Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

„To moje osobiste zdanie”. Łukaszenka przewiduje termin zakończenia wojny

Aleksander Łukaszenka siedzi - zdjęcie poglądowe
Aleksander Łukaszenka siedzi - zdjęcie poglądowe
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

We wtorek, 3 listopada, w trakcie IV Międzynarodowej Konferencji Mińskiej, prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka, wyraził opinię na temat zbliżającego się końca wojny. Uznał, że wojna na Ukrainie zakończy się w najbliższych miesiącach. Zasugerował też, że Donald Trump zasługuje na Nagrodę Nobla.

Reklama

Łukaszenka twierdzi, że koniec wojny jest bliski

Białoruski prezydent, Aleksander Łukaszenka, w trakcie IV Międzynarodowej Konferencji Mińskiej (03.11) wyraził opinię, że wojna na Ukrainie zakończy się już w najbliższych miesiącach. Ocenił, że obie strony są już na tyle wojną zmęczone, że po prostu musi do tego dojść. Zaznaczył przy tym, że nie ma na myśli zasobów, ale wytrzymałość psychiczną.

„Wojna na Ukrainie zakończy się w najbliższych miesiącach. To moje osobiste zdanie. Wszyscy są wyczerpani, nie ma już sił ani zasobów, wszyscy są zmęczeni. Nie oznacza to, że gdzieś brakuje jakichś zasobów. Rosja ma ich, daj Boże, tyle, że wystarczyłoby dla całego świata. Nie o takich zasobach mówię. Zasobów brakuje już w głowach” – powiedział Aleksander Łukaszenka.

Nagroda Nobla dla Donalda Trumpa?

W dość jak na siebie ciepłych słowach prezydent Białorusi odniósł się też do Donalda Trumpa, sugerując, że prezydent Stanów Zjednoczonych powinien otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla.

Reklama

„Już choćby za to, że Trump nie pozwolił Europejczykom rozpętać konfliktu nuklearnego, należałoby przyznać mu Pokojową Nagrodę Nobla. Niech sobie dostanie tę nagrodę. Człowiek chce –  trzeba mu dać. (…) Sam tego nie rozumiejąc, rzeczywiście powstrzymuje matkę Europę przed trzecią wojną światową, która może zakończyć się konfliktem nuklearnym” – mówił białoruski prezydent.

Warto w tej materii przypomnieć o tym, że w Zatoce Perskiej i okolicach Donald Trump również dzielnie powstrzymuje konflikt nuklearny, którego instygatorem miał być Iran, niestrudzenie usiłujący wymazać z mapy świata Izrael, któren zresztą pogłoski o swej zagładzie zwęszył i w mig Waszyngton zaalarmował – stąd i cała specjalna „operacja Epicka Furia”, bo wojen dawno już nikt nie toczy.

Dodajmy, że z niepośledniego animuszu Donalda Trumpa w wojnie z Iranem i jego bezalternatywnej lojalności wobec Izraela, tylko w okresie od 28 lutego do 8 kwietnia 2026 wyniknęło ponad 1700 ofiar cywilnych, w tym ponad 300 dzieci.

Reklama

Czy wojna zakończy się wkrótce?

Na chwilę obecną naprawdę trudno jest wyrokować czy wojna zakończy się pod koniec tego roku, na początku przyszłego, a być może dwa lata miną, a ta nadal będzie trwać. Niemniej, wyraz upowszechniającego się pragnienia do wojny zakończenia dawał już nawet Wołodymyr Zełenski, sugerując, że Ukraina jest gotowa nawet do ustępstw terytorialnych, jeśli akt ten miałby się przyczynić do zawarcia pokoju.

Widać jednak jak na horyzoncie majaczy już widmo pokoju – Steve Witkoff, amerykański dyplomata, poinformował wczoraj o terminie zbliżających się rozmów pokojowych w Abu Zabi. Czy się cokolwiek z nich urodzi, czy nie – tego nikt nie raczy wiedzieć, jednak gdybyśmy mieli przypuszczać cokolwiek na podstawie wcześniejszych rokowań, to odpowiedź twierdząca byłaby chyba nazbyt optymistyczna. Z drugiej strony, wojna na Ukrainie trwa już niemal pięć lat i niewiele wskazuje na to, by cokolwiek więcej miało się na polach bitew rozwiązać – czas najwyższy na potyczki dyplomatyczne i, miejmy nadzieję, koniec wojny.

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama