcia bezpośredniego M8 Buford, projektowanego w latach 90. dla jednostek powietrznodesantowych. Wóz przeszedł próby i został skierowany do produkcji seryjnej, jednak w post-zimnowojennych realiach cięć budżetowych został uznany za zbędny, co doprowadziło do skasowania programu.

Wóz BAE Systems uzbrojony jest w armatę 105 mm z automatem ładującym oraz ma dysponować trzema stopniami opancerzenia. Z najlżejszym pancerzem ma on masę 19 ton i możliwy jest jego desant na spadochronie z samolotu C-130, w najcięższym wariancie (24 tony) 3 wozy mogą być przerzucone razem przez jeden samolot C-17. BAE ma zamiar zastosować w wozie nowe podzespoły i rozwiązania w tym nowe systemy elektroniczne czy układ jezdny. Spodziewać się można zastosowania rozwiązań użytych w rodzinie transporterów opancerzonych AMPV (ang. Armored Multi-Purpose Vehicle) i zmodernizowanych haubicach M109A7.

Bionix singapur
Singapurski bwp Bionix, na którym bazuje jedna z ofert. Fot. nlann/Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Swoją ofertę przedstawi zapewne także General Dynamics Land Systems, jednak nie jest jasne czy ich demonstrator Griffin o masie 27 ton (32 tony z dodatkowym opancerzeniem) nie okaże się zbyt ciężki. Wóz składa się z podwozia ASCOD II zastosowanego w brytyjskim wozie rozpoznawczym Ajax oraz lekkiej wieży opartej na rozwiązaniach z wieży czołgu M1 Abrams. Wieża wyposażona jest w nową, lekką armatę 120 mm XM360 opracowaną w ramach skasowanego programu FCS, jednak nie jest wyposażona w automat ładujący.

CMI Defence - Cockerill 3000
Wieża serii Cockerill 3000, podobna ma zostać użyta w singapursko-belgijskiej propozycji. Fot. CMI Defence

Najbardziej egzotyczną propozycją może być oferta konsorcjum SAIC, czyli wóz bojowy oparty na podwoziu singapurskiego bwp Bionix II produkcji ST Kinetics oraz belgijskiej wieży Cockerill 3105 z armatą 105 mm i automatem ładującym produkcji CMI Defence. Wieża ta jest częścią rodziny konstrukcji w których można zastosować armaty kalibrów 25, 30, 35, 40, 50, 90 i 105 mm. Singapurska wersja bwp Bionix ma masę bojową ok. 23 ton.

Propozycje mają zostać złożone do marca 2018, a ostateczne oferty do 1 kwietnia 2018. Finansowanie zarezerwowane na program to 176 mln USD w roku finansowym 2019, 311 mln USD w 2020, 360 mln USD w 2021 i 376 mln USD w 2022.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
Podbipięta
piątek, 24 listopada 2017, 19:45

Jak ktoś ma taką armię jak USA( ochrona powietrzna,satelitarna,wywiadowcza etc,.) to morze sobie takie g....a kupować.Nas na taki ,,luksus" nie stać!!!

m
sobota, 25 listopada 2017, 15:57

Dopiero co takie zabawne były polskie pomysły chociażby na Geparda, nie mówiąc o WWB na kadłubie Rosomaka :) Internetowi eksperci nie pozostawiali na nich suchej nitki :)

DNA
niedziela, 26 listopada 2017, 09:49

No to startujcie do tego programu przeciez macie super gotowego i najlepszego na swiecie Andersa, Geparda, Piżmaka czy jak on sie tam teraz nazywa. Bez problemu wygracie w cuglach.

rozbawiony
sobota, 25 listopada 2017, 16:15

Czy USA chce tym lekkim czołgiem zastąpić Abramsa? NIE. Czy Polska chciała lekkim Andersem zastąpić nasze czołgi podstawowe? TAK. Widzisz różnicę?

DolanTrumpka
piątek, 24 listopada 2017, 12:32

Bradleye z TOW nie wystarczają? Przy obecnym obradarowaniu pola walki, raczej nie ma już miejsca na rajderskie akcje czołgów lekkich z typu M24 Chaffee / M41 Walker Bulldog jak niegdyś. One radziły sobie całkiem nieźle w określonych sytuacjach podczas wojny na półwyspie Koreańskim czy w Vietnamie bo nie miał wielu równie dobrych oponentów. Do miasta wprowadzano Pattony M48 czy M60 ale obecnie, zbyt wszystko jest przesycone rakietami i granatnikami, żeby można było ludzi posyłać dziesiątkami w kiepskich pojazdach, bez ciężkiego opancerzenia i liczyć, że trafią na prymitywnego przeciwnika.

Teodor
piątek, 24 listopada 2017, 22:26

Skoro Amerykanie planuja zbudowac takie czolgi to taktyka ich uzycia moze obejmowac masowa likwidacje czolgow MBT z pola walki, te zas lekie konstrukcje rozlicza to co zostalo na polu walki! Oczywiscie eliminacja lepiej opancerzonych maszyn z pewnoscia bedzie odbywala sie dzieki pociskom inteligentnym przy ataku lotniczym, artyleryjskim, czy juz w bezposrednim starciu. Jedno jest pewne: grunt nie zawsze pozwoli uzyc ciezszych czolgow. Ponadto mozna zalozyc, ze skoro ktos odkurza stare koncepcje lzejszych czolgow to oczywiscie moze miec opatentowane lzejsze konstrukcje pancerzy o duzo lepszej wytrzymalosci na perforacje niz te oficjalne.

Wołod Putnik
piątek, 24 listopada 2017, 12:57

Powiedz to Rosjanom i Chińczykom, którzy także podobne sobie zbudowali. http://www.defence24.pl/682015,nowy-lekki-czolg-z-chin http://www.defence24.pl/16659,rosja-pierwsze-zdjecia-zmodernizowanego-niszczyciela-czolgow-2s25-sprut-sd

asdasd
piątek, 24 listopada 2017, 12:41

Bradley w nowej najczęściej używanej wersji waży około 30 ton no i ATGM to nie armata i nie można tego porównywać (ilość amunicji, szybkostrzelność, prędkość pocisku, łatwość przechwycenia pocisku itp itd)

darek
piątek, 24 listopada 2017, 12:29

polska potrzebuje ciężkich czołgów i wozów wsparcia piechoty BWP gąsienicowych na wczoraj bo nasze są zabytkowe i powinny stać w muzeach

darek
piątek, 24 listopada 2017, 12:26

w naszych warunkach polskich o dużych przestrzeniach i płaskim terenie lekkie czołgi nie mają racji bytu amerykańska piechota potrzebuje takiego sprzętu bo łatwo go przerzucić może działać w dżungli, górach w trudnym terenie to dobre wsparcie dla piechoty

Taki Tam
piątek, 24 listopada 2017, 12:17

A u nas byl juz prawie gotowy lekki czolg wsparcia i zostal skreslony. Ciekawe dlaczego? Szkoda bo mogl byc hit eksportowy i karta przetargowa w programie WISŁA moze by na Patrioy taniej sprzedali

Podbipięta
niedziela, 26 listopada 2017, 12:28

Hit to był ale nie eksportowy a drenowy.Drenował by budżet MON...

dfg
piątek, 24 listopada 2017, 16:37

Dlaczego? Bo nędznie opancerzony i uzbrojony transporter miał wg fachowców zastąpić nasz czołg podstawowy. Anders znalazłby kilka zastosowań w armii, ale pomysł z zastąpieniem przez lekki wóz wsparcia czołgu podstawowego to jest jawna dywersja.

lo
piątek, 24 listopada 2017, 15:43

Hmm, może oni w USA chcą ten czołg łatwo i szybko transportować a My takiej potrzeby praktycznie nie mamy? Może oni w USA myślą o innym tatrze działań - tera jak też o innym przeciwniku? Może My nawet mamy plan takiego pojazdu, dobry plan, ale mamy takie braki, że ten pojazd na liście priorytetów jest daleko na dole i nie ma sensu się w niego pakować jak są rzeczy potrzebniejsze.

SZARIK
piątek, 24 listopada 2017, 11:20

Proponowałbym USA Niemiecką PUMĘ z wieżą Hitfact 120 i armatą Oto Melara 120 mm /45 , taki wóz miałby masę 35 ton , doskonałą odporność balistyczną i dużą siłę ognia. Gdyby Jankesi chcieli lżejszego wozu to najlepszy byłby turecki KAPLAN z wieżą Hitfact 120 i armatą Oto Melara 120/45 o masie około 25 ton oraz posiadający zdolność do pływania, ale za to mniejszej odporności balistycznej.

Marek
piątek, 24 listopada 2017, 13:21

O ile pamiętam Niemcy planowali swego czasu czołgową wersję Pumy. Tak czy siak dla Jankesów chyba byłaby za ciężka. Nie inaczej chyba z KAPLAnem. Ten nowy indonezyjski czołg przecież, który robią razem z Turkami, to przecież 35 ton.

załogant
sobota, 25 listopada 2017, 22:07

Podobny do Andersa. I co dalej??

AA
niedziela, 26 listopada 2017, 13:11

Czyli co, armata 105 nie jest złomem, nawet Ukraińcy swoimi Rapirami napsuli krwi Rosjanom, ale my jak zwykle wiemy lepiej i zezłomowaliśmy nasze. Brawo my!

Jacek
niedziela, 26 listopada 2017, 18:41

Gładkolufowa armata przeciwpancerna MT-12 Rapira kalibru 100 mm jest wersją rozwojową systemu artyleryjskiego T-12, który został przyjęty w 1961 roku na uzbrojenie Armii Radzieckiej. Według Military Balance w 2013 roku Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej posiadały ich jeszcze w linii ponad 500 i około 2 tysiące w tzw. składach długotrwałego chronienia. Natomiast wojska ukraińskie w czasie wojny w Donbasie używały armat Rapira na małą skalę i z niewielkim powodzeniem, tracąc wiele z nich pod Iłowajskiem i Debalcewem...

Vvv
niedziela, 26 listopada 2017, 18:37

Armata 105mm juz w momencie pojawienia sie t-64 była przestarzała. Lekkie platformy nie korzystają ze 120mm bo wieza jest za ciężka oraz odrzut za duzy. 105mm to działo wsparcia. Obecnie najlepsza amunicja ze 105mm przebija max 550mm wiec moze zagrozić co najwyżej t-72 pierwszych serii

kubuskow
piątek, 24 listopada 2017, 10:55

Nie do końca rozumiem tą koncepcję, czy mógłby ktoś wskazać zalety montowania działa 105/120 mm na słabo opancerzonym nośniku (jak rozumiem nie zdolnym do równorzędnej walki w zwarciu), nad moździerzem automatycznym 120mm i/lub wyrzutniami rakiet p-panc o zasięgu 8 km? Wydaje mi się, że takie pojazdy mają sens jak mogą wykorzystywać zasłony terenowe, a zawsze słabo spiszą się w ataku na otwartej przestrzeni. Jednocześnie w zastosowaniach USA, atakujących "terrorystów" bez broni ciężkiej, może mieć to sens, ale w kontekście naszej sytuacji?

Ula2
piątek, 24 listopada 2017, 20:08

Czas reakcji. Rosjanie montują na swoich nowych lekkich pojazdach działa o dużym kalibrze, coś w tym musi być.

mickey93
piątek, 24 listopada 2017, 20:05

np w wykorzystaniu ataku z zaskoczenia, te wozy nie mają się walić z MBT tylko zaatakować z zaskoczenia i oddać kiljma strzałów i uciec, zanim wróg zdąrzy z odpowiedzia

Pim
piątek, 24 listopada 2017, 19:59

Jak rozumiem, nie do wszystkiego trzeba używać czołgu podstawowego. Armata 105 jest wystarczająca do wsparcia. Pocisk 105 tańszy od rakiety. Przy racjonalnej doktrynie, w ramach sił połączonych takie wozy mają rację bytu. W końcu w czasie II WŚ Niemcy z powodzeniem stosowali działa szturmowe, które w większości przypadków miały opancerzenie gorsze od czołgów.

ja
piątek, 24 listopada 2017, 13:55

Kluczowa jest tu możliwość zrzucenia ze spadochronem oraz transport jednocześnie większej ilości sztuk drogą powietrzną.

ŚWIERGOT
piątek, 24 listopada 2017, 10:49

z kuluarów nasze BWP-1 mają być modernizowane do koncepcji amerykańskiego czołgu M50 Ontos z zamontowanymi dwoma granatnikami SPG-9 jeden na stałe w ruchomej wieży a drugi jako zdejmowalny Granatniki SPG-9 mają być wykonane wersji Bułgarskiej ( OG-9BG)...zasięg tych granatników z amunicji klasycznej kasetowej , termobarycznej, wynosi ok 8 km a przeciwpancernych 5 km o przebijalności 550mm .Z obu granatników można strzelać naraz lub jeden po zdjęciu z wozu może być używany oddzielnie przez drużynę której w nowej koncepcji BWP-1 zabiera 6 żołnierzy

Więc
piątek, 24 listopada 2017, 22:34

Przecierz armata w bwp1 to wlasie spg9 z systemem powrotnym I zamkiem klinowym. Specu...

Willgraf
piątek, 24 listopada 2017, 10:47

co na to nasze ASY z MON po uwaleniu Geparda ..

W.
piątek, 24 listopada 2017, 23:22

A co planujesz jakis desant z powietrza albo z morza robic?

b
piątek, 24 listopada 2017, 16:41

A my prowadzimy jakies dzialania wojenne w krajach 3 -go swiata? Wyslal by pan syna przeciw T72B3 w lekkim 19 tonowym czolgu?

zly
piątek, 24 listopada 2017, 11:18

Jak przeczytają artykuł to po raz kolejny w tym roku zmienią koncepcję.

poznaniak
sobota, 25 listopada 2017, 20:42

Do postawionych przez Amerykanów zadań świetnie nadawałby się rosyjski Terminator. .

mickey93
sobota, 25 listopada 2017, 22:17

oprócz transportu lotniczego

BRZESZCZOT
sobota, 25 listopada 2017, 20:38

najlepsza propozycją dla USA i dla Polski byłoby zbudowanie 25 tonowej kompilacji szwedzkiego Stridsvagn 103 z posadowioną na nim bezzałogowym , modułowym systemem wieżowym Cockerill 4000, w którym można stosować zarówno armaty 105 jak i 120 mm.( apropo Anders był na nim wzorowany)

Krotochwil,językoznawca
niedziela, 26 listopada 2017, 12:17

Po polskiemu piszemy a propose a czytamy a propo.

Marek1
piątek, 24 listopada 2017, 09:57

..."US Army podkreśliła, że zamierza pominąć fazę badawczo-rozwojową i zakupić gotowe rozwiązanie. Planuje się, że dwaj oferenci zostaną dopuszczeni do fazy przedprodukcyjnej i dostarczą pojazdy do testów, spośród nich zostanie wybrana jedna oferta. Faza ta planowana jest na pierwszy kwartał 2019 roku, każdy z dostawców ma 14 miesięcy na przygotowanie 12 prototypów. Po wybraniu zwycięzcy dostarczy on 26 pojazdów produkcji małoseryjnej z opcją na kolejne 28, a także zobowiązany będzie przebudować 8 pojazdów przedseryjnych do tego standardu" ... Czytać i uczyć sie monowskie "orły". Ps. US Army szuka programu WWO, które MON właśnie skasował(Anders)

b
sobota, 25 listopada 2017, 11:37

Panie Marku, pan sie sam osmiesza. Anders 35t i poziom ochrony STANAG 3, szybkosc wiezy na poziomie lat 70 tych. Komu i do czego to potrzebne w US Army? WP ma bronic Polski, prowadzimy jakies dzialania wojenne na swiecie? Mamy transport do tego 35t wynalazku? Mozna PlS nie lubic ale nie piszmy glupot.

King
piątek, 24 listopada 2017, 10:40

Przestań bezmyślnie krytykować MON bo sam się ośmieszasz. My nie potrzebujemy lekkiego WWO bo nie prowadzimy takiej ilości misji ekspedycyjnych jak USA. My potrzebujemy głównie komponent ciężki.

Praktyk
piątek, 24 listopada 2017, 09:53

Niemożliwe, Amerykanie robią WWB na podwoziu gąsienicowym, małym, lekkim z możliwością szybkiego przerzutu drogą powietrzną, które mają stanowić wsparcie lekkich brygad. A u nas skasowali program WWB i zamiast niego będą "modernizować" T-72 albo pozyskiwać nowy czołg, czyli wprowadzać na uzbrojenie już 3 typ o zupełnie odmiennej logistyce. WOT tjechnika...

mwa
piątek, 24 listopada 2017, 13:17

Niemożliwe. Największe i najbogatsze mocarstwo atomowe, zdolne prowadzić pełnozakresowe operacje bojowe w każdym miejscu kuli ziemskiej ma inne potrzeby sprzętowe niż średniej wielkości stosunkowo biedny kraj wciśnięty pomiędzy silniejszych sąsiadów. WOT logika...

aptekarz
piątek, 24 listopada 2017, 10:05

Amerykanie potrzebują czegoś takiego do walk z Koreą-Chinami. Inny sprzęt można przerzucać samolotami i statkami a inny jest potrzebny na nizinie środkowej europy. Wróć do podstawówki praktyku

oskarm
piątek, 24 listopada 2017, 10:04

@Praktyk, A jakimi samolotami i gdzie mieli bysmy przerzucac te nasze WWO? Jedyne WWO jakie mialby u nas sens to Rosomaki z 120 mm armata.

Kris
piątek, 24 listopada 2017, 09:51

No to WWO Wilk w wersji.105/120 będzie przedstawiony do tego konkursu. Albo Anders 105.

Paweł K. Malicki
piątek, 24 listopada 2017, 10:17

Raczej nie, Wilk jest kołowy, a Anders 105 mm ma wieżę od CMI, a oni idą do tego konkursu razem z ST Kinetics.

\f\
środa, 29 listopada 2017, 19:49

Gdybyśmy nadal rozwijali PL-01, może i my bylibyśmy na tej liście...

KAR
piątek, 24 listopada 2017, 14:08

Polska zrezygnowała z Andersa, a teraz wiele krajów (w tym USA) próbują produkować lub produkują podobne wozy. Nie takie same, lecz podobne...

W.
piątek, 24 listopada 2017, 23:08

Amerkanie planuja ewidentnie zdobywac wyspy na Pacyfiku, a my na kontynencie jestesmy. Na jego plaskiej czesci w dodatku.

tak tylko... uzupełniam
piątek, 24 listopada 2017, 14:28

Byli chętni na "Andersa" np: Indie, przecież to był jeden z zarzutów wobec zespołu konstrukcyjnego. Z konstrukcją "Andersa" zapoznawali się też Amerykanie i Izraelczycy. Chińczycy wybudowali podobny "czołg" itd, itd...

Irek
piątek, 24 listopada 2017, 20:26

Co się stało z wieżom z geparda

ryba
sobota, 25 listopada 2017, 12:25

to demonstrator którego nigdy nie rozwinieto

R.Thomalla
piątek, 24 listopada 2017, 13:59

koncept "hyperion": Polska ma jusz teoretycznie taki lekki koncept bez strat opancerzenia: redukcja masy licencyjnego t72/pt16/pt17 do 30t przez redukcje wymiarow,liczby osi, totalnej automatyzacji do 1-2zalogi, nowoczesna avionika, nawet ten stary motor mozna zostawic bo sie relacja sila/masy polepszy. Wychodzi czolg ladny, nowoczesny, silny, dynamiczny, karzdy most w Polsce go uniesie i przez nowe transportowe samoloty latwo przezucany.

pirat
sobota, 25 listopada 2017, 08:45

"totalna automatyzacja do 1-2zalogi", "nowoczesna avionika" Co ja czytam O_O

Przem
piątek, 24 listopada 2017, 21:32

Awionika w czołgu... Ciekawe.

Pancerniak
piątek, 24 listopada 2017, 13:58

Sprzedać im niewidzialnego PL-01 ! :D

Tweets Defence24