Indyjskie Igły w odpowiedzi na chińskie śmigłowce

25 sierpnia 2020, 12:41
111691018_1796652703811154_5184964787253572546_o
Fot. Ministerstwo Obrony Indii, oficjalne konto na Facebooku
Reklama

Indyjskie siły zbrojne zwiększyły swoją zdolność do zwalczania nisko lecących celów w rejonie rozgraniczenia z Chinami. W obszarze niedawnych starć pojawiły się bowiem rosyjskie systemy klasy MANPADS Igła. Ich dyslokacja ma ograniczyć możliwość wystąpienia naruszeń przestrzeni powietrznej przez chińskie śmigłowce, nader aktywne w okresie kryzysu indyjsko-chińskiego.

Żołnierze indyjscy z Igłami mają przede wszystkim pozwalać na zwiększenie zdolności do odstraszania i potencjalnego zwalczania śmigłowców oraz nisko lecących samolotów. Trzeba bowiem przypomnieć, że dotychczasowe napięcie indyjsko-chińskie miało i ma przełożenie również na zwiększone nasycenie rejonu rozgraniczenia zróżnicowaną gamą statków powietrznych obu państw.

Dziś indyjskie patrole z ręcznymi systemami MANPADS miały pojawić się na kluczowych wzniesieniach, kontrolowanych przez Indie wzdłuż granicy. Ich obecność ma być w pierwszej kolejności wymierzona w chińskie śmigłowce, które zdaniem indyjskich mediów częstokroć dokonywały lotów tuż przy linii rozgraniczenia, a być może nawet wlatywały w przestrzeń powietrzną Indii. Pojawienie się MANPADS na stanowiskach obsadzonych przez żołnierzy indyjskich ma ograniczyć swobodę pilotów chińskich w tym rejonie.

Indyjskie media nie wspominają wprost o typie systemu dyslokowanego na linię rozgraniczenia, jednak filmy i fotografie wskazują wyraźnie na rosyjskie Igły. To kolejny sygnał, świadczący o szerszym wzmacnianiu systemu kontroli przestrzeni powietrznej przez Indie. W rejonie rozgraniczenia mają już pracować nowe stanowiska radarowe, mowa jest również o dyslokacji zróżnicowanych systemów obrony przeciwlotniczej. Indie przesunęły w rejon nawet swoje morskie samoloty patrolowe, tak aby mogły wesprzeć misje zwiadu i rozpoznania. Wzmocnione zostały zdolności indyjskich sił powietrznych w zakresie misji typowo myśliwskich, gdyż od maja w tym rejonie operują także Suchoje Su-30MKI uważane, za kluczowy oręż New Delhi, a także myśliwce MiG-29K, stworzone jako samoloty pokładowe dla lotniskowców.

Strona indyjska ze szczególną uwagą ma przyglądać się rosnącym możliwościom Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w sferze rozbudowy baz lotniczych Hotan, Gar Gunsa, Kashghar, Hopping, Dkonka Dzong, Linzhi, Pangat w Xinjiangu oraz Tybecie. Podkreśla się bowiem, że Chińczycy w ostatnich latach dokonali tam znaczącego usprawnienia w zakresie zwiększenia możliwości pasów startowych, inwestycji w schronohangary dla własnych maszyn, etc. Liczna obecność chińskich śmigłowców w sytuacji kryzysu jest przede wszystkim wiązana z rozbudową bazy Linzhi, gdzie zwiększono znacząco liczbę lądowisk, pozwalając na większą liczbę startów i lądowań maszyn operujących nad linią rozgraniczenia z Indiami.

Trzeba zauważyć, że Igły znajdują się w przypadku indyjskich sił zbrojnych na wyposażeniu zarówno jednostek wojsk lądowych, ale również tamtejszych sił powietrznych. Co ciekawe, kluczowe nadal dla indyjskich sił zbrojnych starsze Igły-M są właśnie zastępowane Igłami-S. Proces pozyskania tych ostatnich od Rosjan rozpoczął się od 2018 r., kiedy Rosoboronexport został zwycięzcą przetargu na indyjskie systemy VSHORAD za ok. 1,5 mld dolarów (na kontrowersje wokół procedury przetargowej miały zwracać uwagę konkurencyjne koncerny Saab i MBDA, oferujące RBS-70 i Mistrala).

Plany przewidują nabycie 800 wyrzutni i ponad 5 tys. pocisków do nich jednak ich pozyskiwanie dotąd się przeciągało. Obecnie mówi się, że Indie mogą pozyskać systemy Igla-S od Rosjan właśnie na fali zakupów alarmowych, wokół eskalacji kryzysu z Chinami. Pojawiały się również sugestie o możliwości osadzenia produkcji tego systemu w samych Indiach w oparciu o lokalne przedsiębiorstwa z branży zbrojeniowej. Co więcej, w samych Indiach Igły-S budziły kontrowersje w związku z zablokowaniem możliwości ich zmiany w procedurze przetargowej na pociski 9K333 Wierba.

 JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
versor
środa, 26 sierpnia 2020, 14:46

Mogli kupić Gromy-M które są lepsze od Igły-S tak samo zresztą jak Piorun deklasuje Wierzbę no ale zakupy alarmowe idą w ilość a nie jakość

Mickey93
środa, 26 sierpnia 2020, 18:34

Gdyby wiedzieli o nich to pewnie by kupili. Tak działają nasi "handlowcy" z pgz

?
środa, 26 sierpnia 2020, 14:14

Jak myślicie, kto wygra to starcie? Chińskie śmigłowce czy hinduskie Igły?

Gnom
środa, 26 sierpnia 2020, 16:45

Amerykanie i Rosjanie.

Andrettoni
środa, 26 sierpnia 2020, 09:06

Indie robią w Rosji liczne zakupy - stąd zakup takiej drobnostki jak Igły również z tego kraju. To tak jak my z USA. Niestety to nie wojsko decyduje tylko politycy.

Imperator z Bristolu
wtorek, 25 sierpnia 2020, 19:57

Za te 1.5 mld usd dostaną starą igłą

SamJo !!
środa, 26 sierpnia 2020, 09:08

Ja bym ustawił automatyczne niszczenie celów nisko lecących i swój-obcy i po problemie !! Jak coś zleci to automat zadziała , żeby nie było na żołnierzy !!! Spadnie coś na nasza stronę odholować głębiej i spokój na sprawdzenie co to jest !!

Marcin
wtorek, 25 sierpnia 2020, 18:32

Jakoś dziwne, nie kupili jakoby najlepszych pocisków Grom? co to strącają 100% dronów nad Wickiem

Fanklub Daviena
wtorek, 25 sierpnia 2020, 15:22

Nie chcieli najlepszejszych na świecie Stingerów? I Szwedom chyba sufit na głowę upadł jak się dziwią, że "przenośny" RBS 70 (jedyne 87 kg) z chorym systemem naprowadzania (ma on swoje zalety, ale potrzebuje świetnie wyszkolonych operatorów, inaczej się totalnie nie sprawdza, a Igłę mogą obsługiwać pastuchy. Ten system naprowadzania jest ok na pojazdach czy stacjonarny ale nie jako przenośny dla żołnierzy!) przegrał z Igłą-S... :)

Nikt
środa, 26 sierpnia 2020, 15:16

A Stingery w ogóle startowały w przetargu?

F
wtorek, 25 sierpnia 2020, 22:22

Indie przeorientowują się na sprzęt zachodni. W 2018 Igły jeszcze wygrały konkurs na MANPADS, ale już w zeszłym roku w konkursie na SPAAG rosyjskie systemy zdecydowanie przegrały z koreańskim. W lotnictwie kontynuują zakupy Su-30 bo do nich już mają infrastrukturę, ale przy zakupie nowego typu myśliwców rosyjskie oferty już Hindusi odrzucili (z Su-57 włącznie) i biorą pod uwagę tylko zachodnie samoloty.

Vasco da Gama
środa, 26 sierpnia 2020, 18:15

Hmmm zachodni sprzęt z Korei. Widziałeś kiedyś mapę świata ? Jeżeli masz takie cudo, to spójrz, gdzie leżą Indie i Korea. I wtedy zastanów się, czy Korea to państwo zachodnie.

G
środa, 26 sierpnia 2020, 10:40

to czemu zakupy interwencyjne są robione w Rosji a nie na zachodzie ? Przy zakupie interwencyjnym nie musisz trzymać się procedur zakupowych.

Davien
środa, 26 sierpnia 2020, 17:42

Przy zakupie interwencyjnym kupujesz to co juz posiadasz i potrafisz obsługiwać a nie cos pod co musisz dopiero budowac logistyke i szkolic ludzi.

Nikt
środa, 26 sierpnia 2020, 15:16

Bo takei zakupy robisz zazwyzaj na sprzęt który już masz lub pochodny jego(np. my z Mi-17)

api
środa, 26 sierpnia 2020, 14:12

Właśnie przy zakupach interwencyjnych zawsze dokupuje się już posiadany sprzęt. Bo już się ma do niego przeszkolonych operatorów / pilotów. W takich sytuacjach nie ma czasu na budowanie nowej infrastruktury i szkolenie żołnierzy na nowy typ sprzętu.

mgr historii
środa, 26 sierpnia 2020, 10:37

W takich warunkach pogodowych wys.nad poziomem morza jakie są w tamtych okolicach to ciężko się lata helikopterów oraz samolotom.To musi być cholernie stresujące dla pilotów

Tweets Defence24