Izraelska propozycja dla Homara zaprezentowana. "Trzy bataliony i rakiety balistyczne"

7 kwietnia 2017, 15:28
Pocisk LORA - fot. IAI
Start rakiety balistycznej Predator Hawk, fot. IMI Systems
Izraelczycy oprócz rakiet o zasięgu 300 km i większym proponują też pociski EXTRA kalibru 306 mm mogące razić cele na mniejszym dystansie do 150 km. Ilustracja: IMI Systems
Reklama

Izraelska firma IMI Systems przedstawiła w Warszawie ofertę dla Polski w programie Homar. Obejmuje ona 56 mobilnych wyrzutni systemu Lynx wraz z 840 rakietami Extra o zasięgu 150 km oraz 50 rakiet typu Predator Hawk, które są zdolne do rażenia celów na dystansie 300 km lub dysponujących jeszcze większym zasięgiem pocisków LORA opracowanych wspólnie z IAI. Sprzęt docelowo wytwarzany w Polsce pozwoli na wyposażenie trzech batalionów. Wiele elementów dla izraelskiej artylerii rakietowej mogą dostarczyć polskie firmy. 

 

 

Oferta izraelskich firm w programie Homar została opracowana w odpowiedzi na wymagania zawarte w RFP Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Mobilne wyrzutnie  Lynx mogą być zamontowane na platformie kołowej wybranej przez klienta. W przypadku Polski mogą być to ciągniki Jelcza. Na każdym z nich można zamontować 2 kontenery, przy czym w każdym znaleźć się mogą cztery rakiety Extra o zasięgu do 150 km lub alternatywnie dwie Predator Hawk albo dwie LORA (LOng Range Artillery) mogące atakować cele oddalone o 300 km lub w przypadku tego drugiego pocisku nawet na jeszcze większym dystansie. Z wyrzutni można strzelać także innymi rodzajami rakiet w tym Fenix i pociskami 122 mm.

Izraelska propozycja zakłada uzbrojenie trzech batalionów rakietowych Wojsk Lądowych. Cały proces miałby według zaprezentowanego harmonogramu zająć 6 lat i 4 miesięcy od podpisania kontraktu przy czym pierwsze 50 rakiet osiągnęłoby gotowość operacyjną już po 2 latach a pierwsza pełna bateria rok później.  W sumie zgodnie z ofertą do Polski  miałoby trafić 56 wyrzutni uzbrojonych w 840 rakiet typu „Extra” i 50 Predator Hawk lub LORA. To właśnie temu drugiemu systemowi poświęcona była większa część warszawskiej prezentacji izraelskich firm IMI Systems i IAI dla przedstawicieli mediów.

LORA czyli LOng Range Artillery (pol. Artyleria Dalekiego Zasięgu) to taktyczny pocisk balistyczny zdolny do rażenia z wykorzystaniem głowicy bojowej masie 240 kg celów na dystansie ponad 400 km. Jednostopniowa rakieta o długości 5,2 m i średnicy 62,4 cm posiada masę startową 1,6 tony. Pocisk jest efektem współpracy dwóch czołowych reprezentantów izraelskiego przemysłu zbrojeniowego: firmy IMI Systems odpowiadającej za silnik i głowicę bojową oraz Israel Aerospace Industries (IAI), która jest głównym integratorem systemu.

System naprowadzania rakiety LORA jest oparty na dualnym systemie korzystającym zarówno z pozycjonowania GPS jak też inercyjnego. Izraelczycy mają też gotowe rozwiązania dotyczące naprowadzania w warunkach wyłączenie lub zagłuszenia systemu nawigacji satelitarnej. Rozrzut względem punktu celowania (CEP) dla tego systemu wynosi poniżej 10 metrów. Jak wykazał przeprowadzony w 2017 roku test pocisku na Morzu Śródziemnym rzeczywista celność rakiety na maksymalnym dystansie wynosi ok. 3,5 metra. Warto dodać, że w związku z brakiem odpowiedniej przestrzeni na poligonach izraelskich na morzu strzelano ze standardowej wyrzutni systemu Lynx ale umieszczonej na statku towarowym.

LORA IAI Izrael
Pocisk LORA - fot. IAI

Rakieta LORA lecącą na maksymalną odległość na pułapie do 75 km przez ok. 6 minut może manewrować w drodze do celu w kilku płaszczyznach utrudniając jej przechwycenie przez systemy antyrakietowe, a także uzyskując wysoką celność także w niesprzyjających warunkach pogodowych np. przy silnym wietrze. System sterowania umożliwia wybór kąta uderzenia w cel od 60 do 90 w zależności od potrzeb operacyjnych. Rakieta może być przygotowana do odpalenie z nieprzygotowanej pozycji w ciągu kilku minut tak więc całkowity czas jej dotarcia do wyznaczonego punktu zajmuje od momentu podjęcia decyzji o ataku tylko ok. 10 minut. Oferowana Polsce rakieta LORA już teraz znajduje się na wyposażeniu sił zbrojnych kilku krajów.

Izraelczycy oprócz rakiet o zasięgu 300 km i większym proponują też pociski EXTRA kalibru 306 mm mogące razić cele na mniejszym dystansie do 150 km. Ilustracja: IMI Systems

Jak deklaruje IMI Systems jeżeli tylko Polska będzie tym zainteresowana produkcja rakiet LORA miałaby zostać przeniesiona do naszego kraju wraz z niezbędnym transferem technologii. Takie rozwiązanie jest korzystne nie tylko z punktu widzenia rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego ale też dla IAI I IMI Systems w związku z istniejącymi ograniczeniami na import izraelskiego uzbrojenia istniejącymi w wielu krajach. Sprzedaż rakiet do państw uważanych przez Izrael za wrogie zwłaszcza na Bliskim Wschodzie jest oczywiście wykluczona ale produkcja pocisków w Polsce otworzyłaby drogę np. do rynków dalekowschodnich takich jak Malezja czy Indonezja.  

 

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
mustafa
sobota, 28 marca 2020, 19:38

dlaczego polska nie kupi od izraela systemu lynx i pociskow predator hawk zasieg razenia 300 km to jest taki sam zestaw jak hirmans tylko duzo tanszy a po drugie mamy tyle uranu dlaczego nie robimy rakiet balistycznych przeciez mamy potencjal

Andrettoni
sobota, 12 stycznia 2019, 17:54

Tersis - Izrael nie istnieje od 1000 lat, więc ciężko szukać jakichkolwiek relacji z obywatelami tego państwa. Możemy mówić o Żydach, którzy byli obywatelami polskimi, a wśród nich było wielu bardzo dla Polski zasłużonych - byli odznaczani między innymi Virtuti Militari i to nie za czasów komuny, tylko tymi prawdziwymi. Wielu Żydów czuło się Polakami. Nie można mówić o różnicy wyznania i kultury, gdyż Polska była zamieszkana przez wielokulturową mieszankę. Istniało ponad 50 związków wyznaniowych, w tym 10 dużych, a Polacy stanowili około 69% ludności. Obecnie Polacy stanowią około 97% ludności. Mimo mieszanki narodowości nie było wielkich tarć i panowała tolerancja większa niż w wielu innych krajach. Jedynym problemem stali się Niemcy, ale nie ma się czemu dziwić, gdyż nasza tolerancja była tak posunięta, że mniejszości niemieckiej zezwalano na odbywanie zasadniczej służby wojskowej w niemieckiej armii.

user1
środa, 31 stycznia 2018, 23:29

No to przy obecnej nagonce na Polskę izraelskie firmy muszą już wiedzieć ,że maja pozamiatane na kilkanaście lat ....... Osobiście mam nadzieję ,że zwycięży u nich ( Żydów ) pragmatyzm i zdrowy rozsądek w ocenie działań naszego rządu , który stronie izraelskiej przedstawił ów ustawę do wglądu i wniesienia poprawek . Jak dla mnie wygląda to na rozgrywkę wewnątrz izraelskiego Knesetu w którą Żydzi wmanewrowali nasz rząd . Zresztą za 3-4 miesiące dowiemy się o co chodzi w tym bagnie .....

KrzysiekS
sobota, 8 kwietnia 2017, 08:23

I jeszcze jedno LYNX wyposażony jest w elementy polskiego systemu TOPAZ.

olo
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:52

Nie ma co się zastanawiać to jeden z priorytetów naszej armii.

Mojshe
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:51

Bardzo dobry pomysł.Współpraca z braćmi Żydami wyjdzie nam na dobre.

Jacob
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:27

pełna zgoda.

KrzysiekS
sobota, 8 kwietnia 2017, 08:17

Jest to bardzo ciekawa propozycja nie tylko z uwagi na jeden z najnowocześniejszych zestawów rakietowych ale też strategicznie. Polska i Izrael powinny do tej umowy dołączyć możliwość natychmiastowego wsparcia w pociski kraju który uzna że jego zakłady produkujące pociski zostały uszkodzone lub strategicznie zagrożone.

tom
niedziela, 9 kwietnia 2017, 16:42

podaj choć jeden przykład państwa, z którym Polska choć raz dobrze wyszła...trzeba próbować

tersis
sobota, 8 kwietnia 2017, 22:24

Podaj Krzyśku chociaż jeden jedyny przykład w historii Rzeczpospolitej tzn.około 1000 lat gdzie dobrze wyszliśmy na współpracy z obywatelami tego państwa. Obywatele tego państwa jak i samo to państwo nie mają żadnych ale to żadnych zasad. Mało tego za obietnicę Rosji odnośnie zaprzestania wsparcia dla Iranu gotowi są zrobić wszystko ,a już na pewno sprzedać nas i to bez mrugnięcia okiem ,w dodatku z wielką przyjemnością.

xcv
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:50

1250 km - Pocisk balistyczny o takim zasięgu przydałby się najbardziej.

Bolo
sobota, 8 kwietnia 2017, 11:40

100/100. Wystarczy 40-50 takich rakiet i jesteśmy bezpieczni.

dimitris
sobota, 8 kwietnia 2017, 08:02

A ja mam takie pytanie: Rok temu też słyszałem/czytałem już przecież o podobnych propozycjach. Czyli co od tego czasu praktycznego zrobiono? To samo - tyle samo co zawsze ? No to załóżmy się co w tej sprawie zrobione zostanie także przez następny rok. Z przyjemnością taki zakład przegram...

trewa
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:49

Bez przesady z tą ilością rakiet i tak cały system idzie do OT. Powinniśmy kupić 2 x LORA, 12XPredator i tak ze 26 sztuk EXTRA. To w zupełności wystarczy a MON odfajkuje zakup systemu. Oczywiście do osłony magazynu gdzie to będzie sobie lezało zakupimy tak ze 30 pilic.

jacek
piątek, 7 kwietnia 2017, 15:42

według mnie LORA to najlepsza propozycja dla nas, bylibyśmy frajerami gdybyśmy jej nie wybrali...

ursus
piątek, 7 kwietnia 2017, 19:02

Rakiet LORA, to by się nam tak ze 150 przydało, bo to jednak pozwoliłoby używać ich dużo swobodniej, a im dalej przeciwnika odrzucimy tym lepiej. Generalnie ciekawa propozycja.

dimitris
sobota, 8 kwietnia 2017, 08:46

W prawdziwej wojnie, na lądzie, aby faktycznie odrzucić przeciwnika, potrzebowalibyście tysiące, nie dziesiątki rakiet. To w szczególności. Jasne, że dla obrony kraju konieczna byłaby ich faktyczna, rzeczywista produkcja w Polsce.

wakizaszi
niedziela, 9 kwietnia 2017, 17:06

Polska skonstruowała bombę lotniczą termobaryczną, to powinna kupić te pociski i opracować do nich taką głowicę.

Oleum
sobota, 8 kwietnia 2017, 05:36

Izrael najpierw zarobi sprzedajac nam rakiety a potem drugi raz zarobi sprzedajac ich tajemnice rosjanom. Bron powinnismy kupowac od przyjaciol nie od Izreala

Lol
niedziela, 9 kwietnia 2017, 11:47

Już widzę jak Izrael ujawnia jakiekolwiek dane mogące poprawić algorytmy naprowadzana rosyjskich systemów plot, w sytuacji gdy wszystkie państwa arabskie wokół niego, z takich systemów korzystają...

nordx
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:37

czytamy ze zrozumieniem - rakiety mogą być produkowane w Polsce o ile wyrazimy taką chęć. jeżeli będą produkowane w naszym kraju, to również oprogramowanie do nich będzie leżało w naszej gestii. po za tym kilka krajów, a co za tym idzie, kilka sztabów generalnych, nie miało takich dylematów jak ty, a z pewnością specjaliści wiedzą co robią i o czym mówią. rozumiesz prawda?

iyug
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:38

dokładnie, najpierw sprzedali drony Gruzinom, później ich kody Rosjanom...

box
sobota, 8 kwietnia 2017, 03:44

Tylko pytanie czy trzy bataliony to wystarczająca ilość ( nie mówiąc już o tylko 50 rakietach o zasiegu 300km). Wydaje się że taka ilość wyrzutni może być wystarczająca na obwód kaleningradzki ale rakiet i tak powinno być więcej ale co jeśli trzeba będzie walczyć w dwóch miejscach? Ta broń może być kluczowa w razie konfliktu, dlatego powinniśmy dorzucić przynajmniej 2 bataliony do tej liczby żeby w razie potrzeby moc odeprzeć uderzenie z innego kierunku i minimum 200 rakiet żeby starczyło przynajmniej na dwie salwy, bo jedna to trochę mało poważnie wygląda jeśli spróbujemy wyobrazić sobie ewentualne starcie. Większe zamówienie może tez będzie sprzyjać większej polonizacji

nordx
sobota, 8 kwietnia 2017, 13:14

lepsze 3 bataliony niż nic! jeżeli technologia produkcji rakiet zostanie wdrożona w Polsce ich cena relatywnie spadnie, a wówczas, jeżeli będą takie potrzeby, można stworzyć kolejne 3 bataliony, albo 9, choćby po to aby zaspokoić malkontentów.

xyz470
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:56

Na początek EXTRA i będzie extra. Skupić się na jednym produkcie i zamawiać w jak największej ilości, aby obniżyć koszty jednostkowe. Tu nie ma co główkować i przedstawiać rożnego rodzaju kombinacje. Małe ilości rakiet LORA to żadna realna siła. Langusty i Lynx z EXTRA w możliwie jak największych ilościach. To ma być jak najtaniej i jak najwięcej, bez zbędnego eksperckiego podejścia, które prowadzi donikąd.

KrzysiekS
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:41

Dal wszystkich nieuważnie czytających LYNX może wystrzeliwać pociski: LORA o zasięgu 400 km , Predator Hawk o zasięgu 300 km, Extra o zasięgu 150 , Accular o zasięgu 40 km (można go wystrzeliwać również z Polskiej Langusty) kwestia konfiguracji wyrzutni.

Gracz
sobota, 8 kwietnia 2017, 01:18

System jest ok, zwłaszcza jeśli chodzi o rakiety Extra. Nie przeceniałbym natomiast Lory - skuteczność tych rakiet w środowisku nasyconym współczesną obroną przeciwlotniczą będzie znikoma ze względu na krzywą balistyczną a co za tym idzie łatwą wykrywalność i długi czas dolotu. Jakkolwiek marketingowcy się nie będą starali, manewrowość rakiety balistycznej jest mocno ograniczona i znacząco zmniejsza zasięg. Na takich odległościach znacznie skuteczniejsze będą pociski manewrujące typu JASSM.

Zbulwersowany podatnik
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:38

Skoro Lora to kontener z dwoma pociskami to 50 sztuk wystarczy nam na zaledwie 25 Jelczy. Czy nie powinniśmy pomyśleć o tym aby wszystkie pojazdy w tym programie zostały wyposażone w ten system (ponad 50 sztuk) oraz zapas amunicji na kolejną salwę? Oczywiście bardzo dobry i rozbudowany system, tylko nośników za mało.

sarin
niedziela, 9 kwietnia 2017, 14:40

Izrael w czasie wojny gruzińsko -rosyjskiej okazał się zupełnie niesolidnym dla Gruzji partnerem sprzedając kody rakiet gruzińskich swojej produkcji rosyjskiej armii !!!!!!!!!!!!!

Extern
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 10:51

Nic nie sprzedał za pieniądze, tylko się podobno wymienili z Rosją danymi technicznymi swoich broni które sprzedawali swoim wzajemnym wrogom. To oczywiście niewiele lepiej i właściwie dla Gruzinów bez różnicy dlaczego producent ich broni ich zdradził. A dla nas to powinna być na zawsze lekcja jak ważne jest posiadanie własnych kompetencji w uzbrojeniu, systemach elektronicznych, zwiadzie itd. Więc trudno że w naszym przemyśle "drogo, źle, długo" musimy przejść ten bolesny etap aby w razie czego nie skończyć jak Irakijczycy którzy na francuskich radarach nie widzieli samolotów koalicji anty Irackiej.

DPanc
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:10

Tylko jeśli dostaniemy kody zrodlowe - inaczej sprzedadzą Nas Rosji jak Gruzinow

Młody
sobota, 8 kwietnia 2017, 23:47

Powinni pozyskać trzy typy rakiet jakie są proponowane Exstra zasięg 150km Predaro Hawk 300km i LORA 400km oraz polskie Feniksy 70km.Do tego zapewnić drony i samoloty rozpoznawcze.

KrisNY
niedziela, 9 kwietnia 2017, 17:03

A kto za to wszystko zaplaci? Za taki pelen wypas...To ze powinni to oczywiste ale niema pieniedzy na wydziwianie

amator
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:04

Wszystko fajnie. Tylko, że tych zestawów i rakiet to my potrzebujemy z 2 razy więcej co najmniej (zwłaszcza rakiet Lora). I nie tylko tego zresztą. My nie mamy głębi strategicznej, więc w przypadku ewentualnego konfliktu musimy tą głębie próbować pozyskiwać. A do tego potrzebna jest projekcja siły. Dużej siły. Tak więc nasza armia musi iść nie tylko w kierunku defensywnym, ale w dużej mierze i ofensywnym.

dimitris
sobota, 8 kwietnia 2017, 13:20

A jak oceniacie Państwo ? Ile takich pocisków, w salwie, potrzeba byłoby, by zniszczyć jedną, spodziewającą się ataku odwetowego, rosyjską bazę ? Ile takich baz mamy w pobliżu Polski ? Ile pocisków i o jakich zasięgach potrzeba jeszcze także do dewastacji rosyjskiej struktury paliwowo-energetycznej ? Tak by Rosja z góry uznała napaść na nas, za zbyt dla siebie szkodliwą i przestała w końcu trenować ją ? - A dopiero oprócz tego pytanie: A ile takich pocisków potrzebują wojska lądowe, dla celów taktycznych ? - Czyli razem ile ?

Forteca
niedziela, 9 kwietnia 2017, 14:34

Trzeba kupić tyle na ile nas stać. Rosja ma budżet wojskowy ok 70-80 mld $, czyli w porównaniu z USA (750 mld $) dziesięć razy mniejszy, a się nie załamuje!

Al.S.
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:53

Do takich celów służy taktyczna broń jądrowa, której nie mamy i pewnie długo nie będziemy mieli. W działaniach obronnych wystarczy, że wyłączymy daną bazę na kilka godzin i tym samym na jakiś czas zmniejszymy zdolności lotnictwa przeciwnika do operowania w interesującym nas obszarze. W takim celu na jedną bazę wystarczą dwa-trzy pociski z głowicami do niszczenia bunkrów, którymi zniszczymy lub uszkodzimy składy paliwa bazy. Jeden-dwa pociski z głowicą kasetową zrobią wyrwy na drogach kołowania i pasie startowym, oraz pozostawią miny z zapalnikami czasowymi, które będą przez kolejnych kilka godzin wybuchać, skutecznie uniemożliwiając szybką naprawę. Wystarczy jeden krater w środku pasa, aby do czasu pełnej naprawy nie mogły z niego operować szybkie samoloty odrzutowe. Czyli nawet jeden pocisk może uszkodzić bazę na tyle, aby na kilka godzin wyłączyć ją z operacji lotniczych. Oczywiście, taki moment przewagi wykorzystamy wyłącznie wtedy, kiedy będziemy posiadać lotnictwo, które pozwoli rozszerzyć dokonany w ten sposób wyłom. Ale bazy to nie jedyny cel. Na przykład radary stacjonarne, takie jak rosyjski Woroneż, mimo buńczucznych zapewnień o jego znakomitej obronie, są wrażliwym celem dla takiego ataku, a ich utrata spowodowałaby potężną wyrwę w możliwościach WRE u przeciwnika. Innym celem mogą być np. mobilne wyrzutnie OPL, informację co do położenia których można pozyskiwać z samolotów ELINT, bądź AEW&C. Oczywiście, jeszcze trzeba je mieć..

KrzysiekS
niedziela, 9 kwietnia 2017, 14:09

Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi proponuję żeby Polska rozpoczęła samodzielnie prace nad systemami rakietowymi za jakieś 30 lat będziemy mieli własny system odpowiadający obecnym wymaganiom. I nie damy ani grosza dla nikogo (a że i tak będzie nas to kosztowało więcej a co tam stać nas.)

WojtekMat
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 08:22

" 30 lat będziemy mieli własny system odpowiadający obecnym wymaganiom" Czyli innymi słowy kosztem olbrzymich nakładów uzyskamy sprzęt przestarzały o jakieś 30 lat...

Z prawej flanki
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:51

Niestety liczba rakiet żenująco mała... Zdecydowanie lepiej było by zmniejszyć liczbę wyrzutni w batalionie, nawet do 12, byle by pocisków o zasięgu 300km było przynajmniej 100 szt.

Gość
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:47

Myślę ze oferta IMI Systems jest interesująca i co najważniejsze daje możliwości pozyskania tych technologi. Na pewno warto podjąć rozmowy z Izraelczykami ,jest szansa na by partnerzy się dogadali.

KrzysiekS
niedziela, 9 kwietnia 2017, 13:50

Przeczytałem wypowiedzi : tersis, stach, Bretan. Przypominam mamy 2 możliwości gorszą pod względem wojskowym i przemysłowym z USA od LM (a jak na offsecie przy F16 wyszliśmy nie muszę pisać). Druga według mnie lepszą od Izraela. Przypominacie wszyscy Historię wobec tego ja wam przypomnę kto zdecydował oddać nasze ziemie pod opiekę Stalina jeszcze w czasie II wojny światowej. W handlu bronią nie ma sentymentów tak jak i w polityce ważne są interesy danych państw.

proboszcz
wtorek, 25 kwietnia 2017, 09:11

Sami Polacy zdecydowali o oddaniu ziem wschodnich.Przypomnę ci 17 09 1939 I sławny rozkaz idioty Rydzy który brzmiał Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć.

Kowal
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 11:12

Jesteś niedoinformowany. Offset F16 został zrealizowany na poziomie satysfakcjonującym stronę polską. Zanim zaczniesz pisać cokolwiek to doczytaj.

panburz
niedziela, 9 kwietnia 2017, 18:28

Dopowiem jeszcze, na wyposażenie podstawowe izraelskich wojsk lądowych właśnie jest wprowadzany system lynx. W zbliżonej konfiguracji jak proponowana Polsce. Nie sądzę by jakikolwiek kraj, łącznie z Izraelem, pozbywał się przewagi, "sprzedając" komukolwiek "kody" swojego podstawowego i najnowocześniejszego uzbrojenia. Ale ponieważ wszystko dziś jest możliwe, dla pełnej polonizacji zarówno Extra jak i LORA, zamawiane ilości powinny uzasadniać ekonomicznie PEŁEN transfer technologii do Polski. Choćby kosztem umowy wieloletniej (10-15 lat) i zamówienia setek LORA i tysięcy Extra. Również dla nas program Homar stanowi podstawowe wyposażenie. I główny środek uderzeniowy wojsk lądowych. Dlatego śladowe ilości zamówienia mijają się z celem. Porównać to można do zamówienia NDR. Najpierw 1, potem jeszcze jeden, teraz mówi się o trzecim... za trzy lata zaczniemy się zastanawiać nad następnym. Czy nie jest przypadkiem tak, że podpisanie te 7 lat temu umowy ramowej na 5 dywizjonów w ciągu 12 lat z opcją na 3 następne dało by nam możliwość negocjowania lepszych warunków polonizacji? Choćby włączenie w system naszych radarów brzegowych co jako opcja proponowane jest dopiero przy zamówieniu trzeciego...

Arkadiusz
niedziela, 9 kwietnia 2017, 21:52

Powinniśmy razem z Usa zintegrować nasze bomby termobaryczne z F-16 albo z jakimiś wyrzutniami rakietami ziemia powietrze o dużym zasięgu to by dało do myślenia agresorowi !

Extern
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 10:30

Najlepiej jakby jakoś wstawić LBPP-100 do AGM-154-JSOW aby nie trzeba było podlatywać zbyt blisko.

as
niedziela, 9 kwietnia 2017, 21:40

OPL i Homar to PRIORYTET trzeba jak najszybciej to zrealizować !

Marek1
sobota, 8 kwietnia 2017, 11:47

MON-u ta oferta NIE zainteresuje. Dlaczego ? Jak zwykle nigdy się nie dowiemy,

Koval
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:41

Jak by wybrali konkretne uzbrojenie to by się okazało, że tysiące "ekspertów" od "zastanawiania się" już nie są potrzebni. To pokaźna grupa ludzi w MON. Tak więc będziemy "zastanawiać się" tak długo jak się da.

oset
poniedziałek, 22 maja 2017, 11:17

59 Tomahawków odpalono nie tak dawno w stronę syryjskiej bazy lotniczej. Szkody ... wątpliwe. Czy tego typu rakiety (a nawet o mniejszej sile rażenia) i w ilościach kilkudziesięciu sztuk to jakakolwiek realna siła taktyczna ?

iih
czwartek, 25 maja 2017, 23:28

Wątpliwe bo dostali wcześniej ostrzeżenie o ataku żeby nie zatłuc rosyjskich żołnierzy.W normalnym konflikcie to nie nastąpi.

VictorVector
wtorek, 30 stycznia 2018, 22:59

@iih:To w razie agresji FR ich wojska nie będą się spodziewać kontry? Uprzedzę malkontentów: \"Jak kupią kody, to nie!\"

Arado
piątek, 7 kwietnia 2017, 21:42

Ciekawa oferta i warta ropatrzenia a nawet moze najlepsza.Dla informacji Izrael importuje z Polski autobusy Solaris, jezdzi ich w Izraelu juz ponad 100.Kraj maly a otwarty na import polskich towarow...

Lash
sobota, 8 kwietnia 2017, 07:57

Co jeszcze bardziej.ciekawe za 60%wartosci autobusów solaris musi robic zakupy w izraelu. Głownie profile aluminiowe

OIO
środa, 17 maja 2017, 11:21

Izraelska propozycja jest jako jedyna rozsądna pod względem taktycznym i ekonomicznym bo oferuje mam właściwie "stoły startowe " z których można odpalać całą gamę pocisków z różnymi głowicami w tym kasetowymi pozwalającą na elastyczniejsze i ekonomiczniejsze wykorzystanie w zależności od celu po drugie pozwala na strzelanie amunicją postradziecką Grad ( nasz FENIKS) i Uragan A do tych zafascynowanych " super " bronią z USA dam przykład jak Holendrzy przyjechali do Drawska z MLRSmi zazdrościli nam tanich w użytku Gradów Obawiam się że jeśli wybierzemy opcje USA dojdzie do sytuacji z września 1939 gdzie zmarnowano szanse zatopienia niemieckiego niszczyciela odpalając jedną torpedę zamiast 3-4 bo torpedy są bardzo drogie i niewolno ich marnować I nasze wojsko będzie skazane na wsparcie w stylu "domawiamy cel niewart ostrzału (za tani ) "

VII zmiana
środa, 10 maja 2017, 14:42

Przeniesiona do Polski ? Tak jak "produkcja" ppk Spik ? Nie dziękuję już raz to przerabialiśmy.

Terex
piątek, 12 maja 2017, 22:15

to przecież nasza wina była... 1997 rok, wrzesień minister z rządu SLD podpisał kontrakt na produkcję NT-D (pierwowzór spike) do Polski i Spike w drugiej kolejności... 1997 październik - Rząd AWSu (dzisiaj PiS) zerwał ten kontrakt to izraelczycy zbudowali fabrykę w Niemczech... potem wróciliśmy w łaskę i tak do nich..

bubek
poniedziałek, 15 maja 2017, 09:50

Super propozycja!

stary
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:44

Uważam że to powinno być na już.A o resztę martwić się póżniej.

Autor
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 11:40

Brać, kupować, nie przebierać, szybko zrobić no i czekać.

Niejestemrobotem
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 18:02

Jeśli produkcja w Polsce będzie przeznaczona nie tylko na nasz rynek i Skarb Państwa oraz polscy przedsiębiorcy też z następnych zamówień uzyskają korzyści w postaci $, to myślę, że to dobry interes.

Afgan
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:38

Mam nadzieje że weźmiemy ten system i to szybko. Maksymalny zasięg pocisku LORA to około 430km, więc byśmy mieli odpowiedź na Iskandery. W przypadku natomiast przystąpienia Polski do Nuclear Sharing pociski te mogłyby stać się elementem tego systemu.

KrzysiekS
sobota, 8 kwietnia 2017, 12:57

KrzysiekS->Afgan Nie mamy lepszej oferty pod względem uzbrojenia, myślę też że i przemysłowej (USA nam nie da możliwości produkcji). Pytanie kiedy się dogadamy i za ile. Tak jak pisałem wyżej powinna być też umowa między rządowa o wsparciu w dostawę pocisków dla kraju zagrożonego. Pozdrawiam

b
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:35

Wezma, Izrael ustapil w transferze technologii, pod naciskiem USA bedziemy mieli napedy do stunnera ( nie bez wplywu bylo usuniecie powiazanych z WSI = rosyjskimi sluzbami oficerow )

ArtiDiTu
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:04

Wg. Jane's IMI pracuje nad nową generacją pocisków o zasięgu od 350 do 500 km. Lora nie jest już dla Izraela tak nowoczesna ( debiut 2011) , dla nas jak najbardziej potrzebna. Brać z licencją !

fefe
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:51

Produkcja produkcja produkcja , no chyba nie dadzą nam technologii produkcji głowicy naprowadzającej??? Tak jak ze spike

WojtekMat
sobota, 8 kwietnia 2017, 06:45

A ty byś to sprzedał ? Bo ja nie. To jest zbyt ważne know-how aby się tego ot tak pozbywać. Możemy choć to spróbować opracować samemu. Ważne, że i tak dają więcej niż inni. Praktycznie całą resztę. Produkty "Made in USA" możemy co najwyżej malować. Oferta jest bardzo ciekawa. W ogóle współpraca z przemysłem Izraelskim jest bardzo perspektywiczna. Oni mają technologie na poziomie USA i bardzo małe moce produkcyjne. A więc muszą być bardziej zorientowani na sprzedaż licencji i produkcję u odbiorcy niż na sprzedaż gotowych produktów.

Willgraf
środa, 19 kwietnia 2017, 16:28

POLSKE ogranicza jeden brak ! Jego wyeliminowanie wykluczy potrzebę kupowanie czegokolwiek spoza POLSKI ! ...tym brakiem jest brak technologi produkcji odpowiedniego paliwa do rakiet jak i ładunków miotających do amunicji NATO 120mm rozwiązanie problemu pozyskania technologi i produkcji odpowiedniego paliwa rakietowego daje nam możliwość tworzenia własnych rakiet i systemów ... DLACZEGO NIKT tego nie stawia tak JASNO ?

gnago
niedziela, 21 maja 2017, 19:49

Technologia wcześniej była w końcu to PRL z Meteorem była trzecim krajem co to osiągnęła granicę kosmosu tj ok 100 km wysokości. Gdyby wtedy nie wygaszono a doinwestowano.............. A i nic się do dziś nie zmieniło zignorowano i stłamszono Łągiewkę , nawet media nic o jego śmieci nie podały

KrzysiekS
piątek, 21 kwietnia 2017, 19:49

KrzysiekS->Willgraf Może czas to kupić razem z systemem?

stach
niedziela, 9 kwietnia 2017, 10:23

Jaką i skąd możemy mieć pewność, że Żydzi w krytycznej sytuacji nie przehandlują kodów czy czegoś tam?

polonofil
sobota, 27 maja 2017, 11:00

Właśnie nie ma 100% gwarancji, a doświadczenia z Gruzji raczej są negatywne co do ich lojalności biznesowo-militarnej. Dlatego można od nich kupić ten sprzęt WYŁĄCZNIE PRZY 100% POLONIZACJI.

KrzysiekS
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:20

Tak jak pisałem jest to najlepsza propozycja z uwagi na zasięg podstawowej rakiety Extra dodajmy do tego resztę propozycji i nie mamy niczego lepszego (są to jedne z najnowocześniejszych rakiet). Pozostaje tylko mała reszt: zanim się zdecydują rozpiszą przetarg wyłonią zwycięzcę, uzgodnią szczegóły umowy w końcu ją podpiszą to trochę minie. Tak za 2-3 lata może podpiszą kontrakt.

Sky
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:13

Jeśli z produkcją rakiet w Polsce to na pewno lepsza propozycja niż HIMARS. Zasięgiem też góruje zarówno nad Amerykańską propozycją jak i Lynxem.

edi
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:05

Ale patrz przy max zasięgu mała głowica 250 kg co trzeba zauważyć. ATACMS ma < 2 x cięższą głowicę przy 300 km zasięgu. A to jest ważne gdy walimy w umocnione obiekty.

KrzysiekS
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:32

KrzysiekS->Sky To jest właśnie cała gama pocisków dla systemu LYNX.

lopo
piątek, 7 kwietnia 2017, 20:29

ciekawa propozycja. decyzje panowie decyzje

I co dalej
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:09

A cena?

Kisiel
sobota, 8 kwietnia 2017, 09:02

Te 50 rakiet to ile będzie w jednostkach a nie ogólnie dla nas, jeśli wszystkie lynx by strzeliły to max 50 rakietami LORA. To ile będziemy mieli ich na składzie będzie zależeć od nas

Pytam
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:03

Czy nie ogranicza nas traktat INF w stosunku do Lory?

Davien
piątek, 7 kwietnia 2017, 18:15

Traktat INF dotyczy wyłacznie USA i Rosji. Nas dotyczy MTCR ale LORA nie podpada pod niego z uwagio na to że jej głowica nie ma masy 500+kg

Pablo
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:49

Nie. To traktat między USA a Rosją. Nie dotyczy ani Polski, ani Izraela.

olo
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:20

INF podpisały USA i ZSRR a nie Polska. Po drugie Rosja już je złamała ten traktat patrz Iskander i Kalibr.

MP
piątek, 7 kwietnia 2017, 17:04

INF dotyczy odpalanych z lądu nuklearnych i konwencjonalnych pocisków balistycznych i pocisków manewrujących o zasięgu od 500 do 5500 km.

KrzysiekS
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:57

Czy Rosję ogranicza nas traktat INF w stosunku do Iskandera-M?

Afgan
piątek, 7 kwietnia 2017, 16:11

Traktat INF dotyczy Rosji i USA oraz pocisków o zasięgu 500-5000km. Poza tym Rosja złamała INF, więc ten traktat nic nie znaczy.

KrzysiekS
sobota, 22 kwietnia 2017, 14:41

Homar jest jednym z ważniejszych programów w dodatku obrony o dużej sile rażenia ta propozycja wydaje się być najlepsza kwestia szczegółów w umowie żeby znowu nie było jak przy F-16. PS dla tych co znowu będą negować (odnośnie offsetu za F-16) proszę przeczytać raport NIK chyba z 2006 r. zmiany były żeby Polska nie wyszła na ....

Bretan
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:21

Przypominam, że Izrael sprzedał broń (drony bojowe) Gruzji a następnie udostępnił Rosji dokumentację i kody. W 2008 Gruzja mogła sobie drony wsadzić. Coś jeszcze na ten temat?

Kiks
niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:22

Jakim cudem chcesz mieć wpływ na broń, skoro miałbyś je z kodami źródłowymi, które możesz sobie dowolnie zmodyfikować? Myślisz? A akurat w modyfikacjach jesteśmy całkiem nieźli.

Tweets Defence24