Tureckie S-400 w komplecie. Będzie nowe zamówienie?

9 grudnia 2020, 17:14
Zrzut ekranu 2020-12-9 o 12.36.25
Fot. Vitaly Kuzmin (CC BY-SA 4.0)

Strona rosyjska w pełni wywiązała się z dostaw związanych z kontraktem na systemy powietrzne S-400 dla Turcji. Otrzymała też całość ustalonego wcześniej wynagrodzenia – poinformował Siergiej Czermiezow, prezes korporacji Rostec.

Jednocześnie Czermiezow zapewnił, że Rostec jest gotowy do pracy w razie spodziewanego drugiego zamówienia na systemy S-400, nad którym obecnie zastanawia się Ankara. Jak poinformował Rosoboronexport utrzymuje z administracją turecką stały kontakt i "trwają dyskusje" na temat rozwoju współpracy. Jednocześnie powtórzył stanowisko, że systemy S-400 to "złożona technologia", która nie będzie mogła być produkowana w całości w Turcji. W zamian za tą niedogodność, Turcy mają skorzystać na współpracy technicznej w innych obszarach. Być może właśnie na temat dotyczących ich szczegółów trwają obecne rozmowy.

image
Reklama

Decyzja kierunkowa o przyjęciu rozwiązania w postaci zakupu rosyjskiego sprzętu pomimo członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim zapadła bowiem już dawno temu – jeszcze w 2017 roku  i pociągnęła za sobą m.in. wyrzucenie Turcji z programu samolotu wielozadaniowego F-35. Czermiezow odniósł się do tego mówiąc, ze implementacja S-400 w Turcji była szczególnie interesująca, ponieważ po raz pierwszy dokonywano jej w kraju należącym do NATO. Dotychczas Turcy zamówili 4 baterie S-400 Triumf z łącznie 36 wyrzutniami i co najmniej 192 pociskami.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
yaro
czwartek, 10 grudnia 2020, 09:23

Wracając do sławetnej kradzieży elektroniki z ruskiego samolotu dnia ostatecznego okazało się, że (i tu wklejam cytat): "Historia z Ił-80WKP się wyklarowała. Chodzi o maszynę RA-86149, ten samolot nie został zmodernizowany i miał starą awionikę. Co więcej, z maszyny ukradziono tak zwaną awionikę balastową, to znaczy najstarsze, czyli najcięższe bloki, które pozostały na płatowcu w celu zachowania odpowiedniego rozmieszczenia mas. Czyli na 99 % zrobił to ktoś w celu sprzedaży na złom. Ale ktoś z wiedzą, prawie na pewno pracownik Beriewa. Czyli nie jest tak źle jak się wczoraj mogło wydawać. Co nie znaczy, że jest szczególnie dobrze, bo taka kradzież to wciąż kompromitacja dla zakładów. Sam płatowiec to „modernizacyjny dołgostroj”, na którym od lat nic się nie dzieje, prawdopodobnie po przebazowaniu do Taganrogu analiza techniczna zakwalifikowała samolot do spisania i tak sobie tam stoi. RA-86149 w Taganrogu, widać, że to nieeksploatowany od dawna Ił-80WKP, w starym malowaniu." --- zamieszczam tu bo artykułu już nie ma a wątpliwe jest by się pokazało sprostowanie.

czwartek, 10 grudnia 2020, 18:29

Dzięki. Ale kogo to obchodzi?

Ktoś
sobota, 12 grudnia 2020, 16:16

Innych obchodzi, nie jesteś tu jedyny, pozdrawiam

Stirlitz
czwartek, 10 grudnia 2020, 08:40

Teraz mamy odpowiedź skąd taka nieskuteczność ruskich systemów wobec tureckich bezzałogowców ;) dostali od ruskich do rozpracowania systemy plot i teraz efekty widać: tureckie drony sprzedają się jak świeże bułeczki a ruskie systemy masowo są przez nie niszczone ;)

Igor
czwartek, 10 grudnia 2020, 08:34

Specjaliści tureccy podnoszą kwestię braku siciocentryczności S-400, co mocno ogranicza wykorzystanie pełnego potencjału tego systemu. Na współczesnym polu walki ten aspekt zaczyna odgrywać kluczowe znaczenie, co wykazał choćby konflikt azersko-ormiański. Ale niezależny od rozwiązań zachodnich system pozwala bezpieczniej prowadzić asertywną politykę w regionie.

Dawo
czwartek, 10 grudnia 2020, 06:05

Rosyjski sprzęt bojowy, zawsze wymaga nadzoru straży pożarnej. Tak było jak z ich telewizorami.

BUBA
czwartek, 10 grudnia 2020, 01:03

No to mamy szanse zobaczyć S-400 w akcji. W ten sposób Turcja zabezpieczyła się przed Izraelem. Ciekawe czy po rozpoznaniu samolotu Izraela S-400 zdechnie jak uzbrojenie tureckiego F-16?.......................................

Davien
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:10

A niby w jaki sposób S-400 zabezpiecza przed Izraelem?? Bo dla F-35I to dość łatwy cel w razie czego:)

biały
czwartek, 10 grudnia 2020, 14:33

to niby dlaczego USA twierdzą że systemy S-400 mogą nauczyć się wykrywania samolotów f-35

Lord Godar
czwartek, 10 grudnia 2020, 16:10

Jak robi się to specjalnie , to pewnie można .

al2
środa, 9 grudnia 2020, 23:42

Po tempie realizacji tureckiego zamówienia ,widać jak Rosji zależało na tym zamówieniu.Z drugiej strony patrząc jak Amerykanie realizują zamówienia na Patrioty z Europy Wschodniej wnioski nie są zbyt budujące.

rzeszow
środa, 9 grudnia 2020, 22:34

Turcy "dobrze wiedzą, co trzeba zrobić".Jeśli zamówią to znaczy sprzet. jest. bardzo dobry--bo. go sprawdzili- i tyle w temacie ,,jesli. nie. to. kicha,,,,,,

[sic!]
środa, 9 grudnia 2020, 20:49

36 wyrzutni, niemało. Ciekawe co niby by mieli samemu produkować, skoro z Rosji przyleciało. Dodatkowe rakiety?

Davien
środa, 9 grudnia 2020, 21:19

Nic, pierwsze baterie dostali prosto z półki.

Fanklub Daviena
środa, 9 grudnia 2020, 18:46

Jak widać mając do wyboru „kiepskie” S-400 i amerykańskie sankcje zamiast „świetnych” F-35 Turcja wybrałam S-400... :)

male
czwartek, 10 grudnia 2020, 01:18

wybrala xD

ads
czwartek, 10 grudnia 2020, 00:25

Prędzej czy później dojdzie do starcia F-35 vs S-400. Jakiego spodziewasz się wyniku?

Davien
środa, 9 grudnia 2020, 21:18

Bo Turcja myslała że będzie mieć i to i to. A potem prawda okazała się neizwykle bolesna dla Erdogana:))

yaro
czwartek, 10 grudnia 2020, 00:57

Bo Turcja wie, że F35 to szrot z półki i niewiele wnosi do potencjału bojowego państwa które go zakupiło a jest jedynie koszmarnym obciążeniem finansowym.

Davien
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:15

Tak, a kilknaście innych państw nie dość ze ten "szrot" kupuje w ilosciach masowych, nie dość ze inne państwa proszą nawet o zubozona wersję jak Arabowie to Erdogan ma 4 baterie S-400 niezdlone do wykrycia eskadry B-1B i o zerowej skuteczności:)

czwartek, 10 grudnia 2020, 00:02

Jakoś nie widać aby płakał. Do tego popisz co to niby ameryka miała turkom zrobic jakby weszli do syrii. Co zrobili? Turcy nadal częsci do F-35 produkuja. Jak widać zbytnio im na tym samolocie nie zależy.

xawer
środa, 9 grudnia 2020, 21:11

Nie "wybrała" tylko za nią wybrano. Myśleli, że zaszantażują i znowu im się upiecze. A tu zonk, nie ma F35:-) Postawienie się USA było potrzebne Erdo do konsolidacji narodu wokół niego. Długo Turcy będą płacić odsetki za imperialne mrzonki.

yaro
czwartek, 10 grudnia 2020, 00:58

Piszesz oczywiście o F35.

Davien
czwartek, 10 grudnia 2020, 13:16

Nie, o dość już starej, podstawowej wersji S-400 jaka Rosjanie wcisneli Turcji:) I która dla nikogo w rejonie nie jest żadnym zagrożeniem:)

Tweets Defence24