Górski Karabach: walki o strategiczne miasto. Stolica zagrożona?

8 listopada 2020, 16:45
karabach_final
Szusza leży zaledwie około 15 km na południe od Stepanakertu. Mapa: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Reklama

Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oświadczył w niedzielę, że siły jego kraju zajęły ważne miasto Szusza w separatystycznym Górskim Karabachu. Armenia zaprzecza tym doniesieniom. Ewentualne zajęcie Szuszy będzie oznaczało poważne zagrożenie dla stolicy Górskiego Karabachu - położonego zaledwie około 15 km na północ Stepanakertu. Z zagrożonych rejonów ucieka ludność cywilna.

„Ten dzień będzie wielką datą w historii Azerbejdżanu” – powiedział w niedzielę w telewizji Alijew, twierdząc, że siły azerskie zajęły tę strategiczną miejscowość, leżącą kilkanaście kilometrów na południe od Stepanakertu - stolicy separatystycznej republiki.

„Szusza (orm. Szuszi) jest nasza, Karabach jest nasz” – dodał.

Jak informuje Reuters, wywołało to euforię w stolicy Azerbejdżanu, Baku, gdzie tysiące ludzi wyszły na ulice, by świętować.

Władze separatystycznej republiki oraz ministerstwo obrony w Erywaniu zaprzeczyły jednak, by doszło do zajęcia miasta.

„Szuszi pozostaje dla Azerbejdżanu nieosiągalnym marzeniem. Pomimo zniszczeń miasto-twierdza broni się przed atakami wroga” – podała administracja Górskiego Karabachu.

„Walki w Szuszi trwają, czekajcie i wierzcie naszej armii” – napisał z kolei na Facebooku minister obrony Armenii Arcrun Owanisjan.

Zadowolenie z zajęcia Szuszy przez Azerów wyraził wspierający Baku w tym konflikcie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. Gratulując „braciom Azerom”, wyraził nadzieję, że wkrótce „wyzwolona zostanie także reszta okupowanych ziem”. Eksperci zwracają uwagę, że Szusza ma duże strategiczne, ale także kulturowe znaczenie dla obu stron konfliktu. Miasto leży na wzgórzu przy drodze łączącej Karabach z Armenią. Z jego terytorium Azerowie mogliby poprowadzić ofensywę na Stepanakert.

Szusza leży zaledwie około 15 km na południe od stolicy regionu, czyli właśnie Stepanakertu. Przez oba miasta biegnie jedna z najważniejszych dróg w Górskim Karabachu, istotna dla kontroli nad całym tym obszarem. Doniesienia mówią o ostrzale artyleryjskim Stepanakertu. Z zagrożonych rejonów ucieka ludność cywilna, co powoduje zwiększone natężenie ruchu na drogach wiodących na północ. To, że walki przesunęły się bliżej stolicy oznacza, iż Stepanakert może być potencjalnie zagrożony nie tylko ogniem ciężkiej artylerii rakietowej (jak używane przez obie strony konfliktu BM-30 Smiercz i inne podobne systemy), ale i klasycznych systemów lufowych.

Cytowany przez agencję Reutera analityk Thomas de Waal zwraca uwagę, że w Szuszy znajduje się ważna dla Ormian katedra. Z kolei przed wybuchem konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku mieszkała tam ludność azerska, stąd ewentualne zajęcie miasta ma dla Azerów także znaczenie symboliczne.

Nieuznawany na arenie międzynarodowej Górski Karabach to enklawa ormiańska na terytoriach de iure będących częścią Azerbejdżanu. Enklawa jest zamieszkana i całkowicie kontrolowana przez Ormian. W konflikcie o nią w latach 1991-1994 zginęło około 30 tys. ludzi.

Od wznowienia ostrej fazy konfliktu 27 września już trzykrotnie ogłaszano porozumienia o zawieszeniu broni pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. Nie okazały się one trwałe, strony niemal natychmiast oskarżały się wzajemnie o łamanie postanowień. Od nasilenia walk we wrześniu zanotowano już ponad tysiąc ofiar śmiertelnych - żołnierzy i cywilów. 

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Bruce Wayne
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:29

Koniec Górskiego Karabachu jest bliski przypomina to upadek Tamilskich Tygrysów świata tego nie rozumiał i niechciał zrozumieć.Można teraz się spodziewać ludobójstwa Ormian w Karabachu Azerowie to mściwy naród.

hastam
poniedziałek, 9 listopada 2020, 17:13

Istotę sprawy widać bardzo dobrze na GoogleEarth w 3D. Na oko między obrzeżami obydwu miast są jakieś 4 kilometry w linii prostej.

Polak Mały
poniedziałek, 9 listopada 2020, 07:31

Podobno NATO to organizacja mająca na celu obronę, a tu Turcja spokojnie bierze udział w takim konflikcie i świat na to pozwala. To jest w jakimś sensie wojna cywilizacyjna - chrześcijaństwo przeciw islamowi. Jak zwykle to islam jest agresorem, a świat chrześcijański spokojnie to obserwuje.

Obserwator
niedziela, 8 listopada 2020, 21:25

Mapa załączona do rzeczonego artykułu jest nieaktualna... Nie pokazano granicy Górskiego Karabachu... Nie zaznaczono położenia miasta Szuszi (Susa)...

Tweets Defence24