- WIADOMOŚCI
Szef wywiadu Estonii: Rosja jest w bardzo złym położeniu. Zmiana możliwa „z dnia na dzień”
Rosja znajduje się pod rosnącą presją militarną, gospodarczą i społeczną, a niezadowolenie z wojny obejmuje również część elit – ocenia Kaupo Rosin, szef estońskiej Służby Wywiadu Zagranicznego. W rozmowie z „The Telegraph” ostrzega też przed możliwością kolejnej mobilizacji i dalszymi rosyjskimi działaniami przeciwko państwom europejskim.
Według Rosina Władimir Putin znalazł się w sytuacji, w której każde rozwiązanie wiąże się z poważnym ryzykiem. Kontynuowanie wojny oznacza dalsze straty i rosnące koszty, natomiast jej zakończenie bez osiągnięcia deklarowanych celów może zostać odebrane jako porażka. – Obiektywnie Rosja znajduje się obecnie w bardzo złym położeniu – ocenił szef estońskiego wywiadu.
Autor. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy
Jednym z problemów Kremla są straty na froncie. Zdaniem Rosina przewyższają one obecne możliwości ich uzupełniania poprzez rekrutację ochotników. Jednocześnie rośnie presja na rosyjską gospodarkę związana z kosztami wojny, sankcjami oraz ukraińskimi uderzeniami w infrastrukturę energetyczną.
Według Rosina problemy są coraz lepiej dostrzegane także przez rosyjskie elity. W ich obrębie nie ma już dominować dyskusja o osiągnięciu „całkowitego zwycięstwa”. Coraz częściej rozważane mają być różne scenariusze zakończenia wojny.
Zmiana może nastąpić bardzo szybko
Rosin nie przewiduje obecnie klasycznej rewolucji ulicznej. Znacznie większe znaczenie może mieć postawa ludzi znajdujących się wewnątrz rosyjskiego systemu władzy. – Jeśli coś zmieni się w Rosji, nastąpi to bardzo szybko i wszyscy będziemy zaskoczeni. Jeśli w ogóle do tego dojdzie, stanie się to z dnia na dzień – powiedział.
Autor. Дмитрий Трепольский/Pexels
Jako przykład wskazuje bunt Jewgienija Prigożyna z czerwca 2023 roku. Oddziały Grupy Wagnera w krótkim czasie zajęły Rostów nad Donem i ruszyły w kierunku Moskwy. Według Rosina wydarzenia pokazały, że rosyjski system może być znacznie słabszy wewnętrznie, niż wynikałoby to z jego zewnętrznego obrazu.
Kolejna mobilizacja?
Kreml stoi jednocześnie przed problemem uzupełniania sił walczących na Ukrainie. Rosin ocenia, że rosyjski aparat państwowy jest przygotowany do kolejnej mobilizacji, choć nie ma informacji o podjęciu ostatecznej decyzji politycznej. Jego zdaniem również rosyjskie społeczeństwo coraz bardziej spodziewa się takiego kroku.
Autor. 53rd Mechanized Brigade/Defense of Ukraine (@DefenceU)/X
Zobacz też 
Zapytany o prawdopodobieństwo nowej mobilizacji, szef estońskiego wywiadu ocenił je obecnie na 50 proc. Nowy pobór mógłby pozwolić Rosji zwiększyć liczebność wojsk, ale jednocześnie oznaczałby ryzyko polityczne i gospodarcze. Mobilizacja z jesieni 2022 roku wywołała falę wyjazdów z kraju i duże napięcia społeczne.
Autor. Wołodymyr Zełenski/X
Rosja kontra NATO
Rosin nie uważa, aby Rosja przygotowywała w najbliższym czasie konwencjonalny atak na państwo NATO. Jego zdaniem odstraszanie Sojuszu nadal działa, a Kreml rozumie znaczenie art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Autor. @GeneralStaffUA/Defense of Ukraine (@DefenceU)/X
Nie oznacza to jednak zaniku zagrożenia. Kluczowe będzie to, jak silny pozostanie Zachód w perspektywie kilku kolejnych lat. Jeżeli państwa europejskie będą zwiększać zdolności wojskowe, wspierać Ukrainę i utrzyma się amerykańskie zaangażowanie w NATO, koszt agresji powinien pozostać dla Moskwy nieakceptowalny.
Jednocześnie Rosja już prowadzi działania przeciwko państwom europejskim poniżej progu otwartej wojny. Rosin wskazuje przede wszystkim na operacje sabotażowe i dywersyjne organizowane przez rosyjskie służby, w tym GRU. Ich celami są m.in. zakłady przemysłu obronnego oraz infrastruktura związana z dostawami pomocy dla Ukrainy. – To jest już niemal wszędzie. Jest to kampania organizowana przez rosyjski rząd, przede wszystkim poprzez GRU. Staje się coraz bardziej brutalna i niebezpieczna – powiedział Rosin.
Autor. Operational Command West/Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa)/X
Szef estońskiego wywiadu uważa przy tym, że określenie „wojna hybrydowa” może być zbyt łagodne wobec części rosyjskich operacji. W przypadku organizowanych przez państwo aktów sabotażu mówi wręcz o „terroryzmie sponsorowanym przez państwo”.
Ocena Rosina wskazuje więc na pozorny paradoks: Rosja jest coraz bardziej obciążona wojną i problemami wewnętrznymi, ale jednocześnie pozostaje poważnym zagrożeniem dla Europy. Dlatego – zdaniem szefa estońskiego wywiadu – kluczowe znaczenie ma utrzymanie wiarygodnego odstraszania NATO.







Wybrane okazje dla Ciebie