Geopolityka

Wspólne zakupy obronne państw nordyckich. Podpisano porozumienie

Fot. Norweskie siły zbrojne
Fot. Norweskie siły zbrojne

Przedstawiciele Finlandii, Szwecji, Norwegii i Danii podpisali w poniedziałek porozumienie wyznaczające ogólne ramy wspólnej procedury udzielania zamówień zbrojeniowych. Porozumienie zawarto podczas odbywającego się w Helsinkach seminarium dotyczącego przemysłu zbrojeniowego krajów nordyckich. 

Rządy Danii, Szwecji, Finlandii i Norwegii uznały, że muszą m.in. wspólnie wypracować i rozwinąć procedury nabywania sprzętu. Szczególną uwagę zwrócono na kwestie efektywności kosztowej, bezpieczeństwa dostawy czy współmierności wyposażenia wojskowego.

Podpisane 9 maja porozumienie to część współpracy jaką kraje rozpoczęły na początku 2015 roku. Przedstawiciele czterech nordyckich krajów zdecydowali wtedy o tym, że państwa te - w obliczu wspólnych zagrożeń - zacieśnią współpracę wojskową. Ministrowie oświadczyli również, że organizowanych będzie więcej wspólnych ćwiczeń wojskowych, nastąpi szersza wymiana danych i doświadczeń w walce z cyberatakami czy wymiana informacji wywiadowczych. 

Aneks, który podpisano w poniedziałek, nie zobowiązuje jednak tych krajów do wspólnego udzielania zamówień. Ustala jednak ogólne warunki i procedury, którymi kierować będą się Dania, Szwecja, Finlandia i Norwegia, promując jednocześnie współpracę w tych kwestiach.  

Podpisanie porozumienia odbyło się podczas Nordic Defence Industry Seminar, które w poniedziałek rozpoczęło się w Helsinkach. Seminarium organizowane jest co dwa lata w ramach nordyckiej współpracy dotyczącej bezpieczeństwa, czyli Nordefco.Tematem tegorocznego spotkania jest współpraca transatlantycka. Na seminarium w Helsinkach pojawili się nie tylko przedstawiciele krajów nordyckich, ale również Stanów Zjednoczonych, Kanady i NATO. Wydarzenie potrwa do 11 maja. 

 

 

Komentarze (4)

  1. panzerfaust39

    Jeżeli forsa zamiast na obronę idzie na socjal to później trzeba kombinować

  2. maniek

    A kiedy coś takiego podpisze V4?

    1. bolo

      Taką umowę powinniśmy raczej podpisać z Rumunią a nie V4.

    2. Max Mad

      Nie ma czegoś takiego jak V4, jak nie raz się okazało każde z tych państw ciągnie w inną stronę i ma inne interesy zazwyczaj sprzeczne z innymi z tej nieformalnej grupy istniejącej na papierze. V4 nie było, nie ma i pewnie nie będzie.

    3. dyzio

      Kierunek V4 może być wykorzystywany przez Polskę jako osłonowy tylko w zakresie politycznym i infrastruktury np. bezpieczeństwa energetycznego. Militarnie w pewnym zakresie jeszcze Rumunia i dalej Turcja. Natomiast kierunek północny jest idealny osłonowo w zakresie militarno-przemysłowym. Współpraca na tym polu znacząco wpłynęłaby na projekcje siły w rejonie Bałtyku. Chodzi mi o architekturę bezpieczeństwa ale również udział we wspólnych projektach przemysłowych i naukowych. Przypominam, że były trzy imperia na osi południkowej- północne (Szwecja), środkowe (Rzeczpospolita Obojga Narodów) i południowe (Imperium Osmańskie). Ich upadki były ze sobą ściśle powiązane. Czas wyciągnąć wnioski z historii i budować południkową Oś Osłonową. Inaczej nie będziemy mieć projekcji na Wschód.

  3. xyz407

    Normalnie, jak należny, bez fajerwerków = duże prawdopodobieństwo skutecznego działania.

  4. Teodor

    To raczej było do przewidzenia, dziwi fakt, iż w tym gronie zabrakło Estonii, która historycznie bodajże była bliżej Szwedów. Możliwe, że ktoś widzi większą możliwość federacyjnej współpracy republik nadbałtyckich, które są w NATO, ale mają populację Izraela, po odliczeniu Rosjan - bliżej im do Gruzji.