"Zamówienia dla armii amerykańskiej to szansa dla polskich firm"

18 grudnia 2020, 12:13
41954993274_9b3e4f1ed3_c
Fot. U.S. Army

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii przygotowało przewodnik dla polskich przedsiębiorców, który ułatwi im sięganie po kontrakty na zamówienia na potrzeby armii amerykańskiej w Polsce. Wartość tego rynku wynosić ma ok. 200 mln USD rocznie. Przeszkodą jest jednak nieznajomość know-how amerykańskich procedur przetargowych. Przewodnik pt. "Zostań dostawcą wojsk amerykańskich stacjonujących w Polsce" ma to zmienić.

Zobacz także
Reklama

W ostatnich latach rola Polski jako jednego z głównych strategicznych filarów Sojuszu Północnoatlantyckiego wzrosła. W Polsce funkcjonuje 9 baz wojskowych, w których stacjonuje armia amerykańska oraz 5, w których stacjonują wojska państw – członków NATO, w tym także amerykańskie. Bazy te stanowią pewien wydzielony obszar, zamieszkały przez setki osób potrzebujących stałych dostaw towarów i usług. Ponieważ pobyt wojsk amerykańskich finansowany jest ze środków publicznych USA, w bazach obowiązują amerykańskie przepisy dotyczące zamówień publicznych.

Jak zauważa wiceszef MRPIT – prof. Robert Tomanek – zarówno zamówienia armii amerykańskiej jak i szerzej, system zamówień organizacji międzynarodowych, stanowi dla polskich przedsiębiorców szansę na dostęp do pewnego partnera biznesowego, który swe działanie opiera na jakości, a nie tylko konkurencji cenowej. Zamówienia dla armii amerykańskiej w Polsce to szansa dla firm wszystkich branż od najmniejszych mikrofirm po dużych graczy. Dlatego chcieliśmy dać polskim firmom bardzo praktyczne wsparcie, które ułatwi im orientacje w mechanizmach udzielania zamówień przez amerykańską armię w Polsce. Jest nim przewodnik Zostań dostawcą wojsk amerykańskich stacjonujących w Polsce. To kompendium wiedzy dotyczącej rynku zamówień armii amerykańskiej, w którym przedsiębiorcy znajdą podane w przejrzysty i prosty sposób informacje nt. prawa zamówień publicznych USA, sposobu wyszukiwania ofert, omówienie ścieżki aplikacji itd.. W przyszłym roku przeprowadzimy kolejne działania, w tym szkolenia regionalne, które dostarczą polskim przedsiębiorcom know-how dotyczącego zamówień dla armii amerykańskiej.

Reklama
Reklama

Z kolei współautor przewodnika i prezes firmy Poland-U.S. Operations Ronald Farkas zauważa - rosnąca obecność sił USA w Polsce to dobra okazja, by poznać możliwości, jakie daje amerykański system zamówień publicznych, a nawet zostać certyfikowanym dostawcą rządu USA. Chcemy wspierać i pomagać polskim przedsiębiorcom skutecznie uczestniczyć w amerykańskich przetargach w Polsce, a także w konsekwencji szerzej i globalnie. Ważne, aby się nie bać, zarejestrować i składać swoje oferty. Bazy amerykańskie, to szansa na dostawy towarów i usług w wielu dziedzinach. Od usług budowlanych, do dostaw żywności czy usług związanych z codzienną obsługą mieszkańców. To także budowa kontaktów na przyszłość i otwarcie możliwości na obsługę wojsk USA na innych obszarach. Jak na razie, polskie firmy raczej są podwykonawcami, a nie głównymi kontrahentami. Należy to zmienić. Szansę mają firmy każdej wielkości. Przewodnik ma siedem rozdziałów: Dlaczego warto startować w zamówieniach publicznych rządu USA?, Jakie jest prawo zamówień publicznych rządu USA?, Jakie podstawowe kroki trzeba wykonać, żeby zostać dostawcą armii USA? Gdzie szukać informacji o przetargach rządu USA?, Składanie oferty w amerykańskim systemie zamówień publicznych, Jakie dokumenty uzupełniające po ewentualnej wygranej mogą być potrzebne?, Wskazówki oraz rady dla przedsiębiorców. Wiemy, że polskie firmy są konkurencyjne i właściwe wsparcie pozwoli im w pełni wykorzystać szansę związaną z międzynarodowym rynkiem zamówień publicznych – podkreśla Ronald Farkas.

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii planuje w 2021 roku cały cykl wydarzeń poświęconych zamówieniom dla armii amerykańskiej i szerzej zamówieniom organizacji publicznych. Inicjatywy te podejmować będziemy razem z naszymi partnerami z samorządu gospodarczego i terytorialnego. Mowa tu między innymi o seminariach regionalnych, targach gospodarczych, webinariach poświęconych zamówieniom w systemie ONZ i OECD. Jest to cały szereg działań, które jesteśmy w stanie podejmować w oparciu o współpracę angażującą stronę społeczną i gospodarczą, bo tylko w taki sposób możemy skutecznie pomagać polskim przedsiębiorcom i docierać do najmniejszych uczestników rynku – uzupełnia Aleksander Siemaszko z MRPiT.

Pytania na temat sposobu i warunków uczestniczenia w przetargach międzynarodowych, w tym tych dla amerykańskiej armii można kierować do Zespołu Organizacji Międzynarodowych i Zamówień Publicznych w Departamencie Handlu i Współpracy Międzynarodowej MRPiT korzystając z adresu: mzp@mr.gov.pl

Plan dla pracy i rozwoju

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii z myślą o skutecznym wsparciu gospodarki i ochronie miejsc pracy stworzyło wielowymiarowy Plan dla pracy i rozwoju. Składają się na niego działania w trzech kluczowych obszarach: bezpośrednia pomoc, nowy kierunek aktywności i impuls rozwojowy. Pomoc polskim firmom w wejściu na rynek zamówień armii amerykańskiej wpisana jest w część „impuls rozwojowy” w „Planie dla Pracy i Rozwoju.”

Przewodnik "Zostań dostawcą wojsk amerykańskich stacjonujących w Polsce" na zlecenie MRPiT opracowała firma Poland-U.S. Operations.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
zenon
środa, 23 grudnia 2020, 19:53

Znowu szansa

Lejek
piątek, 18 grudnia 2020, 22:53

Jagodzianki już się szykują i żadne podręczniki nie są im potrzebne, no może poza "Małymi rozmówkami polsko-amerykańskimi", he, he.

ramzes
piątek, 18 grudnia 2020, 20:12

Polska armia dostanie od amerykanów złomy z demobilu z lat 1960 tak jak od niemców leopardy

wtorek, 12 stycznia 2021, 02:57

Wojownicy piątej generacji to teraz „złom lat 60-tych”? Pewnie mylisz rzeczy, które dostałeś z Moskwy

Drzewica
sobota, 19 grudnia 2020, 02:20

Siejesz defetyzm, dla kogo obcego pracujesz? Leopardy to filar sprzętowy.

mobilny
sobota, 19 grudnia 2020, 16:06

Obecnie tak ale jakby tak się zastanowić to nie ma szału

Jabadabadu
sobota, 19 grudnia 2020, 12:46

Co nie zmienia sytuacji, że jest to złom.

BUBA
piątek, 18 grudnia 2020, 15:52

To szansa i na szansie pozostanie.

inż.
piątek, 18 grudnia 2020, 15:05

Dla ZSRR to przynajmniej wszystkie nasze stocznie robiły okręty. A ci wyciskają z nas wszystkie soki. Jak cancer na ciele.

Chiny górą
niedziela, 20 grudnia 2020, 11:32

Okręty dla ZSRS były tam sprzedawane poniżej cen rynkowych, w dodatku za ruble transferowe, a sprzęt nawigacyjny do nich był kupowany za prawdziwe pieniądze (było tak dlatego, że okręt tylko z takim sprzętem mógł być dopuszczony do żeglugi). Tego rodzaju kontrybucje rujnowały PRL, jak i inne kraje Ostbloku. Dla kogo pracujesz?

gorol
sobota, 26 grudnia 2020, 23:14

Masz racje a w dodatku jak przypływały na przeglądy to wszystko było zdementowane i stocznie to wszystko uzupełniały we własnym zakresie

kibic
sobota, 19 grudnia 2020, 13:07

Polskie fabryki pracowąły na trzy zmiany, a w sklepach tych towarów brakowało, to gdzie one się podziewały? Uchowaj Boże przed powtórką współpracy z czasów ZSRR.

qwert
sobota, 19 grudnia 2020, 17:42

Polskie fabryki , chłopcze to strajkowały na trzy zmiany , stąd braki w zaopatrzeniu

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 19 grudnia 2020, 12:01

Robiły ale sprzedawały do ZSRR za węgiel który ZSRR od nas brał! a stoczniowcy pracowali za marne grosze a jak śmieli protestować to do nich strzelano.

Marynista
niedziela, 20 grudnia 2020, 18:33

Za węgiel sprzedawany na zachód za dolary poniżej ceny rynkowej PRL kupował z zachodu przenice . Uniknęliśmy w latach 80 dzięki temu głodu . Za dolary kupowaliśmy z ZSRR nowoczesnijszy sprzęt wojskowy . Okrętów wojennych nigdy nie budowaliśmy na eksport i nigdy nie wybudujemy .

leszek
piątek, 18 grudnia 2020, 20:50

Wyposażenie np,nawigacyjne kupowalismy za dolary a spłata w rublach.

BUBA
piątek, 18 grudnia 2020, 17:33

Stoczniowcy robili to prawda ale na koncu na dziekuje to do nich strzelano w drodze do pracy. i winnych do tej pory niema.

Mati
piątek, 18 grudnia 2020, 14:29

Czy mógłby by się ktoś pokusić o jakieś zestawienie, ile Polskę będzie kosztowało stacjonowanie wojsk amerykańskich w Polsce, a ile z tych pieniędzy wróci z powrotem do nas w postaci takich zamówień. Zdaje sobie sprawę z tego, ze kwestie bezpieczeństwa są nieprzecenione, ale uważam, że aspekt gospodarczy jest równie ważny.

alka
niedziela, 20 grudnia 2020, 11:37

Jak możesz sobie z czegokolwiek zdawać sprawę skoro piszesz tekst na zlecenie. Zastanów się lepiej jakie koszty poniesie inny kraj niż Polska tj. twój kraj, a przede wszystkim jego w większości ubodzy mieszkańcy.

Baltazar
piątek, 18 grudnia 2020, 18:00

Ustawa 647 jasno wyjaśnia jaka jest cena tej "nieprzecenionej" przyjaźni. Nawiasem mówiąc uważam, że powinniśmy zacząć ją spłacać, bo i tak jest to nieuniknione.

mobilny
sobota, 19 grudnia 2020, 16:05

Poprawka....ustawa 447

mobilny
sobota, 19 grudnia 2020, 19:21

I nie bo jest to ustawa BEZPODSTAWNA!!!!!!!!!!!!

Narzekacz
piątek, 18 grudnia 2020, 14:10

Hehe dobre sobie, już od 15 lat słyszę podobne teksty.

rob ercik
piątek, 18 grudnia 2020, 14:00

Przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyliśmy też radziecki, to i ten przeżyjemy ... tylko czasu szkoda

Tweets Defence24