Kreta coraz ważniejsza dla bezpieczeństwa regionu [ANALIZA]

23 września 2021, 07:40
lotniskowiec US Navy Kreta.jpg.jpg
USS Dwight D. Eisenhower wpływa do portu na Krecie, fot. Navy Petty Officer 2nd Class Kelly M. Agee, domena publiczna
Reklama

Szef sztabu generalnego greckich sił zbrojnych (GEETHA) Gen. Konstantinos Floros odwiedził Kretę. Podkreślając przy tym jej rosnące znaczenie strategiczne dla obronności państwa i relacji sojuszniczych. Wyspa ma odgrywać kluczową rolę w zakresie bezpieczeństwa wschodniej części Morza Śródziemnego i być w coraz większym stopniu wykorzystywana zarówno przez samych Greków jak i ich sojuszników. 

Grecki dowódca, co istotne, 17 września zabrał na Kretę również przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO adm. Roba Bauera wskazując de facto na znaczenie Krety także przez pryzmat relacji natowskich. Wizyta dwóch kluczowych oficerów była powiązana z odbywającą się w dniach 17-19 września w Atenach konferencją Komitetu Wojskowego NATO.

Grecki szef sztabu generalnego wskazał, że Kreta stanowi ważne ogniwo w działaniach greckich sił zbrojnych jeśli chodzi o kooperację z sojusznikami z NATO oraz partnerami spoza tego sojuszu. Tym samym już teraz widać większą aktywność sił zbrojnych w bazie morskiej w Zatoce Souda (jedna z największych naturalnych zatok całego Morza Śródziemnego). Grecy mają też, dzięki wykorzystaniu m.in. kreteńskiej infrastruktury militarnej, móc częściej operować zarówno w południowej części Morza Egejskiego jak i przede wszystkim we wschodniej części Morza Śródziemnego. Przypomnijmy, że ten ostatni akwen stał się w minionym roku rejonem podwyższonego napięcia między Turcją i innymi państwami regionu, a wszystko za sprawą badań zasobów naturalnych i kwestią ich eksploatacji. Wracając do samej Krety, która najczęściej kojarzona jest jako jedna z kluczowych destynacji turystycznych, to następuje tam widoczna rozbudowa zasobów wojskowych.

Oprócz wspomnianej bazy morskiej, istnieje również poligon przeznaczony do prowadzenia strzelań rakietowych, swoją bazę ma tam też 115. Skrzydło lotnictwa bojowego sił powietrznych Grecji. Najnowszym elementem architektury wojskowej tej wyspy jest Centrum Doskonalenia NATO w zakresie Zintegrowanej Obrony Przeciwlotniczej i Przeciwrakietowej (Integrated Air & Missile Defence CoE). Powstało ono oficjalnie w minionym roku (kwiecień 2020) i uzyskało akredytację NATO na początku rokubieżącego. Jego specjalnością jest przede wszystkim analiza zagrożeń związanych z systemami rakiet balistycznych i przeciwdziałania nim. To nie jedyna infrastruktura kluczowa dla Grecji i NATO zlokalizowana właśnie na Krecie. Trzeba bowiem podkreślić, że jeszcze od  okresu zimnej wojny funkcjonuje tam ważny poligon rakietowy – NATO Missile Firing Instalation NAMFI. Gen. Konstantinos Floros zapowiedział tym, że w kolejnych latach Grecja zamierza poddać modernizacji swoją bazę morską na Krecie właśnie w związku z jej geostrategicznym umiejscowieniem na Morzu Śródziemnym. Jest to już teraz druga co do wielkości baza marynarki wojennej Grecji.

image
Gen. Konstantinos Floros i adm. Rob Bauer na Krecie, 2021 Fot. Grecki Sztab Generalny, geetha.mil.gr

 Przy czym, jak sugeruje „Kathimerini” strona grecka prowadzi zaawansowane rozmowy ze Stanami Zjednoczonym w zakresie uzyskania pomocy przy inwestycjach wojskowych na Krecie. Grecja i Stany Zjednoczone negocjują odnowienie Porozumienia o Obustronnej Współpracy Wojskowej MDCA (ma do tego dojść, według doniesień prasowych w ciągu najbliższych tygodni ). Chodzi zarówno o modernizację istniejących już obiektów, jak  też budowę nowych elementów. , niezależnie od efektów finalnych rozmów z Amerykanami grecka strategia długoterminowa zakłada powstanie w Zatoce Souda drugiej bazy morskiej. Tym samym, chodzi o możliwość przyjmowania i obsługi na Krecie większych zgrupowań okrętów. Jak jest to istotne świadczy chociażby już teraz istniejąca możliwość przyjmowania w Zatoce Souda nawet amerykańskich lotniskowców.

W marcu tego roku w ramach ćwiczeń z Grekami odwiedził kreteński port wojskowy USS Dwight D. Eisenhower. Amerykańskie siły zbrojne użytkują na Krecie obiekty należące do US Naval Support Activity (NSA). Są one zlokalizowane 17 km na wschód od miasta Chania, tuż przy wsi Mouzouras i wchodzą w skład obiektów tamtejszej bazy wojskowej sił zbrojnych Grecji (sił powietrznych). Na Krecie w ramach wspomnianej amerykańskiej infrastruktury, szacunkowo może przebywać 750 wojskowych oraz przedstawicieli personelu pomocniczego. US Naval Support Activity wspiera obszar odpowiedzialności geograficznej trzech kluczowych dowództw – US EUCOM, US AFRICOM oraz US CENTCOM.

image
Greccy, cypryjscy i amerykańscy specjalsi na ćwiczeniach u wybrzeży Krety, fot. Sgt. Monique ONeill, U.S. Special Operations Command Europe

 Ostatnie miesiące wykazały również jak ważna jest infrastruktura przeznaczona do bazowania i operowania sił powietrznych z Krety. To właśnie na tej wyspie pojawiły się nie tylko samoloty państw europejskich, ale przede wszystkim nowych partnerów Aten na czele ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Królestwem Arabii Saudyjskiej czy też Egiptem. Na co dzień 115. Skrzydło Bojowe greckich sił powietrznych, bazujące na Krecie, wykorzystuje w głównej mierze samoloty wielozadaniowe F-16 C/D Block 52+. Co ciekawe, w okresie zimnej wojny niedaleko Heraklionu ulokowany był duży kompleks wojskowy użytkowany przede wszystkim przez amerykańskie siły powietrzne (U.S. Air Force). Jednak został on opuszczony i obecnie można podziwiać jedynie zdewastowane obiekty wojskowe, w tym miejsca funkcjonowania SIGINTu.

JW 2020 r. sprawa ponownego wykorzystania Heraklionu i tamtejszych obiektów dawnej bazy wojskowej wróciła  jednak do dyskusji medialnych. Wszystko za sprawą istniejącej niepewności wokół kluczowej amerykańskiej bazy w Turcji. Sugerowano, że jedną z możliwych alternatyw dla Incirlik, w przypadku pogłębienia się rozdźwięków między Turcją i Stanami Zjednoczonymi (kwestia zakupu S-400 przez Turków oraz anulowanie możliwości pozyskania F-35 ze Stanów Zjednoczonych dla tureckich sił powietrznych), mogła być zwiększona obecność na Krecie. Sprawę dość mocno podchwyciła grecka partia komunistyczna, sprzeciwiając się tego rodzaju nawet hipotetycznym planom. Greccy komuniści sugerowali wręcz, że Kreta mogłaby przejąć od Incirlik rolę miejsca składowania amerykańskiej taktycznej broni masowego rażenia.

 

image
Amerykański komandos odbywa kurs snajperski na Krecie, fot. US Army Sgt. Patrik Orcutt, domena publiczna

 Czytaj też: Grecko-amerykańskie ćwiczenia na Morzu Śródziemnym

Finalnie, Kreta jest też ważnym elementem dla rozwoju interoperacyjności greckich sił operacji specjalnych oraz jednostek partnerskich. Na początku tego roku u wybrzeży wyspy, w rejonie Zatoki Souda trenowali specjalsi z Grecji, Stanów Zjednoczonych i Cypru. Trenowane były wspólne akcje abordażowe i przeszukania okrętów/statków przez operatorów morskich jednostek specjalnych. Ćwiczono również działania z użyciem szybkich łodzi i pontonów półsztywnych. Komandosi doskonali też przenikanie z morza na plaże i linię brzegową. Ówczesne ćwiczenia wspierały amerykańskie szybkie łodzie obsługiwane przez U.S. Navy Special Warfare Combatant-Craft Crewmen SWCC, na co dzień ściśle działające z elitarnymi U.S. Navy SEALs. Grecka flota zapewniła komandosom z trzech państw obecność fregaty HS Kanaris.

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/kategoria-produktu/ksiegarnia/atlasy/
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 111
Reklama
Hanys
piątek, 24 września 2021, 17:35

Na zdjęciu duży cel dla Kindżałów, potencjalna masowa mogiła amerykanów.

Davien
sobota, 25 września 2021, 22:02

Wow, US Navy stanie się ubozsza o 20 rakiet i po wszystkich rosyjskich Kinżałach zostanei wspomnienie, jak i po ich nosicielach:))

GB
piątek, 24 września 2021, 21:44

Kindžał jeszcze w nic nie trafił. Co więcej to taka propagandowa wydmuszka Putina. Nawet z nim ćwiczeń nie prowadzą, co oznacza że nie mają wypracowanych technik ataku na cokolwiek.

Pim
piątek, 24 września 2021, 10:47

Grecja jest niezatapialnym lotniskowcem ryglującym szlaki na Morze Czarne. Kreta jest niezatapialnym lotniskowcem pozwalającym na kontrolę północnej części Morza Śródziemnego. Dlatego greckie długi, jeżeli sytuacja będzie się zaogniać pójdą w zapomnienie. Zostaną renegocjowane, poddane inżynierii finansowej. To jest bonus za położenie. A teraz pytanie, czy my możemy liczyć na taki bonus? W końcu jeszcze kilka lat i długi nas pogrążą. Moim zdaniem nie. Ponieważ my nie jesteśmy niezatapialnym lotniskowcem, nie ryglujemy kluczowych szlaków komunikacyjnych. Jesteśmy strefą buforową. A ze strefy buforowej, jak nakaże strategia można się wycofać, by ją w korzystniejszych okolicznościach odzyskać. Taka jest różnica.

Analityk
piątek, 24 września 2021, 14:02

Różnica jest taka że Polska ma jeden z niższych poziomów zadłużenia w UE, Gracja należy do tych o największym poziomie zadłużenia względem PKB (dokładnie ma w tym pierwsze miejsce). Więc analogia kompletnie wyssana z palca, nic nie mająca wspólnego z rzeczywistością.

Opa
piątek, 24 września 2021, 17:17

Gdyby dolaczyc dlug ukryty, nie byloby tak fajowo panie analityk...

Jacek
poniedziałek, 27 września 2021, 20:39

Dług ukryty? Czyli wg ciebie tylko Polska taki ma? Geniusz.

easyrider
czwartek, 23 września 2021, 19:26

To paradoksalne, że największym zagrożeniem dla Grecji, państwa NATO jest sąsiednie państwo NATO - Turcja. Samo to dowodzi, że Turcja powinna być wyrzucona z paktu. Partia komunistyczna, która ma tam jakieś dylematy powinna być fizycznie zlikwidowana. Skoro nie pozwalamy na istnienie potomków jednego totalitaryzmu - narodowego socjalizmu, to analogicznie powinniśmy zlikwidować drugi - komunizm. Demokracja w imię fałszywie pojmowanej wolności nie może tolerować takich zagrożeń.

Marine
piątek, 24 września 2021, 10:23

Znów obawa przed niemieckim desantem?

easyrider
piątek, 24 września 2021, 18:18

Desantem gdzie? Mieliśmy wystarczająco wojen z nimi by nie wierzyć w ich czyste intencje. Na razie agresję militarną zastąpili gospodarczą. Efekt podobny - ubezwłasnowolnienie mniejszych państw. Tylko naiwne umysły wierzą, że ktoś coś daje. Unia daje pieniądze, hehe. Jak, z czego? Zwykła piramida finansowa tylko inaczej skonstruowana a na jej czubku Niemcy. Wystarczy poczytać niemieckie media jaki jest ich stosunek do Polski. Nawet tego nie próbują ukrywać.

Zagłodzony propagandą
sobota, 25 września 2021, 03:57

Ty tak na poważnie tą propagandę posuwasz czy ci za to płacą. Takie bzdury to na rządowych portalach, więc pomyliłeś adres

easyrider
sobota, 25 września 2021, 19:44

Nie pytam jaką ty propagandę łykasz. Widać niezbyt syta skoroś zagłodzony. Jeśli piszesz o bzdurach, to zaneguj je i podaj swoje argumenty.

alab
piątek, 24 września 2021, 10:15

Turcja to powinien być nasz przyjaciel i ważny sojusznik. Trzeba z nią budować strategiczną współpracę. sprawy wew. Turcji to nie nasza sprawa (i odwrotnie).

Janko Muzykant
sobota, 25 września 2021, 03:59

Może jeszcze meczety wybudować na znak przyjaźni. Widać, że 6 lat ogłupiania narodu zrobiło swoje

kto43
piątek, 24 września 2021, 13:57

w polityce nie ma przyjaciół są tylko interesy mniejsze lub większe - żadnego bratania się z Turkami i żadnych mżonek o jakiś tam extra sojuszach

jpr
piątek, 24 września 2021, 21:09

Interesy Turcji są w kluczowych aspektach zbieżne z interesami Polski. Turcy przez 130 lat trzymali krzesło dla posła z Lechistanu i manifestowali fakt nieuznawania rozbiorów Polski, bo choć toczyli z nami kiedyś wojny o Podole (za co zapłacili klęską pod Wiedniem i Parkanami), to znacznie ważniejsze dla nich było (i jest dzisiaj) blokowanie ekspansji rosyjskiej. Turcy wspierają Ukrainę, wypychają ruskich z Kaukazu, są zainteresowani odzyskaniem wpływów w dawnym Turkiestanie Rosyjskim. To jest też i w naszym interesie.

Hektor
czwartek, 23 września 2021, 21:54

@easyrider, Żadnego kraju nie da się wyrzucić z paktu. Tym bardziej "Turcja" która jest bardzo ważnym członkiem w Nato, nie da się wyrzucić- nawet się chce. Dowód; F35 i S400 już jest cichutko..a kto teraz o tym gada. Biden porozmawia Erdoganem o róznych sprawach. A Jeśli jakiś kraj sam oto prosi to wyjdzie. W tych czasach chyba tego zrobi Fracja. Po skandale okętów wodnych z Austrailą..No takie są sojusznicy w Nato. Jak mówił minister SZ Francji 'Noż w plecy' P.S. ani USA ani Francja ani Izrael nikt nie chciał dać czy sprzedać dronów polsce jedyna Turcja. koniec kropka...

easyrider
piątek, 24 września 2021, 18:14

Nie da to się okopać w wodzie. Turcja nie działa na rzecz sojuszu ale korzysta z jego ochrony. Jest zbędnym obciążeniem. Zresztą nie tylko Turcja. NATO powinno być zbudowane na nowo. Bez Niemiec, Francji i ich satelitów z brukselskiej piątki. W razie wojny i tak nie przyjdą z pomocą.

Milutki
sobota, 25 września 2021, 11:54

To zależy co się uważać za działanie na rzecz sojuszu i co jest sednem NATO aby zbudować ten sojusz na nowo. Na pewno sednem nie jest kraj który dołączył do NATO będąc wcześniej czterdzieści lat wrogiem Sojuszu i z powodu którego NATO powstało aby się przed nim bronić

Davien
sobota, 25 września 2021, 22:06

NATO powstało by bronic swiata przed waszym obecnym sojusznikiem czyli Rosja wiec juz lepiej milcz jak nei macie nawet honoru by z NATO odejść.

easyrider
sobota, 25 września 2021, 19:47

Na pewno celem NATO nie jest ochrona państwa islamskiego, które kupuje broń od wroga sojuszu.

Milutki
poniedziałek, 27 września 2021, 21:36

Celem NATO od zawsze było m.in obrona tego państwa islamskiego

zimny kubek
sobota, 25 września 2021, 04:04

A może tak bez Polski i jej głupiego społeczeństwa. Kto będzie pomagał krajowi, w którym rząd toczy wojnę z własnym narodem i go okrada.

easyrider
sobota, 25 września 2021, 22:19

Z czego niby jesteś okradany? Bo płacisz podatki? Wcześniej ich nie płaciłeś? Poprzednia ekipa wyprzedała resztki polskiego przemysłu i pokupowała takie wynalazki jak Pendolino, chociaż wystarczające pociągi produkowane są w kraju. Dla mnie to było okradanie.

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:09

Hektor, nie ma mozliwosci wyrzucenia z NATO bo nikt nie przewidział że pojawi się taki Erdogan w Turcji. A Turcja jest zbyt wielkim tchórzem by samemu odejść. Nie ma żadnych F-35 dla Turcji i nie bedzie , skończ kłamać a Biden to jeszcze podesłał Turcji CAATSA w prezencie . Aha Turcja nie ejst żadnym ważnym członkiem NATO, wazna była do 1989r, potem juz nie.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 14:44

Turcja zbyła CAATSA tak jak wszystkie inne próby ograniczania swojej niezależnosci. Nikt poważny jeszcze nie udowodnił i nie próbował że Turcja jest zbędna w NATO. Turcja jest rdzeniem NATO i przyjmowała innych członków, tak więc jeżeli ktoś będzie wyrzucać to Turcja a nie Turcję. Po Afganistanie USA będą potrzebowały Turcję aby wyjść z twarzą z północnej Syrii i aby Turcja "zaprojektowała się" komunistami. Erdogan nie jest jest od tego aby się podobać komukolwiek, a fakt że niektórzy go nienawidzą tylko dobrze o nim świadczy

Davien
piątek, 24 września 2021, 18:30

Turcja jest w NATO zbędna rzy takim jej zachowaniu a CAATSA załatwiła Turcje na całego, skończyły sie mrzonki Erdogana o nwym Imperium Ottomańskim:) USA do niczego nie potrzebuje tej bandyckiej Turcji a z NATO niestety nie mozna was wyrzucić, natomiast jestescie zbyt wielkim tchórzem by odejść samemu

Milutki
sobota, 25 września 2021, 11:58

Turcja jest regularnie sankcjonowana i sankcje zbywa a USA wraca z podkulonym ogonem, teraz bandyckie USA też się wycofa z Syrii, tak jak z Afganistanu . Jeżeli ktoś będzie wyrzucany z NATO to inny kraj który Turcja do tego NATO przyjeła.

Hektor
czwartek, 23 września 2021, 21:39

Amerykanie lubią inwazję a pożniej uciekać. Nawet bez oglądania się za siebie. np. Afganistan a wcześniej Wietnam, Somalia, Irak, Syria itd. Więc jest kolej na Grecję...

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:10

Hektorku ty się ciesz że państwa ententy zaspały po IWŚ i nie zlikwidowały Turcji jak Austro-Węgier, byłby spokój.

Wojciech
piątek, 24 września 2021, 15:02

Turcja to małe miki. Zlikwidowane na amen powinny zostac Niemcy bez prawa do ponownego zjednoczenia. Jak byli w rozbiciu dzielnicowym to w Europie był święty spokój, co najwyżej jakieś małe wojenki. Całe szczęście Mutti Merkel sprowadziła kilka milionów nowszych Niemców i już sie z tego nigdy nie pozbierają.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 14:45

Raczej ty się ciesz że inne kraje okazały łaskę i nie pozwoliły pewnemu innemu krajowi wyjść z śmietnika historii

Davien
piątek, 24 września 2021, 18:28

Milutki na śmietnik historii to wy zmierzacie wiec skończ ten płacz:)

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:00

NATOBpowstalo żeby po raz któryś tam raz wysłać ba śmietnik historii kraj z Europy Środkowej, następnym razem Turcja może nie uratować

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 20:44

To Grecja jest zagrożeniem dla Turcji, pokazała to wspierając czystki etniczne na Cyprze, Turcja do dzisiaj chroni mieszkańców Cypru przed Grecją

easyrider
piątek, 24 września 2021, 18:10

Mnie bliższa Grecja bo: nigdy nie prowadziliśmy z nimi wojny, bo to Europejczycy, bo to chrześcijanie.

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:01

Niemcy to też Europejczycy i też chrześcijanie, bardziej niż Polacy. Myśląc takimi kategoriami to ich trzeba preferować

easyrider
sobota, 25 września 2021, 22:14

To preferuj. Ja mam swoje preferencję. Wrogowie Polski, a Turcja była nim zawsze, wrogami pozostaną. Czy to w NATO, czy poza. Mało mnie obchodzi interes Niemiec czy Turcji. Obchodzi mnie interes Polski a interesy innych państw o ile nie stoją w kolizji z interesami Polski.

Milutki
poniedziałek, 27 września 2021, 09:16

NATO powstało aby Polskę zniszczyć i jakoś Polska teraz lubi NATO, Turcję też musi polubić

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:11

Czystki etniczne na Cyprze przeprowadzała Turcja więc juz skończ obrońco zbrodniarzy i ludobójców tureckich. Turcja nic nie chroni ale okupuje ziemie Cypru

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:02

Turcja broni się przed ludobiojcami i zbrodniarzami , robi to skutecznie choćby ich poplecznicy czyli do tego nienawiść

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 14:15

Grecja jako państwo UE współpracuje z despotami i mordercami czyli ZEA, AS, Sisi. Innym razem UE zapewnia że chce pokoju i demokracji . Ta sytuacja nie dziwi , Grecja jest państwem egoistycznym i regularnie podkopuje UE u samych jej fundamentów i nikt nie wie co z Grecją zrobić. Zresztą Grecja nie różni się dużo od swych wątpliwych partnerów, Grecy gdy zajęli Kretę na początku XX wieku wysiedlili mieszkających tam Greków wyznających islam a ci woleli uciec niż przyjąć religię swoich najeźdźców. Te wydarzenie jest cierniem w narracji historycznej Grecji że to oni byli pod okupacją a islam był im narzucany. Było odwrotnie .

Insider
piątek, 24 września 2021, 12:27

Jeżeli tak wysoko postawimy Grecję, to gdzie na tej skali będzie Turcja od zawsze współpracująca i finansująca tych czy innych islamistów. Współpracująca wesoło z putinowską hordą. A już sięganie przez tureckiego apologotę do historii w tego typu rozważaniach jest parodią w czystej postaci. Sięgnijmy więc do historii, w której to Turcja jest śmiertelnym wrogiem Bałkanów i Europy Środkowej.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 14:54

Jeżeli islamiści walczą z północnosyryjskimi komunistami to wsparcie ich nie jest niczym złym. Turcja nie ma powodu preferować jednych nad drugimi, walczy i dogaduje się z nimi zależnie od bieżących potrzeb, tak samo w razie potrzeb współpracuje z Putinem. Turcja nie może być wrogiem Bałkanów bo sama tworzyła Balkany. Grajdoł Europy czyli Europa wschodnia zwąca się środkową bardziej potrzebuje Turcji niż Turcja tego grajdoła

dim
piątek, 24 września 2021, 10:29

@Milutki, re narracja historyczna... przyjęli islam... - w państwo otomańskim, do połowy XIX wieku, obowiązywał podatek pogłówny. Czyli także od każdego dziecka. W latach nieurodzaju, chłopi nie byli w stanie go zapłacić. Zmuszani byli wtedy do sprzedaży części swych dzieci handlarzom żywym towarem. A wystarczało przejść na islam, podatek obniżany był o 2/3. Licznie znajdowali też wtedy zatrudnienie w tureckim aparacie państwowym. - Oczywiste fakty historyczne, nie "narracje stron". Stąd w Poncie - pochodzenie mego dziadka i babci - wciąż jeszcze prawie 50% dzieci szkolnych, wyznających islam, w domach mówi pontyjską greką. To z tureckich badań szkolnych, z lat 90-tych.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 15:17

Gdyby Grecy byli tak prześladowani to nie byłoby już Greków którzy przetrwali miejscami tysiąc lat pod tureckim panowaniem. Mimo wszystkich historii jacy to Turcy byli źli o wiele lepiej było się urodzić w Grekiem w Imperium Osmańskim niż polskim chłopem w I Rzeczpospolitej .

sobota, 25 września 2021, 05:01

A to w Polsce chłopi nie przetrwali ?

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:04

Przetrwali i dzisiaj się utożsamiają z I Rzeczpospolitą jako swoim historycznym krajem, tym bardziej Grecy powinni się utożsamiać z Turcją i czuć wdzięczność

tak tak
czwartek, 23 września 2021, 21:30

Nie ma narracji historycznej Grecji, są zwykłe podstawowe fakty. Turcja to ludobójczy potwór, który okupował nie tureckie obszary i mordował chrześcijan milionami. Ja się w ogóle dziwię, że Grecy pozwolili pozostać choć jednemu islamiście na swoim terytorium.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 07:42

No właśnie podstawowe fakty są w małym zainteresowaniu. Chrześcijanie przez wieki żyli wśród muzułmanów i za dobro odpłacili złem. Gdy Imperium Osmańskim rozszerzało prawa na ludzi bez względu na religię chrześcijanie potraktowali to jako słabość i zdradzali, sprzymierzali się z agresorami, dzisiaj zamiast przeprosić jeszcze są tak bezczelni że sami się czegoś domagają. Chrześcijanie mają szczęście że nie zastosowano wobec nich standardów jakie sami stosują wobec innych .

AlS
piątek, 24 września 2021, 17:53

Te, otuz-bir, daj sobie już spokój z tymi farmazonami. Chrześcijan od zawsze żeście niszczyli dżizją i tyle na ten temat.

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:05

Nie niszczyli tylko pomogli przetrwać, widać ta dżizja nie była taka zła, dzisiaj podatki sumarycznie są pewnie dużo wyższe

dim
czwartek, 23 września 2021, 16:00

Polacy też wysiedlili volksdeutchów, Turcy też wysiedlili chrześcijan (znaczną ich część zupełnie bez potrzeby wymordowali, także już po podpisaniu Traktatu Lozańskiego), wzajemnymi wysiedleniami nie miał być objęty okręg Konstantynopola i Tracja, Turcja tego nie dotrzymała, organizując pogromy. Taki już ten świat jest. Toteż dla utrzymania pokoju potrzebne są wojska i nowoczesna broń, nie same traktaty. A wiesz, że Grecy kupią 40 Rafale ? 24 sztuki, to po prostu w ciągu najbliżego 1,5 roku. W zestawie każdego po dwa Meteory i dwa SCALP'y, na początek, gdyż potem pewnie więcej.

Stavros
czwartek, 23 września 2021, 22:19

@dim i Rafale.No ależ zarabiali Fracuzi..ale ile się da..kupić..kupić.. i dalej kupić. Po paru latach przyjdzie na czas zaktualizuwania i trzeba zapłacić...za 20 lat przestarzała technologia, ole kup teraz najnowszy model Rafaello 150...myśliwiec 150 generacji

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:13

A wy biedbny turku nawet kupionych z USA F-16 nie mozecie zmodernizować wiec jak sądisz kto szybciej na złomie będzie latał:) A jak tam TF-X, znalezliscie juz do niego silniki?:)

Hektor
czwartek, 23 września 2021, 22:09

@dim, tylko, że Turcy nie muszeli wyganiać Greków oni sami na prawdę sami migrowali ze swoimi marzeniami o zbogaceniu się... do Ameryki, Kanady, Australii, Anglii, Francji, Deutschland itd. Tak jak teraz, Coraz więcej Grecy migrują do innych krajów. Przykład do Polski

piątek, 24 września 2021, 16:19

@Hektor. 1955: pogromy w 20 miastach, w ciągu jednej i tej samej nocy !

Turysta
czwartek, 23 września 2021, 19:58

To tej zachwalanej przez ciebie autostrady na Krecie nie zobaczę już nigdy po tych zakupach w Paryżu. Zbrojenia na kredyt, konflikt z Turcją, możliwy, ale czy Turcy zajmą zarządzaną przez Niemców, Chińczyków i Izrael infrastrukturę, wątpliwe, Grecja należy do wierzycieli. To ostrzeżenie dla nas, zbrojenia na kredyt bez silnej gospodarki to iluzja suwerenności.

dim
piątek, 24 września 2021, 10:18

Jeszcze jedno, a bardzo ważne: Żadne lotnisko/port nie zostały sprzedane. One są wydzierżawione na 5 lat. Minus kilka lat trwania rozbudowy/modernizacji, daje to około 45 lat użytkowania. Z corocznymi opłatami dla Grecji. A potem, wszystko co zbudowali staje się własnością rządu GR. Zauważ, że port w Gdyni liczy sobie już ponad 90 lat, a po 45 - ja to pamiętam, marynarz PMH - tamte nabrzeża i dźwigi wręcz były jeszcze "młode".

dim
piątek, 24 września 2021, 10:13

O autostradzie pogadamy za kilka lat. Chiny - w biznesie korzyść jest obopólna. Grecy dostali faktyczne pierwszeństwo w wożeniu do Chin ładunków masowych, a w zamian pozwolili, podkreślam: pozwolili Chinom zainwestować w swe porty i zapewniać im masę pracy. Płacące podatki i opłaty kolejowe i autostradowe Grecji, zatrudniające samych Greków. Przeładunki są 5-6 krotnie wyższe, niż były i stale rosną. Niemcy na własny koszt rozbudowali właśnie 14 lotnisk międzynarodowych, prawie zbudowali od nowa. Płacą z nich podatki. Zauważ - wszystko to bez żadnych pożyczek ze strony greckiego rządu, a Chińczykom pożyczają na te prace greckie banki. Oczywiście, że zarabiając. A Izrael to już w ogóle nie wiem skąd Twa fantazja wytrzasnęła ??? Że poprowadzą "podyplomową" akademię lotniczą i systemów OPL ? Ależ to właśnie Izraelczycy znają się na tym najlepiej na świecie !

Turysta
sobota, 25 września 2021, 22:04

Wszystkiego najlepszego z "obopólnych korzyści" we współpracy z Chinami Ludowymi i Izraelem. Czym to się różni od podobnych "korzyści" we współpracy z USA i Rosją, nie wiem. Ilekroć jestem w Grecji, to co tam widzę to dla nas Polaków przestroga. Możemy nakupić ile wlezie myśliwców i okrętów, ale za tym musi stać mocna gospodarka.

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 22:23

@Turysta Tym się różni, że USA w Grecji nie inwestują, a jeśli już są tu jakieś firmy amerykańskie, podatków wolą nie chcą płacić. Rosjanie obiecują inwestycje (5mld USD obiecał Putin osobiście, pamiętam w 2015) ale zupełnie z niczego się nie wywiązują. A Chiny inwestują, realizują terminowo, zapewniają masę pracy lokalnym firmom, płacą podatki itd. Zdarzało się też, że przedstawiciel sieci z Chin wykupuje produkcję całej wielkiej winnicy, na 10 lat z góry i po cenach dwukrotnie wyższych, niż te dotychczas płacone przez Austriaków czy Niemców. Ja nie wiem co "widział Pan w Grecji", ale na pewno nie tę fantastyczną pracę rozbudowanego portu w Keratsini ? Keratsini to jeden z portów Pireusu, a ja pamiętam 1990 , stał tam, przy falochronie, nie dotykany w ogóle "Stefan Batory". Po czym Grecy sprzedali go dwakroć drożej, niż przedtem zapłacili zań PLO-Gdynia. Ani raczej nie zwrócił Pan uwagi na 14 lotnisk międzynarodowych rozbudowanych i całkowicie zmodernizowanych, w ciągu kilku lat ? Tego w Atenach nie liczącc. Ale ono z kolei ma 5-krotnie większy ruch pasażerów, niż Okęcie. Autostrady per capita już porównywaliśmy. Grunt to "obiektywizm" szanowny Panie Turysto. Pozdrawiam

sobota, 25 września 2021, 21:57

Niejedno państwo z Bałkanów skosztowało już tych

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 16:35

Wpierw była Kreta a dopiero później Istambuł i Tracja, drugie było konsekwencją pierwszego. Volksdeuchami okazali się ci z Istambulu i Tracji, ci z Krety nikogo nie zdradzili i nie mieli obowiązku być wiernymi państwu Grecji które nigdy wcześniej nie istniało. Jedynym błędem Greków kreteńskich było że wobec chrześcijan nie zastosowali ich własnych standardów

Jacek
czwartek, 23 września 2021, 22:31

Państwo Greckie ni istniało przed XX w??? Cóż może cię zaskoczę ale Grecja została zjednoczona pod rządami macedońskimi przez Filipa II. Było to trochę wcześniej niż XXw. Gdyby ci to jednak było mało to Turcja była śmiertelnym wrogiem Bizancjum którego obywatelami byli mieszkańcy Krety przez wieki.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 11:35

Macedonia nie zjednoczyła Grecji ale działała jako twór najeźdźczy i podbiła wiele krain, podbicie greckich polis było tylko małym elementem ich działalności. Gdy zmarł ich najwiekszy przywódca Aleksander Macedoński to twór polityczny się rozpadł. Współczesna Republika Grecja oprócz tego że nie jest spadkobiercą starożytnej Grecji to nie jest też kontynuatorem starożytnej Macedonii, bo musiałaby wtedy uznać sluszność podbojów i nie mogłaby powoływać się na następny agresywny twór jakim był Rzym a później wschodniej Rzym, Grecja musiałaby wyżej się Bizancjum. Na tym polega paradoks greckiej narracji historycznej, uznaje się za dziedzica walczących ze sobą organizmów politycznych i zwalniających się kultur.

sobota, 25 września 2021, 05:13

M. była przedostatnim hegemonem, wśród greckich państw (greckojęzycznych i greckokulturowych), do Aleksandra włącznie nawet rządzonym dynastię Argeadów, czyli z Peloponezu. Kolejnym hegemonem, przed rzymskim podbojem. Podboju Rzym dokonał w latach 171 p.n.e.-168 p.n.e. ale i to jeszcze nie okupacji, a sam zajmując miejsce hegemona Grecji. Okupacja nastąpiła w kilkadziesiąt lat później. - A kiedy żył Alexander ?

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:18

Ale Macedonia nie zjednoczyła Grecji, szli do przodu z podbojami i greckie polis były im po drodze i po ich zdobyciu poszli dalej, nie zastanawiali się nad nimi. Gdy państwo Aleksandra po jego śmierci się rozpadła to nad greckimi polis rządziła jakaś dynastia, nad Persją inna, nad Egiptem jeszcze inna, to nie była działalność panstwowotwórcza, rządy nad Egiptem nie różniły się od tych nad Grekami, i tak jak dzisiaj nie można powiedzieć że Egipt jest albo był greckim państwem tak samo nie można powiedzieć że na terenie współczesnej Grecji istniało greckie państwo po Aleksandrze którego współczesna Grecja jest spadkobiercą. Zresztą to byli Macedończycy, inny naród tak się dzisiaj nazywa a nie Grecy

dim
sobota, 25 września 2021, 15:43

A ta dynastia "nad Grecją" to była właśnie macedońska dynastia Argeadów, wywodząca się z Argos, miasta pośrodku Peloponezu. I co nas tu obchodzi Persja ?

Milutki
sobota, 25 września 2021, 17:09

To obchodzi że to nie było żadne państwo greckie ale ponadnarodowa monarchia wywodzące się z grupy etnicznej mówiącej po Grecku , tak jak Saladyn chociaż był Kurdem nie założył Kurdystanu. Monarchia się rozpadła a później inny twór zajął siłą tereny współczesnej Grecji, też ponadnarodowy, później zajęli Turcy. Inny naród niż Grecy uważa się za Macedonczyków, Grecja jest zawistna za to i kazała nawet zmienić im nazwę państwa, nonsens, to tak jakby Włosi kazali Rumunom zmienić nazwę państwa np na Rumunię Wschodnią. Tylko Grecy stosują taki nonsens .

sobota, 25 września 2021, 20:12

Dyletanctwo historyczne.

Ech
czwartek, 23 września 2021, 12:34

sluzba w ladnym miejscu. Tak samo w Azji

Piotr II
czwartek, 23 września 2021, 11:24

Położenie Grecji i jej wysp miało i ma znaczenie strategiczne, jak również Cypru w przeszłości i obecnie, a sąsiad chce odbudować swoją pozycję lokalnej siły polityczno-militarnej,szlaki morskie są ważne dla całego regionu Morza Śródziemnego, ostatnie prężenie muskułów dotyczyło złóż gazu ziemnego, stosunki USA-Turcja, Grecja/Cypr-Turcja, są dalekie od poprawnych, w tym drugim z wymienionych przez ze mnie przypadku są napięte od lat 70 ubiegłego wieku.Dziwi mnie fakt że sojusznicy europejscy z NATO z regionu Morza Śródziemnego, jakoś nie są zainteresowani wsparciem lub robią to okazjonalnie.

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 14:18

Państwa europejskie mają dość Grecja , Grecja rozsadza UE bardziej niż jakakolwiek eurosceptyczna partia z pozostałych państwach członkowskich .

Davien
czwartek, 23 września 2021, 16:40

Europa ma akurat dość tureckich bandziorów więć juz skończ płakać jak was wykopują na smietnik historii.

Marine
piątek, 24 września 2021, 10:29

Znam wielu Turków. To spoko ludzie...

Hektor
czwartek, 23 września 2021, 22:54

@Davien; krok po kroku idzie, tego już jasno widać. Trzaba być slepim żeby nie widzić. Europa, Unia, Nato to historia. najpierw Bretix a teraz AUKUS z okętami podwodnymi. Bardziej poczuli to Fracuzi. Amerykanie oszukali i bez uprzedzenia pozostawiali sojuszników w Afganistanie. Po S400 i Amerykanie dalej proszą pomoc z Turcji. Biden godzinami rozmawia Erdoganem. Więc nie ma paktu jest interes i przydatność. Europa, Unia embarga Turcja...czy ktos o tym pamięta? Europa potrzebuje Turcji a Turcja potrzebuje Europy. Nie muszą lubić się, kochać ale polityka realna czy geostrategia jest taka. Ani Turcja nie jest sąsiadem Nowej Zelladii ani Europa więc nie da się przenieść. Więc nie sądzę żeby Europa miałaby dość Turków to tylko twoj chęć. Z resztą nie da się wykopać takiego wielkiego kraju bo swoją bogatą tradycją,kulturą i przeszłoscią nie mieści się w historii...ależ są lepsze kandydaci

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:19

Hektor, jak na razie to wy Turcy zaliczacie coraz gorszy upadek więc daruj sobie kiepskie bajki z AKP Biden to erdoganowi dał w prezencie CAATSA, ot masz te rozmowy i to Erdogan prosił prawie na kolanach o zniesienie sankcji nawet sie zgadzajac na inspekcje i zmagazynowanie tych"cudownych" S-400. I zonk, pocałował klamkę. Europa ma dość Turcji wbrew twoim marzeniom więc skończ pakać bo faktów nie zmienisz:) I módlcie się by NATO nie wymysliło jak was wykopać bo to koniec Turcji,Rosja planów wobec was nie zmieniła od IIWŚ:))

Milutki
piątek, 24 września 2021, 14:59

USA co jakiś czas wprowadzą jakieś sankcje na Turcję, dziś jest CAATSA , wcześniej było co innego, gdy się im odwidzi to zdejmują te sankcje. Przeżywasz to jakby to był rak w piątym stadium

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 17:17

Na śmietnik historii w XIX wieku trafiło inne państwo które Turcja z tego śmietnika pomagała wyciągać. Jak Europa będzie wspierać wschodnioanatolijskich komunistów to nie raz będzie miała dość "bandziorów"

Piotr II
czwartek, 23 września 2021, 15:16

Przyjęcie Grecji do UE było politycznym aktem, a nie ekonomicznym, w wielu dziennikarzy zajmujących się geopolityką to mówiło.

dim
czwartek, 23 września 2021, 15:50

UE, EWG, oczywiście błędnie zmieszałem te dwie nazwy. Chodziło o bardzo korzystne dla wszystkich wejście do EWG.

dim
czwartek, 23 września 2021, 15:47

Mylisz UE, z Eurostrefą, a to dwie różne sprawy. Na wejściu Grecji do UE skorzystali wszyscy (w tym Grecy), za wyjątkiem połowy greckiego przemysłu. Na wejściu do Eurostrefy niemal wszyscy tylko ciężko stracili, przeciętny Grek stracił przy tym większą część realnych dochodów. Większą część !

Tomasz
czwartek, 23 września 2021, 23:04

Najlepiej skorzystali były premier Grecy; Georgios Papandreou i jego syn Andreas Papandreou, wnuk Georgios Papandreou czyli dynastia...szantażujać EWG czyli Europejska Współnota Gospodarcza czyli teraz Unia. Tak jak zrobili to w 2004r. razem ze Cyprem albo nikt nie wejdzie do EU!!!veto!!

Davien
czwartek, 23 września 2021, 16:41

Dim sami do tej eurostrefy chcieliscie oszukujac na potege i fałszujac raporty i statystyki. No i oberwaliscie za swoje.

dim
piątek, 24 września 2021, 10:50

"Prawo podaży i popytu" nie działa na rynkach nasycenia. Prawie każdy Grek, z drachmą w kieszeni, po prostu nie musiał liczyć ile wyda dziś w supermarkecie. Stać nas było, bez problemu, na cokolwiek stamtąd. Po czym weszło 1€ w monecie (monety były to "śmiecie"), mentalnie zastępując banknot 100-drachmowy. Co już samo w sobie wywołało 3-krotne przemnożenie cen supermarketowych, czy targowiskowych. Skoro 1€ 340,75Δρ. Jasne, że za nimi musiały pójść wkrótce inne ceny. I jasne, że nie miało to wpływu na dobra tradycyjnie importowane: samochody, elektronika, art. luksusowe... W efekcie greckie fabryki zaczęły plajtować, padło ich, w ciągu pierwszych 7 lat waluty Euro, około 90%, spośród tych, które mijałem, jadąc autem co rano do pracy, w Atenach. I gdzie "prawo podaży i popytu" ? Podaż i popyt pozostały przecież te same. Następna sprawa - skoro dawno już skasowano cła (gdyż wewnątrz EWG), a teraz skasowano już także regulację importu kursem waluty, nastąpił gigantyczny wywóz waluty Euro za granicę. Wypłynęło tak legalnie około 350 mld Euro (nierównowagi), a szacunkowo mówi się o 700 mld Euro. I Grecja nagle zrobiła się krajem bez pieniądza. A bez pieniądza nie ma obrotu gospodarczego. I to MUSIAŁO wywołać wielki kryzys. Po czym przyszedł rok 2008 - spadek o 40% światowych przewozów morskich, głównego źródła dochodów Grecji. Na to spadek pieniędzy pozostawianych przez turystykę. I na to ewidentny celowy atak na Grecję zza oceanu. Co miało być atakiem dolara na Euro, wyszło inaczej... strefa Euro zrzuciła to wszystko na Grecję. I stąd masz spadek o kilkadziesiąt procent dochodów realnych ludności. Inaczej nie dało się zrównoważyć importu-eksportu, a kursu waluty przecież już nie ma. A że z Euro nie można wyjść, można doń tylko wejść... okazało się to zaraz po referendum 30/6/2015. Gdy 2/3 głosujących było przeciw dalszym pożyczkom, czyli także ogłszeniu niewypłacalności (co zatrzymuje zegar odsetek !), a rząd i tak zmuszony został z zagranicy do zignorowania polityki. Gdyby nie to, greckie długi byłyby dziś znacznie niższe. Natomiast nie mamy obecnie problemu z ich obsługą, a ciało nadzorcze pożyczkodawców sygnalizuje, że zamierza wcześniej zrezygnować z dalszego nadzoru nad Grecji. Koronowirus otworzył im trochę oczy, że to połowa państw tak, nie tylko Grecja.

dim
czwartek, 23 września 2021, 20:30

Mógłbyś zmienić płytę, Panie Davien ? Nie dociera do Ciebie okoliczność, że ekonomiści nigdy nie byli w stanie wyjaśnić greckiej mega-inflacji, set procent natychmiast, po wprowadzeniu Euro ? Więc ją zamilczano, "nie ma faktu". Natomiast wyjaśniają ją z łatwością, ale marketingowcy i socjolodzy. Nie Twój temat, nie masz o nim pojęcia.

Davien
piątek, 24 września 2021, 18:41

A kto wam kazał ozukiwac i fałszowac raporty by tylko dostać to Euro?? Sami sie w to wpakowaliscie po uszy, a teraz zwalanie winy na każdego innego:)

dim
sobota, 25 września 2021, 05:23

@Davien. A wiesz, że powtarzasz tylko puste niemieckie propagandy ? Pamiętam, w 2009 grecki MF zapowiedział konferencję prasową, na której odpowie na "wszystkie pytania" dotyczące metod sprawozdawczości ekonomicznej do U.E. Zainteresowanie zagranicznych dziennikarzy było ogromne. Ale po konferencji całkowity brak relacji z niej, za granicą. A czemu ? Ponieważ na każde pytanie dziennikarzy o wątpliwą metodykę (w rodzaju: dochody prostytutek wliczane do PKB ?), Grek natychmiast podawał listę państw strefy Euro, gdzie ta metoda też jest stosowana. Faktycznie fałszywe dane (poza przemilczaną hiperinflacją, po wprowadzeniu Euro, o co jednak nikt nie zechciał jakoś pytać !), faktycznie fałszywe były tylko dane o wydatkach wojskowych. Już od czasu napaściu tureckiej na Cypr, Grecja wydawała na broń kilkakrotnie wyższe kwoty, niż to ujawniała. Szacowano, że regularnie aż 7% PKB. Co jednak wcale nie opóźniało rozwoju gospodarczego, ani nie wywołało wzrostu zadłużenia do PKB - ten nastąpił po przyjęciu waluty Euro, ewidentnie proniemieckiej.

Davien
sobota, 25 września 2021, 22:18

Dim, a wiesz że jedynie powtarzasz puste greckie kłamstwa propagandowe majace was wybielić? a co ma budżet na broń z waszym fałszowaniem raportów do wejscia do strefy Euro to ci chyba nie podpowiedzieli:))

dim
czwartek, 23 września 2021, 10:38

W samej Grecji trwają dyskusje, w jakim stopniu Kanaris, patron fregaty, grecki dowódca morski i bohater narodowy, spokrewniony jest z Wilhelmem Franzem Canarisem, szefem Abwehry ? Takich pokrewieństw między greckimi, a włoskiego pochodzenia rodzinami jest sporo. Ot choćby francuska rodzina cesarska, ze strony formalnego ojca pierwszego z cesarzy. Którego "włoskie szlachectwo od XII wieku" ewidentnie załatwione zostało przez gubernatora Korsyki, a być może ojca biologicznego tego rodu... Takich pytań Włosi i Francuzi nie lubią, niemniej z Canarisem jest odwrotnie - to on sam utrzymywał, że spokrewniony jest z Kanarisami z Wysp Psara. Dyskusje dotyczą czy bezpośrednio z samym Konstantinosem Kanarisem ? wcześniejszym greckim także narodowym bohaterem morskim. A (dwie) wyspy Psara to jak najbardziej greckie, morskie Termopile i Masada - razem.

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 14:25

Współczesna Grecja nie jest kontynuatorem starożytej Grecji która nawer nie była państwem a jedynie krainą. Współczesna Grecja starożytnej historii uczyła się z zachodu. Grecy (naród uzurpujący sobie tę nazwę) chcą mieć jabłko i zjeść jabłko, raz uważają się za spadkobierców starożytnej Grecji a innym razem utożsamiają się z grabażami starożytnej Grecji czyli z cesarstwem Wschodniorzymskim

Davien
czwartek, 23 września 2021, 16:43

Starozytna Grecja była państwem o wiele dłuzej niz ci co teraz nazywaja się Turkami, a nowozytna Turcja istnieje od poczatków XX wieku wiec juz skończ z tymi załosnymi zmysleniami.

Hektor
czwartek, 23 września 2021, 23:45

Zapraszam do historii: Jakim cudem Turcy pokonali Bizantyjkiego cesarza w 1071r. Bo kilka set lat temu nie które ludy Tureckie migrowali razem z Węgrami z Azji na Niziny Węgierskiej. A póżniejszych wiekach już zaczeli służyć na froncie armii cesarza. Więc te Turcy z niziny Węgierskiej służący na froncie armii cesarza w polu walki 1071r. nagle zauważyli, że zrozumieją i dogadują się z wrogiem. Wieć powiedzieli sobie 'to są nasi' a nie przeciwnicy i zamieniali sobie frontu. Cesarz przegrał bitwę i dostał sie do niewoli. Turcy, z Tureckimi przewodnikami szybko sie znależli nad bosforem. Można to sprawdzić w historii; " jakim cudem Turcy tak szybko sie poruszli w terenie i po kilku latach znależli sie nad bosforem , i to wtamtych czasach. P.S. Polak i Węgier jak dwa bratanki??Turek i Węgier, wspólna grupa jezykowa i historia itd. bardziej realna. Od 2018r. Węgry są w Radzie Współpracy Państw Języków Tureckich

Milutki
czwartek, 23 września 2021, 17:40

Grecja jako państwo nigdy nie istniało dzisiejsi Grecy przypisali sobie dziedzictwo starożytnej krainy. Tak jak Włosi nie mogą się uważać za spadkobierców starożytnego Rzymu tak obecni Grecy nie są spadkobiercami starożytnej Grecji

orm
piątek, 24 września 2021, 11:49

Turcy to na Półwyspie Anatolijskim to w rzeczywistości poturczeni Grecy. Tureckie narody Azji Środkowej to poturczeni Scytowie i inne narody irańskie, nawet Jakuci to poturczeni Tunguzi. Wy jesteście etnosem bez własnej przeszłości i ze skradzioną innym tożsamością.

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:25

Pierwotni mieszkańcy Anatolii zasymilowali się z Turkami i Turcy dzisiaj są spadkobiercami starożytnej Anatolii, Grecji, Bizacjum w takim samym albo większym stopniu niż naród dzisiaj nazywający się Grekami.

tak tak
czwartek, 23 września 2021, 21:36

Nie bardzo wiadomo po co przypadkowy potomek nielegalnych imigrantów przybyłych bezprawnie na tereny Cesarstwa Bizantyjskiego z azjatyckich stepów wypowiada się na temat tego, kto ma prawo czuć się się spadkobiercą starożytnych. To nie jest wasz problem.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 07:54

Zapytaj o to Franków co robią w Galii, Anglów i Sasów co robią w Brytanii, Polaków też o kilka miejsc zapytaj

gugluk
czwartek, 23 września 2021, 20:22

Nie mogę się z Tobą zgodzić kolego choć jestem pod wrażeniem rozwoju Turcji za prezydenta Erdogana i ubolewam na wskutek upadku Grecji za UE. Natomiast w Przeciwieństwie do Włochów którzy nie są Rzymianami, Grecy są uznawani przez cały świat zachodni za spadkobierców Grecji antycznej. A tym samym całej cywilizacji zachodniej.

Davien
piątek, 24 września 2021, 11:23

Za Erdogana to masz powolny upadek Turcji a nie rozwój.

Milutki
piątek, 24 września 2021, 07:52

Grecy zostali uznani za spadkobierców bo tak było korzystne politycznie aby przeciwstawić się Imperium Osmańskim. Turcy pozwolili Grekom na kontynuację swojej religii i nie doprawadzali do masowych przemieszczeń ludności, zmiany religii i asymilacji co np w postępowaniu Europy było praktykowane. Za spadkobierców Rzymu mogą się uważać Włosi, Hiszpanie, nazwa Rumun też pochodzi od Roma. Żaden z tych narodów jednak nie głosi swojej wyłączności i nie ignoruje własnej historii po upadku cesarstwa Rzymskiego

Davien
piątek, 24 września 2021, 18:46

Dziecko, Grecy sa spadkobiercami starozytnej Grecji, która istniała w Cesarstwie Rzymskim jako oddzielna jednolita prowincja. Podobnie było jak Imperium Ottomańskie podbiło Bizancjum wiec jak widac Grecy w przeciwieństwie do was Turków wywodza historie swojego państwa na tysiące lat wczesneij zanim w ogóle sie pojawiliscie w Azji Mniejszej.

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:35

Prowincja to nie państwo, w Polsce też od wieków istnieją różne prowincje. Sami Turcy mieszkają na terytorium przed wiekami przez nich nazywanym Sułtanat Rum czyli Rzym, Turcy jednak nie są jedynymi spadkobiercami Rzymu. Republika Grecka nie jest jedynym spadkobiercą starożytnej Grecji a patrząc na sprawy filozofii i kultury to jest w mniejszym stopniu niż Niemcy, Francuzi , czy Arabowie którzy ratowali spuściznę starożytnej Grecji przed zapomnieniem. Przed Turkami podbojów dokonywał Rzym i Macedonia, Grekom to nie przeszkadza, fakt że Turcy podbiła też nie powinien im przeszkadzać

Davien
sobota, 25 września 2021, 22:21

Milutki, ani nie jestescie spadkobiercami Rzymu, z którym walczyliscie, ani Grecji i greckich miast w Azji Mniejszej. jestescie zwykłymi przybłedami z Azji którzy podbili te tereny i mordowali miejscowych mieszkańców wiec siedz lepiej cicho jak mozesz.

Milutki
poniedziałek, 27 września 2021, 09:34

Turcy są w 100% u siebie , żadne miauczenie tego nie zmieni

dim
sobota, 25 września 2021, 16:11

Α wiesz, że "romiosini" (greckie, właśnie od Rum), do dziś oznacza po grecku odniesienie do greckiego etnosu i kultury razem ? Gdy hellenizm, to tylko odniesienie do samej kultury, powstałej pod wpływem greckiej, ale bez zawartości etnicznej ? Grecy już od kilku wieków mówili sami o sobie "Romeoi", w chwili gdy przybyli tam pierwsi Turcy Seldżuccy. I mówili tak o sobie do początków XX wieku, gdy to przeważyło odniesienie Ellines (Helleni). Właśnie dla odróżnienia od Rzymu. Rum Millet oficjalnie nazywali Turcy całość prawosłwanych chrześcijan w państwie otomańskim. I miało to swe odniesienie administracji podatkowej. Odpowiedzialny głową za spokój i podatki w Rum Millet był patriarcha Konstantynopola. Romei, Grecy mówią o sobie do dziś, w większości odniesień języka literackiego.

dim
piątek, 24 września 2021, 16:39

Oczywiście, możesz tego nie nazywać przemieszczeniem ludności: (1) Kilkakrotnie ponad 20% mieszkańców Peloponezu, na raz i wyłącznie chrześcijan sprzedano na targach niewolników w Egipcie. (2) Spartan przepędzono z ziem wokół Sparty, w ich miejsce osadzając słowian. Słowianie zwykle bardzo nie lubili się ze Spartanami i o to chodziło. (3) W Macedonii dokonywano mordów/sprzedaży w niewolę całości, 100% greckich mieszkańców całych okręgów (przykład Naussa - dziś największy odsetek słowian). Wyglądało to tak, że wszystkich mężczyzn i starsze kobiety mordowano, a młode kobiety i dzieci sprzedawano hurtem handlarzom niewolników. Następnie, z pisemnego nadania, rozdawano tę ziemię wybranym osadnikom słowiańskim, z Północy. Tolerowano przy tym działalność bułgarskich rabunkowych band, tak by wytworzyć lokalny antagonizm grecko-słowiański. Po czym zezwalano na tworzenie greckich oddziałów samoobrony wioskowej, pod warunkiem, że dostaną tureckich oficerów... "Dziel i rządź". To właśnie taka polityka rąbnęła na twarz i doprowadziła do katastrofy imperium tureckiego, gdy okupowane narody nagle porozumiały się między sobą (I wojna bałkańska), przeciw Turcji. A poborowi z tych narodów stanowili przecież większą część załóg tureckich twierdz. I gdyby nie kilkukrotna interwencja mocarstw, w początkach XX wieku Turcja przestałaby istnieć. W szczególności, już w roku 1923, czyli po spaleniu i rzezi Smyrny, po powrocie Eleftheriosa Wenizelosa, gdy tureccy dowódcy za niemożliwy do obronienia uznali Konstantynopol, zachowała się ich korespondencja. Francja i Anglia uratowały wtedy miasto dla Turcji, stawiając Grekom 3-dniowe ultimatum. Dokładnie tak jest: Turcja nie upadła, gdyż obronili Was najpierw Zachód (wojna bałkańska), potem bolszewicy (dostawy materiału wojennego przed decydującą bitwą o Ankarę), następnie znów Zachód. I nie wyobrażajcie sobie, że bez kalkulacji politycznej Zachodu, wciąż okupujący inne narody, długo przetrwacie. To nie tylko ja tutaj doradzam, byście wobec Zachodu zachowywali się grzecznie i jak wobec Waszego dobroczyńcy. Zamiast ciągle pyskować i demonstrować swą "mocarstwowość", grożąc, ostatnio groziliście Francji, rok temu "zatopieniem ich zespołu lotniskowcowego".

Milutki
sobota, 25 września 2021, 12:48

Informacje historyczne które przytaczasz dotyczą tak długiego okresu jak prawie tysiąc lat, weź każde inne dowolne państwo i wypunktuj co się wydarzyło przez ostatnie tysiąc lat, będzie jeszcze więcej nieciekawych spraw niż przytoczyłeś. Do tego informacje które przytaczasz mogą być przesadzone. Turcja chce współpracować z zachodem, robiła to i robi cały czas. Niektórzy jednak uznają że Turcja będzie we wszystkim współpracować i na wszystko się godzić. Francja i USA wspierają czynnie półocnosyryjskich komunistów którzy są odłamem wschodnioanatolijskich, terroryści ścigani przez Interpol przyjeżdżają na oficjalne wizyty do Waszyngtonu i Paryża . Turcja nie będzie się godzić na wszystko a sojusze są dwustronne , obie strony mają zobowiązania, Zachód swoje łamie. W ostatniej wojnie czyli II WŚ Turcja była neutralna i dobrze na tym wyszła a zachód stracił miliony ludzi. Zachód potrzebuje Turcji, jeżeli będzie to ignorował kwestią czasu jest kiedy się boleśnie o tym przekona. Istambuł nawet gdyby został stracony to później pewnie odzyskany, tak jak zachodnie części Anatolii udało się odzyskać

sobota, 25 września 2021, 22:23

No jakos nie przypominam sobie takiego barbarzyństwa w przypadku jakichś 90% państw świata A pozostałę 10% to tacy barbarzyńcy własnei jak Turcja czy Rosja.

Milutki
poniedziałek, 27 września 2021, 09:36

Po pierwsze nie było tureckiego barbarzynstwa , po drugie masz słabą pamięć

dim
sobota, 25 września 2021, 16:19

Na 4 do 5 wieków tureckiego panowania (zależnie od miejsca), historycy są zgodni, że korzystne dla ludności było pierwsze półtorej wieku. A potem nastąpił krach stopy życiowej. Z cmentarzysk wydobywamy szkielety, jednakowo chrześcijan i muzułmanów (różne sposoby pochówku) niemal wszystkie małe, ludzi cierpiących nędzę, schorowanych, głodnych. Przez kolejne stulecia, do połowy XIX wieku włącznie. Wielka zmiana nastąpiła po wojnach rosyjsko-tureckich. Turcy zmuszeni zostali do zaprzestania wyzysku chrześcijan. W efekcie czego drastycznie wzrosła zamożność także razem z nimi zamieszkującej ludności muzułmańskiej. A Grecy i Oramianie, nieporównanie lepiej od muzułmanów wykształceni i zorganizowani, niemal natychmiast stali się ekonomiczną elitą. Dane od międzynarodowych ekip, z wykopalisk. Dane o wykształceniu także ze świadectwa szkolnego, szkoły gminnej, dla wiejskich dzieci, gminy mego dziadka. Przedmioty, że o zawrót głowy ! - umiejętność czytania rysunku technicznego, język francuski (mogły być to potem załogi statków morskich), historia starożytna, historia sztuki starożytnej, oczywiście matematyka, fizyka, język grecki... i język turecki. Początek XX wieku, miejscowość Santa, Pontos. Dzieci tureckie pozostawały wtedy głównie analfabetami. Stąd potem rzeź Ormian, a zaraz po nich także Greków Pontyjskich, w ich wykonaniu.

Milutki
poniedziałek, 27 września 2021, 09:42

Zależnie od miejsca Turcy na terenach Bizancjum panowali blisko 1k lat. Każdemu z nas dziadkowie opowiadają różne historie, w dorosłości ogólnie podchodzi się do nich krytycznie . Nie wiem jacy archeolodzy i historycy badali groby i wyciągali wnioski, jeżeli byli to ci co uważają że współczesna Grecja jest spadkobiercą starożytnej Grecji to sceptycyzm wobec tych naukowców jest mocno wskazany

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 22:28

Jak nie wiesz, do dowiedz się, że wszyscy bez wyjątku archeolodzy badają groby i wyciągają stąd wnioski. A z ilu krajów są misje archeologiczne w Grecji, sprawdź w książce telefonicznej, czy w internecie. Ja sam spotykam tu Niemców, Francuzów, Amerykanów, Brytyjczyków - to typowo.

Tweets Defence24