Siły zbrojne

Katastrofa T-38 Talon. Zginął jeden z pilotów

Fot. U.S. Air Force
Fot. U.S. Air Force

W katastrofie samolotu T-38C Talon amerykańskich sił powietrznych, do jakiej doszło w minionym tygodniu, zginął jeden z pilotów maszyny. Drugi lotnik trafił do szpitala. Była to już piąta w tym roku katastrofa z udziałem tego samolotu, kończącego długoletnią służbę w U.S. Air Force.

Do katastrofy doszło 13 listopada, wieczorem czasu miejscowego w pobliżu bazy amerykańskich sił powietrznych Laughlin w Del Rio w stanie Teksas. W bazie stacjonują 87. i 96. eskadry szkoleniowe, wchodzące w skład 47. Skrzydła Szkoleniowego. Pilotem zabitym w katastrofie był kapitan John Graziano, drugim pilotem był kapitan Mark Palyok, który w dzień po wypadku opuścił szpital. Obaj byli instruktorami służącymi w 87. eskadrze.

Przyczyny katastrofy bada specjalna komisja.

W kilka godzin po katastrofie na amerykańskim portalu Stars and Stripes opublikowano raport, z którego wynika, że zaledwie na kilka tygodni przed ostatnią katastrofą T-38 Talon, zdymisjonowano trzech oficerów wysokiego szczebla służących w bazie Laughlin - powodem miało być dopuszczenie do groźnych zachowań w jednej z najważniejszych instalacji szkoleniowych.

Samoloty T-38 Talon zostaną zastąpione w roli maszyn szkolnych przez samoloty Boeing T-X produkowane w kooperacji z koncernem Saab.

T-38 Talon to jedne z najstarszych maszyn na wyposażeniu U.S. Air Force. Najnowsze samoloty tego typu pochodzą z 1972 roku, a duża część liczącej ponad 500 maszyn floty weszła do służby jeszcze w latach 60. XX wieku. Do poprzedniego wypadku z udziałem T-38 doszło 11 września 2018 w pobliżu bazy Shephard. Wówczas obu pilotom udało się bezpiecznie katapultować z maszyny.

Czytaj też: Boeing i Saab dostarczą 351 samolotów treningowych dla USAF

Komentarze